Morawiecki podjął pierwszą decyzję. Od przyszłego roku ruszy „mózg” państwa. Kolejna instytucja za pieniądze podatnika

Zdjęcie ilustracyjne. / Dostawca: PAP

Centrum Analiz Strategicznych, którego powstanie zapowiedział premier Mateusz Morawiecki we wtorkowym expose miałoby rozpocząć pracę w strukturach Kancelarii Premiera w pierwszej połowie 2018 r. – powiedziała wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Byłby to „mózg państwa” analizujący projekty legislacyjne.

„Domyślam się, że intencją pana premiera jest stworzenie swoistego „mózgu państwa”, czyli miejsca, które z jednej strony będzie sprawnie i szybko analizować wszystkie projekty legislacyjne, jakie są tworzone w poszczególnych ministerstwach, ale także, które są przygotowywane w parlamencie. Po to, by być instrumentem wsparcia decyzyjnego” – wyjaśniła wiceszefowa resortu rozwoju.

Czytaj też: Morawiecki uległ presji i podjął dobrą decyzję. Sprzedaje wszystko, co ma

Emilewicz przypomniała, że było wiele dyskusji na temat powołania takiego centrum w III Rzeczpospolitej.

„Przypomnę, że historia zaczyna się w Rządowym Centrum Studiów Strategicznych, z którym problem był taki, że nie miało ono realnego wpływu na procesy legislacyjne” – zaznaczyła.

Według wiceminister rozwoju Centrum, o którym mówił premier Mateusz Morawiecki ma mieć realny wpływ na procesy legislacyjne.

„Ma mieć zdolność weryfikowania ocen skutków regulacji przygotowywanych przez ministerstwa. Ale także zdolność przygotowywania legislacji wraz z określeniem szerokich konsekwencji społecznych i finansowych” – wyjaśniła.

Czytaj też: PiS się cofa! Właśnie zrezygnowali z przepisów uderzających w obywateli. „Hamowanie autorytarnych zapędów”

Zdaniem Emilewicz, taka jednostka działałaby pod bezpośrednim nadzorem premiera. „Zapewne w strukturach Kancelarii Prezesa Rady Ministrów” – powiedziała wiceminister, choć zastrzegła, że premier Morawiecki nie określił tego jednoznacznie.

Według Emilewicz, analitycy zatrudnieni w Centrum Analiz Strategicznych byliby rekrutowani z rynku. „Jeśli mają mieć zdolność do oceny regulacji i ich wpływu na gospodarkę, domyślam się, że intencją premiera jest poszukanie najlepszych specjalistów, analityków, jacy są na rynku. Być może będzie to na tyle atrakcyjna propozycja, że specjaliści, którzy dzisiaj są obecni w biurach analitycznych międzynarodowych korporacji skuszą się na taką przygodę zawodową, jak praca w „mózgu państwa”” – oceniła.

Jak zaznaczyła wiceminister rozwoju, nie ma jeszcze szacunków związanych z kosztami tego przedsięwzięcia. „Nie robiliśmy szacunków co do kosztów. To jest koncepcja wstępna, deklaracja woli premiera, który został niedawno powołany na to stanowisko. Myślę, że wynika ona z obserwacji – realnego braku takiej instytucji” – powiedziała.

Centrum miałoby powstać już w pierwszej połowie 2018 r. „Podejrzewam, że jest to perspektywa przyszłego roku, a nawet jego pierwszej połowy” – wskazała Emilewicz.

Wiceszefowa resortu rozwoju podkreśliła, że powołanie takiej instytucji jest ważne z dwóch powodów. „Jednym z postulatów, które (…) przedstawił w swoim expose premier Morawiecki była kwestia jakości stanowienia prawa. Żebyśmy nie mieli wątpliwości, że ustawy, które tworzymy w momencie wejścia w życie generują jakieś luki czy okazuje się, że są niedoskonałe albo generują konsekwencje, których ustawodawca nie przewidział” – wyjaśniła. Dodała, że „dobre prawo to prawo, które jest oczekiwane społecznie, które naprawia, usprawnia nam życie, a nie utrudnia”.

„To jest cel podstawowy, jaki przyświeca stworzeniu takiego Centrum” – powiedziała.

Druga istotna kwestia to, jak dodała, „wsparcie decyzyjne dla premiera”. „Bo dzisiaj urząd premiera takiego merytorycznego wsparcia jest realnie pozbawiony”.

(PAP)

  • scpetyk

    To już nawet nie chodzi o pieniądze podatników, czyli nasze, tylko o kolejne setki NOWYCH URZĘDNICZYCH SYNEKUR DLA SWOICH!