Najwyższy CZAS! Pismo konserwatywno - liberalne. Serwis internetowy.

E-wydanie | Prenumerata | Księgarnia

Nowy dział w księgarni NCZ! Systematycznie uzupełniane recenzje prawicowych książek autorstwa Korwina Mikke, Zarzecznego, Sommera i innych (kliknij tutaj)!

17/06/2009, 2:56. Kategorie: polska

W Łodzi psy nie mają prawa szczeknąć

Adam Wawrzyniec »

Łódzka straż miejska ma nowe zadanie: będzie chodzić po ulicach i nasłuchiwać szczekania psów. Jeśli coś od zwierzęcia usłyszy, to jego właściciel zapłaci nawet 500 zł kary. Jak upilnować pupila, żeby siedział cicho?

Absurdalny pomysł urzędników uchwalili właśnie łódzcy radni. Zakaz szczekania obowiązuje nie tylko w nocy, ale i przez cały dzień. “Chodzi o to, żeby zwierzęta nie zakłócały spokoju. Zdarzało się, że ktoś idąc do pracy zamykał psa na osiem godzin na balkonie, a zwierzę wyło, nie dając spokoju sąsiadom” – tłumaczy Marzena Korosteńska, zastępczyni rzecznika prasowego miasta.

Przepis jednak obowiązuje nie tylko w tak skrajnych sytuacjach. To strażnik miejski będzie oceniał czy szczekanie “zakłóca spokój domowy” czy nie. A co jeśli trafi na strażnika w złym humorze albo nielubiącego psów? “Ocena strażnika jest uznaniowa, ale kierujemy się zdrowym rozsądkiem” – mówi Korosteńska.

W najbliższych dniach można zatem spodziewać się w łódzkich parkach patroli nasłuchujących szczekania. To nie jedyny zwierzęcy absurd ze strażą miejską w roli głównej. Przypomnijmy, że w Szczecinie strażnicy wykorzystują miejski monitoring do podglądania psów załatwiających swoje potrzeby na trawniku. Codziennie kamera śledzi jeden z parków i jeśli wypatrzy, że właściciel nie sprzątnie po psie, wysyła do niego patrol.

Skomentuj

Użyteczne tagi:

<a href="adres strony www"> link </a>
<blockquote> "cytat" </blockquote>
<code> kod </code>
<i> italic </i>
<strong> pogrubienie </strong>