Ziemkiewicz ostro: „PiS też prędzej czy później zacznie kraść”

Rafał Ziemkiewicz nie tylko komentuje wydarzenia ze sceny politycznej, ale też wyraźnie ma ochotę na nią oddziaływać. Publicysta swoje krytyczne komentarze pod adresem PiS i groteskowej opozycji przeplata wyrazami wsparcia dla środowiska Kukiz. Czy nadzieje Rafała Ziemkiewicza są uzasadnione?

W wywiadzie udzielnym Sławomirowi Jastrzębowskiemu z Super Expressu „Ziemkiewicz: Jak PiS nie zmieni systemu, to zacznie kraść” Ziemkiewicz stwierdził, że tle miernoty politycznej reprezentowanej przez Nowoczesną i PO nie dziwi się, że Polacy popierają PiS. Publicysta nie krył w rozmowie z dziennikarzem swoich nadziei wobec środowiska Kukiz.

W wywiadzie Rafał Ziemkiewicz przypomniał, że obecna silna pozycja PiS wynika z tego, że „38 proc. głosów oddanych na listę PiS przełożyło się na 50 proc. mandatów w Sejmie”. Zdaniem publicysty „w kolejnych wyborach, nawet jak partia Kaczyńskiego dostanie 45 proc. głosów, to nie przełożą się one na bezwzględną większość w Sejmie. PiS będzie więc potrzebował dodatkowych głosów w parlamencie i mam nadzieję, że te głosy „sprzeda” mu Paweł Kukiz. Oczywiście obwarowując to konkretnymi wymaganiami co do zmian ustaw. To jest jedyna droga reformy, jaką dalekosiężnie widzę przed Polską. Bo PiS sam z siebie nie zreformuje kraju”.

Zdaniem Rafała Ziemkiewicza dojście do władzy zdemoralizowało PiS, który pomimo obietnic przedwyborczych nie chce ograniczać biurokracji, którą obsadza swoimi ludźmi. Publicysta nie wyjaśnia jednak czemu uważa, że dojście do władzy środowiska Kukiz nie zdemoralizuje tego środowiska na tej samej zasadzie jak to się miało stać z PiS.

Czytaj też: To są bestie z Rimini. Pierwsze zdjęcia sprawców gwałtu na Polce we włoskich mediach

Według Ziemkiewicza „PiS, który działa w logice partii, i to partii wodzowskiej, zdobędzie się na zasadnicze reformy, istotne zmiany systemu. PiS zamknął się w przekonaniu, że wystarczy nie kraść i wszystko będzie fajnie. Tymczasem, po pierwsze, nie wystarczy nie kraść, bo to, żeby państwo nie kradło, jest tylko warunkiem minimalnym. Od państwa wymaga się więcej, wymaga się, żeby było ono sprawne i chroniło obywateli. Po drugie, w tym systemie PiS też prędzej czy później zacznie kraść. Bo to taki system, który na każdym kroku zachęca do korupcji i nawet jeśli święty Franciszek z Asyżu zostałby w nim ministrem, to też po paru latach by się skorumpował”.

Według Rafała Ziemkiewicza PiS nie jest zdolny do zreformowania Polski. Swoje nadzieje publicysta wiąże ze środowiskiem Kukiz bo „to, co stworzył Paweł Kukiz, to pospolite ruszenie na rzecz zmian. I gdy te zmiany się dokonają, to siłą rzeczy to pospolite ruszenie się rozejdzie. Ale to jest dobre, tak ma być. Teraz Kukiz powinien zbudować zdyscyplinowaną ekipę, która będzie wiedziała, co chce wymusić na władzy. I to każdej władzy, bo teoretycznie może stawiać te warunki i PiS, i PO”.

Pożądane przez Rafała Ziemkiewicza zmiany to likwidacja samowoli urzędniczej, jednolity system podatkowy. Publicysta nie ma wiary, że takie zmiany wprowadzi Jarosław Kaczyński.

O opiniach Rafała Ziemkiewicza pisaliśmy w
Rafał Ziemkiewicz – formuła „demokracji liberalnej” wyczerpała się