Korwin-Mikke o protestujących w Sejmie. „Szantażyście nie wolno ustąpić. Jeżeli państwo nie pomagałoby tym ludziom, to…”

Korwin-Mikke wybory PiS dyktatura
Janusz Korwin-Mikke. / fot. YouTube/wPolsce

Janusz Korwin-Mikke był gościem programu „Tak czy nie” w Polsat News, w którym dyskutował na temat protestu opiekunów niepełnosprawnych w Sejmie.

Posłanka Nowoczesnej oczywiście mówiła, że trzeba pomagać – przez co rozumie zabieranie jednym w podatkach i rozdawanie innym. Obowiązkiem państwa jest pomóc takim osobom – twierdzi posłanka z „liberalnej” Nowoczesnej.

Ja traktuję ten rząd jak przestępców. Ludzie, którzy wprowadzili 500 plus powinni iść siedzieć, albo trzeba im ręce obciąć – mówił Korwin-Mikke.

Ja nie jestem właścicielem żadnego człowieka, żeby za niego decydować (..) żyli 50 lat bez tych zasiłków, mogą żyć i dalej – twierdzi b. europoseł.

Zobacz także: Korwin-Mikke o sytuacji Alfreda Evansa. „Dziś mamy ustrój niewolniczy. Państwo nie ma prawa żądać zabicia dzieciaka!”

Jeżeli państwo nie pomagałoby tym ludziom, to nie mielibyśmy kosztów ściągania podatków, urzędów i ich rozdawania. Ludzie mieliby więcej pieniędzy i, jako empatyczne osoby, wpłacali więcej na fundacje i więcej pieniędzy trafiałoby do potrzebujących – podkreślał Korwin-Mikke.

Korwin-Mikke użył też sformułowania, że „nawet posłanki czasami coś rozumieją”, nietrudno się domyślić jaką reakcję wywołało to u prowadzącej program Agnieszki Gozdyry i Joanny Scheuring-Wielgus.

Cała sprawa zakończyła się krótką wymianą „uprzejmości”. Posłowie Nowoczesnej akurat nie myślą – powiedział Korwin-Mikke, na co Scheuring-Wielgus odpowiedziała: Pan nie dorasta do pięt tym, którzy protestują w Sejmie.

Trzeba zlikwidować Ministerstwo Polityki Społecznej i te wszystkie urzędy, które się tym zajmują. Byłoby z tego całkiem dużo pieniędzy, które można by dać tym osobom – zaproponował b. europoseł.

W jednym goście programu w końcu się zgodzili. Posłanka Nowoczesnej powiedziała o daninie solidarnościowej, że jest to „skandal, gdyż polega ona na zabieraniu jednym i dawaniu drugim”. Jeszcze trochę i p. Scheuring-Wielgus będzie przeciwna redystrybucji, brawo!

Prezes Wolności wskazywał też, że znaczna część osób niepełnosprawnych może – i chce pracować i się rozwijać, a rząd tworzy regulacje, przez które nie mogą – w zamian za to dostają marne grosze z zasiłku.

Zobacz też: Rodzice niepełnosprawnych dzieci nie chcą daniny Morawieckiego. „Dlaczego ci zarabiający więcej mają łożyć na nasze dzieci?”