Żydowska pisarka domaga się ekshumacji w Jedwabnem. Kolejne polskie rządy tchórzyły i nie chciały tego zrobić

Pomnik w Jedwabnem. Foto: PAP
Pomnik w Jedwabnem. Foto: PAP

Yael Levy w artykule w „Jerusalem Post” wezwała Polaków do dokonania ekshumacji szczątków Żydów w Jedwabnym i przekazania ich Izraelowi. Według pisarki, to ostatnie co Polacy jeszcze mogą zrobić by odpokutować za swą „zbrodnię”.

W artykule „Jedwabne woła o czyn” (A Jedwabne call to action) Levy apeluje do Polaków, by przeprowadzili ekshumację szczątek Żydów zamordowanych w w Jedwabnem.

„Po prawie tysiącleciu życia Żydów w Polsce, jedyne co pozostało po kwitnącej, liczącej 3,3 miliona ludzi populacji, to kości i popioły zamordowanych” – pisze Levy. Według niej Polska nie szuka już pojednania z Izraelem i Polacy sami wykopią kości w Jedwabnem. Zrobią to po to, by na ziemi gdzie spoczywają  szczątki coś zbudować, albo udowodnić, że to naziści zabili Żydów i ukryć swoje sprawstwo – snuje rozważania pisarka. I dlatego wzywa Polaków, by przekazali wykopane kości Izraelowi, by mógł je pochować.

„Wzywam Polaków tego pokolenia. Nie bądźcie wspólnikami w tym koszmarze. Przekażcie nasze szczątki Izraelowi” – pisze Levy. „Wzywam rząd Izraela: sprowadźcie nasze kości do domu”.

Autorka w przejmującym artykule przywołuje wspomnienia swego dziadka rabiego Jakuba, który pochodził z Jedwabnego i przez całe życie chciał zadbać o pamięć o swej rodzinie, która tam zginęła. Fragmenty jego wspomnień znalazły się w książce Grossa „Sąsiedzi”. Według Levy wstrząsnęła ona polskimi sumieniami, bo pokazała nasz współudział w Holocauście.

Takie artykuły pokazują jak fatalna jest cała polska polityka historyczna, jak polska dyplomacja nie radzi sobie w z wciąż powtarzającymi się oskarżeniami o zbiorową i systematyczną kolaboracją z Niemcami. Nie wystarczy wysłać do Izraela gładkiego w obyciu i znającego języki, ale zachowującego się jak grzeczny chłopczyk ambasadora. Potrzeba odwagi, konsekwencji, stanowczości.

Izraelska pisarka nie tylko przekonana jest, że mordowaliśmy w Jedwabnem, ale że teraz chcemy usunąć szczątki ofiar, żeby na miejscu tragedii być może coś zbudować. Przez lata kolejne polskie rządy obawiały się w konfrontacji w sprawie Jedwabnego. Ostatnio prokuratura odmówiła rozpoczęcia ekshumacji, bo najpierw musi być wszczęte ponowne dochodzenie w sprawie zbrodni w Jedwabnem

Jest więc tak: mogliśmy przeprowadzić ekshumację i raz na zawsze rozstrzygnąć o polskim współsprawstwie bądź całkowitej niewinności. Polskie władze jednak wycofywały się po tchórzowsku za każdym razem kiedy temat wracał w postaci choćby kolejnych oszczerstw kłamcy Grossa. Teraz oskarżani jesteśmy nie tylko o zamordowanie Żydów w Jedwabnem, ale o próbę ukrycia tego poprzez wykopanie szczątków, bądź wybudowanie czegoś na miejscu gdzie są złożone.

71 KOMENTARZE

  1. I znowu wychodzi u żydów ich plemienna mentalność. Zamordowani przez Niemców w Jedwabnem to byli Polscy obywatele.

    • Stąd też polska kolaboracja: policja porządkowa w gettach, Chaim Rumkowski, żydowscy kapusie gestapo itd.

      • Nie o to chodzi. Ofiarą zawsze musi być żyd natomiast oprawcami zawsze są inni przeważnie chrześcijanie bo żydzi to naród wybrany.

  2. miłośnicy żydowskich pisarek: nie piszę się -ekshumację szczątek Żydów- tylko ekshumację szczątków, warto takiego byczka poprawić

    • Nie „Żydów” ale „żydów”. Różnica jest zasadnicza Pisz po polsku.

  3. uuuu, żydki już wiedzą że prędzej czy później dotrzemy do prawdy, więc chcą zniszczyć dowody. Już nie ma kitu o „nienaruszaniu spokoju szczątków”.

  4. Czy dobrze zrozumiałem?To jak z tymi materiałami IPNu,które powinniśmy przekazać Izraelowi,a teraz kości z Jedwabnego? I wszystkim tym zajmą się izraelscy naukowcy,którzy we „właściwy” sposób ocenią wydarzenia z okresu II wojny…Sprytne. Niby ta pisarka jest za ekshumacją,ale chyba taką pod kontrolą Mossadu

  5. Skandal. Zamordowani przez Niemców byli obywatelstwa polskiego, a nie obywatelami Izraela, którego wtedy nie było od wielu wieków. Tylko co do konieczności ekshumacji mają rację. Tchórze z polskiej republiki kartoflanej może coś wreszcie zrozumieją.

  6. Polacy spełnijcie żądania Żydów! Przeproście za jedwabne oddajcie zrabowane mienie i odsetki za czas w jaki używaliście żydowskiego mienia! Padnijcie polaczki przed wielką mocą Izraela!

  7. Nczas to chamska żydowsko-niemiecka wersja politycznego brukowca. Kłamliwy tytuł, a treść to żydowskich bredni i oskarżeń z brudnego palca wyssanych ciąg dalszy

  8. Ja bym im oddal, no bo co? I ten kopiec popiołów z Majdanka też. Zrobić pełną dokumentację w 2 egz. i niech podpisują odbiór komisyjnie w świetle reflektorów przed kamerami CNN.
    I wtedy przypomieć im, że to są popioły śmiecia żydowskiego. Gdy 1942 r Szmul Zygielbojm dotarł do Londynu i mówił, że w Polsce Hiltler pali Żydami w piecach, to nikt mu wierzył albo nie chciał wierzyć i nie było żadnych działań. A naczelny rabin londynu miał to skomentować: „Shoach. Tak ma być. To kaftaniarze falicyjscy”.
    Zygielbojm ostatecznie zabił się.

  9. A w Koniuchach i Nalibokach były już ekshumacje? Tylko że tam gudłaje ze swymi pobratymcami krasnoarmiejcami mordowali Polaków.

    • my nie mordowac polakow – my was kohac i ruhac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  10. A może już czas zacząć głośno mówić o żydowskich zbrodniach?
    Może by zacząć od głównego żydowskiego SS-mana Eichmana

    Adolf Otto Eichmann (ur. 19 marca 1906 w Solingen, zm. 31 maja 1962 w Ramli) – niemiecki funkcjonariusz nazistowski, zbrodniarz wojenny, skazany za ludobójstwo. Główny koordynator i wykonawca planu ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej. Członek organizacji uznanych po wojnie za przestępcze: Schutzstaffel, Sicherheitsdienst i Gestapo.

    • Mordercy z Katynia:

      Komendanci obozów w Kozielsku, w Starobielsku i w Ostaszkowie:
      Raichman, Mierkułow, Urbanowicz.

      Masowym ludobójstwem Polaków kierowali:
      Lew Rybak, Chaim Finberg, Abraham Borisewicz

      Zabijali bezpośrenio:
      Zaharewicz, Kobulow, Begman, Elman, Estrin, Borysowicz, Krongauz, Raichman, Abakumow, Milstein, Sierow, Rybak, Finberg, Sorokin, Suslow, Tichonow,

      WSZYSCY ci mordercy to chazarscy bandyci Stalina, tak zwani żydzi.

      • 100 mln popieram… Mojego sp. Ojca w 2 razy wieziony, mojego wujka 6 lat torturowany w wiezieniu, drugiego wujka oraz moja Ciocie za pomoc żydówkom — spotkala kula w leb od Niemcow— NIGDY WIECEJ POMOCY nie udzielimy— wynocha z POLSKI!!!

      • Przypominać Brzostowicę Małą, gdzie już na samym początku wojny, w 1939 r. i to bez obecności żadnych krasnoajmierców (bez żadnych Sowietów w mundurach) „zadziałali sąsiedzi”.

        Jak podaje, raczej nie „antysem-a”:)) wikipedia:

        „Akcją kierował specjalny Komitet Rewolucyjny w Brzostowicy Wielkiej, którego przewodniczącym był Motyl Żak. Mordu dokonała banda składająca się z Żydów i Białorusinów, którą dowodził żydowski handlarz Zusko Ajzik. Zabójstwa odznaczały się szczególną brutalnością – Wołkowiccy mieli ręce skrępowane drutem, zmuszani byli do jedzenia wapna i zakopani żywcem. Morderstwa miały podłoże etniczne i klasowe, a ich celem była eliminacja polskiej inteligencji i urzędników”.

  11. oddawac nasze kosci antysemidzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  12. Dr Ewa Kurek, czytajcie i oglądacie, bo na tą bezczelność nie możemy się godzić.
    W stodole znaleziono 43 niemieckie naboje, ponieważ Polacy są bezczelni to wyrwali tę broń Niemcom, którzy ich powstrzymywali przed tą masakrą i w biały dzień mimo dzielnie sprzeciającym się dzielnym Niemcom polscy naziści dokonali masakry bronią sterroryzowanych Niemców. Dlatego musimy zapłacić wszystkim ofiarom, tym narodzonym i tym jeszcze nie, a zwłaszcza organizacjom ichnim 1bln zł za 447, dać z 500000 paszportów i pozwolić osiedlić się w polinie.
    ….takiego….

    • Baju, baju będziesz w raju.Naboje były z karabinów, które weszły w obieg już po pogromie w Jedwabnym.

      • Nawet hiperprzychylne – moim skromnym zdaniem, ale chyba nie tylko moim – uzasadnienie umorzenia śledztwa przez IPN, nie przypisuje wszystkim łuskom „odstrzelenie” z MG42.
        Dość znamienne też, że wszystkie (zdaje się, nie mam 100% pamięci), ale na pewno większość łusek/nabojów, wyprodukowane są do 1941 r. Widać, armia czy jakaś żandarmeria czy policja niemiecka mało zużywała amunicji, bardzo wolno. No bo kiedy te łuski mogły być wystrzelone, jesli nie w 1941? Chyba w 1944 r, jak „przechodził front”, bo raczej nie jakichś walk partyzanckich w środku miasteczka. Nie było też chyba pacyfikacji miejscowości. Dośc długo wystrzeliwali tę amunicję:))

      • Naboje ,nabojami,a świadek „polskiej zbrodni” o nazwisku Całka Migdał był w tym czasie Urugwaju.Jeżeli to zrobili Polacy(a przecież przemysłowcy holokaustowcy są tacy pewni),to tylko sprawa się potwierdzi.’Jedynie prawda jest ciekawa”-jak powiedział Józef Mackiewicz.

  13. Też jestem za tym aby przeprowadzono tą ekshumacje przy udziale naukowców i historyków, ale za PiS tego się nie doczekamy. Bo nie chodzi o jednoznaczne wyjaśnienie sprawy, ale o ciągłe manipulacje -” może tak, może inaczej”.
    Moralnie ilość ofiar nie ma znaczenia, 300 – IPN, czy 1500 osób, jak szacuje Gross/
    Zbrodnia strony polskiej jest bez spornie udowodniona, niestety.
    „Instytut Pamięci Narodowej ogłosił wyniki śledztwa w sprawie mordu na Żydach w Jedwabnem
    10.07.2002 06:19
    „Polska ludność cywilna odegrała decydującą rolę w zbrodni w Jedwabnem – stwierdził prokurator Radosław Ignatiew z Instytu Pamięci Narodowej. Rolą niemieckich żołnierzy było inicjowanie i zachęcanie do pogromu, ale to Polacy 10 lipca 1941 r. zabili około 350 osób pochodzenia żydowskiego,w tym starcy, kobiety i dzieci, nawet niemowlęta. Liczba 1600 ofiar, podana przez Jana Grossa w książce „Sąsiedzi”, nie została potwierdzona. W mordzie brało udział około 40 mężczyzn z Jedwabnego i okolic. W Białymstoku IPN ogłosił wyniki śledztwa, dotyczące zbrodni w Jedwabnem.”
    – „Instytut Pamięci Narodowej jest gotowy przeprowadzić ekshumację w Jedwabnem, ale decyzja w tej sprawie nie należy do nas – powiedział w czwartek prezes IPN Jarosław Szarek. Dodał, że „jest to decyzja Ministerstwa Sprawiedliwości”.01.03.2019

  14. Polacy, jak udowodnią, że mordowali Niemcy, to ukryją tym swoje sprawstwo, którego, jak pokażą dowody nie było.
    Myślę, że po takim wywodzie, można zamknąć sprawę i nawet nie kopać, bo owa pisarka wykazała czarno na białym, o co, naprawdę chodzi.
    A jeżeli już ktoś chce się dalej babrać, to niech sprawdzi, jak potoczyła się sprawa odszkodowania za spaloną prywatną stodołę.

  15. Trzeba tej izraelskiej pisarce isc na reke i wykopac te kosci, a przede wszystkim zrobic bardzo dokladna ekshumacje z miedzynarodowym udzialem. Potem kosci odeslac do Izraela, jak sobie zycza.
    Polacy niczego wiecej nie chca, tylko ekshumacji, pokazania ilu zydow tam bylo i znalezienia przyczyn smierci tych ludzi. W Jedwabnem, wiadomo kto strzelal, wiadomo kto mial wojsko, wladze i jurysdykcje. Zydzi wciaz tego nie wiedza i musza to poznac. Tylko prawda ich oswieci i wyzwoli ze slepej nienawisci.

  16. Masz coś do mnie, stara jędzo, to donieś na mnie do prokuratury, a jak nie, to wyp…dalaj!
    Poza tym choć raz zastanów się, dlaczego cały świat ma was w takim poważaniu, obzydliwa manipulantko.

  17. Jeśli o mnie chodzi to niech zabiorą wszystkie kości, prochy, groby – zabiorą i więcej tu nie wracają.

  18. ..”polska dyplomacja”….
    Przypomniał mi się – ciekawe dlaczego – „admirał szwajcarski” przywołany w „Rodzinie Połanieckich”.

    „ — Castellowie pochodzą od Marino Falieri!… — zawołała z uniesieniem pani Broniczowa.
     — Kochana ciociu! przypominam, że jesteśmy sami.
     — Ale od Niteczki tylko zależało zostać margrabiną Colimaçao.
     — „La vie parisienne!“ — odpowiedział Osnowski. — Zna ciocia tę operetkę? Jest w niej także admirał szwajcarski.”

Comments are closed.