Korwin-Mikke: Jeszcze z wolności

Janusz Korwin-Mikke. / Źródło: YouTube
Janusz Korwin-Mikke. / Źródło: YouTube

Życie polityczne, jak wiadomo, rozpocząłem w wieku lat ośmiu – wieszając w sypialni wycięte z ówczesnej kolorowej prasy wielkie zdjęcia generalissimusa Józefa W. Dżugaszwilego (ksywka „Stalin”) z ogromną liczbą orderów i Zé-Dōnga Máo z jego wspaniałą brodawką (co w Chinach oznacza szczęście!). Jak to powiedział śp. Otton von Bismarck: „Kto za młodu nie był socjalistą, na starość zostanie zimnym draniem”. Więc byłem. W wieku dziewięciu lat mi przeszło – i tak już zostało.

Z uwagi na moje konserwatywne, a nawet reakcyjne poglądy uważano mnie (i słusznie!) za miłośnika Ameryki. Ale ku chwale PRL-u muszę przyznać, że choć kilka razy siedziałem, nigdy mnie nie wsadzono ani nie oskarżono formalnie o bycie agentem USA. Poglądy to jedna sprawa – a agentura druga.

Oskarżenie w stosunku do tow. Mateusza Piskorskiego pokazuje, że w III Rzeczypospolitej może być pod tym względem gorzej niż w PRL. Faceta będącego jawnym miłośnikiem Stalina (jemu też przejdzie, spokojnie…) oskarżono o bycie agentem Moskwy i Pekinu. To może być przygrywka do czegoś bardzo ponurego. Jestem absolutnie przekonany, że gdyby mnie przymknięto za artykuły, w których obalam bzdurne oskarżenia wysuwane pod adresem Kremla i zalecam sojusz z Rosją, a nie z Ukrainą – to pół Polski orzekłoby, bez żadnej komendy ze strony AMW, MSW, PiS-u czy PO: „Nareszcie się ten stary agent Putina doigrał”.

To nie jest tylko polska specjalność. Ta staruszka, która dorzuciła gałązkę do stosu śp. Jana Husa (dziwnym przypadkiem napisałem to w rocznicę Jego spalenia, które miało miejsce 6 lipca 1415 r.), nie była przecież Polką. Ludzie lubią dokopać innym – a jak Władza pozwoli kopać…

Oczywiście, jako nonkonformista, zamiast przybastować, nadal spokojnie udzielam wywiadów rosyjskojęzycznemu „Sputnikowi” – i nawet cynicznie napisałem: „Za PRL korzystało się z amerykańskiej »Wolnej Europy« – za III RP tę rolę usiłuje odegrać rosyjski »Sputnik« (marnie mu idzie, bo mamy JESZCZE (?) internet…)”. Istotnie: w zalewie agenturalnej prasy chóralnie zachwalającej Unię Gejropejską (o, „piszę Putinem”!) teksty „Sputnika”, choć dość naiwnie prorosyjskie, robią wrażenie czegoś świeżego.

Ten wywiad to trzeba by odsłuchać – ale streszczenie było absolutnie uczciwe (czego nie można powiedzieć o „streszczeniach” moich tekstów w mediach polskojęzycznych!). Oto on:

Komentarza na temat wystąpienia polskiego premiera w rozmowie z korespondentem „Sputnika” Leonidem Siganem udzielił prezes partii „Wolność” Janusz Korwin-Mikke.
– Niewątpliwie przewrót na Ukrainie był inspirowany przez Stany Zjednoczone i ich satelity, do tego się przyznała pani Victoria Nolan, ambasador USA w Kijowie, nie ma żadnej tajemnicy w tym zakresie. (…) Dla mnie, z punktu widzenia Polski, korzystne jest powstanie niepodległej Ukrainy, bo według wszelkiej logiki, niepodległa Białoruś, Ukraina, Litwa wpływają na to, że nasze stosunki z Rosją powinny być bardzo dobre. (…) Niestety polscy politycy, zamiast szukać poparcia u Rosji – na polecenie amerykańskie, bo to nie jest nijak uzasadnione – wykorzystując dawne urazy w stosunku do Rosji, ci ludzie wbrew interesowi Polski ujadają na Rosję – uważa Janusz Korwin-Mikke.

Ale „Sputnik” zamieścił też i taki wywiad:

Rozmowa korespondenta Radia Sputnik Leonida Sigana z prezesem partii Wolność Januszem Korwin-Mikkem.
Propozycja Ministerstwa Obrony, by na terytorium Polski na stałe stacjonowała amerykańska dywizja pancerna, niemile zaskoczyła NATO. Według „Politico”, europejscy politycy i natowscy sztabowcy potraktowali takie zachowanie Warszawy jako nielojalność. Ostro zareagował również Kreml. Czy można było się tego spodziewać? A jeśli tak, to dlaczego?
– Byłoby lepiej, żeby się Kreml w tej sprawie nie wypowiadał. Bo po co? To jest rzeczywiście nielojalność, ale to zostało skrytykowane w Unii Europejskiej, więc po co Kreml ma się wypowiadać. Nikt nie jest dobrym sędzią we własnej sprawie, a tu jest sprawa rosyjska. Oczywiście jest to złamanie umowy o tym, że nie będą na stałe stacjonowały wojska NATO, obce wojska w Polsce. Samo NATO traktuje to jako nielojalność polską.
W razie jeśli propozycja Ministerstwa Obrony znajdzie zrozumienie i poparcie za Oceanem, to do amerykańskiej kasy wpłynie od 1,5 do 2 miliardów dolarów. Ale właśnie tej sumy nie doliczy się budżet wojska polskiego. Czy to w interesie wojska?
– Pan wybaczy, ale nie mam zamiaru krytykować poczynań wojskowych. Jeśli uważają, że taniej jest wydać 1,5 miliarda na armię amerykańską, zamiast za 1,5 miliarda uzbroić polską brygadę, to jest ich problem. Gdybym ja był ministrem, działałbym inaczej. Nie będę krytykował obecnych władz za politykę w tej kwestii. Nie popieram jej, ale to jest ich polityka.
Polska propozycja nie tylko łamie pewne tabu, ale także stawia pod znakiem zapytania podstawy prawne „Aktu stanowiącego o podstawach wzajemnych stosunków” zawartego przez NATO i Federację Rosyjską w 1997 roku. Czy nie łamie to ładu, który dotychczas był gwarancją pokoju?
– No tak, tak było to zrobione. Nie łamie to żadnego tabu, bo przecież wojska amerykańskie stacjonują w Niemczech. Chciałbym jednak przypomnieć, że przy rozwiązaniu Układu Warszawskiego została przyjęta zasada, że akty Układu będą przez 25 lat utajnione, a mimo to dosyć szybko odtajniono je i w ten sposób Polska złamała jedną z umów wtedy zawartych.
Czy zwiększenie kontyngentu wojsk amerykańskich w Polsce jest potrzebne partii rządzącej do poprawy wizerunku? Sugerują to niektórzy politycy z obozu opozycji. Jakie jest stanowisko partii Wolność?
– Obecne władze ustawiły się w złej sytuacji, bo atakują Rosję, Niemcy, Francję i kogo tylko mogą. W związku z czym jedynym ich sojusznikiem są Stany Zjednoczone. No i starają się podlizywać tym Stanom Zjednoczonym.

Natomiast „Wolna Europa”, gdy została (za Kennedy’ego mniej więcej) opanowana przez „żydokomunę”, wypowiedzi krytycznych w stosunku do swojej linii politycznej nie zamieszczała.
Co niniejszym odnotowuję.

12 KOMENTARZE

  1. Nie będę zbytnio krytykował, ale przypomnę, że Rosja jest znana z tego, że nie dotrzymuje umów. Wystarczy przykład Krymu, Umowy Budapeszteńskiej itp. Ten, kto dotrzymuje umów w konfrontacji z kimś, o kim wie, że ich nie dotrzymuje jest, delikatnie mówiąc, lekkomyślne.

  2. Korwin usiluje „blyszczec” bezczelnoscia, ekstrawagancja i sofizmatyka na miare utopistow.
    Trzeba bylo zostac przy kartach. Facet nie wie co to uczciwosc.
    Dla mnie wystarczy.

  3. Żydokomuna czyli zateizowani żydzi o poglądach socjalistycznych nienawidzący cywilizacji żydowskiej i chrześcijańskiej. Zatwardziali antykapitaliści i zwolennicy socjalistycznych obozów koncentracyjnych.
    Według Marksa Socjalizm jest tożsamy z Antysemityzmem.

    • Przecież to Putin nienawidzi cywilizacji chrześcijańskiej
      1. zezwala na aborcję w Rosji – milion dzieci rocznie
      2. zabił 3000 chrzescijan na Ukrainie

      • Jacy tam one chrześciany na Ukrainie, popi błogosławiący widły, piły i siekiery, którymi mordowano Polaków na Wołyniu? Druga sprawa , tylko 3000? Szkoda, że nie więcej zwolenników Bandery!

        • A nasz święty pedofil z Wadowic błogosławił karabiny, którymi mordowano cywilów w Iraku w imię obrony ropy.

  4. Polska napadła na Ukrainę i Syrię przez co popsuła sobie stosunki z Rosją. Ach ci źli Tusk i Kaczyński.

  5. Szkoda, że Jan Paweł II umarł w dość młodym jak na papieża wieku bo mógłby ponownie uczynić Polskę wielką i zniszczyć unię.

Comments are closed.