Macierewicz zdradza, kiedy system rakiet PATRIOT może zacząć działać w Polsce

System rakietowy PATRIOT. Foto: PAP/EPA
System rakietowy PATRIOT. Foto: PAP/EPA

W radiowych „Sygnałach dnia” minister obrony narodowej Antoni Macierewicz powiedział, że system rakiet Patriot mógłby być dostępny dla Polski od 2019 roku.

Szef MON był pytany, kiedy system rakiet Patriot, który Amerykanie chcą nam sprzedać, „zacznie strzec Polski”.

„Trwają w tej sprawie ostatnie, nawet nie negocjacje, tylko decyzje ze strony MON, które z licencji, które z propozycji amerykańskich zostaną uwzględnione przez Polskę” – powiedział Macierewicz.

Dodał, że z rozmów przeprowadzonych w Waszyngtonie półtora miesiąca temu wynikało, że „pewna konfiguracja, którą oni zaproponowali, byłaby dostępna od 2019 roku”.

Zobacz też: PiS zamierza cisnąć Niemców. Powstanie specjalna grupa ekspertów. To oni wyliczą jakie straty poniosła Polska podczas II wojny światowej

„Równocześnie kończymy rozmowy z polskimi firmami, dotyczące tarczy antyrakietowej bliskiego zasięgu o kryptonimie Narew. Ona będzie gotowa 24 miesiące od podpisania umowy, czyli w bardzo podobnym terminie” – zaznaczył szef MON.

Macierewicz zastrzegł, że „w tej dziedzinie nie ma idealnych rozwiązań, zarówno tarcza jak i miecz są przez obie strony doskonalone”.

„Rosjanie mają bardzo dobry system atakująco-rakietowy i rzeczywiście bardzo groźny. Wydaje się, że system Patriot jest najskuteczniejszym ze znanych na świecie systemów, zwalczających tego typu rakiety, ale nigdy nie można powiedzieć, że mamy absolutne bezpieczeństwo” – mówił.

Tym niemniej, dodał, my „będziemy mieli najlepsze z tych, jakie istnieją na świecie”.

Ponad tydzień temu Departament Stanu zawiadomił Kongres USA, że jest gotowy sprzedać Polsce zestawy przeciwlotnicze i przeciwrakietowe Patriot wraz z elementami systemu zarządzania polem walki IBCS w ramach pierwszego etapu programu obrony powietrznej Wisła.

Zobacz też: Macierewicz formalnie się wycofuje, ale oskarża prezydenta Dudę o sabotowanie rozwoju armii

Oferta władz amerykańskich przedstawiona w ramach rządowego programu sprzedaży sprzętu wojskowego za granicę (Foreign Military Sales – FMS) obejmuje m.in: 208 pocisków przechwytujących PAC-3 MSE koncernu Lockheed Martin, 6 wyrzutni rakietowych M903, cztery stacje radiolokacyjne AN/MPQ-65, cztery stacje kierowania i dowodzenia, części zamienne, oprogramowanie i sprzętu pomocniczego. Propozycja obejmuje tez szkolenie polskiego personelu, pomoc w rozmieszczeniu zestawów i ocenie jego funkcjonowania.

Zgodnie z memorandum z lipca władze amerykańskie przewidują realizację potencjalnej transakcji w dwóch fazach, również offset ma być podzielony na dwa etapy.

Zawiadomienie Kongresu przez Departament Stanu o gotowości do sprzedaży broni jest jednym z ustawowych warunków tego typu transakcji. Po notyfikacji Kongres ma czas do 29 listopada na ewentualne zablokowanie transakcji bądź modyfikację jej warunków. Po upływie tego terminu administracja może sfinalizować porozumienie.

Rozmowy o sprzedaży Polsce zestawów Patriot toczą się w formule międzyrządowej od kwietnia 2015 r. (PAP)

Zobacz też: „Przeraża mnie to, że mają najgroźniejszą broń świata.” Admirał ostrzega – tak wysokiego zagrożenia ze strony Korei Północnej jeszcze nie było

  • scpetyk

    Hmmm…
    Izrael jakimsiś dziwnym trafem z „patriotów” zrezygnował. A Izrael o SWOJE bezpieczeństwo dba jak mało kto. Czy nie warto się uczyć od tych, którzy od kilkudziesięciu lat toczą nieustanną wojnę?

    • taro

      israel ma swoje rakiety i robi swoje testy, my nie mamy ani rakiet ani testow.

      • scpetyk

        To kupujmy izraelskie. Z pewnością są skuteczniejsze, skoro Izrael wybiera swoje zamiast amerykańskich.

        • taro

          czy wiesz, ze one w odpowiednim momencie beda funkcjonowac? moga sabotazowac sterowanie, tylko dlatego, ze ktos im wiecej zaplaci, moga to byc rosjanie, niemcy . Nie pierwszy raz zarabiali na jednym towarze sprzedajac go trzy lub cztery razy.

          • scpetyk

            A Amerykanie to niby nie mogą zablokować „patriotów”? Niemieckie „leopardy” makrela też może w każdej chwili wyłączyć, a pocisków przeciwpancernych do leopardów Polska nie może kupić…

  • POPiSowy lewak

    Jeszce może nawet nie dojść do tej transakcji, ale raczej dojdzie. Tak czy inaczej Macier ma zamiar zapłacić ogromne pieniądze za sprzęt, który nie jest do końca pewny i w dodatku dwukrotnie przekracza budżet Polskiego wojska. Myślę, że przy następnych, mam nadzieje normalnych rządach, tę sprawę powinna zbadać komisja śledcza, a teraz już ktoś powinien zgłosić tę sprawę do prokuratury, bo śmierdzi tutaj afera na kilometr, tylko ktoś z naszej strony, żeby nie ubiegła nas łże-opozycja.

  • POPiSowy lewak

    Jeszce może nawet nie dojść do tej transakcji, ale raczej dojdzie. Tak czy inaczej Macier ma zamiar zapłacić ogromne pieniądze za sprzęt, który nie jest do końca pewny i w dodatku dwukrotnie przekracza budżet Polskiego wojska. Myślę, że przy następnych, mam nadzieje normalnych rządach, tę sprawę zbada komisja śledcza, a teraz już ktoś powinien zgłosić tę sprawę do prokuratury, bo śmierdzi tutaj afera na kilometr, tylko ktoś z naszej strony, żeby nie ubiegła nas łże-opozycja.

  • Janusz Kowalski

    To oczywista oczywistość. Fakt ten nastąpi kiedy Macierewicz będzie mógł je podziwiać zza krat