Rodzina z piekła rodem. Syn i ojciec pracowali w kościele i brutalnie gwałcili nastoletnie parafianki

REKLAMA

Rodzina z piekła rodem. 65-letni Larry Allen Winn i 33-letni Steven Winn z Mesquite to bestie w ludzkiej skórze. Usłyszeli właśnie zarzuty dotyczące napaści seksualnej na dzieci uczęszczające do kościoła baptystów. Mówiąc wprost, bezlitośnie gwałcili nastoletnie parafianki.

Jak podaje Daily Mail, Larry Winn został aresztowany prze policję w czwartek 1 marca. Mężczyźnie zarzucono napaść seksualną na dziecko i zwolniono z aresztu po tym jak wpłacił 25 tys. dolarów kaucji.

REKLAMA

Czytaj też: Denis Urubko już w Polsce. Jego słowa na lotnisku zaskakują. Z którym z Polaków chciałby się jeszcze wspinać i kiedy widzi możliwość powrotu na K2? [VIDEO]

Co jest jeszcze bardziej bulwersujące, to fakt, że wcześniej, 22 lutego, policja zatrzymała jego syna Stevena, w przypadku którego wyznaczono kaucję w wysokości aż 375 tys. dolarów. 33-latkowi przedstawiono jak dotąd trzy zarzuty gwałtu na dzieciach.

Jak podaje Daily Mail policja uważa, że w związku z charakterem pracy wykonywanej przez obu podejrzanych, ofiary obu mężczyzn mogą dopiero teraz zgłaszać się na policje. Wcześniej bały się potępienia w kościele.

Steven jako wolontariusz był pomocnikiem młodszego pastora. Larry z kolei odpowiadał za transport autobusowy: woził dzieci do i z kościoła oraz szkółki niedzielnej.

Starszemu z Winnów 19-letnia dziś parafianka zarzuciła, że zgwałcił ją, kiedy miała lat 16. Młodszy z dwójki aresztowanych miał przez rok utrzymywać relację seksualną z zaledwie 15-letnią uczennicą przykościelnej chrześcijańskiej szkoły.

Jak podają media policja jest przekonana, że w kolejnych dniach będą zgłaszały się kolejne ofiary obu zwyrodnialców.

Przeczytaj też: Tak wygląda niemiecki „czarny PR” wobec Polski. Wymiana młodzieży między Poznaniem a Krefeld odwołana. Powodem rzekome ataki na cudzoziemców

Nczas.com/ Daily Mail/ Wprost.pl

REKLAMA