Czy RZECZYWIŚCIE pandemia Covid-19 generuje falę antysemityzmu na świecie [VIDEO]

Żydzi. Fot. ilustracyjne. Foto: Pixabay
Żydzi. Fot. ilustracyjne. Foto: Pixabay

Takie teorie kolportują same środowiska żydowskie. Próbują one nawet umieszczać rzekomy antysemityzm na płaszczyźnie pewnej ciągłości historycznej. Przypomina się, że w średniowieczu Żydzi byli obwiniani za rozprzestrzenianie się różnych epidemii i zarazy. Czasami miało to straszne konsekwencje. „W 1349 roku w Strasburgu połowa ludności żydowskiej w mieście zginęła podczas masakry w dniu św. Walentego” – mówi historyk z Francji Tal Bruttmann i robi odniesienia do… sytuacji współczesnej.

Twierdzi się, że podczas epidemii AIDS pojawiło się kilka odniesień antysemickich, ale duża fala takich zachowań miała przyjść z epidemią Covid-19. W rzeczywistości np. media społecznościowe generują znacznie więcej oskarżeń o wywołanie koronawirusa pod adresem Chińczyków, czy Amerykanów, ale najwidoczniej żydowskie poczucie narodu wiecznie prześladowanego, ma jakieś konotacje z próbami poczucia się ofiarą pandemii.

Tezy takie starają się udowodnić też krajowe organizacje walczące z dyfamacjami. Zjawisko łączenia koronawirusa z antysemickimi tezami ma być w Europie najbardziej rozpowszechnione w Niemczech i we Francji.

Niemcy i Francja w czołówce antysemityzmu

Krajowy urząd ds. Czujności przeciwko antysemityzmowi złożył od marca około pięćdziesięciu skarg na antysemickie akty lub komentarze we Francji. Wzrost zaobserwowano również w kilku innych krajach, w szczególności w Niemczech.

Komisarz federalnego rządu niemieckiego odpowiedzialny za antysemityzm Klien stwierdził,że „istnieją bezpośrednie powiązania między obecnym rozprzestrzenianiem się koronawirusa a rozprzestrzenianiem się antysemityzmu”. Pod koniec lipca Josef Shuster, przewodniczący Centralnej Rady Żydów w Niemczech też zajął się tym tematem u wyraził zaniepokojenie „obfitością teorii spiskowych w mediach społecznościowych”.

Dodaje się, że akty antysemityzmu tu odnotowały gwałtowny wzrost w ostatnich latach. W 2018 roku zwiększyły się o 20%. To jednak zapewne łączy się bardziej ze wzrostem muzułmanów żyjących w Niemczech, niż z Covidem, którego wtedy jeszcze nie było.

Niemcy nie są jedynym krajem, który doświadczył wzrostu antysemityzmu. W swoim rocznym raporcie, opublikowanym w kwietniu Centrum Kantora przy Uniwersytecie w Tel Awiwie odnotowało 456 brutalnych aktów antysemickich na całym świecie w roku 2019 r. To wzrost o 18%, ale autorzy badania uważają, że statystyki za rok 2020 będą znacznie wyższe właśnie ze względu na Covid-19.

Twierdzi się, że wzrasta liczba teorii spiskowych, umieszczających Żydów w sercu globalnej machiny stojącej za koronawirusem. We Francji rzeczywiście takie teorie powstały i wskazywano w nich na byłą minister zdrowia Agnès Buzyn i jej męża Yvesa Lévyego. Levy jednak odpowiadał za budowę laboratorium w Wughan w Chinach, a poza tym zwalczał profesora Raoulta, który stał się ludowym bohaterem leczenia wirusa chlorochiną.

Obserwatorium teorii spiskowych widzi w tym „aktualizację średniowiecznego mitu Żyda-truciciela”, ale sprawę da się wytłumaczyć zupełnie normalnymi sympatiami i antypatiami wobec osób publicznych.

Krajowe Biuro ds. Czujności wobec Antysemityzmu odnotowuje „mowy nienawiści” na portalach społecznościowych i od marca doliczyło się około pięćdziesięciu takich przypadków.

Antysemityzm nawet u antyszczepionkowców

Do aktów antysemityzmu urasta nawet ruch przeciwstawiający się noszeniu masek, czy ruch antyszczepionkowy. Aktywiści podpadli tym, że śmią się uważać za „nowych Żydów” z powodu prześladowań. Niektórzy protestujący antyszczepionkowcy mieli sobie nawet przypinać „żółte gwiazdy”.

„W ostatnich latach także w Stanach Zjednoczonych nasilił się antysemityzm, chociaż nie jest on tak rozpowszechniony jak we Francji” – twierdzi amerykańska historyk Deborah Lipstadt. Liczba incydentów, także na tle ruchawki Balck Lives Matter, wzrosła na tyle, że USA nie są już „prawdziwą przystanią pokoju dla Żydów” – dodaje. Rzecz jasna najbardziej antysemicka jest jednak nadal amerykańska skrajna prawica. Zwłaszcza naganne jest oskarżanie Sorosa o finansowanie Antify.

FBI alarmowano o wezwaniach „neonazistów i białych suprematystów” do zarażania koronawirusem Żydów. Na tej fali „antysemityzmu” zamierza skorzystać Izrael, który zachęca do powrotu z diaspory. „Alija”, czyli idea powrotu „do ojczyzny przodków” jest na rękę władzom Izraela i nie można wykluczyć, że ten nagły wzrost rzekomego antysemityzmu, odpowiada konkretna propaganda. Dalej tego wątku ciągnąć jednak nie wypada, bo to wszakże również „teoria spiskowa”…

Źródło: Le Figaro/ Conspiracy Watch

Comments are closed.