Co ze startem Grzegorza Brauna w Gdańsku? Krajowe Biuro Wyborcze nic nie wie, a komisja miejska nie odbiera telefonów. Najnowsze informacje

Grzegorz Braun. / fot. PAP/Tomasz Gzell
Grzegorz Braun. / fot. PAP/Tomasz Gzell

Mimo złożenia podpisów poparcia wymaganych do startu w wyborach, wciąż brakuje informacji na temat formalnej akceptacji dla kandydatów. Jak ustaliliśmy, PKW wciąż nie ma informacji od komisji miejskiej, która sprawdza zgodność z wymogami formalnymi złożonych podpisów. Grzegorz Braun podkreślił w rozmowie z naszym portalem, że komisja uznała fakt złożenia podpisów, choć jest pewne „ale”.

Grzegorz Braun potwierdził, że komisja miejska po doliczeniu się ponad 3 tys. kart nie kontynuowała liczenia.

Komisja zakomunikowała nam, że ten warunek złożenia podpisów został uznany – powiedział portalowi nczas.com Grzegorz Braun. Zastrzegł jednak, że formalnie start nie jest jeszcze pewny.

Formalnie czekamy na dokument, który wyda nam komisja wyborcza. Natomiast wczoraj ten fakt, podany przez prawo żeśmy spełnili i został uznany – zaznaczył Braun.

Zapytany o to, czy nie ma robionych żadnych problemów, powiedział, że „zobaczymy”.

To jest taki świat, że zawsze jakiś sędzia może dokonać jakichś wynalazków. W związku z tym lepiej pytać o to nie mnie, ale komisarzy wyborczych, sędziów Sądu Najwyższego i Państwową Komisję Wyborczą, co oni wymyślą – podkreślił kandydat na prezydenta Gdańska.

Z kolei w Delegaturze Krajowego Biura Wyborczego w Gdańsku poinformowano nas, że nie otrzymano jeszcze żadnych informacji z komisji wyborczej w Gdańsku. – Komisarz i biuro komisarza jeszcze żadnej dokumentacji z miejskiej komisji jeszcze nie otrzymała – poinformowano.

Z kolei miejska komisja w Gdańsku nie odbiera od nas telefonu. Czy rzeczywiście tyle czasu powinno zajmować sprawdzanie podpisów poparcia? Czy dzieje się coś, o czym nie wiemy?

Źródło: nczas.com