Łódzka straż miejska ma nowe zadanie: będzie chodzić po ulicach i nasłuchiwać szczekania psów. Jeśli coś od zwierzęcia usłyszy, to jego właściciel zapłaci nawet 500 zł kary. Jak upilnować pupila, żeby siedział cicho?
[nice_info]Absurdalny pomysł urzędników uchwalili właśnie łódzcy radni. Zakaz szczekania obowiązuje nie tylko w nocy, ale i przez cały dzień. „Chodzi o to, żeby zwierzęta nie zakłócały spokoju. Zdarzało się, że ktoś idąc do pracy zamykał psa na osiem godzin na balkonie, a zwierzę wyło, nie dając spokoju sąsiadom” – tłumaczy Marzena Korosteńska, zastępczyni rzecznika prasowego miasta.[/nice_info]
Przepis jednak obowiązuje nie tylko w tak skrajnych sytuacjach. To strażnik miejski będzie oceniał czy szczekanie „zakłóca spokój domowy” czy nie. A co jeśli trafi na strażnika w złym humorze albo nielubiącego psów? „Ocena strażnika jest uznaniowa, ale kierujemy się zdrowym rozsądkiem” – mówi Korosteńska.
[nice_info]W najbliższych dniach można zatem spodziewać się w łódzkich parkach patroli nasłuchujących szczekania. To nie jedyny zwierzęcy absurd ze strażą miejską w roli głównej. Przypomnijmy, że w Szczecinie strażnicy wykorzystują miejski monitoring do podglądania psów załatwiających swoje potrzeby na trawniku. Codziennie kamera śledzi jeden z parków i jeśli wypatrzy, że właściciel nie sprzątnie po psie, wysyła do niego patrol.[/nice_info]


![Ukraińska modelka pędziła 220 km/h. Policja na tropie [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/03/policja-mustang-nczas-ok-100x70.jpg)

![Ciężko raniony przez imigranta Grzegorz Jurak na konferencji Ruchu Narodowego. Oskarża lokalne władze. „Nie będę milczał” [FOTO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/grzegorz-lublin-nczas-100x70.jpg)



