Smarzowski to antyklerykał szerzący panświnizm. I… gra piersiami aktorki Kulig

Czy zniknięcie gołych piersi aktorki Kulig z trailera filmu
Czy zniknięcie gołych piersi aktorki Kulig z trailera filmu "Kler" to żałosny chwyt promocyjny? Fot. youtube

Wyuzdany seks, złodziejstwo, pijaństwo i przemoc. Tym, zdaniem reżysera Smarzowskiego, zajmują się głównie księża. A Kościół jego zdaniem to skrzyżowanie burdelu z wyszynkiem i kantorem wymiany walut. Autor „Wołynia”, który był przerażony tym, że jego film zyskał uznanie wielu patriotów, tym razem pokazał swoje prawdziwe oblicze – skrajnego lewaka i antyklerykała.

Reżyser do tematu podszedł z bardzo tanią odwagą. Bo zarysowany przez niego obraz to przecież tak naprawdę wyznanie wiary lewackiego establiszmentu, który szerzy panświnizm rodem z pisma „Nie” Jerzego Urbana. To podejście jest czysto ideologiczne, ale także ma podłoże rasowe. Wielu jego wyznawców doszukuje się najgorszych zboczeń u każdego księdza, łącząc tę podejrzliwość, z wiarą iż od podobnych zachowań wolni są przedstawiciele innych wyznań z judaizmem na czele.

Podobną wymowę miał film „Gośki” Szumowskiej „Twarz”, który zrobił klapę trzy miesiące temu, mimo deszczu nagród na „zagranicznych festiwalach”. Smarzowski do swojego antyklerykalizmu dorzuca jeszcze szczyptę hipokryzji, przekonując, że film „nie uderza w wiarę”. Nic więc dziwnego, że obraz spotkał się nie tyle z krytyką, bo nie ma za bardzo czego krytykować, co z ironią:

Czytaj także: Internet śmieje się ze Smarzowskiego i jego nowego filmu „Kler”. „Przynudza. Te same mordy w tych samych okolicznościach co zwykle”

Smarzowski wrzuci już do dystrybucji trailer filmu. Zawiera on scenę łóżkową aktorki Joanny Kulig oczywiście z księdzem. Aktorka Kulig, ponoć kazała wyciąć swoje piersi z trailera, co też natychmiast uczyniono.

Wygląda to jednak na tani zabieg marketingowy, bo przecież piersi Kulig w samym filmie i tak się chyba pokażą. A w dodatku w internecie nic przecież nie ginie i każdy te antyklerykalne piersi łatwo sobie może znaleźć.

Czytaj także: Karać, kontrolować, zakazywać. Nowe biurokratyczne regulacje zagrażają polskiemu przemysłowi tytoniowemu

35 KOMENTARZE

  1. Każda taka kobieta, która rozbiera się na filmach/gazetach/w necie, od razu powinna być mianowana na szmate show biznesu i nie powinna mieć prawa nikogo krytykować za takie wypowiedzi. Co więcej, powinna nosić metkę z ceną, za ile się sprzedaję. Głupi ludzie to adoruja a to zwykłe dziwki są. Pokazała ciało i koniec, jest szmatą i nie ma prawa mówić gdzie jej cialo ma być pokazywane. Powinna być obrzucana kamieniami zakuta w dyby a nie dostawać nagrody aktorskie czy przywileje.

    • hehe od razu widać, że żadna baba nie chce ci dupy dać. pierdolony polski INCEL.

      • =========================================================APEL DO GOŚCIA O NICKU „KURWINOZA” !!! ========================================================= Kolego zacznij pisać z ogładą i kulturą swoje posty. Swoją kulturą piśmiennictwa przedstawiasz poziom zerowy. Wiedza historyczna nikła. Znajomość faktów historycznych i związków przyczynowo-skutkowych ZERO. Proszę nie zaśmiecać forum swoimi chorymi ideologiami. Uprasza się o pisanie z sensem. W przeciwnym razie zablokujemy Twoje IP i jego pochodne. Dziękuję za uwagę.

  2. Obyczaje się zmieniają, ale przypomnę, że nie bez powodu kiedyś nie grzebano aktorek w poświęconej ziemi.

  3. Szczerze powiedziawszy to ten film znajdzie w Polsce rzesze amatorów. Polacy w większości nienawidza kościola, boga, a przede wszystkim innych Polaków. Ich żałosny poziom wiedzy pomimo kilkunastu lat państwowej (a może właśnie dlatego?) edukacji uczynił w ich umysłach zakompleksione istotki, ktore mają się za omnibusów, a gdy zabytać ich nie tyle o wiedzę ale tylko źrodła wiedzy to patrzą jak na debila.

    • To nieprawda, że Polacy w większości nienawidzą Kościoła. Wystarczy pójść na mszę, by się o tym przekonać. Polacy są już tak zastraszeni i wytresowani, że niektórym z nich zwyczajnie brak cywilnej odwagi, by swoich pasterzy bronić przed oszczerstwami. Nawet u cioci na imieninach, w gronie znajomych i rodziny pojawia się utyskiwanie na to, że ksiądz za dużo bierze, że to, że tamto. Ktoś, kto chciałby takich rozpędzonych zreflektować po prostu boi się o podejrzenie go o naiwność, moheryzm i ciemnotę.

    • Niezupełnie imienniku, niezupełnie.
      Polacy – mimo formalnej przynależności do kościoła – są w WIĘKSZOŚCI obojętni na sprawy wiary czy nawet moralności. Fakt, nieproporcjonalne nagłośnienie niemoralnych spraw kleru może mieć wpływ na ludzkie postawy. Nienawidzący kościoła i Boga ciągle są w Polsce w mniejszości. Jest ich mniej nawet od tych z drugiej strony, ludzi szczerze oddanych Bogu i Kościołowi. To fenomen co najmniej na skalę europejską.
      Cyt.: „..a gdy zapytać ich nie tyle o wiedzę, ale tylko [o] źródła tej wiedzy, to patrzą jak na debila.”
      Chyba lepiej i bardziej zgodnie z rzeczywistością byłoby: ” … to patrzą wzrokiem debila”.

  4. Kościół jest bardzo wstrętną instytucją, który wpycha nos w nie swoje sprawy i dlatego nawet ukazanie takiego jego przerysowanego oblicza jest pożądane, bardzo.

  5. A to ciekawe! Dlaczego niby przerysowanie miało coś polepszyć w stosunku do oblicza prawdziwego (zakładając, że rzeczywiście „wpycha nos w nie swoje sprawy”)?

  6. Smarzowski wie, co robić, by zarobić na państwowym, upolitycznionym wikcie PISF-u: trzeba ukazywać Polaków jako półludzi, tego sobie życzą starsi i mądrzejsi – jak to powiada p.Michalkiewicz. Grzebie się z lubością w rozmaitych ludzkich patologiach sugerując całemu światu, że w Polsce to norma. W filmie „Dom zły” (opartym zresztą na autentycznej historii) musiał mieszkańców polskiej wsi ukazać jako troglodytów, no i – jakże by inaczej – były dwie scenki kopulacji takich polskich odpychających prymitywów w brudnych chałupach. Obecnie film bez choćby jednej scenki ruch..ia to już chyba nie miałby szans u żiri przyznającego nagrody.
    Gościu stoi sobie w mieszkaniu i po śmierci żony szczy na swój dywan. Inny wali wódkę z gwinta na tle pożaru, zresztą w obecności milicjanta. Ulubiony chyba aktor Smarzowskiego, Więckiewicz, w innym filmie też gra pijaka, tj. zapewne wg Smarzowskiego synonim Polaka. Tutaj również jest nawalony jak świnia, rzyga. Historia powinna się po prostu skupić na fatalnym dla syna gospodarzy przypadku. Można było z tego wycisnąć niezły, zaskakujący i nie wymagający specjalnie dużych nakładów finansowych dreszczowiec, w rodzaju „Fargo”, a nie kolejny żenujący, ciągnący się jak flaki w oleju spektakl Smarzowskiego o brudzie, ohydzie i obskurantyzmie Polaków, zwłaszcza tych ze wsi. Podobnie jest z jego „Weselem”, innym filmidłem uderzającym w polską wieś. Na tymże tytułowym weselu nie ma – prócz chyba dzieci – ani jednej pozytywnej postaci, ani jednej osoby, do której widz mógłby poczuć sympatię. Czy to ksiądz, czy policjant, czy jakikolwiek inny gość weselny to podejrzane indywidua, z którymi widz nie chciałby mieć nic wspólnego. Walenie w polską wieś przez tego żałosnego sprzedajnego pożytecznego idiotę uważam za nieprzypadkowe. To tam, a nie w jakiejś warszawce bije serce polskiej tradycji, kultury, folkloru, jeszcze tli się spuścizna tego, co nam pozostawili nasi ojcowie i dziadowie.

      • jury. i na koncu nie ma zadnego „ż”. Słowopochodzi z języka fracuskiego. jak nie kumasz to się doedukuj pacanie.

  7. Po zwiastunie „Kleru” widać, że wziął ostro na warsztat pasterzy większości obywateli tego kraju. Widać też, iż powtarza wyświechtane bajędy o kapłanach, które można znaleźć w „Faktach i mitach”, albo na forach internetowych, rozpowszechniane przez takie pisma wyedukowanych „ekspertów” od księży. To nic, że patologie w KK są zjawiskiem marginalnym, bo gros tych plotek ma tyle samo wspólnego z prawdą, co istnienie ufoludków na Marsie i Maybacha ojca Rydzyka. Istotne jest, iż takim filmem można wkraść się w łaski Żydów, którzy za niedługo przejmą już jawnie władzę nad Polakami i nad ich pieniędzmi.

    • Jack_Holborn… nic na to nie poradzisz. Ludzie gadają głupoty, piszą w internecie też. A twórca filmu dobrze wie o tym i wykorzystał ten trend i modę. Popatrz tutaj na jakość wpisów i treści. Jaki tu jest najazd na księży i na rząd. Wszyscy jeżdżą jak po szmacie. Dlaczego? Bo wiedzą że mogą to robić bezkarnie. Zobacz jakie środki artystyczne są użyte w rozmowach pomiędzy poszczególnymi internautami. Obserwując jak się ludzie mięsem obrzucają tu w internecie to łatwo przewidzieć jaki film należy sklecić i jakich aktorów obsadzić żeby film podobał się szerokiemu gremium Polaków. Takie życie.

  8. dawno temu pamiętam zachwyty nad weselem, ja po obejrzeniu tego dzieła pomyślałem że normalny człowiek tego nie nakręcił

    • Jednen ma kurewski typ urody a inny pisze głupty pod nickiem „kurwinoza” i jest przykładem czystej polskiej myśli patriotycznej.

  9. Czy mowa o „Weselu” Stanisława Wyspiańskiego i o „Monachomachii” Ignacego Krasickiego?

  10. Takie to prawdziwe. Takie dosadne…
    Ślepo wierzące stado owieczek tłumnie maszerujace co niedzielę do koryta, zapewne nie przyjmie ze spokojem takiej krytyki.
    Trzeba umieć być obiektywnym i krytycznym, a nie za wszelką cenę udawać, że wszystko jest cacy.

    • Nie wszyscy księża i rabbini są tacy. Ja znam trochę inną ekipę w czarnych sukienkach. A twórca filmu tak przedstawił obraz żeby wywołać sensację która wygeneruje dużą kasę która wyląduje w jego kieszeni. Tu o kasę chodzi a nie o jakieś przedstawienie prawdy. Zawsze tak było a my szary lud zawsze się na to nabieramy co widać po treści i ilości komentarzy.

  11. Żydowskość zawsze wyjdzie na wierzch. A jak jeszcze za to płacą to ho, ho.

  12. Sfilmował sytuacje, z którymi się zetknął..To dokumentalista. Odwalcie się od niego.

    • acha ,dokumentalista. Masz rację: dokumentalista z niego jak z Kwaśniewskiego magister abstynencji. Albo jak gościa o nicku „kurwinoza” szczyt elokwencji i kwiat polszczyzny w wydaniu internetowym.

Comments are closed.