Ks. Kneblewski o LGBT: Od dzieciństwa próbują nas zainfekować pseudokulturą [VIDEO]

„W dobie, kiedy promowane są najohydniejsze zboczenia, te parady i próbuje się już od dzieciństwa zainfekować nas taką pseudokulturą – zaraz pada podejrzenie, że jeśli facet kocha faceta, a kobieta kobietę, to zboczenie. Nie, prawdziwa miłość nie ma nic wspólnego ze zboczeniem, z grzechem sodomskim” – mówił ks. Roman Adam Kneblewski.

Katolicki duchowny znany z bardzo konserwatywnego podejścia do wiary w najnowszym video blogu przedstawia stanowisko na temat miłości, a szczególnie seksu przedmałżeńskiego.

„W czasie spowiedzi słyszę nieraz „kochałem się z dziewczyną”. Nie, nie nazywaj grzechu cudzołóstwa miłością. Bo jeśli kochasz tę osobę, powinieneś zrobić wszystko, by ją oszczędzić, by nie pozbawić jej łaski uświęcającej, żeby nie narazić na grzech śmiertelny” – mówi duchowny i dodaje „To jest chemia, to ciebie pociąga – owszem, ale jeżeli chciałbyś to nazwać miłością, to twoje popędy muszą być podporządkowane trosce o zbawienie tej drugiej osoby. Nie ściemniaj, nie nazywaj tego miłością”.

19 KOMENTARZE

  1. Ciekawe że idolami prawiczków są rozwodnicy tacy jak Trump, Putin, JKM i Le Pen.
    Natomiast prawiczki nienawidzą tych co całe życie z jedną babą – Schetyna, Obama, Komorowski, Tusk, Macron itp. itd.

    • Powtórzę. Prawaki to są jednak dekle.
      Ciągle – tracąc czas i życie – wsłuchują się w to co ma do powiedzenia jakaś lewacka szumowina zamiast ją ignorować.
      Dla przykładu, Ziemkiewicz z Janeckim, co dzień się zastanawiają co myśli Rysiu, Grzegorz czy Szmergiel Wielgus, zamiast przedstawiać ludziom perspektywę życia (aż do życia wiecznego), chociażby przez polecenie odpowiedniej lektury, mądre dysputy etc.

      • Wszystkie te frustracje i problemy to wyłącznie skutek wyrzucenia Boga z życia współczesnych tzw. post-sowieckich społeczeństw i poszczególnych ludzi. Nic nie jest w stanie zastąpić piękna Kościoła Katolickiego i Mszy Wszechczasów. Jedyna prawdziwa religia to Kościół Rzymsko-Katolicki sprawujący Najświętszą Ofiarę (od biedy Kościół Prawosławny). Nie ma innej prawdziwej wiary i nie będzie. Reszta jest co najwyżej jej cieniem i majaczeniem. To są tylko wierzenia, odszczepieńcy i heretycy.

        Wszystko co nie jest jest zgodne z optyką katolicką można od razu wrzucić do kosza BEZ SPECJALNEGO PRZYGLĄDANIA SIĘ TEMU. Jest wiele dróg które prowadzą na manowce i NIE NALEŻY NIMI PODĄŻAĆ.

        Żydokomuna wyjaławia teren i podsuwa prostym ludzikom w to miejsce kolejne „błyskotliwe” teorie walki z Kościołem jak teoria ewolucji, względności i wielkiego wybuchu! (najlepszy oczywiście jest „wielki wybuch” – walnęło coś z niczego i powstał Wszechświat).

        • Św. Bernard pisząc dla kardynała Emeryka traktat teologiczny, który w tłumaczeniu polskim nosi nazwę O miłowaniu Boga zaczyna go od motywów, które powinny skłonić nas do tego, co tak jasno jest wyrażone w tytule. Pierwszym jest ten, że nikt nie jest bardziej godny miłości niż Bóg. Drugim, że nikt z ludzi nie może kochać czegokolwiek innego z większym pożytkiem dla siebie.

          Pierwszy z nich, jak zaznaczył Doktor Miodopłynny skłania nas do kochania Boga ze względu na to kim jest, drugi zaś z powodu dobra, którego od Niego oczekujemy. Wyjaśniając dalej, czemu Bóg zasługuje na naszą miłość św. Bernard zdaje się zacierać te dwie płaszczyzny. Dobro bowiem, którym jest Bóg okazuje się dla nas jasne przez analizę Jego darów. Stąd trudno jest później rozdzielić wyżej wymienione motywy.
          Św. Bernard pisząc dla kardynała Emeryka traktat teologiczny, który w tłumaczeniu polskim nosi nazwę O miłowaniu Boga zaczyna go od motywów, które powinny skłonić nas do tego, co tak jasno jest wyrażone w tytule. Pierwszym jest ten, że nikt nie jest bardziej godny miłości niż Bóg. Drugim, że nikt z ludzi nie może kochać czegokolwiek innego z większym pożytkiem dla siebie.

          Pierwszy z nich, jak zaznaczył Doktor Miodopłynny skłania nas do kochania Boga ze względu na to kim jest, drugi zaś z powodu dobra, którego od Niego oczekujemy. Wyjaśniając dalej, czemu Bóg zasługuje na naszą miłość św. Bernard zdaje się zacierać te dwie płaszczyzny. Dobro bowiem, którym jest Bóg okazuje się dla nas jasne przez analizę Jego darów. Stąd trudno jest później rozdzielić wyżej wymienione motywy.
          Koncepcja długu miłości może budzić zastrzeżenia ze względu na to, że istnieje tu ryzyko sprowadzenia miłości do sprawiedliwości. Nasza miłość nie jest już pradarem, ale wypełnieniem zobowiązania. Dług nawet jeśli jest długiem wdzięczności może dla wielu okazać się niewygodny i ciężki. Spłacanie, nawet miłością, może raczej odstraszyć od Boga pojętego jako Wielkiego Wierzyciela. Stwórca ujmowany jako Pierwszy Lichwiarz daje dary, które powinny być darmowe, a z drugiej strony żąda olbrzymich procentów w postaci nieskończonej miłości. Jakby tego było mało wciąż jest tu mowa głównie o darach, które musimy poznać i docenić, a także, w ogromie których niezwykle łatwo się zagubić, a nie o ich dawcy.

          Św. Bernard zdając sobie sprawę z tych trudności podkreśla, że miłość nasza wynika również z obowiązku spłacenia zaciągniętego długu2. Słowo również ma wskazywać na to, że to jest powód drugi, w istocie mniej ważny. Mamy kochać Boga przede wszystkim dlatego, że On sam nas pierwszy pokochał. W tej perspektywie debitum amoris jawi się inaczej. Okazuje się bowiem, że to nie dary jako takie zobowiązują, ale miłość. W dodatku miłość ta obliguje nas do odpowiedzi na nią. Jest to już niezwykle bliskie współczesnym koncepcjom miłości jako odpowiedzi na dobro ks. Józefa Tishnera, czy jako odpowiedzi na wartość Maxa Schelera i innych fenomenologów.

          Potwierdzałby to zresztą fakt, że dla Doktora Miodopłynnego bezgraniczność naszej miłości ma nie wynikać z nieskończoności dóbr, jakie otrzymujemy, ale z bezgraniczności Boga. Nasza miłość ma być adekwatną odpowiedzią na Jego bezgraniczną miłość. Tylko w ten sposób możemy spróbować spłacić nasz dług, który nigdy nie zniknie. To jednak nas nie poniża, ani nie zniewala, bo miłość Boga świadczy o tym, jak wspaniali dla Niego jesteśmy i zależność od Niego jest dla nas wolnością i radością, jak zależność od każdej osoby ukochanej. Debitum amoris skłania nas do podległości i służby pojętych jednak jako istotne elementy miłości.

  2. Dobrze by było, żeby mikkiści pamiętali o tym, że pedofilia, gwałcenie małych dzieci itd. to również „grzech śmiertelny” , a nie żadna „nieszkodliwa społecznie” praktyka.

        • Dlaczego ks.Kneblewski nie zajmie się swoim najbliższym środowiskiem tylko naparza się cudzym podwórkiem – LGBT ? Najpierw trzeba zrobić porządek u siebie zanim skrytykuje się cudze brudy.
          Polecam gorąco księdzu reportażową książkę Marcina Wójcika ” Celibat”, byłego seminarzysty, reportera „Gościa Niedzielnego” i absolwenta Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie
          „Księża to ludzie z krwi i kości. Odczuwają głód, pragnienie, zmęczenie. I popęd seksualny. Ani sutanna, ani głęboka wiara, ani nawet święcenie kapłańskie tego nie zmienią. Marcin Wójcik w swoich reportażach opowiada nie tylko ich historie, ale także historie ich byłych i obecnych partnerów, partnerek, teściowych, a nawet wnuczek. Robi to z reporterską wirtuozerią, uczciwością i jednocześnie z ogromną wrażliwością.”
          Wójcik ; „- Skala zjawiska jest ogromna, celibat jest właściwie fikcją. Zaskoczyło mnie też to, jak wielu księży traktuje go z wyjątkową nonszalancją, nieprzestrzeganie go nie jest dla nich absolutnie żadnym problemem. Wielokrotnie słyszałem, że celibat to bezżeństwo, więc skoro nie mają żon, to go nie łamią. A poza tym celibat jest wymysłem Kościoła, i z tym akurat trudno się nie zgodzić.”
          A co do LGBT, rozdział o homoseksualnych księżach jest bardzo bulwersujący.
          To co o LGBT wypisuje ksiądz Kneblowski to pestka.
          Doktryną tej grupy w środowiskach kościelnych „celibatów”jest twierdzenie ” seks z mężczyzną jest tylko występkiem, z kobietą grzechem śmiertelnym”

          • TYLKO SATANIŚCI KRYTYKUJĄ CELIBAT!
            POPĘD SEKSUALNY TO WYMYSŁ SATANISTÓW!
            CELIBAT NIE JEST WYMYSŁEM KOŚCIOŁA! USTANOWIŁ GO BÓG!
            NIE MA ŻADNYCH HOMO KSIĘŻY!
            KSIĘDZEM MOŻE BYĆ TYLKO CZŁOWIEK, A HOMO NIE SĄ LUDŹMI!

      • Na jednego księdza pedofila przypada tysiąc par gejów, które gwałcą dziecko, które adoptowali.

  3. Prawicowość polega bardziej na tym, że należy się trzymać zasad, a jedną z nich jest ta, że nie cenzuruje się różnych kretyńskich wypowiedzi. I odnosi się to zarówno do geniuszy, jak JKM i takich załganych debili, jak ala wilk i kurwinoza.

    • Brak cenzury nie oznacza, że można pisać WSZĘDZIE co się chce – tylko że nie powinno się zabraniać publikacji tego, co się chce, za własne pieniądze. A odnośnie komentarzy tutaj, to jest po prostu dno (mam na myśli większość + trolli). Na szczęście, jestem wolnym człowiekiem (przynajmniej w tym zakresie) i nie muszę za to płacić, z której to możliwości chętnie korzystam.

  4. . Bo jeśli kochasz tę osobę, powinieneś zrobić wszystko, by ją oszczędzić, by nie pozbawić jej łaski uświęcającej, żeby nie narazić na grzech śmiertelny”
    Święte słowa !

  5. Zrealizowanie całkowitego złączenia, po prostu seksu z osobą kochaną i kochającą ….grzech śmiertelny, puki
    nie pobłogosławi wcześniej ksiądz ? Ale wam lewatywę robią w głowach !!!
    Jeżeli kochasz , pragniesz złączenia całkowitego, to jest piękne, to jest boskie. Kościoły, religie wymyśliły sobie „grzech śmiertelny” żeby kontrolować was i manipulować wami po grób. Jak sami żyją widać, słychać i czuć.

    • Nie da się kogoś kochać bez ślubu Kościelnego, ponieważ na nim Bóg zszyła na ludzi miłość.
      2. Czyli w Korei Północnej, gdzie każdy sypia z kim chce nie kontroli
      i manipulacji? Trzeba przestrzegać zasad danych przez Boga, bo inaczej cały świat stanie się jedną wielką Koreą Północną!

Comments are closed.