W więzieniach praca wre. Liczba zatrudnionych wzrosła o połowę. Program „Praca dla więźniów” przynosi efekty

Program „Praca dla więźniów” przynosi coraz lepsze efekty. Aktualnie już 54 proc. skazanych zostało zatrudnionych. Zanim program wszedł w życie, było to zaledwie 36 proc osadzonych.

Wzrost liczby zatrudnionych z 36 do 54 procent to przyrost o 18 punktów procentowych, czyli połowę stanu, jaki był przed uruchomieniem programu. Państwo właściwie nie dokłada do interesu. Zyskują przedsiębiorcy, organizacje charytatywne i sami więźniowie.

Z inicjatywą zwiększenia zatrudnienia wśród skazanych wyszedł w 2016 r. Patryk Jaki. Wiceminister sprawiedliwości wyszedł z założenia, że zdolni do pracy więźniowie nie powinni być na utrzymaniu państwa.

Co więcej, praca to doskonały środek służący resocjalizacji. Dzięki zatrudnieniu skazani zaczynają dostrzegać nowe perspektywy w życiu. Docelowo, po opuszczeniu zakładu mają skłaniać się raczej ku legalnym źródłom zarobku, a nie recydywie.

PRZECZYTAJ:Pierwszy od 10 lat tak wielki pokaz siły amerykańskiej marynarki. Reagan, Roosevelt i Nimitz w pobliżu Półwyspu Koreańskiego

Program „Praca dla więźniów” jest realizowany przez Służbę Więzienną. Jak podaje strona Służby Więziennej, polega na:szeroko rozumianej readaptacji społecznej osób przebywających w zakładach karnych i aresztach śledczych, a w szczególności ich aktywizacji zawodowej.

Patryk Jaki zapytany o program, stwierdził: Jestem dumny, że ten program udało się przeprowadzić. To projekt pilotażowy w skali Europy. Już teraz zwracają się do nas przedstawiciele różnych państw i chcą korzystać z naszych rozwiązań.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Policja zaprasza na spotkanie z aspirantem Kulsonem. Internet szaleje [GALERIA MEMÓW]

Program składa się z trzech filarów. Pierwszym z nich jest budowa specjalnych hal produkcyjnych w zakładach karnych. Aktualnie działa 7 tego typu obiektów, ale planuje się otworzenie kolejnych 18.


SPRAWDŹSzef francuskiego kontrwywiadu ostrzega w drugą rocznicę paryskich zamachów: „Islamiści będą atakować Francję”

Drugim filarem jest rozszerzenie zakresu możliwości nieodpłatnej pracy więźniów. Skazani wykonują pracę na rzecz samorządów. Chodzi m.in. o budowę dróg.

Wreszcie trzeci filar obejmuje ulgi dla pracodawców, którzy zdecydują się na współprace i zatrudnią więźniów. Pomysł okazał się dużym sukcesem, a do programu zgłosiło się już wielu przedsiębiorców.

SPRAWDŹ TAKŻĘ: Idzie zima. Chłód i deszcz ze śniegiem – zabierzcie parasolki. Termometry pokażą maksymalnie 8 stopni Celsjusza

Sukces jest duży, jeśli przyjrzymy się liczbom. W styczniu 2016 r. zatrudnionych było 23.942 więźniów. Aktualny stan wynosi 35.851 osób.

Dzięki pracy więźniowie są w stanie spłacać swoje zobowiązania, jak długi lub alimenty. Odprowadzają również podatki.

Źródło: sw.gov.pl, money.pl

Czytaj też: Opozycja w gorączce po „wstępnym kompromisie” prezydenta i PiS w sprawie sądów. „Biała flaga nad pałacem”. „Prezydent wymiękł”

  • Irena Witek

    Nie jest to nowatorski pomysł, bo w latach 70 osadzeni kryminaliści też pracowali.