Zaprosił żonę na romantyczną kolację, a potem wywiózł do lasu i oddał strzały. „Zasługiwała na śmierć”

Foto: PAP Maciej Czajkowski

Wacław W. z Kołobrzegu zaprosił żonę na romantyczna kolację po czym wywiózł ją do lasu i próbował zastrzelić. Przerażona kobieta błagała o litość. Zwyrodnialec najprawdopodobniej od dawna wszystko planował.

Kobieta z obfitym krwawieniem z szyi trafiła do szpitala, gdzie poinformowała lekarzy, że strzelał do niej mąż.

Kobieta nie spodziewała się, że jedna z najbliższych jej osób planuje wykonać na niej egzekucję. Po wspólnie spędzonej, romantycznej kolacji Wacław W. miał odwieźć żonę do ojca, jednak zboczył z drogi.

Zatrzymaliśmy się w lesie. Przystawił mi pistolet najpierw do policzka – wspominała w programie Uwaga! TVN kobieta.

49-letni zwyrodnialec oddał do kobiety dwa strzały, drugi okazał się celny. Prosiłam, żeby nie robił tego, żeby mnie nie zostawiał. Czułam, jak nogi mi drętwieją. Próbowałam się jakoś ruszyć stamtąd – opowiadała.

Kobieta błagała męża, żeby ją ratował. Powiedział, że zabierze ją do szpitala jeśli nikomu nic nie powie.

Zobacz: Kolejne fragmenty stenogramów komisji Millera. Generał Błasik był, czy nie był w kabinie Tupolewa?

Już jak szliśmy na izbę przyjęć, zobaczył że krew mi leci z głowy. Weszłam i powiedziałam, że mam ranę postrzałową. Że mąż mnie postrzelił. Wtedy uciekł – mówiła  pani Małgorzata.

W szpitalu okazało się, że kula utkwiła w okolicach łopatki. Kobietę udało się uratować, a  jej zwyrodniały mąż usłyszał już zarzuty.

Przyszedł do mnie i powiedział, że Gośka zasługuje na karę śmierci – mówiła znajoma małżeństwa, mężczyzna miał być chorobliwe zazdrosny. Jak się wyprowadziła na stancję, to bardzo dużo osób go widziało, jak pod tym domem całe noce stoi, pilnuje tego domu. Obsesję miał, zazdrość. Chciał mieć pełną kontrolę nad nią – twierdzi znajoma pary.

Zobacz: Europa coraz niebezpieczniejszym regionem. Wydano specjalne ostrzeżenie. „Trzeba uważać podczas podróży do ośrodków turystycznych i miejsc biznesowych”

Źródło: se.pl, Uwaga TVN