Złodzieje źle wybrali cel. Przed ciosem nie ochronił nawet motocyklowy kask [VIDEO]

Kamera przemysłowa w hrabstwie Merseyside zarejestrowała brawurową akcję właściciela motocykla. Mat Armitage, trener personalny, gołymi rękami obronił swój wart prawie 40 tys. złotych motor. Jego zadecydowana reakcja kompletnie zaskoczyła dwóch złodziei, którzy liczyli na szybką zdobycz.

Wideo zarejestrowało, jak do motoru Armitaga podjeżdża dwóch mężczyzn. Obaj mieli na głowach kaski motocyklowe. Podczas gdy pierwszy czekał na siedzeniu swojego pojazdu, drugi zszedłby ukraść własność trenera.

Cała akcja miała duże szanse na powodzenie. Wystarczyło uruchomić stojący na parkingu pojazd i odjechać. Szybkość reakcji właściciela kompletnie zaskoczyła. Na nagraniu widać, pędzącego w stronę miejsca postoju Armitaga.

ZOBACZ: W tej europejskiej stolicy stanie pomnik Lecha Kaczyńskiego. Ale będą też inni Polacy

Mężczyzna nie zamierzał się patyczkować. Od razu przystąpił do kontrataku. Czekający na motorze złodziej otrzymał potężny cios w twarz. Według Armitaga uderzenie złamało nos złodzieja. Spanikowany dodał gazu i uderzył w mur, tracąc dźwignię hamulca. Udało mu się ostatecznie opanować maszynę.

Widząc szarżującego właściciela motoru, drugi ze złodziei zdecydował się na ucieczkę. Obu udało się odjechać motorem, którym przybyli na miejsce.

PRZECZYTAJ: Polskie żubry podbijają Europę. „Najlepsze geny”. Odbudowujemy populację tego zwierzęcia na całym kontynencie

Z ustaleń policji wynika, że maszyna również była kradziona. Trwają poszukiwania obu mężczyzn oraz pojazdu.

Armitage wspomina, że gdy usłyszał dźwięk zwalniającego motoru, widział, że ktoś chce przywłaszczyć sobie jego pojazd. Natychmiast ruszył na parking, gdzie jak się okazało, właśnie trwała kradzież.

Reakcja trenera zaskoczyła nie tylko złodziei. Osłupieni całą sytuacją byli również ludzie przebywający na siłowni, gdzie wspólnie z Armitagem odbywali właśnie trening.

SPRAWDŹ: Łapiński ujawnia, po co było zwołane poranne spotkanie u prezydenta

Była to już trzecia, w ciągu kilku miesięcy, próba kradzieży motoru Suzuki GSXR600 należącego to trenera.

Źródło: dailymail.co.uk

  • Wojciech Dynus

    Motocykl, nie motor. Chyba, że chcieli ukraść dam robił… Inna kwestia – reklamy w Państwa serwisie są wyjątkowo agresywne, po kliknięciu w ‚zamknij’ otwiera się nowe okno…