Szokujący raport ONZ. W 2030 roku te państwa będą krajami Trzeciego Świata. Zostaną daleko za Polską

Według przewidywań Według należącej do ONZ Agencji do Spraw rozwoju w 2030 roku Belgia i Szwecja spadną do rangi państw III Świata. Agencja opracowała swą prognozę w 2010 roku na okres 20 lat. Teraz jest ona korygowana ze względu na m.in .dramatycznie niższe wskaźniki Szwecji, wojnę domową w Libii, bankructwo Grecji i upadek socjalistycznej Wenezueli.

HDI (Human Development Index) został opracowany w roku 1990 przez pakistańskiego ekonomistę Mahbuba ul Haqa. 3 lata później ONZ zaczął wykorzystywać go w raportach swej Agencji do spraw Rozwoju.

Indeks HDI ocenia kraje na trzech płaszczyznach: „długie i zdrowe życie”, „wiedza” i „dostatni standard życia”.

Do ich pomiaru służą wskaźniki takie jak: oczekiwana długość życia, średnia liczba lat edukacji otrzymanej przez mieszkańców w wieku 25 lat i starszych, oczekiwana liczba lat edukacji dla dzieci rozpoczynających kształcenie i dochód narodowy na głowę w USD, liczony według parytetu siły nabywczej danej waluty.

Według prognoz ONZ polski indeks HDI ma się podnieść z obecnego wskaźnika 0,855 na 0,943. Polska obecnie zajmuje 36 miejsce na świecie pod względem rozwoju. W 2030 ma znaleźć się na 30 tuż za Węgrami, Chile i Estonią.

Zobacz też: Koncern wyjawił prawdę o szczepionce. Władze zawieszają program szczepień w szkołach

Według prognoz ONZ prawdziwy dramat czeka mieszkańców Szwecji i Belgii. Obecnie Szwecja ze wskaźnikiem 0,913 zajmuje 13 miejsce.

W ciągu najbliższych 13 lat wskaźnik HDI ma się nie tylko nie zwiększyć, ale spadnie do poziomu 0,906. Da to Szwecji dopiero 45 miejsce na liście najbardziej rozwiniętych krajów świata.

Wyprzedzi ją nie tylko Polska, ale też takie kraje jak Bułgaria, Argentyna, Łotwa, Cypr, czy Słowacja.

Tylko w nieco lepszej sytuacji będą Belgowie. Poziom 0,896 który daje im obecnie 21 pozycję na świecie wzrośnie do 0,92 co da im 40 pozycję za Kostaryką, Bahrajnem i Meksykiem.

Do prognoz należy podchodzić ostrożnie. Wiele z nich, w tym dla Polski, zostało zawyżonych, zauważalny jest jednak postęp naszego kraju.

Według tych prognoz, Grecja miała awansować o 13 pozycji, a swój wskaźnik podnieść do 0.955 obecnie. Tymczasem, wynosi on po bankructwie Grecji zaledwie 0,866. Podobnie jest z Libią, która miała się harmonijnie rozwijać, tymczasem całkowicie spustoszyła ją w wojna domowa.

Wskaźniki zostały zawyżone niemal dla większości krajów europejskich, gdyż nie przewidywano bardzo negatywnych skutków kryzysu imigracyjnego i długotrwałego kryzysu gospodarczego w UE.

Prognozy były optymistyczne dla większości krajów UE, a pesymistyczne, tylko dla Belgii i Szwecji. Nikt jednak nie przewidywał aż takiej skali upadku tych dwóch państw.

W przypadku Belgii, a zwłaszcza Szwecji, mimo, iż nie doszło do nadzwyczajnych zdarzeń, prognozy należy korygować drastycznie w dół. Jeśli trend się utrzyma Szwecja, niegdyś najbogatszy kraj świata, może spaść nawet znacznie niżej niż na 45 pozycję.

Według prognoz z 2010 roku, w 2016 roku po spadku wskaźnik HDI dla Szwecji  miał wynieść 0.941,  tymczasem spadł on do poziomu zaledwie 0,913.

Zobacz też: Jak to jest z „bogaceniem się” Polaków? Ten raport nie pozostawia złudzeń. Nie ma się z czego cieszyć