TYLKO U NAS. Ministerstwo sprawiedliwości potwierdza. Jest projekt znacznego podniesienia opłat sądowych. „Rozwód może podrożeć nawet trzykrotnie”

Rzecznik prasowy Ministerstwa Sprawiedliwości Jan Kanthak w rozmowie z naszą redakcją potwierdził, że resort rozważa znaczne podniesienie opłat sądowych.

Zaznaczył jednak, że są to dopiero konsultacje społeczne prowadzone od kliku dni. Zapytany przez nas, czy w przypadku zatwierdzenia projektu ministerstwa podwyżki mogłyby wejść w życie już w 2018 r. nie chciał udzielić jednoznacznej odpowiedzi.

„Od kilu dni trwają dopiero konsultacje społeczne. Prowadzimy je z 40 podmiotami, w tym ze związkami zawodowymi, organizacjami społecznymi i instytucjami publicznymi” – stwierdził rzecznik.

Rzecznik zdementował także doniesienia innych mediów, jakoby podwyżka ta była wynikiem coraz większej zasobności portfela Polaków. Według portalu „natemat.pl” to sam resort Ziobry twierdzi, że obecne ceny są „niedostosowane do rzeczywistości”.

„To absurd. Pod takim kątem niczego takiego nie rozważaliśmy” – podsumowuje Jan Kanthak.

Niemniej proponowane podwyżki są horrendalnie wysokie.

Z informacji o projekcie, które wyciekły do mediów wynika bowiem, że za niektóre usługi, które do tej pory były bezpłatne będziemy musieli zapłacić spore pieniądze, a za inne zapłacimy nawet klika raz więcej.

Czytaj także:W Polsce mieszkał w zwykłym bloku i wyglądał jak biedak. Zmarł spadkobierca założyciela jednego z największych banków świata.

Tak będzie na przykład w w przypadku sprawy rozwodowej. Obecnie za rozwiązanie małżeństwa płacimy 600 zł. Po zmianach koszty rozwodu wzrosną aż do 2 tysięcy złotych.

Zbigniew Ziobro podczas jednej ze swoich ostatnich konferencji stwierdził, że niektórzy bez głębszego przemyślenia zbyt pochopnie występują na drogę sądową. Być może podwyżka opłat sądowych ma na celu odstraszyć takich delikwentów, co zresztą zgadzałoby się z uzasadnieniem resortu sprawiedliwości w tej sprawie.

„Brak ciężaru finansowego związanego z żądaniem pisemnego uzasadnienia rozstrzygnięcia powoduje, że takie wnioski są składane bez kalkulacji, czy rzeczywiście są potrzebne” – czytamy w uzasadnieniu, w którym resort tłumaczy, że sporządzenie takiego dokumentu to rzecz najbardziej czasochłonna w całym procesie.

„Sędzia, który ma tylko 14 dni na przygotowanie uzasadnienia, musi odrywać się od innych zajęć oraz „obiektywnie pilniejszych i ważniejszych spraw” – czytamy dalej w uzasadnieniach resortu.

Jeśli w życie wejdą nowe opłaty sądowe, to po zmianach za doręczenie odpisu orzeczenia z uzasadnieniem zgłoszonego w terminie tygodniowym od dnia ogłoszenia wyroku zapłacimy 100 zł. Do tej pory nie było opłat za tę usługę.

Czytaj także: Bruksela chce nam ograniczyć prędkość na drogach. „Wolniej na autostradach i w terenie zabudowanym”

Opłata za wniesienie sprawy rozwodowej z 600 zł wzrośnie do 2000 zł.

Wzrosną też opłaty podstawowe w sprawach spadkowych, gospodarczych czy ksiąg wieczystych.

Obecnie wynoszą 30-60 zł, po zmianach mają zostać podniesione do 1000 zł.

Jeśli ktoś będzie chciał zlikwidować spółkę lub wyłączyć z niej wspólnika będzie musiał zapłacić 5 tys. zł. Obecnie to koszt 2000 zł.

Słono natomiast zapłacimy za złożenie pozwu grupowego, dziś to od 100 do 10 tys. zł, po zmianach będzie wynosić aż od 300 do 20 tys. zł.

źródło: MS, wolnosc24, fakt.pl

Czytaj też: Ten serwis przewidział śnieg w Polsce co do dnia. Jakie ma prognozy na kolejne miesiące?


Zobacz także: Eksperci potwierdzają: północnokoreańska rakieta może sięgnąć każdego miasta w USA. Komunistyczna telewizja ujawniła jej ogromne rozmiary [VIDEO]

  • scpetyk

    Dlaczego tylko trzykrotnie???!!
    Podnieść opłaty tysiąckrotnie! Albo pięćtysiącokrotnie! Kto pisiorom zabroni?