Dla rządu pracuje już niemal 15 tysięcy urzędników. I wbrew zapowiedziom premiera Donalda Tuska liczba urzędników zatrudnionych w ministerstwach nie tylko nie zmalała, ale wciąż się powiększa. Armia biurokratów przez ostatnie trzy lata rozrosła się o ponad dwa tysiące osób - podaje “Newsweek”.
Jestem bardzo rozczarowany praktyczną realizacją ideału “Taniego państwa” przez poprzednią władzę. Chcę państwu również powiedzieć, że “Tanie państwo”, dzięki tej ekipie i tej koalicji, stanie się faktem szybciej, niż ktokolwiek może się spodziewać - zapowiadał w swoim expose premier Donald Tuska.
I choć zlikwidowano dwa ministerstwa (gospodarki morskiej i budownictwa) urzędników wciąż przybywa. W porównaniu z zeszłym rokiem zatrudnienie w rządzie wzrosło o… 600 osób! “Newsweek” podaje, że najbardziej rozrosło się: MSWiA, Ministerstwo Finansów oraz resort gospodarki. W tych trzech resortach w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy zatrudniono w sumie 413 osób.
Eksperci nie mają wątpliwości, że rosnąca armia urzędników nie wróży nic dobrego gospodarce. Przede wszystkich na ich pensje idzie coraz więcej pieniędzy z naszych podatków. W budżecie na 2007 rok na administrację przewidziano blisko 273 mln zł, rok później już ponad 301 mln zł.
Rosnące wydatki na administrację to tylko część problemu. Znacznie poważniejszą kwestią jest wydajność rosnącej rzeszy urzędników, a właściwie jej brak. Ten stan rzeczy jest winą fatalnej ustawy o służbie cywilnej, która nie pozwala zwolnić urzędników. Nowy minister bierze swoich ludzi, ale nie może pozbyć się tych, których zastał po poprzedniku - ocenia Rober Gwiazdowski z centrum im. Adama Smitha. A do tego wbrew twierdzeniom Karola Marksa ilość nie przechodzi w jakość. Bo zazwyczaj jest tak, że odsunięty na boczny tor dyrektor departamentu stara się na wszelkie sposoby sabotować decyzje swojego następcy z nowego zaciągu. A więc urzędnicy zamiast dbać o gospodarkę pogrążają się w wewnętrznych walkach - dodaje.
Przewodniczący klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej i jednocześnie szef sejmowej komisji finansów publicznych Zbigniew Chlebowski nie chciał skomentować naszych wyliczeń dotyczących rozrostu administracji rządowej.
Istnieje 116 wersji Biblii. Wersja dla homosiów wyjdzie w 2009. 25 komentarzy
Sąd skazał członków ONR-u na 6 miesięcy w zawieszeniu, 1000 zł. grzywny, dozór kuratorski oraz zakaz publicznego wykonywania gestu! 12 komentarzy
Pierwsze spotkanie grupy refleksji w sprawie przyszłości Unii Europejskiej. 11 komentarzy
Turecki rząd zastanawia się nad wprowadzeniem kilku nowych obniżek. 10 komentarzy
Nowej komórka policyjna w ramach Europolu. 44 komentarzy
Zalecenie znalazło się w najnowszym raporcie tej instytucji! 41 komentarzy
20 Lipca 2008 o 15:18
Im wiecej urosnie, tym szybciej to pierdyknie. Oczywiscie po wywindowaniu podatkow do 99,9 %, oskubaniu emerytow i rencistow, i po upadku uprzednio znacjonalizowanej gospodarki. pzdr
p.s. chyba ze pozamykaja granice - to bedzie jak bylo. bedziemy rabotac na siłę przewodnią i swiatlą - naszych panow.
20 Lipca 2008 o 15:19
Albo jak wprowadza ustroj szczesliwosci urzedniczej na calym swiecie i nie bedzie gdzie sp…lac.
20 Lipca 2008 o 15:27
i pozostaje kontrrewolucja
20 Lipca 2008 o 18:36
O tym, że urzędy się rozrastają wiadomo od dawna. W niedalekiej perspektywie nie widzę poprawy w tym zakresie. Pamiętam, że jeszcze 10 lat temu mój znajomy geodeta mógł wybierać w wyborze pomieszczeń w Urzędzie Miasta dla swojej firmy. Od tamtej pory dużo się zmieniło (a raczej rozrosło), bo jego biuro znajduje się poza Urzędem. W dodatku niektóre referaty urzędnicze są przenoszone w inne rejony miasta z braku pomieszczeń do pracy (?). Niestety rozrost nie idzie w parze z wydajnością. NIECH ŻYJE TANIE PAŃSTWO!
20 Lipca 2008 o 19:11
@lala
Czyli będzie będzie zgodnie z powiedzeniem:
‘Za Tuska jak za Ruska’!!!
20 Lipca 2008 o 22:03
Autor zapodał:
“Ten stan rzeczy jest winą fatalnej ustawy o służbie cywilnej, która nie pozwala zwolnić urzędników.”
Oczywiście, jak to juz w zwyczaju u mikkolubów - łgarstwo.
Oto odpowiednie fragmenty tej ustawy:
Art. 41. 1. Rozwiązanie stosunku pracy urzędnika służby cywilnej następuje, z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia, w razie:
1) dwukrotnej, następującej po sobie, negatywnej oceny, o której mowa w art. 52 ust. 1;
2) stwierdzenia przez lekarza orzecznika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych trwałej niezdolności do pracy uniemożliwiającej wykonywanie obowiązków urzędnika służby cywilnej; w celu zbadania stanu zdrowia urzędnika tego można skierować do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z urzędu lub na jego prośbę;
3) utraty nieposzlakowanej opinii;
4) postępowania karnego toczącego się przeciwko urzędnikowi przez okres dłuższy niż trzy miesiące.
2. Rozwiązanie stosunku pracy urzędnika służby cywilnej może nastąpić, z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia, w razie:
1) osiągnięcia wieku 65 lat, jeżeli okres zatrudnienia umożliwia mu uzyskanie prawa do emerytury;
2) odmowy poddania się badaniu przez lekarza orzecznika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych;
3) likwidacji urzędu, jeżeli nie jest możliwe przeniesienie, o którym mowa w art. 36.
3. Rozwiązanie stosunku pracy z urzędnikiem służby cywilnej bez wypowiedzenia może nastąpić w razie jego nieobecności w pracy z powodu choroby trwającej dłużej niż rok.
4. W razie niezdolności do pracy z powodu choroby, o której mowa w ust. 3, urzędnik służby cywilnej zachowuje prawo do świadczeń pieniężnych przez okres przewidziany w przepisach o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa.
5. Rozwiązanie stosunku pracy z urzędnikiem służby cywilnej z przyczyn określonych w ust. 1-3 nie może naruszać przepisów dotyczących szczególnej ochrony pracowników w zakresie wypowiedzenia i rozwiązania stosunku pracy.
6. Rozwiązanie stosunku pracy z urzędnikiem służby cywilnej może nastąpić także w drodze porozumienia stron lub za trzymiesięcznym wypowiedzeniem na skutek rezygnacji urzędnika służby cywilnej.
7. Rozwiązanie stosunku pracy z urzędnikiem służby cywilnej bez wypowiedzenia z winy urzędnika może nastąpić w razie:
1) ciężkiego naruszenia przez urzędnika podstawowych obowiązków członka korpusu służby cywilnej, jeżeli wina urzędnika jest oczywista;
2) popełnienia przez urzędnika w czasie trwania stosunku pracy przestępstwa, które uniemożliwia dalsze zatrudnienie, jeżeli przestępstwo jest oczywiste lub zostało stwierdzone prawomocnym wyrokiem;
3) zawinionej przez urzędnika utraty uprawnień koniecznych do wykonywania pracy na zajmowanym stanowisku, jeżeli nie jest możliwe wyznaczenie urzędnikowi stanowiska uwzględniającego jego przygotowanie zawodowe.
8. Rozwiązanie stosunku pracy z urzędnikiem służby cywilnej bez wypowiedzenia z winy urzędnika nie może nastąpić po upływie miesiąca od dnia uzyskania wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie stosunku pracy.
Art. 52. 1. Nie rzadziej niż raz na 24 miesiące i nie częściej niż raz na 12 miesięcy bezpośredni przełożony sporządza na piśmie okresową ocenę urzędnika służby cywilnej, wraz z wnioskami dotyczącymi jego indywidualnego programu rozwoju zawodowego.
20 Lipca 2008 o 22:09
czyli jak to Żyd znów myśli nie masz możliwości zwolnienia urzędnika jeśli ten nie jest w złej formie, złamał prawo, bądź nie jest zdoly do pracy, czyli jeśli urzednik się pilnuje za nic go nie zwolnisz
20 Lipca 2008 o 22:11
a wiec mikkoluby maja rację
20 Lipca 2008 o 22:58
Mikkoluby bredzą, a ty nie umiesz czytać.
Bezpośredni przełożony sporządza na piśmie okresową ocenę urzędnika służby cywilnej, dwa razy pod rząd ocenia negatywnie - i już można go zwolnić
20 Lipca 2008 o 23:43
Trudno jest zwalniać swoich krewnych i znajomych.
21 Lipca 2008 o 00:02
tyle że jeśli ten ktoś sfałszuje, bądź zadziała specjalnie na nie korzyść to nie będzie miał najlepszej opinii w służbach ścigania po za tym dopiero po dwóch latach mógłby go wywalić, Ty się lepiej naucz czytać
“Nie rzadziej niż raz na 24 miesiące i nie częściej niż raz na 12 miesięcy”
po za tym bezpośredni to coś znaczy
21 Lipca 2008 o 01:15
Hehe, Zydzie, po dwoch latach bedzie go mozna dopiero wywalic jak slusznie zauwazyl NIK. W Polsce, moze nie zauwazyles, kadencja rzadu rzadko kiedy przekracza 2 lata, wiec w praktyce ten przepis jest martwy.
21 Lipca 2008 o 11:24
O czym ta gadka, w razie czego zwinie się taki zwolniony urzędas do Izraela, tak jak znany swego czasu urzędnik państwowy Salomon Morel i już państwo Izraelskie odpowiednio się nim zaopiekuje.
21 Lipca 2008 o 16:49
@ryhu:
“Hehe, Zydzie, po dwoch latach bedzie go mozna dopiero wywalic jak slusznie zauwazyl NIK.”
Goje słyną z niechęci do rachunków, a mikkoluby to wśród gojów wyjątkowe tępaki…
Kiedy się matoły nauczyta liczyć?
Zwolnić można po dwukrotnej negatywnej opinii.
Zatrudniam matoła, pierwszą opinię moge wystawić po 6 miesiacach pracy. Drugą - po 12 miesiącach. Trzymiesięczny okres wypowiedzenia - i po 1 roku i 9 miesiącach matoł w służbie cywilnej już nie pracuje.
Lecz gdyby nawet zwalnianie trwało dwa, czy trzy lata - to matoła ze służby cywilnej jak widać można zwolnić, wbrew bredniom wypisywanym przez autora, że “ustawa o służbie cywilnej nie pozwala zwolnić urzędników.”
Czemu te mikkoluby są aż takie tępe?
21 Lipca 2008 o 18:48
To, że urzędas okazuje się niepotrzebny nie skutkuje negatywną opinią.
Biurokracja ma to do siebie, że się rozrasta, a nie kurczy.
Romobłazen Ojsrasz Pszczele-Piszczele tego nie widzi ? Widzi, i bredzi.
Wazelinę kupił ?
21 Lipca 2008 o 20:34
widać jak umie pseudomason czytać, nie ma to jak brać wszystko dosłownie, no ale tak już ma Ozjasz że jego interpretacje można uznać za godną “pochwały” i 6+ na każdej lekcji j.polskiego.
Przypadkowy błąd, spieszyłem się ale mimo rok to też dużo(no i ten okres wypowiedzenia) 3 miesiące mniej niż napisałem(ale różnica) po za tym
“To, że urzędas okazuje się niepotrzebny nie skutkuje negatywną opinią.”
liba ma racje
a co jeśli nowo rządzącym będzie potrzebne wsparcie, albo będą się sympatyzować z poprzednia partią, co wtedy??
21 Lipca 2008 o 20:46
No jak to co wtedy??
Przeważą “inne interesy”, niekoniecznie zbieżne z dobrem ogółu :)
Ale co tam, “jest dobrze, będzie dobrzej”, czyż nie, Romobłazenku Ojsraszu ?
21 Lipca 2008 o 21:01
Co Tusk miał na myśli mówiąc “tanie państwo”? Otóż jedna z definicji mówi: tani- “nie mający prawdziwej wartości, powierzchowny, płytki”. Według Tuska tanie państwo, to te nic nie warte, zdeprawowane, żałosne, fałszywe. Innymi słowy: tanie państwo, to te gówno warte. Gratuluję Tuskowi tej dwuznaczności, nabrał wszystkich.
21 Lipca 2008 o 21:13
@liba:
“To, że urzędas okazuje się niepotrzebny nie skutkuje negatywną opinią.
Biurokracja ma to do siebie, że się rozrasta, a nie kurczy.
Romobłazen Ojsrasz Pszczele-Piszczele tego nie widzi ? Widzi, i bredzi”
No co za debile z tych mikkolubów.
Nie o tym była mowa, lecz o tym, czy urzędnika służby cywilnej można zwolnić, czy nie można.
Autor newsa bredził, że nie mozna.
Ja udowodniłem, że można - a ten mikkolubny kretyn liba teraz polemizuje sam ze sobą, bo ja tematu jak przebiega zwalnianie w praktyce oraz tematu rozrostu biurokracji wcale nie poruszałem.
MIKKOLUB = IDIOTA.
21 Lipca 2008 o 22:22
Zakładając, że rzeczywiście to takie łatwe te zwalnianie, to dlaczego tego nie robią, tylko zostawiają starych i dobierają nowych? Praktyka mija się z przepisami, czy im się nie chce? Może nie można wystawić tych negatywnych opinii bez szczegółowego uzasadnienia?
Takie mam odczucie, że wystarczy nic nie robić poza trzymaniem się procedur, żeby być nienaruszalnym. Któryś się wychyli, żeby jakąś sprawę przyspieszyć, coś tam nie do końca z procedurami zagra i jak nie swój, to już go mają. Dlatego lepiej siedzieć i się modlić, żeby tej ostatniej, potrzebnej do podjęcia decyzji pieczątki, nie przystawili.
Pewnie dlatego te autostrady tak budują.
21 Lipca 2008 o 23:29
“czy urzędnika służby cywilnej można zwolnić, czy nie można.”
nie ma to jak dosłowność, nauczyć się interpretacji, logiki etc. bo skoro wszystko bierzesz dosłownie to nie dziwie się czemu taki jesteś :D
21 Lipca 2008 o 23:43
nie raz mówi się na coś co jest trudne do wykonania, niemożliwe by zaakcentować ten problem, trudność itd.
21 Lipca 2008 o 23:55
@NIK:
“skoro wszystko bierzesz dosłownie”
Przepisy prawa należy brać dosłownie. To nie sa rzucane na mikkolubną jałową mierzwę dowcipy Janusza Mikke, lecz Prawo.
———-
“to nie dziwie się czemu taki jesteś”
Ja też się nie dziwię, że taki jestem - w przeciwieństwie do mikkolubstwa inteligentny erudyta.
22 Lipca 2008 o 11:23
Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg może i ma rację co do obliczeń , ale niestety
nie bieże paru spraw pod uwagę :
1. od negatywnej oceny przysługuje urzędasowi odwołanie
2. tylko Bezpośredni przełożony wystawia taką ocenę
a wnioski są takie , że jak to w życiu bywa taki bezpośredni przełożony to wybiera swoich podwładnych z rodzinki lub znajomych , a więc ich nie zwolni.
A jak mu kogoś wybiorą inni to wtedy go zwolni w ten rok i 9 m-cy i zatrudni dajmy na to kuzyna :)
22 Lipca 2008 o 11:32
cd
chyba , że mu wybiorą kuzyna jego przełożonego , a wtedy też go nie zwolni bo dostanie negatywną opinię od swojego bezpośredniego przełożonego itp.itd i tak to się kręci bo jak mawiał Oleksy “bo każdy musi mieć pracę” (taka mała afera z zatrudnionym pociotkiem Oleksego bez wiedzy i kwalifikacji)
22 Lipca 2008 o 11:38
Wiecie co…czytam to od jakiegos czasu i naprawde mam wrażenie że najchetniej to byscie sobie nawrzucali tylko..a wrzucacie sobie dosc mocno…ale to chyba tylko odwaga płynaca z klawiatury…
co do tematu…kto widział “Scarface” de Palmy jest w stanie zrozumieć ze jak zmienia sie władza to zmieniaja sie tylko istotne…kluczowe lepiej płatne stanowiska..zwał jak zwał…reszta szeregowców zostaje…wszak kazdy potrzebuje dworu i im wiecej podwładnych tym lepiej dla (j)ego…
No i trzeba wziasc pod uwage fakt ze ONI zdaja sobie sprawe z tego ze taki szeregowy urzedas nie ma znaczenia a jaka wzawa by była opozycji ze zwalaniaja ludzi z poprzedniej ekipy lol
pozdrawiam
22 Lipca 2008 o 18:00
“Przepisy prawa należy brać dosłownie. To nie sa rzucane na mikkolubną jałową mierzwę dowcipy Janusza Mikke, lecz Prawo.”
Czy ja ci pisałem o prawie, czy może o wypowiedziach mikkoluba, myśl, znaczy staraj się myśleć.
Prawo trzeba brać dosłownie(nie licząc prawa WE, które jeszcze trzeba dodatkowo interpretować na wszelkie możliwe sposoby)
22 Lipca 2008 o 18:01
“Ja też się nie dziwię, że taki jestem - w przeciwieństwie do mikkolubstwa inteligentny erudyta.”
Jakoś tego nie wykazujesz, wręcz działaś odwrotnie, no ale tak już mają ci inni
22 Lipca 2008 o 23:56
Miło zobaczyć Lewickiego na łopatkach.
Jeśli kogoś można zwolnić po prawie dwóch latach to się go nie zwalnia - komu chciałoby się czekać. Poza tym już widzę nagłówki w gazetach, w ministerstwie wystawiono wczoraj 250 tys negatywnych opinii urzędnikom - pozapychaliby się papierkami.