Papież Franciszek oszalał. Kościół Katolicki po stronie morderców?

Papież Franciszek. Fot. PAP/Abaca
Papież Franciszek. Fot. PAP/Abaca

Watykan opublikował w czwartek wydaną 11 maja bieżącego roku decyzję papieża Franciszka, nakazującą prefektowi Kongregacji Nauki Wiary wprowadzenie do Katechizmu Kościoła Katolickiego stanowczej tezy, że kara śmierci jest niedopuszczalna.

Jak podawał dotąd artykuł 2267 Katechizmu, tradycyjna nauka Kościoła nie wyklucza stosowania kary śmierci, jeśli jest ona jedynym dostępnym sposobem ochrony ludzkiego życia przed niesprawiedliwym napastnikiem. Zastrzegał jednocześnie, że przypadki absolutnej konieczności usunięcia winowajcy są bardzo rzadkie, a być może wcale się już nie zdarzają.

Cytując ubiegłoroczną wypowiedź papieża Franciszka, nowy tekst tego artykułu głosi, iż „kara śmierci jest niedopuszczalna, ponieważ jest zamachem na nienaruszalność i godność osoby”.

„Wymierzanie kary śmierci, dokonywane przez prawowitą władzę, po sprawiedliwym procesie, przez długi czas było uważane za adekwatną do ciężaru odpowiedź na niektóre przestępstwa i dopuszczalny, choć krańcowy, środek ochrony dobra wspólnego. Dziś coraz bardziej umacnia się świadomość, że osoba nie traci swej godności nawet po popełnieniu najcięższych przestępstw. Co więcej, rozpowszechniło się nowe rozumienie sensu sankcji karnych stosowanych przez państwo. Ponadto, zostały wprowadzone skuteczniejsze systemy ograniczania wolności, które gwarantują należytą obronę obywateli, a jednocześnie w sposób definitywny nie odbierają skazańcowi możliwości odkupienia win” – czytamy w zmodyfikowanej wersji art. 2267.

Jego konkluzja brzmi: „Dlatego też Kościół w świetle Ewangelii naucza, że +kara śmierci jest niedopuszczalna, ponieważ jest zamachem na nienaruszalność i godność osoby+, i z determinacją angażuje się na rzecz jej zniesienia na całym świecie”. Zawarty w niej cytat pochodzi z przemówienia, jakie papież Franciszek wygłosił 11 października 2017 roku do uczestników spotkania zorganizowanego przez Papieską Radę ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji.

Opublikowany także w czwartek i noszący datę 1 sierpnia list prefekta watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary, kardynała Luisa Ladarii do biskupów zaznacza, że „nowe sformułowanie artykułu 2267 stanowi wyraz autentycznego rozwoju doktryny, który nie jest sprzeczny z wcześniejszym nauczaniem Magisterium”.

Jak zaznaczył kard. Ladaria, modyfikacja artykułu ma „zachęcić do tworzenia warunków, które pozwolą na wyeliminowanie kary śmierci tam, gdzie wciąż ona obowiązuje”.

Papież Franciszek jawnie opowiedział się po stronie morderców, wyrzucają dwa tysiące lat nauczania Kościoła Katolickiego do kosza, o biblijnych nakazach nie wspominając.

(PAP)

129 KOMENTARZE

  1. Ale, co Wos dziwi? Czy niy ma pedziane: 5) Nie zabijej? Ja i fertik!
    A wy byście chcieli być ksześciany, ale ino jak Wom pasi, pra?

        • Marek ma rację. Abstrahując od kary śmierci, piąte jest „Nie morduj”. („Nie zabijaj” to takie spaprane „tłumaczenie”.)

          • i jest to zgodne z wcześniej wydanym prawem gdy noe wyszedł z arki po potopie kto przelewa krew człowieka tego krew przez człowieka będzie przelana 10 przykazań było dane izraelowi później ale jest w zgodzie z duchem prawa które bóg skierował do wszystkich potomków noego paweł zaś w liście do rzymian w 13 rozdziale wyjaśnia iż od tego władza ma miecz by karać nim przestępców

          • Przez 20 stuleci było „Nie zabijaj” aż tu nagle w XXI wieku zmienili i jest „nie morduj”?! NWO I nowa religia. To się dzieje na naszych oczach

      • Ten argentyński lewak, ideowy kumpel Che Guevary, zapomniał że w Biblii jest NAKAZ stosowania kary śmierci dla morderców!

    • W 19 rozdziale Księgi Potworzonego Prawa nakazano karanie śmiercią za morderstwo.

      „11 Jeśli jednak człowiek z nienawiści do swego bliźniego czatował na niego, powstał przeciw niemu, uderzył go śmiertelnie, tak iż tamten umarł, i potem uciekł do jednego z tych miast, 12 starsi tego miasta poślą po niego, zabiorą go stamtąd i oddadzą w ręce mściciela krwi, by umarł. 13 Nie zlituje się nad nim twoje oko, usuniesz spośród Izraela [przelanie] krwi niewinnego, by ci się dobrze powodziło.”

  2. Żaden katolik nie może już być żołnierzem, bo zabicie wroga atakującego jego kraj będzie teraz morderstwem a nie karą śmierci. Marksizm opanował Watykan.

    • A ta gazyta na wierchu, przeczytołeś? Łojciec Świynty tam godoł o łobronie hajmatu czy ło
      ło produkcji niyboszczyków bo momy takie widzimisie?
      Tak, żech sie spytoł po terozki to już dupisz fleki.

    • Zabicie wroga podczas (sprawiedliwej!) wojny nie jest ani karą śmierci, ani morderstwem, tylko odparciem bezpośredniej agresji.

      • Nie ma czegoś takiego jak sprawiedliwa wojna. Oczywistą oczywistością jest, że zabicie w obronie (kiedy samemu by się zginęło) nie jest, że tak powiem zabójstwem. Czyli zabijacie podczas wojny, nie będąc agresorem nie łamie tego przykazania.

        • „Wojna sprawiedliwa (łac. bellum iustum) – koncepcja filozoficzna, według której istnieją wojny słuszne, będące przeciwieństwem wojen agresywnych ”
          pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_sprawiedliwa

    • Z ogromną przykrością i jeszcze większym przerażeniem przyznaję Ci rację: Marksizm opanował Watykan.

  3. Kara śmierci jest niedopuszczalna dlatego, że system jest 1. omylny; 2. podatny na nadużycia funkcjonariuszy motywowanych chęcią robienia kariery (e.g. przypadek Tomasza Komendy). Ostateczny charakter kary śmierci nie pozwala na korekcję błędów i zadośćuczynienie osobie niewinnie skazanej.

    Nienaprawialna pomyłka zaś niszczy umowę społeczną której rezultetem jest szacunek dla prawa i prawa tego akceptacja. Stąd znana ‚formuła Blackstone’a”. Wrzućcie sobie w Google Translate słowa Johna Adamsa (drugiego po Jerzym Waszyngtonie prezydenta USA):

    „it’s of more importance to community, that innocence should be protected, than it is, that guilt should be punished; for guilt and crimes are so frequent in the world, that all of them cannot be punished; and many times they happen in such a manner, that it is not of much consequence to the public, whether they are punished or not. But when innocence itself, is brought to the bar and condemned, especially to die, the subject will exclaim, it is immaterial to me, whether I behave well or ill; for virtue itself, is no security. And if such a sentiment as this, should take place in the mind of the subject, there would be an end to all security what so ever.”

    • Co roku na drogach ginie ponad 3 tys. – w większości – niewinnie ‚skazanych’. Aco do kary śmierci to widzisz statystykę że kilka osób – na przestrzeni dekad – być może zostało niewinnie skazanych, ale nie widzisz statystyki ile niewinnych zostało zamordowanych przez morderców recydywistów.

      • ” Umowa spoleczna ” ( ogloszona przez oswieceniowego wariata Monteskiusza ) to zabobon przy pomocy ktorego demokraci wmawiaja ” ludowi” ze ma on wplyw na wladze I ze jest ona sprawowana w jego imieniu I interesie.

      • W amerykańskiej „Deklaracji Niepodległości” zwie się ona „przyzwoleniem rządzonych”.

        • Raczej, frędzlu, „przyzwolenie rządzącym”. Język polski jest za trudny dla ciebie?

          • Uczyli w szkole jakichś obcych języków (tudzież polskiego, żeby sobie z sensem przetłumaczyć)?

            “Governments are instituted among Men, deriving their just powers from the consent of the governed.”

    • Celem prawa jest porządek, a sprawiedliwość jest najlepszym środkiem. Dla społeczeństwa w zasadzie nie ma różnicy czy niewinny będzie siedział 20 lat czy zawiśnie, znaczenie ma efekt odstraszający. Nie ma różnicy czy ktoś zginie w wyniku np. wypadku samochodowego czy pomyłki sędziego. W mojej opinii lepiej jest powiesić jednego niewinnego, niż go wyniszczyć 20 letnim więzieniem i nie zapobiec np. 10 mordercom.

    • Bredzisz. Zawodnością sytstemu można też usprawiedliwić zupełną likwidację sądownictwa. Po drugie, nie można odwrócić kary śmierci. A odbyte 15 lat więzienia można odwrócić?

    • Dla katolikow, dla chrzescijan, kara smierci jest zupelnie czyms innym. Uwierz w Boga, w Objawienie, w Zmartwychwstanie, a bedziesz wiedzial, ze wymierzajac kare smierci, postepujemy sprawiedliwie i milosiernie. Papiez Franciszek, przekreslil wlasnie dwa tysiace lat nauczania Kościoła. Odrzucił Dziesięć Przykazań.
      Kościół ma tylko jedno zadanie. Ma wskazywac wiernym droge do zbawienia. Nic wiecej, nic mniej.
      Owszem, zabici szybciej bedziemy osadzeni, szybciej trafimy do piekla, do czyscca, lub do Nieba. Jesli jednak wszyscy pozwolimy sie zabic, to kto wskaze innym droge do Zbawienia?
      Papież Franciszek powiedzial innym, ze moga go spokojnie zabic i nic im sie z tego powodu nie stanie. Kazdy walniety morderca bedzie mogl powolac sie na slowa tego papieża. Ten czlowiek nie wie co czyni. Powinien byc usuniety z Urzedu.

    • Powiedz to rodzicom dzieci, które zgwałcił i zamordował trynki. W ogóle co ta wsza robi jeszcze na tym łez padole??? I to jeszcze za moje pieniądze!!

    • ale tutaj nie mówimy o niedoskonałości systemu tylko o stanowisku moralnym głowy kościoła katolickiego który jest uważany za przedstawiciela boga na ziemi niejako jest bożym rzecznikiem a właśnie w kwestii kary smierci stanowisko boga wyrażone w biblii jest jednoznaczne i oczywiście sprzeczne ze zdaniem franciszka kara śmierci dla zabójcy była zarówno w prawie danym izraelowi jak i w nielicznych prawach skierowanych do całej ludzkości wynika to z faktu że życie u boga jest święte i decydowanie o życiu należy do boga jak mówi psalmista u boga jest źródło życia w piękny sposób sens praw chroniących życie został wyłuszczony w księdze kapłańskiej w 17 rozdziale i 11 wersecie

    • No tak , zawsze sie mozna pomylić a wiec tymbardziej kara śmierci powinna byc , chociażby nie była wykonana, ale sa przypadki oczywiste a wtedy gdy nie ma ks to chulaj dusza piekła nima …

  4. To jeden z tych nielicznych momentów, kiedy jestem zadowolony, formalnie nie należąc do KRK.

    A do tych wszystkich przeciwników KŚ, którzy powołują się na 5-te przykazanie, mam jedną radę: najpierw zapoznajcie się z oryginalną wersją tego przykazania (oraz znaczeniem użytego tam czasownika), a dopiero potem wypowiadajcie się w tym temacie.

    • Nie mam najmniejszego problemu z zabiciem ewentualnego agresora. Sytuację jednak, gdy ktoś zabija osobę, choćby winną, ale już unieszkodliwioną i bezbronną, nazywam właśnie mordem. I to jest mój argument etyczny. Praktyczny przedstawiłem wcześniej.

      • Ależ poprawnościowo obrobiony czerep masz, panie Pedro. Jak ktoś zaatakuje mnie albo bezbronną osobę, to mam prawo w obronie swojej lub tej osoby zabić napastnika. Ta „bezbronna i unieszkodliwiona” osoba, na co jest wiele przykładów, zabije przy sprzyjającej okazji ponownie. Mój argument etyczny jest inny. Bardziej obchodzi mnie życie potencjalnych ofiar tego „bezbronnego”, niż życie tego „bezbronnego” mordercy. Rozsądek i roztropność to cechy bardzo pożądane. Szkoda, że nie przez Ciebie i Tobie podobnym. Jeśli dajesz sobie w sytuacji zagrożenia pozwolenie na zabicie agresora, to powinieneś takie samo prawo dać społeczeństwu, którego przedstawiciele (sądy) skażą go na karę śmierci i w ten sposób ocalą życie wielu osób.

      • Więc mordercy bardziej opłaca się zabić zakładnika, niż trzymać go żywym, bo w trakcie próby odbicia można go zabić, a po schwytaniu już nie.

      • w księdze rodzaju znajdziesz takie słowa boga skierowane do kaina po zabiciu abla krew twego brata woła do mnie z ziemi zastanów się o co tu może chodzić bo moim zdaniem chodzi o coś więcej niż o humanitarne postępowanie z upadłym bliźnim tu chodzi o uczynienie zadość sprawiedliwości w świetle praw bożych odebranie życia zabójcy nie jest pomstą jest słuszną karą za nadzwyczajne przestępstwo przecież zabójstwo jest czynem którego nie da się odwrócić krew została wylana na ziemię przez istotę również obdarowaną życiem bez uzasadnionego powodu

      • Tajemniczy don Pedro, tu odpowiem (niżej też napisałem to samo) kara śmierci jest oczywistą i podkreślę SPRAWIEDLIWĄ karą dla mordercy z zimną krwią. Jak już tak „etycznie” piszemy, to ja się odwołam do chyba największego autorytetu w etyce, czyli do Kanta. Powołując się też na stricte wolny wybór sprawcy.

        Pisze on (cytuję): „[…] to, co czynisz innemu spośród ludu za niezawinione zło, to czynisz też sobie samemu. [Jeśli] […] uderzasz go, to uderzasz samego siebie; zabijasz go, to zabijasz samego siebie. Jedynie prawo odpłaty (ius talionis), pojmowane jednak tylko w ramach [publicznego] sądu […] może oddać odpowiednio jakość i wymiar kary […] być odpowiednio zgodne z sentencją czystej i ścisłej sprawiedliwości”

    • Papiez powinien poczytac Tomasza z Akwinu. Celem chrzescijanina jest zycie wieczne. Jezeli sprawca nie odpokutuje za grzechy nie bedzie mogl w stanie grzechu wejsc do raju. Chyba ze, jego zdaniem, dolegliwosc pokuty moze – przy zachwaniu skutecznosci – byc znacznie nizsza niz zlo uczynione zakazanym uczynkien.

      • a wg mnie powinien powrócić do źródeł czyli do biblii gdzie kwestia kary śmierci jest jasno i zrozumiale przedstawiona nawet dla ludzi nieuczonych oderwanych od pługa

  5. Gołym okiem widać, że Kościół naiwnym sprzedaje nadzieje na raj w niebie, a na ziemi wspiera budowanie im piekła…

  6. Tajemniczy don Pedro !!! Wstrętnie ŁŻESZ. Dzieci w łonach rozwiązłych „Matek” umknęły uwadze Papieża (mam nadzieję, że nieumyślnie) A Prezydent John Adams nie borykał się wówczas z tym aspektem morderstwa !

  7. za mlodych czasow , jak sie bylo mlokosem, to sie podrozowalo za granice w ksiazkach, a jedna z nich byla o Tomku Wilmoskim, gdzie w ktorym momencie wyprawy ojciec tlumaczyl synowi, ze ma bronic slabych,kobiet, dzieci, a jesli jakis drab mu sie postawi i zagrozi tej grupie, to ma wyslac go do diabla (zastrzelic) i nie zawracac sobie wiecej nim glowy. I tak powinno sie podchodzic do zycia.

      • To „morderstwo sądowe” jest właśnie formą samoobrony społeczeństwa. Kara śmierci, poza innymi, ma również wymiar odstraszający. Jej istnienie może ocalić wiele bezbronnych i niewinnych osób. Ci, którzy bronią zwyrodnialców, przyczyniają się do śmierci innych. Tych niewinnych. Taka to ich „sprawiedliwość” i ‚wrażliwość”.

        • odstraszający ale i pouczający gdyż zmusza do zastanowienia się czym jest życie i rodzi dla niego szacunek

      • A jak ukażesz kogoś, kto odsiaduje maksymalną karę więzienia i kogoś zabije? Innego więżnia, albo strażnika?

    • „a jedna z nich byla o Tomku Wilmoskim”

      Ech, młodzieży, młodzieży! Kontekst wskazuje, że raczej chodzi o Stasia Tarkowskiego.
      „Słuchaj, Stasiu! Śmiercią nie wolno nikomu szafować, ale jeśli ktoś zagrozi twej ojczyźnie, życiu twej matki, siostry lub życiu kobiety, którą ci oddano w opiekę, to pal mu w łeb, ani pytaj, i nie czyń sobie z tego żadnych wyrzutów. ”

      Ja się z tą filozofią, oczywiście, zgadzam w 100%. Proszę jednak zauważyć, że ani Staś nie dokonał egzekucji bezbronnych Gebhra, Chamisa i Beduinów, ani jego Ojciec by takiego czegoś nie pochwalił. Samoobrona albo walka w sprawiedliwej wojnie to jedna rzecz, bycie katem to całkiem coś innego.

      • ala taka prosta ,,filozofia,, nie blokuje twego sumienia i praktyczna w spoleczenstwie milujacym prawo.

    • Za gwałt i porwanie nie! Bo skoro taka sama kara za gwałt, jak za zabójstwo, to będą zabijać zgwałconych i porwanych. A poza tym kara ma być sprawiedliwym odwzajemnieniem czyny, czyli za gwałt gwałt:)

  8. Każdy potencjalny bandyta powinien wiedzieć, że próbując kogoś zabić już popełnił samobójstwo …. Na raty, ale na pewno

  9. Wprawdzie z zasady nie komentuję słów papieża, ale tym razem zrobię wyjątek, bo tym razem już przesadził. Toż sprawiedliwa kara śmierci jest Boskim nakazem zapisanym w Biblii, cytuję fragment z pamięci: „A kto by drugiego zaczaiwszy się podstępem zabił, tego i od Mojego ołtarza weźmiesz i zabijesz”. Wygląda, że papież idzie w stronę herezji. Obym się mylił.

    • to można zwalać na „okrutny” stary testament ale dobry łotr na krzyżu powiedział „my słusznie cierpimy” i Pan Jezus nie uwolnił go od tej kary tylko obiecał mu raj. Celem czlwieka jest szczęście wieczne a nie doczesne

    • Idzie?? Dopiero idzie?? ahahah
      Katolicyzmy zjeżdża po równi pochyłej w herezji odkąd powstał a wiec Franca jest w tej herezji już bardzo głęboko.

  10. ^Brak^ ks<a (dla mordercow , rzecz jasna , bo dla Ludzi obowiazuje ona zawsze i wszedzie) , to hanba dla spoleczenstwa ktore ja ^znosi^ , potwarz dla ofiar , kpina z ich bliskich , nikczemnosc i kres wszelkiej SPRAWIEDLIWOSCI !!!
    To carte blanche dla mordercow na zabijanie , piramidion Zla i kres wszelkiej Cywilizacji !
    Vide < upadajaca w oczach Chujnia Gejropejska !!
    Kazdy unicestwiony zbrodniarz to ocalone Ludzkie Istnienia !!
    Bergoglio , jestes Diablem !!
    KARA SMIERCI < ZAWSZE I WSZEDZIE !!

  11. Zaglondom tu i co widza? Same łojce świynte sam siedzom.
    tełologi kszatcone u świgiermutry co roboty szukała.
    Jak kieryś elwer mo cołki dziyń fraj co by w internecie siedziol
    to mu sie w lebie monci i zdowo mu sie je mondzrejszy łod Łojca Świentygo.
    Wyście som takie mondre chopy niekiere, że aż łoczy bolom czytać.

    • Stul morde , bucu !
      I nie kompromituj mojego kochanego Oberschlesien , tepy luju !

      • Jak się jedzie pociągiem z centralnej Polski pociągiem, to w Kędzierzynie widzimy dlaczego jest Górny Śląsk i Dolny Śląsk przez radykalne ukształtowanie gruntu. Dlatego nie wypada wyżej s*ać niż ma się żyć. Z niczego innego Dolny i Górny nie wynika, jak z tego o czym piszę.

    • C*amie „hajer” : sięga ci do życi wiesz co – to się pie*dol prowoku.

  12. Jest różnica między kara śmierci a obrona własną. A ten artykuł a przynajmniej jego nagłówek po to by zdobyć czytelników jest po prostu zaklamny. Każdy katolik w obronie siebie czy swojej rodziny ma prawo się bronić. Tak samo podczas wojny ponieważ zagrozona jest jego rodzina i ojczyzna.

  13. Droga swołoczy (do do tych prostaków, którzy pozwolili sobie wobec mnie na nie sprowokowane chamstwo): Wasze kolektywistyczne argumenty, że „to dla dobra społeczeństwa” nie mają dla mnie najmniejszego znaczenia, bo moja hierarchia wartości zakłada prymat praw jednostki nad „interesem społecznym”. Dziwię się tylko, co kolektywistyczna swołocz robi na forum wolnościowym.

    Tak naprawdę się nie dziwię, to była taka figura retoryczna. Środowisko wolnościowe, nieuchronnie anty-lewicowe, od zawsze przyciąga też wyznawców konserwatywnego autorytaryzmu o tęsknotach feudalnych. Ot, jak to w dawnych czasach kurwy ciągnęły za taborami wojska. Kara śmierci jest tegoż konserwatywnego autorytaryzmu jednym z najświętszych sakramentów w statolatrycznym katechizmie. Ale to wasz katechizm, nie mój.

    Wy cnotliwe dziwki, „dla dobra społecznego” z niewinnych byście dobierali? To co was różni od bolszewików (z wyjątkiem koloru sztandaru)?

    Chcecie dyskutować, to uprzejmie proszę się zapoznać z nazwiskiem William Blackstone, z Formułą Blackstone’a i jej znaczeniem dla poszanowania prawa. Gdzie to powstało, kiedy, w reakcji na co i jaką filozofię reprezentuje (komuś tutaj się wydaje, że to są „poprawne” nowomodne trendy). Douczyć się, dziwki, a potem dyskutować!

    • Nie chlaj tyle , przemadrzalku czerwony !
      Sramy na twoich ^Blackstonow^ !
      My zyjemy w swiecie realnym , ty chujku.A w tym swiecie KS to dobro i koniecznosc.
      A teraz zabki myc i alulu , bo jutro szkolka !
      PS< wygoooooooooooogluj sobie terminy<^mitomania^ , ^konfabulacja^ oraz ^megalomania^.Wszystkie cie dotycza.
      Pa, swirze.

    • Oj tam, nie kurwy za wojskiem ino markietanki:) A co do meritum, to kara śmierci jest oczywistą i podkreślę SPRAWIEDLIWĄ karą dla mordercy z zimną krwią. Nie będę się rozwodził nad korzyściami społecznymi, spójnością sytemu prawa karnego itp. Odwołam się do argumentu stricte wolnego wyboru powołując się na Kanta.

      Pisze on (cytuję): „[…] to, co czynisz innemu spośród ludu za niezawinione zło, to czynisz też sobie samemu. [Jeśli] […] uderzasz go, to uderzasz samego siebie; zabijasz go, to zabijasz samego siebie. Jedynie prawo odpłaty (ius talionis), pojmowane jednak tylko w ramach [publicznego] sądu […] może oddać odpowiednio jakość i wymiar kary […] być odpowiednio zgodne z sentencją czystej i ścisłej sprawiedliwości”

      • Adam Smith też był zresztą za prawem ścisłego odwetu. To co czynisz innemu, to zgodne z imperatywem Kanta uznajesz za godne bycia regułą powszechną. Jeśli kradniesz, to uznajesz regułę, że wolno ciebie okraść, jeśli zabijasz, to uznajesz, że regułą ogólną jest, że wolno i ciebie zabić.

        • Słowa „kurwa” używał już Jan Kochanowski („Na matematyka”). Ma więc ono w języku polskim długą i honorową tradycję. Co do meritum:

          Mnie nie tyle razi idea odwetu, co powierzenie tego zadania państwu, i tu mamy bardzo ważny podział ideologiczny: w odróżnieniu od konserwatywnych statolatrów, konserwatywni liberałowie (dzisiaj zwani libertarianami) z założenia nie ufają państwu (stąd te 10 Poprawek do amerykańskiej Konstytucji). Zawsze podejrzewamy dążenie urzędników do łamania praw podstawowych, chowania się przed odpowiedzialnością, do korupcji i złodziejstwa. I stąd moja niechęć do dania im w ręce instrumentu prawnego, którego skutków nie da się odwrócić czy choćby jakoś wynagrodzić pokrzywdzonemu.

          Co jednak nie przekłada się na pacyfizm, stąd poparcie dla idei samoobrony i wojny sprawiedliwej. Co zaś do sprawiedliwej odpłaty, to na miejscu i na czasie jest przypomnienie Oskara Dirlewangera. To był kryminalista, totalny degenerat, któremu Rzesza dała komendę nad oddziałem kryminalistów i kazała pacyfikować Powstanie Warszawskie.

          Dirlewangerowi wymierzono potem sprawiedliwość PRYWATNĄ: po wojnie i wzięciu do niewoli został zatłuczony przez polskich strażników. I mnie się taka forma kary śmierci (jeśli już trzeba ją zastosować) podoba znacznie bardziej niż państwowa czarna msza. Parę odpowiedzialnych jednostek wzięło personalną odpowiedzialność i wymierzyło sprawiedliwość. Nie dlatego, że chcieli porobić kariery, że premia i awans zależały od „wyjaśnienia sprawy”, jak w zinstytucjonalizowanym systemie wymiaru sprawiedliwości. Ci, którzy zabili Dirlewangera zrobili to z czystego poczucia sprawiedliwości.

          • A więc wychodzi na to, że kara śmierci jednak bywa sprawiedliwa i musi być:)

            Chociaż tak na marginesie, to Kant jednak uważał że właśnie ma ona być odpłatą w ramach „publicznego sądu”, a nie w ramach prywatnego przedsięwzięcia.

          • Tak to już jest, kolektywiści chcieliby wszystko kolektywnie, a indywidualiści prywatnie.

    • szanowny tajemniczy żałuję że chamstwo twoje ujawniło się tak późno będę teraz odpokutowywał utracone bajty

      • Nadstawianie drugiego policzka jest zupełnie nie w moim stylu. Na chamstwo zawsze będę odpowiadał w sposób, jaki uznam za stosowny, bez krępowania się zranionymi (poniewczasie) uczuciami Dyskutantów. Chcecie ze mną dyskutować kulturalnie, to przestrzegajcie form. Kto tutaj zaczął – łatwo prześledzić.

  14. To nie jest zaprzeczenie 2 tys lat koscielnej nauki jak pisze redaktor tylko ewolucja tejze. Wedlug waszego nieprzejednanego stanowiska ten Komenda juz by wisial.No i tysiace innych, ktorzy zostali nieslusznie osadzeni

    • Jakby była kara śmierci, to by się starali wyjaśniać sprawy,
      zamiast skazywać wszystkich na odczep.

  15. To nie jest zaprzeczenie 2 tys lat koscielnej nauki jak pisze redaktor tylko ewolucja tejze. Wedlug waszego nieprzejednanego stanowiska ten Komenda juz by wisial.No i tysiace innych, ktorzy zostali nieslusznie skazani

  16. Ten argentyński lewak, ideowy kumpel Che Guevary, zapomniał że w Biblii jest NAKAZ stosowania kary śmierci dla morderców!

  17. Treść artykułu mnie nawet nie dziwi. Wypowiedź Franciszka to jest typowe, lewicowe podsycanie odbiorcy współczuciem do mordercy z kompletnym pominięciem rangi życia jego ofiary. W normalnych czasach morderca wisiał na pierwszym lepszym drzewie, a teraz ofiara mordercy leży w grobie, a on doznaje „udręk” 5-cioletniego „dożywocia” (kilkanaście lat temu czytałem, że średnia tego „dożywocia” w Eurokołchozie to 5 lat), a casus Breivika, co to PS3 mu nie starczało mówi sam za siebie.

    • No Heine też tak prawie całe życie wszystkich przekonywał, a w testamencie swoim błagał o wybaczenie za szkody, których narobił w młodych umysłach wygadują te ateistyczne głupoty. Chociaż uczciwie płakał i kajał się na łożu śmierci, bo wiedział, że pewnych rzeczy już nie odkręci. Łatwo mówić „Boga nie ma!”, co jak Jest? To kto poniesie odpowiedzialność za namawianie słabych umysłów do niewiary???

    • św. ateista: „A BOGA I TAK NIE MA.”

      Udowodnij. Co na WIARĘ mam przyjąć?

  18. Papież ma rację!Jak pogodzić karę śmierci z Ewangelią.Wg Prawa kobietę cudzołożną należało ukamienować,a Jezus powiedział, kto bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem.Ale powiedział też idź i nie grzesz więcej. Dostała szansę na nawrócenie.Kara śmierci to zabranie tej szansy.Gdzie Jezus mówi o zabijaniu w imieniu prawa?

    • Kobiety są generalnie głupie i podam 3 przykłady.
      Mam już trzecią partnerkę i żadna nie nauczyła się gasić światła w lodówce.
      Tłukłem każdą po łbie za to i są nie do nauczenia!

      • Próbuj dalej, a Twoja cierpliwość na pewno zostanie wynagrodzona.

Comments are closed.