Skandal! Antypolonizm w natarciu. Szef „Jerusalem Post” nazywa Polaków „niemieckimi kolaborantami”

Yaakov Katz. / foto: YouTube
Yaakov Katz. / foto: YouTube

Israel Katz, p.o. szefa MSZ powiedział niedawno, że Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki. Z kolei Yaakov Katz, redaktor naczelny „Jerusalem Post” nazywa Polaków „niemieckimi kolaborantami”. Wszystko przez to, że ktoś śmiał wypomnieć, że jego przodkowie za darmo ukrywali Żydów.

Jeden z internautów napisał, że jego matka w czasie wojny latami ukrywała Żydówkę i robiła to za darmo.

Moja matka ukrywała w Tarnowie przez 2,5 roku Żydówkę. Zawsze sądziliśmy, że to chrześcijański akt. Ile kosztowałoby schronienie+jedzenie+ryzykowanie życia każdego dnia? Może ocaleni z holokaustu, teraz bezpieczni i bogaci, zapłacą rachunek? – napisał na Twitterze Jan Sliwa.

Okazuje się, że ten wpis to – a jakże – legendarny polski antysemityzm. Redaktor naczelny „Jerusalem Post” Yaakov Katz nazwał przy tym Polaków „kolaborantami” nazistowskich Niemiec.

A teraz powiedzcie mi, że nie ma problemu w Polsce. 3 miliony polskich Żydów zostało zabitych a kilku, którzy przeżyli, stracili domy, rodziny i firmy. Żadne pieniądze ani restytucja nie naprawią tego, co robili Żydom nazistowscy Niemcy i ich polscy kolaboranci – napisał Katz.