Papież Franciszek jest heretykiem? Profesorowie: „Niemożliwe, by 260 papieży myliło się, a tylko on miał w tej sprawie rację”

Papież Franciszek/fot. PAP/EPA
Papież Franciszek/fot. PAP/EPA

Watykan opublikował 2 sierpnia 2018 roku wydaną 11 maja bieżącego roku decyzję papieża Franciszka, nakazującą prefektowi Kongregacji Nauki Wiary wprowadzenie do Katechizmu Kościoła Katolickiego stanowczej tezy, że kara śmierci jest niedopuszczalna. Zmiana nauczania wywołała reakcję konserwatystów. Pojawiają się nawet oskarżenia o herezję pod adresem papieża Franciszka.

Jak podawał dotąd artykuł 2267. Katechizmu, tradycyjna nauka Kościoła nie wykluczała stosowania kary śmierci, jeśli jest ona jedynym dostępnym sposobem ochrony ludzkiego życia przed niesprawiedliwym napastnikiem. Nowy tekst tego artykułu głosi, iż „kara śmierci jest niedopuszczalna, ponieważ jest zamachem na nienaruszalność i godność osoby”.

Taka zmiana wywołała reakcję ludzi kościoła. Konserwatyści sugerują, że papież Franciszek jest heretykiem.

Prof. Jacek Bartyzel dokonał wymownego wpisu na jednym z portali społecznościowych.

„Jeżeli kara śmierci jest niedopuszczalna w świetle Ewangelii, to znaczy, że Kościół przez XX wieków, nauczając czegoś wręcz przeciwnego, pozostawał w błędzie. Błądził więc sam Ewangelista Łukasz, przekazujący wyznanie wiary pierwszego zbawionego – Dobrego Łotra na Golgocie, zaświadczającego słuszności kary, na którą został skazany; błądzili Apostołowie, błądziło 260 papieży, błądziły sobory i synody, błądzili Ojcowie i Doktorzy Kościoła, błądzili wszyscy uznani teologowie i kanoniści. A jeżeli tak, to przez te XX wieków Duch Święty był nieobecny w Kościele i każda inwokacja każdego soboru definiującego jakikolwiek dogmat: „postanowiliśmy bowiem Duch Święty i my” była pustotą, kłamstwem i nadużyciem. W ostateczności zatem to sam Jezus Chrystus byłby zwodzicielem obiecując Kościołowi pozostawienie mu w jego doczesnej peregrynacji Ducha Pocieszyciela. Takie są logiczne konsekwencje herezji bergogliańskiej.

Z kolei prof. Adam Wielomski z okazji zmiany Katechizmu przypomniał swój tekst z 2007 roku, w którym czytamy m.in.:

„Żaden papież i żaden autorytet kościelny nie może zmienić obiektywnego faktu, że kara śmierci jest zgodna z nauczaniem Kościoła. (..) Czy katolik może nie zgodzić się z niezmiennym i nieomylnym nauczaniem Kościoła? Może, ale przestając być katolikiem. Każdy, kto głosi, że Kościół katolicki kiedyś aprobował karę śmierci, a dziś już tego nie czyni, jest tym samym heretykiem.

Na swoim profilu społecznościowym prof. Wielomski napisał także:

„Problem papieża-heretyka od stuleci nurtuje kanonistów. Wedle Pastor Aeternus (1870) papież jest nieomylny, ale przed nikim nie odpowiada. Zarazem jest nieomylny tylko wtedy, gdy głosi naukę zgodną z Tradycją. Kanoniści nie potrafią odpowiedzieć na pytanie: co zrobić z papieżem-heretykiem, który nauczałby wbrew Tradycji? Problem może nie być tylko teoretyczny.

Czy mamy już do czynienia z papieżem Franciszkiem heretykiem? Konserwatyści jak widać nie mają już wątpliwości.

80 KOMENTARZE

  1. Bergolgio ma rację. Wkładanie w usta Jezusa godzenia się na zabijanie jest absurdalną herezją, jeśli już posługiwać się tym nieświadomym terminem. I tak kościół mylił się w tej sprawie XX wieków. Jak i w bardzo wielu innych.

    • Jakoś nie protestował na herezję łotra na krzyżu, a wręcz przeciwnie, kanonizował go.

    • Jeden z dwóch skazanych razem z Jezusem powiedział: „My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki”. Jezus nie zaprotestował tylko powiedział: „Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju”. I Jezus o władzy państwowej: „Jeżeli jednak czynisz źle, lękaj się, bo nie na próżno nosi miecz. Jest bowiem narzędziem Boga do wymierzenia sprawiedliwej kary temu, który czyni źle”.

      • Jezus mógł zinterpretować słowa skazańca jako skruchę i ja myślę, że tak właśnie było. I za to zapewne nagrodził go Rajem. A gdzie Jezus naucza, że zabijanie jest ok? Od kiedy Kościół można traktować jako instytucję nieomylną? Może w czasach inkwizycji, kiedy to palono na stosach ludzi za byle gówno?

        • Jezus jest Prawdą, jest Miłością jest Mądrością, jest Sprawiedliwością itd.
          Zbawiciel nagrodził Dobrego Łotra rajem, bo wyraził skruchę i powiedział prawdę, która jest sprawiedliwością. W boskich czynach i słowach nie może być sprzeczności np. pomiędzy miłością a prawda, sprawiedliwością.
          Gdyby Jezus Chrystus był przeciwny karze śmierci powiedziałby do Dobrego Łotra: „Idź precz szatanie, albowiem myślisz na sposób ludzki” jak to powiedział do Piotra.
          Nie ma najmniejszej wątpliwości, że Zbawiciel utożsamia się ze wszystkimi słowami Dobrego Łotra.
          Taka interpretacja jest konieczna i jedynie możliwa. Inaczej Jezus, byłby zwodzicielem (czyli szatanem) co to niby popiera karę śmierci, ale w głębi ducha jej nie popiera i zostałbyś po śmierci ukarany za nieświadomość.
          Chciałbyś takiego krętacza jako Zbawiciela?

        • A co z drugą częścią mojego wpisu (tą o mieczu)? Jak już odpowiadać, to na wszystkie argumenty (na pierwszy już odpowiedział Marek Ixiński). A na temat inkwizycji katolickich proponuję poczytać w źródłach historycznych, a nie w partyjnych agitkach.

    • Kościół przez 17 wieków głosił, że Ziemia jest płaska. A nawet przez 19, bo dopiero w XIX w. skreślono z indeksu dzieło Kopernika. Wychodzi na to, że niemal przez całą swoją historię Kościół się mylił…

      • Mnie uczono, że Kopernik nie dowodził, że Ziemia jest kulą tylko stworzył system heliocentryczny (który zresztą był też błędny). Kościół nie wypowiadał się na temat słuszności tego systemu tylko stwierdził, że niektóre fragmenty „De revolutionibus orbium coelestium” są sprzeczne z nauką Kościoła.

      • Kościół nigdy nie twierdził że ziemia jest płaska. Była to teza tylko jednego uczonego który sprzeciwiał się tezie kulistości tylko dlatego że był to wymysł pogan. Ziemie uważano za kulę już w starożytności i w kościele powszechnie uznawano ta tezę. Argument ten był przytaczany przez przeciwników kościoła aby zdyskredytować naukę kościoła. No ale kiepska wiedza zawsze była cechą przeciwników kościoła. Teraz również lewacy stosują tą metodę z jednego przypadku tworzą regułę. A poza tym obecnie są i to nawet ateiści którzy twierdzą że ziemia jest płaska.

    • Zgadzam się.Papież Franciszek oczyszcza Kościół z zanieczyszczeń ludzkich tradycji.Jeśli taki powrót do źródła, czyli Ewangelii, wraz z Chrystusowym Miluj i Dekalogiem niektorzy widzą jako herezje , to sprawa ich patrzenia.Papież Franciszek jest Prorokiem, a żaden prorok nie jest chętnie sluchany i akceptowany.Szkoda, ze nawet w swoim Kościele.Ugrupowania załatwiają swoje sprawy, a Ewangelia jest jedna.

    • Potrzeba torturowania i zabijania to pradawna choroba, w dzisiejszych czasach chorują na nią zwykle prostaki, ale i tak przetrwała do dzisiaj i wyraźnie chorują na nią autorzy tego artykułu. Warto też wspomnieć, że niegodziwością jest twierdzić, że eutanazja to jest kara śmierci, a często jest mylona z karą. Karą są dokonywane odrażające tortury i brutalne, nienawistne mordy na wielu osobach, organizowane nieustannie przez osoby będące zwolennikami stosowania patologicznych, czyli gorszących sposobów załatwiania spraw. Nie jeden papież i nie jeden rządowiec popierał tworzenie ogromu obrzydliwości i potworności, bo daleko im było do bycia porządnymi osobami godnymi mądrego zaufania.

  2. Duch Święty wziął sobie wolne albo wtedy, albo teraz. Ale wziął na pewno, a to podważa fundamenty zorganizowanej religii.

    • A ja myślę, że Duch Święty nie wziął wolnego, tylko ktoś przestał Go słuchać. Tym samym zaczął słuchać innego ducha.

  3. Jak mówi Korwin Całym złem Europy jest to że zniesiono karę śmierci. I ja się z nim zgadzam

    • Ile razy tzebaby zbić Mengele, Stalina albo Hitlera czy Brevika? Czy życie ofiary równa się z życiem sprawcy? A co jeśli sprawca zabił wielu ludzi? Śmierć jednej osoby to s mi erc każdego następnego pokolenia jakie mogło po niej przyjść. Każdej osoby jaka zabity mógł uratować w swoim życiu. Dla mnie kara śmierci obdziera z godności ofiary nie oprawców. Tacy ludzie powinni być zamykanie w celi 2×2 gdzie zostaną do końca życia i nigdy nie zobaczą ludzkiej osoby, co więcej powinni być utrzymywanie w dobrym zdrowiu aby za szybko nie umarli. Wtedy i tylko wtedy, oprawcy poznaliby co tak naprawdę zrobili.

  4. Ja rozumiem intencje papieża. Chodzi o to że KŚ jest nadużywan na świecie. A jej wymierzenie bywa niesprawiedliwe. Skoro sądy mają problemy z jej sprawiedliwy wymierzaniem to rozwiązanie to jest szalenie niebezpieczne. Poza tym każdy kto coś wie na ten temat zdaje sobie sprawę że KŚ choć część morderców odstraszy to drugie tyle samo przyciągnie. Więc jedynym argumentem za KŚ jest jej sprawiedliwe wymierzenia. A z tym sądy i społeczeństwo mają problem.

    • „Zostawcie co Boskiego Bogu, a co cesarskie cesarzowi”.
      Wymiar Sprawiedliwości i organy ścigania należy – bez najmniejszych wątpliwości – do tego „co cesarskie” czyli do państwa. Tak było od 2 tys. lat. Nasza cywilizacja jest cywilizacją niesakralną.
      Kościół ma prawo oceniać poszczególne kary, w tym karę śmierci pod względem moralnym.
      Nie jest jednak sprawą papieża pouczanie państwa jak ma w praktyce wyglądać proces sądowy.
      Państwo nie wtrąca się jak ma przebiegać msza itp.. Na tym polega m.in rozdział państwa od kościoła.

      Teraz powiem coś, na ostro. Te herezje tego antypapieża w praktyce nie mają większego znaczenia. Kara śmierci została wprowadzona. gdy kościół uznawał moralną jej dopuszczalność.
      Teraz uwaga: kara śmierci zostanie przywrócona, gdy Władca Tego Świata uzna to za korzystne lub konieczne, bez oglądania się na kościół.
      Dla kościoła będzie to jednak katastrofa.
      Oto Franciszek złożył hołd Władcy Tego Świata poprzez wprowadzenie do katechizmu zapisu o moralnej niedopuszczalności kary śmierci. Niedługo potem, Władca Tego Świata nakaże swoim poddanym rządzącym państwami, by przywrócili karę śmierci dla pohańbienia Świętego Kościoła Katolickiego.

      Czyżbyście nie wiedzieli, że napisane jest, że wszystkie państwa na ziemi to Królestwa szatana ?

  5. W mógłbyś podać źródło tej wiedzy: „Poza tym każdy kto coś wie na ten temat zdaje sobie sprawę że KŚ choć część morderców odstraszy to drugie tyle samo przyciągnie”?

    • Podam. Chodzi o konkretne przykłady ludzi którzy chcieli być zabici przez wymiar sprawiedliwości. Oto przykłady: Mamoru Takuma, Tadeusz Wencel, Olga Hepnarova, Barbora Orlova.

      • To 4 osoby, zresztą chore psychicznie. A gdzie reszta z tej połowy? Jest mnóstwo ludzi, którzy popełniają samobójstwo. Czy to znaczy, że pozostali nie boją się śmierci? Jeżeli już odpowiesz na te pytania, to czeka Cię jeszcze jedno zadanie: dowód, że to istnienie kary śmierci zachęciło tamte osoby do zbrodni.

        • Zacznę od końca. Dobrym przykładem tego że istnienie KŚ może kogoś przyciągnąć jest Mamoru Takuma. Gdyby w kodeksie karnym Japonii nie było KŚ to ten człowiek nie zdecydowałby się na zabicie tych dzieci. On nie chciał iść do więzienia na dożywocie czy do szpitala psychiatrycznego (osobiście uważam że każda z osób którą wymieniłem na tej liście powinna tak jak Orlova się znaleźć w szpitalu) tylko umrzeć zatem logiczne jest że poprzestałby tylko na próbach samobójczych bo tylko one mogłyby mu dać to czego chciał. Ponieważ KŚ była to znalazł dobry sposób na rozwiązanie swoich problemów. Drugie pytanie: nie ma statystyk dotyczących przyciągającej roli KŚ tak jak nie ma statystyk jej roli odstraszającej. Nie mniej jednak skoro są osoby, u których występuje chęć bycia skazanym na śmierć (a znam więcej przykładów np. Priscilla Ford) to musi ich być trochę zwłaszcza, że jak mówisz są samobójcy i to oni mogą stać się potencjalnie przyciągnięci przez KŚ.
          Dotykamy przy tym jeszcze jednego ważnego punktu o którym muszę wspomnieć – chodzi o drugie niebezpieczeństwo. A mianowicie to że wszystkie te wyroki w tych sprawach które wymieniłem (z wyjątkiem sprawy Barbory Orlovej) są rażąco niesprawiedliwe.

          • Piękny argument. Pytam o dowody, a Ty odpowiadasz powtórzeniem twierdzenia: „Gdyby w kodeksie karnym Japonii nie było KŚ to ten człowiek nie zdecydowałby się na zabicie tych dzieci”. A poza tym piszesz nieprawdę, dowodów odstraszającego działania kary śmierci jest mnóstwo. Przykład pierwszy z brzegu: „Getting off Death Row: Commuted Sentences and the Deterrent Effect of Capital Punishment”, H. Naci Mocan i R. Kaj Gittings, The Journal of Law and Economics, 2003. Czytamy w nim m. in.: „The results show that each additional execution decreases homicides by about five, and each additional commutation increases homicides by the same amount, while an additional removal from death row generates one additional murder”.

          • Siostro Franciszka, czy powietrze jest ci potrzebne do zbawienia?
            Nie siostro, powietrze potrzebne jest do oddychania!
            Osób psychicznie chorych nie oceniamy w kategoriach moralnych: dobry. gorszY, zły.
            Te osoby oceniamy – także ze względu na ich dobro – w MEDYCZNYCH kategoriach sprawności umysłowej i stopnia ewentualnego zagrożenia dla innych ludzi.
            Ponieważ jesteś siostrą Franciszka to zrozumiałe jest, że mylisz (jak twój brat) porządki, moralny z medycznym (psychiatrycznym).

          • Tak, jako źródło do uogólnień na cała ludzkość coś gorszego. Oczywiście gorszego tylko z punktu widzenia poprawności wnioskowania.

  6. Uwielbiam tego Papieża, a do tego urodził się 17 grudnia… I to ma znaczenie. Pozdrawiam Chrystusowców.

  7. Kard. Bergolio jest antypapieżem – i widać ten pogląd podziela Duch Święty, skoro nie zesłał jardynałowi daru oświecenia, w związku z czym kanon o nieomylności papieża nie znajduje wobec niego zastosowania. Legalnym papieżem jest Benedykt XVI.

  8. Do gwoli ścisłości. Ja nie powtarzam twierdzenia. Myślałem że się wczytałeś i zbadałeś dokładniej temat. Ale jeśli nie to wymienię:
    1. Takuma posiadał historię prób samobójczych – co jest wysokim wyznacznikiem możliwości popełnienia samobójstwa.
    2. Był chory psychicznie – uważał że „wszyscy ludzie na świecie są wrogami” a takie przekonanie sprzyjało pragnieniu śmieci.
    3. Miał problemy osobiste – stracił pracę i chciano mu wymówić mieszkanie.
    4. Od początku twierdził że chce być stracony a po wyroku skazującym odprawił swoich prawników i zakazał im wnoszenia apelacji i dążył do jak najszybszego przeprowadzenia na nim egzekucji min. pisząc pisma do ministra sprawiedliwości Japonii gdzie domagał się szybkiego powieszenia.
    5. Według strażnika więziennego Takuma był w dniu egzekucji bardzo szczęśliwy.

    • A co do badań które zacytowałeś to chętnie je przeanalizuję pod kątem możliwości odstraszających KŚ.

      • Rzeczywiście te badania mogą być podstawą twojego twierdzenia, że KŚ odstrasza część populacji zabójców. Wskazuje na to ten wykres, w którym spada liczba zabójstw.

    • Wyciąganie ogólnych wniosków na podstawie przypadku tak bardzo odbiegającego od normy to marna metoda dedukcji. A samobójstwo bez zabijania postronnych osób jest bardzo łatwo popełnić. Skoro Takuma tego nie zrobił, to znaczy, że nie zależało mu tylko na swojej śmierci.

      • Tyle że to był główny motyw. On już wcześniej próbował samobójstwa min. skoczył z 5 piętra ale przeżył. A przed zamachem usiłował się powiesić ale sznur się urwał. To go przekonało że nie uda mu się zabić więc chcę być stracony bo tak będzie prościej. Oczywiście miał też urojenia że wszyscy są jego wrogami.

        • Wyciąganie ogólnych wniosków na podstawie przypadku tak bardzo odbiegającego od normy to marna metoda dedukcji.

          • Możliwe ale takich caesow jest więcej więc nie można ich całkowicie pomijać.

          • Ile? Dwa, trzy, pięć? A ile osób zostało zamordowanych dlatego, że nie było kary śmierci? Liczbę ułaskawień należy pomnożyć przez 5, a prawdopodobnie i przez więcej, bo liczba podana w artykule Mocana i Gittingsa jest chyba najniższą w tego typu estymacjach. Hashem Dezhbakhsh, Paul H. Rubin i Joanna M. Shepherd oszacowali, że ten współczynnik powinien wynosić 18 („Does Capital Punishment Have a Deterrent Effect? New Evidence from Postmoratorium Panel Data, American Law and Economics Review, 2003).

  9. chrystus mial powiedziec ”kto mieczem wojuje ,od miecza ginie..moim zdaniem gdy ktos kogos zabije powinien poniesc kare smierci ,,proste ;;gosc

  10. W końcu się objawił Lucifer? Facet demontuje Święty Kościół a oni się dziwią zamiast nazwać tego Lucyfera po imieniu. Wielkie Odstępstwo Vaticanum Secundum wydaje owoce. Już to „dzień dobry” było zastanawiające.
    To „dzień dobry” w oknie biblioteki, po wyborze na papieża, to mnie wbiło w łóżko na którym siedziałem. Dobrze, że siedziałem bobym się przewrócił. Słowo. Już wtedy w lot pojąłem, że jest z nim coś nie tak. Żaden papież w ciągu 2000 lat o czymś takim nawet nie pomyślał. Mówimy na przywitanie Laudetur Iesus Christus, bo Chrystus jest naszym Zbawicielem i naszą Dumą. Dlatego tak mówimy.
    A tak na marginesie to powiem, że dobry obyczaj jest w zaniku. Kiedyś mówiło się na powitanie „niech będzie pochwalony Jezus Chrystus” czy „szczęść Boże” a teraz papież mówi po wyborze „dzień dobry” zaś młodzież mówi „siemka”. Żeby pozdrowić po ludzku szanujmy dobry obyczaj i nie pozdrawiajmy się jakimś tam francuskim „dzień dobry”. Dobry to jest tylko Bóg. Obyczaj zanika wraz z samodzielnym myśleniem.

    • Za to na pożegnanie po francusku mówi się „Z Bogiem!” (czyli „adieu”).

      • Jako ciekawostkę podam, że francuscy republikanie chcieli zmienić to słowo, własnie ze względu na etymologię, którą podałeś. Ale nawet w ateistycznej Republice Francuskiej wszystkiego nie da się zadekretować.
        Życie i tradycja górą nad sztucznościa i postępem.

  11. Polsko obudź się z heretyckiego „snu”!! Vaticanum Secundum był soborem apostazji i herezji.
    Zmienił doktrynę, liturgię i dyscyplinę. Na tronie Piotrowym przed soborem, który natychmiast po swoim wyborze zwołał, został usadowiony modernista czyli heretyk Roncalli, Jan XXIII.
    Św. papież Pius X nazwał modernizm ściekiem wszystkich herezji. Dokumenty soboru stoją w sprzeczności z nauczaniem Świętego Kościoła do 1958 roku. Każdy z uczestników soboru podpisując te „wytwory heretyków” stawał się apostatą i heretykiem, czyli automatycznie wystepował z Kościoła Katolickiego. Jednym z najaktywniejszych modernistycznych działaczy na soborze był Wojtyła, wychwalany za to przez Congara, jednego z najważniejszych animatorów V2.
    Wojtyła gdy zamienił się w JP2 czynił i mówił rzeczy niegodne katolika, dlatego, że nim nie był. Wszedł do synagogi szatana i nazwał jej członków swoimi braćmi, całował Koran i mówił do muzułmanów, że wierzy w tego samego co oni „boga”, przyjmował „błogosławieństwo” od kapłanki bożka Shivy, pił napoje spreparowane przez czarnoksiężników, w 1986 roku w Asyżu
    pozwolił Dalaj Lamie okultyście ustawić figurkę Buddy na Tabernakulum, głosił za V2, że w każdej religii jest zbawienie, zabawiał się w „błogosławieństwa” ludzi wspólnie z protestanckimi pastorami, i przepraszał, przepraszał wszystkich i wszystko za Kościół Katolicki, który reperzentował jako wilk w owczej skórze. Rozerwał Święty Różaniec.
    Jest wykreowanym idolem dla polaków. Tak długo jak Polska będzie wyznawała kult tego heretyka nie bedzie miała szans wyjść z herezji i obronić się przed synagogą szatana, czyli tymi, którzy nazywają siebie żydami a nimi nie są (czytaj w Apokalipsie).

  12. Kościół błądzi i błądzić będzie ponieważ utworzył go Szatan. 90 procent prawdy i 10 błędu. Ta nierządnica za niedługo się rozleci, jak zapowiedział Jezus w objawieniu. „Zniszcze ich mieczem ust moich”, czyli prawdą o nich samych.

  13. Piate przykazanie, nie zabijaj. I to powinno wystarczyc. Moim zdaniem trzeba rozgraniczyc wiare od zycia świeckiego. Prawo kanoniczne to nie kodeks karny.

  14. Powiem brutalnie.
    Wszystko (w tym ujawnione dokumenty!) wskazuje, że kard. Bergoglio został „wybrany” na papieża za sprawą spisku zorganizowanego przez CIA na zlecenie Wielkiego Czarnego Czarta, pardon Brata Obamę oraz Wielkiej Białej Wiedźmy Clinton. Nie będę się rozpisywał. W sieci roi się od artykułów na ten temat. To po pierwsze.
    Po drugie wybór może być także nieważny z punktu widzenia prawa kanonicznego (konstytucja „Ubi periculum” z 7 lipca 1274 oraz konstytucja apostolska „Universi Dominici gregis” Jana Pawła II z 22 II 1996).
    Mianowicie chodzi o to, że w danym dniu głosować można tylko 4 razy. W dniu 13 marca 2013 r. głosowano 6 razy. Kard. Bergoglio wybrano papieżem właśnie w szóstym głosowaniu, jest więc nieważne. Przeciwnicy takiej interpretacji mówią, że dwa głosowania unieważniono, więc były tylko cztery głosowania. Odpowiedź jest taka, że unieważnienie tych 2 głosowań nie oznacza, że ich nie było. Poza tym jedno unieważnienie w ogóle nie powinno mieć miejsca, ważność drugiego jest prawnie wątpliwa.
    Dla mnie osobiście wybór papieża bardzo przypomina referenda unijne: głosujemy tak długo, aż wynik będzie po naszej myśli!
    Poza tym – last but not least – ewangelie mówią: „nie po słowie ich poznacie lecz po czynach”. Franciszek idzie dalej. U niego tak słowa jak i czyny stoją w ewidentnej niezgodności ze Słowem Bożym.
    I jeśli nie zostanie powstrzymany to będzie kolejno zaprzeczał dogmatom wiary katolickiej. On się nie zatrzyma, dopóki nie przekształci Świętego Kościoła Katolickiego w jakąś organizację de facto świecką choć z religijnymi (ale nic nie znaczącymi) symbolami, kroczącą na czele pochodu Postępującego Postępu. Coś na wzór kościoła anglikańskiego [„może i Bóg jest wszędzie, ale w naszym kościele Go niema” – anglikański biskup].
    Ja przychylam się do zdania tych ludzi kościoła, którzy mówią, że wybór papieża w 13 marca 2013 r. był nieważny od początku.

  15. Niech mnie nazywa kto chce heretyczką….jestem przeciwna karze śmierci! Boże Miłosierdzie nie poleca by zabijać, ale by każdemu najgorszemu grzesznikowi dawać szansę na nawrócenie. Jeżeli jest niebezpieczny, to trzeba go zamknąć, ale gdy się go zabije bez okazania mu Miłosierdzia, to taka dusza może pójść w przepaść piekielną….To , że łotr jeden na krzyżu sam przyznał, że słuszną karę ponosi, nie daje nikomu prawa do wykonania kary śmierci….to jego otwarte serce na Miłosierdzie Jrzusa przyjęło tę karę jako słuszną…a Św. Łukasz tylko to zapisał…i sam św. Łukasz nie pisał, że on to uważa za słuszne, i nie boję się powiedzieć, że przez wieki mylono się, że źle zinteroretowano Biblię….ponieważ człek jest grzeszny, każdy….TYLKO MARYJA Z NAS WSZYSTKICH NIE ZGRZESZYŁA NIGDY!

    • Siostro, ma Pani rację, tylko czy wypowiadające się tu osoby to zrozumieją…Może kiedyś…

  16. Proszę się zastanowić, czy to może być prawdziwy następca Św. Piotra?

    Oto fakty:
    Wyobraźmy sobie, że papież Pius XII w czasie II w.ś. myje nogi Niemcom. Zwyczajnym Niemcom.
    Hałas, klangor, rwetes, złorzeczenia jaki by po czymś takim nastąpił przeszedłby nasze wszelkie wyobrażenia. Capole rozerwaliby Piusa XII na strzępy.

    Teraz ten argentyński populista, który został (być może za sprawą CIA) papieżem Franciszkiem myje nogi muzułmanom – mordercom tysięcy chrześcijan. Prześladowania chrześcijan są w różnych krajach swiata (także w Europie), nie tylko muzułmańskich. Ale to w krajach muzułmańskich morduje się najwięcej chrześcijan.

    I co? Nie widać słów, ze wszech miar stosownego potępienia tych haniebnych czynów tego antypapieża. Wszyscy pieprzą o myłości. Ma się rozumieć, miłości do muzułmanów. Chrześcijanie widać na miłość nie zasługują.

    Dlaczego tak się dzieje? Bo ten antypapież jest ulubieńcem ateistów, Żydów i .. całej postępowej ludzkości. Katolicy, myślący katolicy patrzą na te wybryki z niedowierzaniem i co najmniej z zażenowaniem.

    • Pius XII wzywał jesienią 1939 Polaków do przeproszenia Niemców i pojednania się z nimi. Nikt go za to nie rozerwał, a ja bym wolał, żebył umył Niemcom nogi, zamiast fanzolić takie bzdury.

      • Wzywał do przeproszenia Niemców tak samo jak kościół katolicki głosił, że Ziemia jest płaska. To już druga piramidalna bzdura, która tu serwujesz i dziwnym trafem obie w bardzo złym świetle stawiają kościół katolicki. Ktoś nieźle wyprał Ci mózg. Chyba że kłamiesz z premedytacją ale i w tym przypadku podpisywanie się „Historyk” jest żałosne.

        • Rzeczywiście Pius XII podejmował wysiłki w celu zapobieżenia wojnie, o której wszyscy wiedzieli, że Polacy muszą ją przegrać. Oprócz oczywiście farmazonów piłsudczyków, którzy to „ani guzika nie oddadzą”. Podobnie przyjaciel Polski, min. Spraw Zagr. Faszystowskich Włoch prosił polski rząd w czasie wizyty w Warszawie w lutym 1939 r. by zrobił wszystko, by przynajmniej opóźnić wybuch wojny do wiosny 1940 r.
          Ale nie znam z żadnego potwierdzonego źródła, by Pius XII wzywał Polaków do przeproszenia Niemców. Za co to niby Polacy mieliby przepraszać Niemców?
          Tak więc koleś Historyk podaj wiarygodne źródło tej swojej rewelacji. I się pospiesz. Bo ogłoszę wszem i wobec, że z ciebie taki historyk jak z koziej d**y trąba.
          Poza tym, czyżbyś nie słyszał „Historyku” o żydowsko – ateistycznej nagonce na Piusa XII, że to niby za mało zrobił w celu ratowania Żydów. Gdyby on umył nogi Niemcom, to by wtedy i dzisiaj, żydowsko – ateistyczna ba*da miała dopiero używanie.

  17. Pamiętajmy słowa Jezusa:
    „Cokolwiek zwiążcie na Ziemi będzie związane w Niebie a co rozwiążecie na Ziemi będzie rozwiązane w Niebie”
    To jest istota problemu… O to tak naprawdę toczy się spór… Możecie być pewni, że każda taka decyzja ma znaczenie i dla zbawionych w Niebie i dla potępionych w piekle i dla dusz czyśćcowych… Zastanówcie się co oznaczało do tej pory w piekle i w Niebie, że kara śmierci była dopuszczalna? Co będzie oznaczało, że odtąd będzie niedopuszczalna…?
    Tak mi chodzą po głowie różne przepowiednie i proroctwa, filmy o zombie itp.
    Jestem skłonny sądzić, że taka decyzja może dopuszczać możliwość wskrzeszenia zmarłych, sprowadzenia ich z głębin piekieł, choćby samego diabła i antychrysta… Może do tej pory nie było zombie bo kara śmierci była dopuszczalna a teraz jeśli będzie niedopuszczalna to nawet umarli będą nadal chodzić po świecie…?

  18. Jacek Bartyzel to napuszony pan, do którego najlepiej nadaje się powiedzenie, że myli mądrość z powagą. Że jest poważny, to jasne. Co do mądrości, czy jeszcze chce wprowadzić w Polsce monarchię? JK

  19. Może taki oto cytat:

    Rene Girard:

    Po Soborze Watykańskim II na świecie są już tylko chrześcijańskie herezje

    • Ty jestes tego przykladem …biedny nadmuchany czleku, jestes przekonany o swojej racji, a to jest pycha, a pycha zaslania wlasciwe spojrzenie na rzeczywistosc , uwazasz sie za autorytet, a nim nie jastes…pokora pokora i jeszcze raz pokora…inaczej mozesz wyladowac, tam gdzie nie trzeba !
      W poprzednim poscie osadziles moje slowa, nie wiedzac nawet , o co dobrze mi chodzi, zanim ocenisz , zapytaj sie …inaczej wyjdziesz na idiote ! :D

      • Siostro. Nie w czytałaś się w moje słowa o chorych psychicznie. Ja nie napisałem że są gorsi tylko podałem przykłady osób które zostały niesłusznie skazane na KŚ że względu na stan psychiczny.

        • Poza tym w tym co piszesz jest też pewna racja. Np. Seryjny morderca Wiesław Cieszkowski zamordował 4 kobiety i zgwałcił ich zwłoki. W więzieniu się nawrócił i teraz jest przykładnym obywatelem. Pracuje jako ślusarz i uczestniczy w spotkaniach Odnowy w Duchu świętym. Nie mniej jednak są jednostki które nigdy się nie nawrócą. Dodam dla zainteresowanych że Cieszkowski nie był chory psychicznie.

      • siostro Franciszka ty płoniesz miłością do morderców, nachodźców itd., itp. Każdą zbrodnię i podłośc byś podobno wybaczyła.
        Czemuż to siostro Franciszka pałasz do mnie nienawiścią? Cóżem ci zawinił albo złego zrobił?
        Ja przecież tylko ci wskazałem, że ocenianie choroby psychicznej w kategoriach dobry, gorszy czy zły jest po prostu niewłaściwe. I to podtrzymuję do końca świata i jeden dzień dłużej jak mawia pan Owsik.

  20. Już czas się przyłączyć do modlitwy za wszystich ludzi na armiajezusachrystusa.pl

  21. Prof. Jacek Bartyzel wyciąga wnioski, że słowa skruszononego łotra potwierdzają, że ta kara, którą otrzymał przestępca, czyli konanie w mękach jest zgodna z wolą Bożą. Otóż nie, to jest podkreślenie, że łotr wie, że źle postąpił, a Chrytus był niewinny i został w sposób tak okrutny zabity, przez pełnych nienawiści ludzi.
    Czytam komentarze i włos się na głowie jeży od tych beznadziejnych wypowiedzi…niejednokrotnie pełnych nienawiści właśnie.

    • Jezus jest Prawdą, jest Miłością jest Mądrością, jest Sprawiedliwością itd.
      Zbawiciel nagrodził Dobrego Łotra rajem, bo wyraził skruchę i powiedział prawdę, która jest sprawiedliwością. W boskich czynach i słowach nie może być sprzeczności np. pomiędzy miłością a prawda, sprawiedliwością.
      Gdyby Jezus Chrystus był przeciwny karze śmierci powiedziałby do Dobrego Łotra: „Idź precz szatanie, albowiem myślisz na sposób ludzki” jak to powiedział do Piotra.
      Nie ma najmniejszej wątpliwości, że Zbawiciel utożsamia się ze wszystkimi słowami Dobrego Łotra.
      Taka interpretacja jest konieczna i jedynie możliwa. Inaczej Jezus, byłby zwodzicielem (czyli szatanem) co to niby popiera karę śmierci, ale w głębi ducha jej nie popiera i zostałbyś po śmierci ukarany za nieświadomość.
      Chciałbyś takiego krętacza jako Zbawiciela?

      • Pytanie tylko brzmi czy my jako ludzie potrafimy dobrze korzystać z tego narzędzia jakim jest KŚ. Historia pokazuje że nie. Więc trzeba się zastanowić czy będziemy w stanie stworzyć taki świat w którym KŚ będzie wymierzana tylko sprawiedliwie. Myślę że jeśli Jezus był za KŚ to tego by chciał. A jeśli jesteś osobą z którą rozmawiałem wcześniej to powinieneś się zastanowić nad twoimi kryteriami doboru takich osób. Były one wysoce nieprecyzyjne. Jedynym kryterium które podałeś a ktore oddaje sens KŚ jest amoralność sprawcy.

        • Twoje pytanie nie ma większego sensu. Człowiek jest istota dalece niedoskonałą. Wszystko co robi jest – jest z natury – niedoskonałe. Niczego do końca nie wykorzystujemy doskonale. Robimy coś raz lepiej, raz gorzej. I tak będzie do końca świata. Dotyczy to również procesu orzekania w sądach.
          Inaczej musielibyśmy usiąść i płakać. Nie zrobię tego nie zrobię owego, bo na pewno nie będzie to doskonałe.
          My ludzie powinniśmy tylko pamiętać by jak to się mówi „dochowywać należytej staranności”. W każdej sprawie. Ale dzielenie włosa na czworo jest zajęciem jałowym i bezpłodnym.

        • Przeoczyłem drugą część twojej wypowiedzi.
          Kara śmierci jest sprawiedliwa i dopuszczalna moralnie albo nie jest.
          Tylko w tej kwestii kościół może się. wypowiadać.
          Nie wolno w żadnym wypadku, np dlatego, że w krajach np. totalitarnych świadomie orzeka się karę śmierci dla niewinnego człowieka, zmieniać naszego przekonania, że kara śmierci jako taka jest sprawiedliwa.
          Jeżeli coś należy zmienić przy pierwszej nadarzającej się okazji, to ustrój i rządy dopuszczające się takich haniebnych rzeczy.
          Powiem inaczej. Istnienie sowieckich „trojek” udających sądy, będące de facto maszynką do zabijania niewinnych, w niczym nie zmienia mojego przekonania o moralnej dopuszczalności i sprawiedliwości kary śmierci.

          • Tyle że ty sam w innych swoich wypowiedziach przyjmujesz to samo stanowisko. Uważasz, że skoro TWOIM ZDANIEM, które na dodatek nie jest oparte na merytorycznej wiedzy, w pewnych sprawach coś co nie zgadza się to należy tego zaniechać. Np. twoja wypowiedź odnośnie badań psychiatrycznych użyję tego wysoce nieprecyzyjnego terminu „bestii” tj. twierdzenie że one nie mają sensu jest tym samym co moja wypowiedź o niebezpieczeństwie KŚ. O ile jesteś tą samą osobą z którą rozmawiałem latem. Dodam tylko jeszcze, że jeśli jesteś tą osobą to kryteria bestii które wtedy podałeś są naprawdę wysoce nieprecyzyjne.
            1. Szalenie niebezpieczny sprawca – takim może być chociażby każdy więzień który zlinczuje śmiertelnie pedofila w więzieniu odbywający jednocześnie karę za zabójstwo.
            2. Czyny wprawiające w osłupienie – ale przecież każde świadome i popełnione z premedytacją morderstwo(tj. w stanie pełnej poczytalności) nawet przy użyciu powiedzmy trucizny powinno nas wprawić w osłupienie.
            3. Czyny niezwykle okrutne – a czy zabójstwo w afekcie, gdzie maltretowana przez lata żona zadaje swojemu oprawcy 200 ciosów nożem nie wygląda z pozoru na okrutne.
            4. Inteligencja ponad przeciętna – wielu morderców ją ma.
            Jedyną cechą którą podałeś a która jest rzeczywiście rozsądzająca czy ktoś zasługuje na KŚ czy nie jest AMORALNOŚĆ sprawcy rozumiana jako świadomy brak wyrzutów sumienia w sytuacji, gdzie sprawca rozumie co zrobił i mógł się pohamować, ale mu przysłowiowo zwisa, że zabił człowieka. Taki ktoś jak najbardziej zasługuje na KŚ. Takimi ludźmi byli chociażby:
            – Jeffrey Dahmer
            – Ted Bundy.
            – Mariusz Trynkiewicz.
            – Większość terrorystów islamskich.
            Tacy ludzie to są prawdziwe bestie. I zapomniałem jeszcze przysłowiowe chłopaki z pod butki z piwem co zabiją cię dla 20 złotych na alkohol to też bestie.

  22. Panie psorze! Czy łotr był skazany wg prawa kościelnego, wg Ewangelii, czy też innego prawa? To wielka różnica przecież! A „Nie zabijaj” ma może jakiś boski komentarz w przykazaniach? Chce pan zabłysnąć i tyle.

  23. Nie dajcie się zwariować jakimś niusom z czterech liter. Kościół był jest i będzie prowadzony przez Ducha Świętego. Tradycja to tylko ludzka rzecz, kościół ja stworzył i kościół ja może znieść, świat się zmienia, nasze poznanie świata się zmienia to i tradycja się musi zmieniać. Tylko Ewangelia zostaje ta sama. Albo Bóg prowadzi swój kościół albo lepiej to wszystko zamknąć i nie zawracać sobie głowy.

  24. Jeżeli w jakimś państwie dopuszcza się karę śmierci to niech ją wykonuje. Każdy obywatel powinien znać prawo i się z nim liczyć, czyli popełniając przestępstwo sam siebie skazuje na dany wymiar kary.

  25. „Nigdy nie zapominaj, że każdy przestępca jest chorym i tak go traktuj. Czujemy się oburzeni, gdy przypominamy sobie, ze kiedyś duszono materacami osoby, które miały ataki histerii. Kiedyś także będziemy myśleć z oburzeniem, że w dawnych czasach dokonywano egzekucji osób, które nauczymy się leczyć i przede wszystkim zapobiegać chorobie zbrodni” fragment Przesłania spisanego przez Rael Maitreya w 1973 r. ostatniego z prawdziwych proroków, dostępnego za darmo w sieci.

    • Mylisz się zupełnie. Morderca nie jest chory z zasady. Tak naprawdę w większość wypadków mordercą jest osoba zdrowa psychicznie posiadająca jedynie odchylenia w zakresie charakterologicznym. Co to oznacza? Oznacza że jego da się „leczyć” = resocjalizować przy pomocy psychoterapii ale tylko w sytuacji kiedy taki człowiek sam chce się zmienić. A kim są najniebezpieczniejsi mordercy? To osoby o dyssocjalnej strukturze osobowości (dawniej psychopatia) które nie chcą się zmienić (dotyczy to większości psychopatów) więc terapia zawiedzie. I najważniejsze co trzeba powiedzieć na zło (w medycznym ujęciu psychopatię) nie ma tabletki ani zastrzyku. Posiadamy i będziemy posiadać leki na schizofrenię czy chorobę afektywną dwubiegunową które wprowadzają chorobę w remisję ale nigdy nie będzie zastrzyku który podasz złemu człowiekowi (np. Brevikowi) i ten zastrzyk sprawi że on nagle stanie się dobrym i wyrzeknie się szczerze chęci bycia mordercom.

Comments are closed.