Co miały przykryć taśmy Kaczyńskiego i seksafera Niesiołowskiego? MEGA skandal o którym nikt nie mówi!

Jarosław Kaczyński, Stefan Niesiołowski oraz kolejka do lekarza - zdjęcie ilustracyjne. / foto: PAP
Jarosław Kaczyński, Stefan Niesiołowski oraz kolejka do lekarza - zdjęcie ilustracyjne. / foto: PAP

Jak zwykle w przypadku pojawienia się wielkich „afer” należy zacząć się zastanawiać, co takiego przygotowali miłościwie nas opodatkowujący, o czym opinia publiczna ma się nie dowiedzieć. Tym razem TVP ma otrzymać ponad miliardową dotację, w tym samym czasie środki na służbę zdrowia obcięto aż o siedem miliardów złotych!

Kiedy tylko pojawia się jakaś afera „taśmowa” czy inna – w tym przypadku seksualna – okazuje się, że rządzący, często do spółki z rzekomą opozycją, przygotowali kolejną zmianę, o której opinia publiczna ma się nie dowiedzieć. Na początku 2019 roku przygotowano gigantyczną dotację dla TVP oraz obcięto finansowanie służby zdrowia.

Dotacja dla telewizji reżymowej

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości przygotowali projekt nowelizacji ustawy abonamentowej. Po jej przegłosowaniu Telewizja Publiczna i Polskie Radio zyskała dodatkowe 1,26 miliardów złotych, oczywiście z pieniędzy podatników.

Projekt przygotowany przez posłów PiS zakłada wypłacenie mediom publicznym rekompensaty „za utracone wpływy z abonamentu RTV”. Media publiczne dostały już jedno dofinansowanie z tego tytułu, które wyniosło blisko miliard złotych.

TVP otrzymała kolejną rekompensatę. Wynika to z faktu zwolnienia niektórych grup społecznych z płacenia abonamentu w minionych latach. Teraz wszyscy zapłacimy blisko 1,3 mld złotych, czyli zapłacą też ci, którzy wcześniej zostali zwolnieni.

Obcięcie finansowania na służbę zdrowia

Portal politykazdrowotna.com informuje o zmianie w przepisach, dzięki której rządzący przekazali mniej środków na służbę zdrowia. Zgodnie z wymogami ustawy na tzw. ochronę zdrowia w danym roku powinno trafiać 6 procent PKB. Eksperci zwracają jednak uwagę na jeden istotny szczegół.

„Ustalono, że dane dotyczące PKB służące wyliczeniu minimalnych wydatków na zdrowie, mają pochodzić z publikacji GUS dotyczących przeszłych okresów (…) Tak powstał czasowy poślizg, bardzo niekorzystny dla pacjentów” – czytamy na stronie politykazdrowotna.com.

Zgodnie z założeniami ustawy na służbę zdrowia powinno w 2019 roku trafić 105,07 mld złotych. Takie środki nie zostały jednak skierowane na ochronę zdrowia, a zaplanowano na ten cel jedynie 97,8 mld zł. Różnica nieco ponad 7 miliardów złotych jest w tym przypadku dość istotna.

W porównaniu do 7 mld zł warto przytoczyć dwie sumy. W 2019 roku na wizyty u specjalistów przeznaczono 4,66 mld zł, z kolei 2,5 mld zł to środki na rehabilitację leczniczą. Jak więc widać są sprawy ważne i ważniejsze.

6 KOMENTARZE

  1. Czas odsunąć tych szarlatanów od władzy! Kto to widział takie coś tolerować?!

  2. od kiedy wolnościowcy narzekają na zmniejszenie wydatków publicznych? Przecież trzeba wyraźnie pisać, że powinni zmniejszyć dotacje do 0zł i uwolnić system ubezpieczeń.

  3. Co miały przykryć? Wprowadzenie żydowskiej okupacji w Polsce – z wszystkimi tego konsekwencjami – nie bez powodu premierzy V4 jadą do Izraela, nie bez powodu USrael organizuje w Warszawie konferencję w sprawie „pokoju” na Bliskim Wschodzie, nie bez powodu ambasador USraela do IPNu się teraz wybiera, nie bez powodu szef Centrum Szymona Wiesenthala, po 70 latach od wojny odkrył, że Polacy są współodpowiedzialni za Holokaust i umieszcza nas w szeregu narodów kolaborujących z hitlerowskimi Niemcami!

  4. I jeszcze zdziwieni, że blokują siedzibę reżimowe TVP. Niech dalej tak robią, a wygrają

Comments are closed.