Sama prawda o tzw. luce płacowej. PiS znów w koalicji z partią Razem

Pay gap - zdjęcie ilustracyjne. / foto: YouTube

PiS znów w cichej koalicji z partią Razem, tym razem rozpoczyna feministyczną walkę z tzw. luką płacową, czyli różnicą płac pomiędzy kobietami i mężczyznami.

Kiedy słyszycie o luce płacowej padają zawsze zatrważające liczby – 15, 20 procent, a jak dla TVP to ktoś powie nawet i 30 procent. Problem w tym, że takie porównanie obejmuje wszystkich pracowników w gospodarce.

Jest to kompletnie niemiarodajne. Różnica taka wynika po prostu z wykonywania różnych zawodów przez przedstawicieli obu płci, kobiety częściej wykonują średnio te gorzej płatne.

Przykładowo kobiety rzadziej zakładają firmy czy zgłaszają mniej patentów. Wśród studentów politechnik, których absolwenci zarabiają średnio najwięcej, kobiety stanowią mniejszość. Kiedy spojrzymy na „najlepiej płatne kierunki” to jest to już zaledwie kilka-kilkanaście procent studentek.

Czy prowadzący własną działalność powinien zarabiać tyle, co zatrudniany przez niego pracownik?

Czy osoba, która włożyła trud w zdobycie więcej wartego wykształcenia albo wynalezienie czegoś innowacyjnego powinna zarabiać tyle, co ktoś całe życie szedł „łatwą ścieżką”?

Myślę, że na to pytanie już nawet przedstawiciele komunistów z partii Razem, po ujawnieniu zarobków w ich zarządzie, muszą odpowiedzieć negatywnie. NIE POWINNI – byłoby to szkodliwe.

Ile faktycznie wynosi luka płacowa? Wg badań opublikowanych na łamach „The Economist” wynosi ona w krajach Europy Zachodniej ok. 0.8-3.0 procent. Wg Pay Scale w USA kobiety zarabiają 0.98$ na każdego 1$ zarobionego przez mężczyzn. Różnica ta jest praktycznie niezauważalna.

Jest to różnica w zarobkach pomiędzy kobietami i mężczyznami, którzy…pracują na tych samych stanowiskach, mają to samo wykształcenie, doświadczenie, a także powierzane są im te same obowiązki etc. – pomiędzy osobami wykonującymi porównywalną pracę.

Skąd wynika faktyczna niewielka różnica? Walter Block, profesor ekonomii z Uniwersytetu Loyola, przeprowadził badania nad przyczynami istnienia luki płacowej. I tu szok. Okazało się, że wynika głównie ona z różnic w efektywności, a nie szowinizmu czy jakiejś wyimaginowanej dyskryminacji.

Po przeanalizowaniu efektów pracy kobiet i mężczyzn w tych samych firmach, na tych samych stanowiskach, okazało się, że mężczyźni są w tym samym czasie wykonać więcej pracy. Luka powodu z tego powodu jest z całą pewnością SPRAWIEDLIWA.

To oczywiście nie jedyny powód różnic w płacach, ale obecnie jeden z najważniejszych. Prof. Thomas Sowell w książce „Fakty i mity w ekonomii” wymienia kilkadziesiąt powodów historycznych i biologicznych, które ponadto przyczyniają się do istnienia tej różnicy.

Warunki zatrudnienia powinna regulować jedynie umowa pomiędzy przedsiębiorcą a pracownikiem i każdy ma prawo płacić komu chce, tyle ile chce. Jeżeli jego decyzje są nieracjonalne to na wolnym rynku ponosi stratę, a ostatecznie bankrutuje.

Niezależnie od wszystkiego, kiedy kolejny raz usłyszycie o wielkiej luce płacowej, warto pamiętać, że „są kłamstwa, wielkie kłamstwa i statystyka”.

Comments are closed.