Rosja rośnie w siłę. Co na to Polska i NATO? [ANALIZA]

Su-57.
Su-57. (Zdj. wikipedia.commons)
Niedawno zakończył się bardzo ważny szczyt NATO w Brukseli. Przybył prezydent państwa stanowiącego kościec Sojuszu Północnoatlantyckiego – Joseph R. „Joe” Biden Jr., który zaczął od zapewnienia, że artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego to święte zobowiązanie. Bardzo dobrze, że pan prezydent tak myśli, ale czy ktoś zaczął w to wątpić, skoro trzeba było o tym tak żarliwie zapewniać?

Szczyt NATO może być pewnym przełomem w nieco ostatnio zagmatwanych relacjach transatlantyckich. Wydaje się, że niezależnie od oceny obecnego prezydenta, w obszarze bezpieczeństwa międzynarodowego ponownie stawia on na wzmacnianie NATO jako narzędzia do przeciwstawienia się Zachodu dwóm nowym zagrożeniom – Chińskiej Republice Ludowej i Rosji. Z punktu widzenia USA, w tej kolejności. Z punktu widzenia Europy – odwrotnie, Rosja jest groźniejsza.

Dobrze, że NATO wreszcie dostrzegło rozwój tych dwóch mocarstw militarnych, a w przypadku ChRL także rosnącą w siłę gospodarkę. Jeszcze nie tak dawno mówiono o islamskim terroryzmie jako głównym zagrożeniu i o niestabilnych regionach świata, a głównym przeciwnikiem miały być Iran czy Korea Północna. Ale niedawno zaczęła się nowa zimna wojna, co w końcu do zachodnich przywódców dotarło.

Nie przypadkiem Joe Biden na samym początku szczytu spotkał się na chwilę ze wszystkimi przywódcami państw „frontowych” NATO. W ten sposób wreszcie prezydent Andrzej Duda miał możliwość odbycia krótkiej rozmowy z amerykańskim prezydentem. Poza tym Biden rozmawiał z premier Estonii Kają Kallas, prezydentem Łotwy Egilsem Levitsem i prezydentem Litwy Gitanasem Nausėdą, a także z przywódcami kilku innych państw. Najważniejsze dla nas jest to, że mimo „osiągnięć” obecnej polskiej dyplomacji kwestia budowania silnej obrony wschodniej ściany NATO wydaje się pozostać dla Amerykanów priorytetem.

Rosja wzmacnia siły

Tymczasem Rosja reaguje na te działania dość nerwowo. Pogorszenie się relacji Europy z USA dawało pewną nadzieję, a już na pewno nie w smak jest w Rosji jakiekolwiek wzmacnianie NATO na granicy z Rosją i Białorusią. Dlatego Minister Obrony Rosji, gen. armii Sergiej K. Szojgu, zapowiedział w maju silne wzmocnienie Zachodniego Okręgu Wojskowego. Niech Państwa nie zmyli jego wysoki stopień wojskowy – to inżynier budownictwa, de facto podporucznik rezerwy. Z którego to stopnia od razu awansował na generała majora, obejmując swego czasu stanowisko ministra sytuacji nadzwyczajnych. Kolejne awanse odzwierciedlały jego karierę w strukturach państwowych, a nie wzrost kompetencji dowódczych. Niemniej jednak Szojgu to jeden z najbardziej zaufanych ludzi Władimira Putina.

Prowadzona przez niego reforma rosyjskich sił zbrojnych, która miała się zakończyć w 2020 roku, a która najwyraźniej jest kontynuowana, zaczyna przynosić efekty. Wzrasta gotowość bojowa jednostek, choć nadal jeszcze występują pewne braki w wyszkoleniu. Chociaż nie zawsze Rosję stać na nowy sprzęt, to jednak w szerokim zakresie prowadzi się głębokie modernizacje posiadanego uzbrojenia, co radykalnie zwiększa jego możliwości bojowe. Na przykład czołgi T-72B modernizuje się do wersji T-72B3, T-80BW do wersji T-80BWM, ciężkie działa samobieżne 2S7 Pionia do wersji 2S7M Malka, działa samobieżne 2S1 Gwozdika do wersji 2S34 Chosta, a wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe BM-21 Grad do wersji Tornado G. We wszystkich przypadkach całkowicie wymienia się starą elektronikę na nowoczesną, cyfrową, wprowadza się całkiem nowe systemy celownicze, czołgi otrzymują nowy pancerz reaktywny i systemy obrony aktywnej, wymieniane są ich napędy, prowadzony jest przy okazji generalny remont pojazdów i sprzętu.

Stopniowo też udaje się wprowadzać do uzbrojenia nowe typy podstawowego wyposażenia bojowego, choć ze względu na konieczność dopracowania sprzętu całkowicie nowego pokolenia pojawiły się poważne opóźnienia. Niemniej jednak do końca 2021 roku ma być dostarczonych 138 nowych czołgów T-14 i ciężkich bojowych wozów piechoty T-15 w ramach systemu wspólnej platformy Armata. Przewiduje się zakup 2300 czołgów tego typu, dostawy pochodzące z masowej produkcji mają się zacząć w 2022 roku. Kontynuowana jest produkcja bojowych wozów piechoty BMP-3, rusza też produkcja nowej podstawowej haubicy samobieżnej kal. 152 mm – 2S35 Koalicja-SW, trwają też dostawy nowoczesnych systemów przeciwlotniczych S-400 Triumf.

To samo dzieje się w lotnictwie – nie tylko zamawia się nowe trudno wykrywalne myśliwce Su-57, których produkcja także ruszyła z opóźnieniem, ale produkuje się też (tym razem od podstaw) zmodernizowane wersje sprawdzonych konstrukcji – wielozdaniowe Su-30SM i Su-35S czy samolot uderzeniowy Su-34. Starsze, już używane samoloty, też się modernizuje. Ruszyły też duże zakupy bezpilotowych aparatów latających różnych typów.

Do tej pory stany ilościowe wojsk raczej redukowano, by móc wreszcie unowocześnić sprzęt w pozostawionych jednostkach, ułatwić podniesienie poziomu szkolenia, a także podnieść pensje wojskowych. Ale w maju tego roku minister Szojgu zapowiedział całkiem coś innego – zwiększenie ilościowe stanów Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Jest to o tyle łatwe, że rosyjskie składnice pełne są rezerwowego sprzętu całkiem przyzwoitej jakości. Według oświadczenia ministra, w Zachodnim Okręgu Wojskowym ma powstać 20 nowych jednostek wojskowych – brygad czy pułków, a także dowództw dywizji. Część z nich pojawi się w obwodzie kaliningradzkim. Odtwarzana jest tu 18. Gwardyjska Dywizja Zmechanizowana z dowództwem w Gusiewie (Gąbinie), gdzie już stacjonują jej nowo powstałe 11. Pułk Czołgów i 79. Gwardyjski Pułk Zmechanizowany, zaś w Sowiecku (Tylży), przy granicy z Litwą, mają być sformowane dwa kolejne pułki zmechanizowane gwardii – 275. i 280. Nowa dywizja wraz z innymi jednostkami z obwodu kaliningradzkiego będzie górowała siłą bojową nad stacjonującą na Mazurach naszą 16. Pomorską Dywizją Zmechanizowaną, nawet po wzmocnieniu jej amerykańskimi jednostkami z Polski.

Ta pełzająca rozbudowa wojsk Rosji w obwodzie kaliningradzkim i w Zachodnim Okręgu Wojskowym stwarza dla nas poważnie zagrożenie. Powtarza się nam bowiem, że w dzisiejszych czasach atak z zaskoczenia jest niemożliwy (czyżby? Co zatem stało się na Krymie w 2014 r.?), bowiem każde gromadzenie sił zostaje natychmiast dostrzeżone, co wywołuje adekwatną reakcję. Co jednak w sytuacji, gdy owe siły nie są nagle koncentrowane, ale narastają w kolejnych latach, cegiełka po cegiełce? W którym momencie należy oczekiwać adekwatnej reakcji?

Wojska Rosji wychodzą obecnie z głębokiej zapaści, w której znalazły się w latach dziewięćdziesiątych i na początku XXI wieku. Obecnie stanowią już realną siłę, która jest w stanie zagrozić swoim mniejszym sąsiadom. NATO też zaczyna to pomału dostrzegać, ale wielkim problemem jest fakt, że wiele europejskich państw niemal się rozbroiło. Poza siłami powietrznymi wojska Bundeswehry są mniejsze i słabsze od polskich, państwa Beneluxu i Dania mają symboliczne siły zbrojne, mogące raczej wystawiać kontyngenty do sił pokojowych niż prowadzić realne operacje obronne. Nieco lepiej jest we Francji i Wielkiej Brytanii, ale – jak to mawiał komisarz Ryba z filmu „Kiler” – niewiele lepiej, ale lepiej… W dodatku niemal wszystkie państwa NATO – poza Grecją, Polską, USA, Wielką Brytanią, Francją, Słowacją, Rumunią i państwami bałtyckimi – wydają na obronność mniej niż założone 2% PKB, w tym duże państwa takie jak Turcja, Niemcy, Włochy czy Hiszpania.

Tymczasem Polska słabnie

W liczbach bezwzględnych nasze wydatki na obronność nie wyglądają już tak dobrze. W 2020 roku było to 13,5 mld $, nieco więcej niż wydała Holandia – 13,1 mld $ i Turcja – 12,9 mld $. USA wydały 784 mld $, Wielka Brytania – 61,8 mld $, Niemcy – 58,9 mld $, Francja – 52,8 mld $, Włochy – 26,1 mld $, Kanada – 22,8 mld $, Hiszpania – 14,8 mld $. Dla porównania warto podać też wydatki kilku innych państw: Chiny – 252 mld $, Indie – 72,9 mld $, Rosja – 61,7 mld $ (niemal tyle samo co Wielka Brytania), Arabia Saudyjska – 57,5 mld $, Japonia – 49,1 mld $, Korea Południowa – 45,7 mld $, Izrael – 21,7 mld $. Trzeba wziąć pod uwagę, że takie państwa jak Chiny czy Rosja, a także do pewnego stopnia Indie mają za te same pieniądze znacznie większą siłę nabywczą możliwości obronnych, głównie z powodu niższych kosztów osobowych w samym wojsku (pensje są wyraźnie niższe niż w państwach zachodnich) oraz w przemyśle zbrojeniowym, a produkowany przez te państwa sprzęt wojskowy też jest wyraźnie tańszy od zachodniego. Co oczywiście nie oznacza, że gorszy. Po prostu w tych krajach wielkie rzesze konstruktorów i naukowców pracujących nad uzbrojeniem zarabiają ułamek tego, co konstruktorzy i naukowcy amerykańscy czy zachodnioeuropejscy. A zatem i na opracowanie danej konstrukcji wydaje się znacznie mniej. Można zatem śmiało zaryzykować tezę, że możliwości bojowe Chin systematycznie rosną, pomału dościgając amerykańskie, zaś siła militarna Rosji zbliża się do siły militarnej całej Europy. Sytuacja robi się naprawdę groźna.

A tymczasem w Polsce sprzętu wojskowego się nie modernizuje, bowiem doposażenie samolotów Su-22, MiG-29 czy czołgów T-72 trudno nazwać modernizacją. Ledwie utrzymuje się jako taką interoperacyjność tego sprzętu w ramach NATO, ale jego realne możliwości bojowe w ogóle nie rosną. Nie wymienia się bowiem podstawowego uzbrojenia i systemów kierowania ognia nim, nie zakłada się nowych systemów samoobrony, nie zmienia się napędu… Bojowe wozy piechoty BWP-1 w ogóle nie były modernizowane, zaś w przypadku transporterów rozpoznawczych BRDM-2 to też tylko drobna kosmetyka. Nadal mamy bardzo wiele przestarzałych systemów artyleryjskich o ograniczonej donośności, celności i sile rażenia. Mimo niedawnego zakupu 24 tureckich bezpilotowców, nasze wojska są w znacznym stopniu ślepe i głuche, bowiem niewiele jest nowoczesnych środków rozpoznania. Nowoczesne natomiast transportery kołowe Rosomak nie mają wyrzutni rakiet przeciwpancernych, bo dołożenie kolejnego ciężaru do wieży pozbawiłoby je zdolności pływania. Nadzieja w nowo opracowywanej wieży sterowanej z wnętrza pojazdu, ale kiedy (i czy w ogóle) zostanie ona zakupiona dla naszych Rosomaków, nie wiadomo.

W Siłach Powietrznych wciąż połowę samolotów stanowią muzealne już Su-22 i MiG-29, a drugą połowę nigdy nie modernizowane a używane już 15 lat amerykańskie F-16 Jastrząb. Czekamy na dostawy nielicznych zestawów przeciwlotniczych i przeciwrakietowych Patriot, które ewentualnie osłonią Warszawę, ale nic poza tym, a także na dostawę szalenie kosztownych i bardzo kontrowersyjnych myśliwców F-35A, na utrzymanie których nie będzie nas stać.

O Marynarce Wojennej nawet nie warto wspominać. Jedyny pozostały w służbie okręt podwodny ORP Orzeł ma podobno kłopoty z wynurzaniem się, a jak w ramach ćwiczeń idzie pod wodę, to płynie za nim okręt ratowniczy, na wszelki wypadek. ORP Ślązak, na który wydaliśmy olbrzymie pieniądze, stał się niewiele wartym „okrętem patrolowym”, o bliżej nieznanym przeznaczeniu, bowiem do wypełniania poważniejszych zadań nie ma odpowiedniego uzbrojenia.

Podstawowym błędem polskiego MON jest brak spójnej polityki modernizacyjnej, w której określiłoby się główne potrzeby sprzętowe, odpowiednio podzieliło budżet zakupowy, a dopiero wtedy zobaczylibyśmy, na co nas konkretnie stać, a do czego trzeba dołożyć. Zamiast kupować nieliczne egzemplarze najlepszych na świecie systemów bojowych, które utoną w morzu staroci, trzeba pomyśleć o szerokiej i rzeczywistej modernizacji posiadanego sprzętu oraz dokupieniu używanego uzbrojenia o znacznie wyższym standardzie od już posiadanego, a przy tym o wiele tańszego od fabrycznie nowego. Obyśmy wyciągnęli odpowiednie wnioski z działań na Ukrainie, a zmuszenie polskiego samolotu do lądowania na Białorusi powinno być sygnałem ostrzegawczym.

Michał i Jacek Fiszer


31 KOMENTARZE

  1. My zwykli ludzie całego świata, nie dajmy się podpuszczać na siebie. Żyjmy ze sobą w pokoju, a te nienażarte kanalie, niech same załatwiają swoje brudne interesy.

  2. Wydatki na zbrojenia na jednego mieszkańca w 2019 roku:
    Izrael wydał USD 2402,3
    USA wydał USD 2223,7
    Rosja wydała USD 446,3
    Polska wydała USD 241,2
    (chyba dlatego Izrael pragnie odszkodowań od Polski).

  3. W odpowiedzi na programy militarne Rosji NATO przyspieszyło procedury i zwiększyło dofinansowanie operacji zmian płci wśród swoich żołnierzy.
    Zwiększono również liczebność korpusów wsparcia psychologicznego dla rannych, pokonanych i ztraumatyzowanych w inny sposób.
    Również zatrudniono dodatkowych prawników, wyszkolono kolejne kobiety na pilotów myśliwców i umożliwiono im kontynuację służby do 9-go miesiąca ciąży.
    Przyjęto parytety gejów i osób umysłowo niepełnosprawnych w generalicji.

  4. Jak podaje agencja RIA Nowosti, rosyjskie siły zbrojne mają otrzymać do końca tego roku cztery samoloty bojowe piątej generacji Su-57
    F-35 jest około 600

    • Tak, ale te 4 szt. Su-57 są naprawdę groźne. Tymczasem w październiku na Tajwanie były manewry obrony przed Chinami i amerykański dowódca stwierdził, że zdolności „bojowe” F-35 są „takie”, że NIE NALEŻY ICH UWZGLĘDNIAĆ PRZY SZACOWANIU SIŁY BOJOWEJ! Ponadto 450 pierwszych szt. USA chyba zezłomuje, bo to tańsze niż ich doprowadzenie do stanu bojowego… :-)))

      • I w związku z tak dużą ilością szybko wprowadzonych F-35 wychodza usterki i niedociągnięcia, a koszty sa tak duże, że w USA zastanawiaja się nad wprowadzeniem nowych typow samolotów i ograniczeniu zamowien niedopracowanego F-35

  5. Polaczy, nie zapominajcie, że organizacje typu NATO, ONZ, CRF itp. to organizacje UZraela, światowego chazarstwa.
    Strategicznie reprezentują pozycje wypracowane przez Z. Brzezińskiego i H. Kissingera, które najprościej da się sformułować jako: aby USA było jedynym światowym imperium trzeba wykończyć Eurazję. Polska jest w tym włączona.

    Nie zapominajcie jak anglosasi przeciągnęli Polskę przez kakao w Jałcie i Poczdamie w 1945 roku. Od tego rozpocząć edukacja każdego polskiego dzicka.

  6. “UNIA EUROPEJSKA TO PROJEKT CIA” – (Wideo)

    Materiał w j.angielskim. Zobacz powody, dla których możemy uważać, że UE jest projektem tej trzyliterowej agencji.

  7. „Lider Mniejszości Niemieckiej: Dobrze Mi Się Żyje w Moim Heimacie w Polsce” – (03-07-2021)

    Kim wlaściwie jest lider mniejszości niemieckiej w woj. opolskim, Rafał Bartek? Perfeksyjną polszczyzną deklaruje: „śląskim Niemcem”

    • 👹👹👹Piszemy perfekcyjną, a nie po szkopsku vel kowbojsku „perfeksyjną”.👹👹👹

  8. Znaczy się oficjalna dotąd narracja Polin, że „prezydent USA rozkaże obniżyć cenę ropy do 7$ i Putina spotka los Ceausescu” a „Polska będzie mieć granicę z Chinami na Uralu” już nie obowiązuje? Rosja już nie jest „Górną Woltą ze stacją benzynową” wg Polin? :-)))))))))))))))

  9. W tym zestawieniu interesujace jest porownanie wydatkow USA i Rosji, ktorej dziesieciokrotnie nizszy budzet na dozbrojenie armii – w porownaniu z dziesiecikrotnie nizszym kosztami pracy jest niemal taki sam jak US Army. Z tym, ze morale ostatniej jest o wiele nizsze nizsze niz rosyjskiej. W razie konfliktu Rosja go wygra – reszta obierze strategie wyczekujaca, zas III ry py powinna za wszelka cene uniknac status kundla ujadajacego z frontalnej flanki NATO.

  10. Rosja przewiduje, ma strategię i działa. PISowska żydokomuna rozwala każdą dziedzinę w Polsce. Co zrobił historyk Macierewicz, co zrobił historyk Mariusz Błaszczak, jaką wizje ma historyk Morawiecki jako Prezes rady Ministrów

  11. Towarzysz Szyderca zapomniał wspomnieć o dumie rosyjskiej floty lotniskowcu Admirał Kuzniecow któremu niedawno spłonął skład węgla w maszynowni. Z pewnością jego wartość bojowa jest wyższa niż 11 amerykańskich lotniskowców. Nie wspomniał o rosyjskich kolibrach które pospadały w Syrii na ziemię, nie dolatując do celów. Nie wspomniał o T-14 armata który podczas defilady dymiąc z silnika rozkraczył się na placu czerwonym i trzeba było użyć holownika żeby go ściągnąć….

    • A towarzysz Batiar zapomniał wspomnieć, że Rosja ma na wyposażeniu bojowym rakiety hipersoniczne, których żadna amerykańska broń nie jest w stanie zestrzelić. Amerykanie natomiast dopiero są na etapie projektów jeśli chodzi o rakiety hipersoniczne. Towarzysz Batiar powinien więc wiedzieć, że żaden amerykański lotniskowiec nigdzie nie dopłynie jeśli Rosja wystrzeli w niego pocisk hipersoniczny. A jeśli mowa o kolibrach to amerykańskie tomahawki też w Syrii pospadały.

      • 40 milionów Rosjan załatwia się do dziury w ziemi bo nie mają w domach toalet z bieżącą wodą. Nie jesteście w stanie zapewnić własnym obywatelom nawet najprostszych sanitariatów, ale za to potraficie konstruować broń hipersoniczną?

        • A ile to jest 10% Amerykanów? Bo tyle mieszka w przyczepach kempingowych.. To ci zamożniejsi, których stać na przyczepy. Na Youtube „skid row” zobaczysz gdzie robią mieszkańcy LA i San Francisco – nie do dziury, tylko na chodnik… :-)))

    • lotniskowce nie sa potrzebne w europie i azjii . jeśli wieżysz że rosja ma marną armie i sprzet to żal mi ciebie . w 1939 też mieli najnowocześniejszą armię i sprzęt i to w ilościach większych niż reszta świata po prostu poszukaj żródeł a nie gotowców pisanych na zlecenie

      • Zadziwiające, jak niektórzy umiejący posłużyć się klawiszem Alt, jednak nie nauczyli się ortografii polskiej – albo korzystania z automatycznej korekty w przeglądarkach.
        Wierzyć na wieży, czy nie? Oto jest pytanie. Ty małoliterowcu (z Małopolski?)!

  12. Su-57 jest rosyjską odpowiedzią na F-22 pierwszy samolot V generacji który wszedł do służby ponad 20 lat temu. To jednoznacznie pokazuje jaka przepaść technologiczna dzieli Rosję i NATO.

    • Widzisz,
      Problem w tym, że w ciągu owych 20 lat postęp techniczny w NATO praktycznie zamarł.
      Ruskie i Chińczycy natomiast wprowadzili do użytku technologie o których NATO nie ma pojęcia.
      – pociski hipersoniczne
      – pociski przeciwlotnicze/przeciwrakietowe S-400, S-51
      – samoloty V generacji o parametrach lepszych od Raptora
      – kryptografię kwantową
      – nowoczesne radioelektroniczne (EMP) środki walki
      etc
      USA natomiast koncentruje się na dostępie do podpasek dla żołnierzy wszystkich płci.

      • W sierpniu 2019 Amerykanie wykonali atak rakietowy na cele w Syrii.
        Rosyjskie S-400 z bazy w Hmejmim nie zestrzeliły ani jednej rakiety, chociaż cel ataku znajdował się 90 km od ich bazy. Deklarowany zasięg S-400 to 400 km.
        Co to jest S-51?
        Jakież to samoloty V generacji posiadają CHiny i Rosja? Można prosić o konkrety?

        • A to byly rosyjskie bazy, że S-400 miał reagować? To kiedy to USA wypowiedzialy wojne Rosji, bo chyba coś wszystkich ominęło…

  13. Euro-dziad czyli zielony ład i Polska przechodzą na gaz i wiatraki, a Rosja dysponując kurkiem rośnie w siłę.

  14. Czyli mam rozumieć, że Amerykanie nie posiadając w Patriotach technologii pneumatycznego wyrzutu rakiet i silników korekcyjnych, co ogranicza Patrioty tylko do sektorowego ostrzału, a nawet uniemożliwia operowanie baterii w marszu sa opóźnieni do Rosjan o jakieś 30 lat? Rozumiem także, że brak ciężkiego czołgu z wieżą bezzałogowa, opóźnienie w realizecji reaktywnego i aktywnego pancerza nie najlepiej świadczy o amerykańskim postępie zbrojeniowym

Comments are closed.