To już tęczowy terroryzm. W Świdnicy sodomici wtargnęli do katedry na niedzielną Mszę św.

Ks. Marcin Januszkiewicz podał na Twitterze: „Dziś podczas Mszy św. którą sprawowałem #Tęczowiterroryści z pod znaku #LGBT wtargnęli do świątyni i wnosząc tęczową szmatę próbowali zakłócić liturgię . Opatrzność Boża sprawiła, że we Mszy św. uczestniczył komendant policji. Błyskawiczna reakcja, zatrzymanie i zarzuty”.

W Polsce próbuje się obalić już wszystkie bariery przyzwoitości. Warto też zapytać, co by się stało, gdyby wiernym tej parafii nie był akurat komendant policji?

Środowisko LGTB potrzebuje „widowni”. Być może w ten sposób odreagowali sobie nikłą frekwencję widzów na ich paradzie w Szczecinie, bo modlić się raczej nie przyszli.

Do tej profanacji doszło w katedrze świdnickiej p.w. św. Stanisława Biskupa i Męczennika i św. Wacława Męczennika, podczas sprawowania niedzielnej liturgii.

Tu już mowy o tolerancji być nie może. Idiotom z LGTB ku przestrodze, piosenka Jana Krzysztofa Kelusa, któremu wyczerpały się granice tolerancji. Dotyczyło komuny, ale jej tęczowa odmiana idzie tą samą drogą i zasługuje na to samo. „Modlitwa, modlitwą, a tu trzeba…”, w każdym razie reagować.