UWAGA! Weszły ważne zmiany w rejestrze dłużników. To zasadnicza reforma dotychczasowych zasad

Zdjęcie ilustracyjne. / fot. pixabay.com

Szybszy wpis do rejestru dłużników, już po 30-stu, a nie jak było do tej pory, po 60 dniach! Do tego powszechniejszy dostęp do rejestrów, wezwanie e-mailem do zapłaty, to kolejne z zaproponowanych zmian w polskim prawie, które od wczoraj mają regulować relacje między wierzycielem i dłużnikiem.

Wczorajsza znowelizowana Ustawa o udostępnianiu informacji gospodarczej i wymianie danych gospodarczych ma zapewnić bezpieczeństwo i sprawność obrotu handlowego w Polsce.

Zmiany, jakie niesie znowelizowana ustawa, mają sprawić, że przedsiębiorcy korzystający z usług BIG-ów zyskają bardziej szczegółową wiedzę o kontrahentach, co pomoże im skuteczniej zabezpieczać swoje transakcje.

Szersze informacje to mniejsze ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej. Nowe rozwiązania wprowadzone w ustawie mają dodatkowo wspierać firmy w odzyskiwaniu należności, a tym samym w niwelowaniu zatorów płatniczych.

Modyfikacje, które wprowadza ustawa, są elementem tzw. Pakietu wierzycielskiego, opracowanego przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Wpłyną one na działalność biur informacji gospodarczej i ich klientów.

Nowością, która znacząco usprawni relacje biznesowe, jest elektroniczne wezwanie do zapłaty. Do tej pory do klienta, który nie spłacał długu, wierzyciel musiał wysłać monit listem poleconym lub doręczyć mu go osobiście. Podnosiło to koszty, bo za list polecony trzeba zapłacić ponad 5 zł.

Czytaj także: [VIDEO] Tommy Robinson vs Antifa w Warszawie. Było gorąco. Marsz Niepodległości i marsz antyfaszystów oczami brytyjskiego narodowca

Przy masowych wysyłkach pism tworzą się więc duże kwoty. Teraz wezwanie do zapłaty i ostrzeżenie o zamiarze wpisania nieuczciwego klienta do biura informacji gospodarczej będzie można przekazać e-mailem. To zdecydowanie prostszy, tańszy i szybszy sposób kontaktu z dłużnikiem.

– Aby z niego skorzystać, należy w umowie z kontrahentem umieścić zapis mówiący o możliwości wysłania wezwania do zapłaty w tej formie. Istotne, że taką drogę kontaktu mogą wskazać pomiędzy sobą tylko firmy, natomiast jeśli przedsiębiorca sprzedaje coś konsumentowi, to już nie – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA.

Dotychczas biura informacji gospodarczej udostępniały tylko informacje zgromadzone przez siebie.

Od 13 listopada będą mogły wykorzystywać także dane przechowywane w rejestrach publicznych, jak: REGON, Centralna Ewidencja i Informacja o Działalności Gospodarczej, Krajowy Rejestr Sądowy, Centralny Rejestr Restrukturyzacji i Upadłości czy PESEL.

Pochodzące stamtąd informacje będą dołączać do danych, jakimi same dysponują. Po 1 stycznia 2018 roku lista źródeł informacji poszerzy się o informacje o niezapłaconych podatkach gromadzone w Rejestrze Należności Publicznoprawnych.

Według znowelizowanej ustawy zgoda, jaką wyda konsument na sprawdzenie w BIG-ach informacji na swój temat przez banki, telekomy czy dostawców mediów, będzie ważna przez 60 dni. Obecnie jest to 30 dni.

Ponadto dotychczas, jeśli kontrahent chciał zasięgnąć informacji o danej firmie, musiał kierować odrębne zapytania do wszystkich BIG-ów.

Czytaj także: Gdy zobaczył rachunek za przejazd nie wytrzymał. Rzucił się na kierowcę taksówki i dźgał go nożem

Według nowych zapisów ustawy, aby zweryfikować firmę we wszystkich biurach informacji gospodarczej, wystarczy jeden wniosek złożony w wybranym przez siebie BIG-u.

Klient otrzyma wówczas z kilku źródeł kompleksowe informacje o interesującym go podmiocie – wyjaśnia Adam Łącki. Szybciej będzie można odzyskać pieniądze Ale nowe przepisy nie tylko mają pomóc w unikaniu nierzetelnych klientów, ale także w szybszym odzyskiwaniu należności.

– Wpis do Krajowego Rejestru Długów mocno motywuje dłużników do spłaty, zwłaszcza tych którzy są aktywni na rynku i korzystają z szeregu innych usług. Ale prawidłowość jest taka – im szybciej informacja o dłużniku będzie dostępna dla innych, tym większe prawdopodobieństwo, że odda pieniądze, żeby zniknąć z rejestru. Tu bowiem nic się nie zmienia, po spłacie długu wierzyciel ma ustawowy obowiązek, aby w ciągu 14 dni usunąć dane dłużnika z rejestru – informuje Adam Łącki.

Warto dodać, że najmłodszy dłużnik wpisany do KRD w Polsce ma 8 lat, a jego zadłużenie wynosi nieco ponad 200 zł.

Co ciekawe w rejestrze widnieje ponad 230 nieletnich. Małoletni tak samo jak dorośli, trafiają na czarną listę np. za jazdę na gapę.

źródło: dziennikzachodni.pl