Cenzura w Europie! Francja wprowadza zakaz krytyki Izraela i zapowiada rozwiązanie prawicowych „organizacji ekstremistycznych”

Emanuel Macron, fot. Austrazil (Wikipedia. CC4.0)
Emanuel Macron, fot. Austrazil (Wikipedia. CC4.0)

Prezydent Francji Emmanuel Macron wypowiedział walkę narastającemu antysemityzmowi. Jak ogłosił, wprowadzona zostanie robocza definicja antysemityzmu, zabraniająca krytyki państwa Izrael. Definicję przygotował Międzynarodowy Sojusz na rzecz Pamięci o Holokauście (International Holocaust Remebrance Alliance).

Macron podczas dorocznej kolacji Rady Instytucji Żydowskich we Francji zapowiedział wdrożenie środków ułatwiających walkę z antysemityzmem i szeroko rozumianą dyskryminacją.

Francuski prezydent podkreślał, że konieczne jest ustanowienie „nowych czerwonych linii”, których nie można przekraczać, co ma pomóc w zwalczaniu „mowy nienawiści” i nietolerancji w internecie. Dodatkowo Macron chce rozwiązać prawicowe organizacje, które uzna za „ekstremistyczne”.

Ponadto francuski minister edukacji będzie „zachęcany” do tego, żeby przyglądać się zjawisku „zbyt często” przenoszonych ze szkół publicznych do prywatnych instytucji żydowskich dzieci z powodu „rasizmu i nękania”. Co więcej, francuskie władze przyjmą ustawę zabraniającą krytyki syjonizmu. Organizacje żydowskie uważają bowiem takie słowa za przejaw „współczesnej formy antysemityzmu”.

Robocza definicja antysemityzmu uznaje za jego przejawy takie „postrzeganie Żydów, które może się wyrażać jako nienawiść wobec nich. Antysemityzm może przejawiać się zarówno w słowach, jak i czynach wobec Żydów lub osób, które nie są Żydami, oraz ich własności, a także przeciw instytucjom i obiektom religijnym społeczności żydowskiej”. Definicja zakłada również, że nie można krytykować państwa Izrael, rozumianego jako wspólnota żydowska.

Żydom nie będzie można także zarzucać wyrządzania krzywdy ludzkości poprzez spiskowanie oraz obwiniać ich za wszelkie niepowodzenia.

Twórcy definicji uznali, że antysemityzm wyraża się w posługiwaniu się złowieszczymi stereotypami, przypisując Żydom negatywne cechy.

„Nie można więc nawoływać do zabijania lub krzywdzenia Żydów w imię radykalnej ideologii lub ekstremistycznych poglądów religijnych; wyrażać kłamliwych, odmawiających człowieczeństwa, demonizujących, opartych na stereotypach opinii o Żydach lub ich zbiorowej władzy, zwłaszcza choć nie tylko w postaci mitu o międzynarodowym spisku żydowskim lub o kontroli przez Żydów mediów, gospodarki, rządu lub innych społecznych instytucji” – czytamy.

„Nie można oskarżać Żydów jako narodu o bycie odpowiedzialnym za realne lub wyimaginowane wykroczenia, popełnione przez jedną osobę lub grupę Żydów, czy nawet za czyny popełnione przez nie-Żydów” – dodano.

Zakaz dotyczy również negowania faktu ludobójstwa ludność żydowskiej przez niemieckich narodowych socjalistów i ich wspólników w czasie II wojny światowej.

Nie można także „porównywać współczesnej polityki Izraela z polityką nazistów ani obwiniać Żydów jako ogółu za czyny państwa Izrael”. Zaznaczono, że „krytyka państwa Izrael podobna do takiej, jaką stosuje się wobec innych państw, nie może być uznana za antysemityzm”.

Nie wolno odmawiać Żydom możliwości lub usług dostępnych dla innych.

Deklaracja Emmanuela Macrona wywołała sprzeciw we Francji. Przeciwnicy tak szerokiego ujęcia antysemityzmu podkreślają, że konieczne jest rozróżnienie pomiędzy byciem antyżydowskim a byciem przeciwko państwu Izrael lub jego polityce.

Francja jest krajem, w którym żyje najwięcej Żydów w całej Europie. Szacuje się, że jest ich około 470 tysięcy. W ostatnich latach do Izraela wyjechało już ponad 20 tys. z nich. Przyczyną jest rosnąca liczba incydentów antysemickich. Większość z nich ma podłoże związane z muzułmańskim ekstremizmem.

Źródła: PCh24.pl/nczas.com

Comments are closed.