To będzie naukowa sensacja! Dziewiąta planeta jednak istnieje? Nowe badania obiektów w Układzie Słonecznym sugerują odpowiedź

Układ Słoneczny - model bez skali odległości. Obrazek ilustracyjny. Foto: wikimedia
Układ Słoneczny - model bez skali odległości. Obrazek ilustracyjny. Foto: wikimedia

Od pewnego czasu świat naukowy wskazuje na istnienie w Układzie Słonecznym tajemniczej dziewiątej planety. Okazuje się, że część naukowców jest przekona, iż niezidentyfikowane dotąd ciało niebieskie istnieje.

Badacze twierdzą, że odległe skaliste obiekt Układu Słonecznego mogły zostać wypchnięte na daleką orbitę przez siły grawitacyjne innej planety.

Temat „dziewiątej planety” został po raz pierwszy omówiony w 2016 roku, kiedy okazało się, że grupa lodowych obiektów na dalekich krańcach Układu Słonecznego przechyla się na swoich orbitach. Sugerowało to, że ich kierunki były podyktowane siłą grawitacji nieznanej dotychczas planety.

Teraz grupa naukowców jest zdania, że znaleźli odległy obiekt, który może być wielkości planety karłowatej, ale ma inną orbitę niż większości obiektów w naszym układzie. 

Kiedy naukowcy stworzyli symulację Układu Słonecznego zawierającego wszystkie znane planety, nie potrafili wyjaśnić niezwykłego wzoru tajemniczej orbity. Natomiast kiedy dodali dziewiątą planetę, przewidywaną przez badaczy, liczby i orbity się zgadzały.

Naukowcy od kilku lat szukają obiektu planetarnego znajdującej się za Plutonem. Profesor David Gerdes, astronom z University of Michigan i współautor artykułu, twierdzi, że te bdania zwiększają prawdopodobieństwo, że w Układzie Słonecznym jest jeszcze jedna planeta.

Astrofizyk, który próbuje znaleźć dziewiątą planetę, mówi, że zakładając, iż ona nie istnieje, „generuje się więcej problemów niż rozwiązuje. Nagle masz pięć różnych zagadek i musisz wymyślić pięć różnych teorii, aby je wyjaśnić”.

„Istnieje teraz pięć różnych linii obserwacyjnych, dowodów wskazujących na istnienie poszukiwanej planety” – oświadczył dr Konstantin Batygin.

Zobacz: Niesamowite nagrania – oko w oko z potężnym żywiołem! Wielka trąba powietrzna przeszła przez Niemcy. Zniszczone budynki, obalone drzewa. Są ranni [VIDEO]

Źródło: „Daily Express”

5 KOMENTARZE

    • Nowa afera PO/PSL? (Jakby starych było mało?)

      Powtórzę więc, że prawdziwy problem to zorganizowana, planowa grabież Polaków przez obcy naleciały element w ’44. Najlepszym przykładem skąd się wzięło zadłużenie na ponad 5 bln jest takie oto proste przypomnienie. Od 29 lat PiS/PO/całareszta to samo, czyli zainstalowana w ‘44 żydokomuna działa tak:
      – zabrać człowiekowi, pod pozorem koniecznych podatków, prawie WSZYSTKIE pieniądze
      a następnie DAĆ:
      – 500+
      – żydzi+
      – mieszkanie+
      – dostępność+
      – 300 zł +
      – inkubatory+
      – nagrody+
      – delegalizacje+
      – cela+
      – abonament+
      – dostępność+
      – chuj-wie-co+
      – inny+
      – C++
      To, że PiS gra nieczysto to świadczy dobitnie ten ich słynny numer z VAT.
      Ja się pytam: gdzie są ukradzione w osiem lat pieniądze z VAT? Wszak eksponowane przez PiS 250 mld. z karnymi odsetkami to około 6 towarowych pociągów pieniędzy. To jeden budżet państwa. Ilość niewyobrażalna. Dlaczego PiS przez ponad 2 lata wszystkich ich wraz z odsetkami nie odzyskał? Robią z narodu żarty/idiotów czy chodzi o spiżową formułę: my nie ruszamy waszych – wy nie ruszacie naszych?
      Zawsze zwrot VAT był obarczony wysokim ryzykiem poważnej kontroli firmy a wypadku tych 250 mld. cisza. Nie było żadnej kontroli i dalej nie ma? Faktury każda firma ma trzymać 5 lat (odliczając stratę w piątym roku (ostatnim z możliwych do odliczenia straty), będzie musiał przechowywać dokumentację podatkową za rok, w którym wykazał stratę, aż przez 10 kolejnych lat podatkowych) Konta bankowe firmy są obecnie praktycznie „wieczne” Banki niczego nie kasują. Żyd Modzelewski w Studio Polska 14.04.2018 powiedział, że sprawdzenie rocznie 1 mln deklaracji a nawet 5% z miliona jest niemożliwe (sprawdzający urzędnik mógłby dziennie! odzyskać 100 000 zł!)
      A sprawa wydaje się trywialna. Występuje się o zwrot depozytu pochodzącego z kradzieży. Numer rachunku bankowego składa się z 26 cyfr. Numer konta może być zapisany w formacie NRB (Numer Rachunku Bankowego) lub IBAN (Międzynarodowy Numer Rachunku Bankowego) i nie pozwala zagubić nawet jednego grosza. Proste? Więc się pytam: gdzie są ukradzione 250 mld. zł czyli około 6 towarowych pociągów w banknotach 100 zł.
      To wszystko co się dzieje, to teatrzyk dla tych tabunów niedorozwiniętych wyborców, którym co dwa dni sondażownie szlachty jerozolimskiej mierzą poziom rozumu specjalnymi do tego celu sondażami.

      NRB – numer rachunku bankowego, to skrót od nazwy dla polskiego standardu numerów rachunków kont osobistych w polskich bankach. Numer konta składa się z 26 cyfr. IBAN (Międzynarodowy Numer Rachunku Bankowego) jest przyporządkowany do rachunków bankowych we wszystkich krajach Unii Europejskiej oraz w Norwegii, Szwajcarii i Lichtensteinie.
      Sprawdzenie informacji, który bank obsługuje dany numer konta, nie jest skomplikowanym zadaniem.

      (1 mld w 100 zł banknotach to 16,4 tony, jakby co).

Comments are closed.