Marx wiecznie żywy. Czyli niemiecki kardynał przeciwko… krzyżowi

Reinhardt kardynał Marx. Fot. wikimedia
Reinhardt kardynał Marx. Fot. wikimedia

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec kardynał Reinhard Marx skrytykował decyzję partii CSU o wieszaniu krzyży w urzędach w Bawarii, oceniając, że prowadzi to do podziałów i wykorzystywania tego symbolu w celach politycznych.

Za swoją wypowiedź hierarcha spotkał się z zarzutami ze strony polityków CSU – pisze we wtorek agencja dpa.

„Wypowiedzi kardynała Marxa bardzo zadziwiają. Jeszcze trzy lata temu apelował publicznie o pozostawienie krzyży w szkołach i salach sądowych” – powiedziała wiceprzewodnicząca ugrupowania i federalna minister ds. cyfryzacji Dorothee Baer na łamach dziennika „Handelsblatt”.

Jak dodała, nikt nie może zaprzeczyć, że „naszą ojczyznę ukształtowały wartości judeochrześcijańskie”.

„To zadziwiające, że kardynał przestał popierać krzyż” – powiedział „Handelsblattowi” należący do zarządu CSU Hans Michelbach, a były minister kultury w bawarskim rządzie Ludwig Spaenle krytykom decyzji o wieszaniu krzyży w urzędach zarzucił „celowo opaczne rozumienie” stojących za nią intencji.

Czytaj też: Wolność 5 proc.! PO połączone z .N dogania PiS. Nowy sondaż komentuje Tomasz Sommer

W opublikowanym w poniedziałek wywiadzie dla „Sueddeutsche Zeitung” kardynał Marx, który jako arcybiskup Monachium i Fryzyngi stoi na czele także bawarskiego episkopatu, powiedział, że decyzja rządzącej w Bawarii CSU w sprawie krzyży doprowadziła do „podziałów, niepokoju, wrogości”.

„Państwo nie może definiować znaku krzyża. (…) Żadna partia, żadne państwo, nawet ja jako kardynał, nikt nie może tak po prostu ustalać, co jest chrześcijańskie. To wyznacza Ten, który umarł na krzyżu” – powiedział. Jak dodał, „gdy krzyż postrzegany jest tylko jako symbol kulturowy, to znaczy, że się go nie zrozumiało. Wtedy krzyż jest wywłaszczany w imieniu państwa”.

24 kwietnia rząd Bawarii wydał rozporządzenie, według którego we wszystkich podległych mu urzędach będą przy wejściach wisieć krzyże. Bawarski premier Markus Soeder z CSU zaznaczył, że krzyże nie mają być w tym przypadku symbolem chrześcijaństwa, lecz „wyznaniem tożsamości i dziedzictwa kulturowego” Bawarii. Dlatego nie będą znakami religijnymi, naruszającymi nakaz neutralności światopoglądowej – dodał.

Nowe rozporządzenie dotyczy wyłącznie placówek administracji krajowej, gdyż rząd Bawarii nie ma żadnych uprawnień w odniesieniu do działających na jej terytorium agend federalnych i samorządowych. Do tej pory wieszanie krzyży było obowiązkowe tylko w klasach w szkołach i w salach sądowych, ale znajdują się one także w niektórych bawarskich urzędach na mocy ich własnych decyzji.

Z opublikowanego w weekend sondażu dla „Bild am Sonntag” wynika, że 64 proc. Niemców sprzeciwia się wieszaniu krzyży w urzędach państwowych. Nie chce ich tam 48 proc. katolików i 62 proc. protestantów. (PAP)

Czytaj też: Piosenka dla Alfiego. Czy śmierć brytyjskiego chłopca obudzi polską armię na Zachodzie Europy? (VIDEO)

5 KOMENTARZE

  1. Następny ,tylko zniemczony żyd Marx morze Matrix men jeszcze trochę poczekać a będzie świecił UFO? ?

  2. To kolejna kapitulacja tzw. Kościoła niemieckiego przed naciskami lewactwa. Zapewne dostał większą subwencję od państwa i teraz śpiewa jak należy.

  3. Wszystkie te frustracje i problemy to wyłącznie skutek wyrzucenia Boga z życia współczesnych tzw. post-sowieckich społeczeństw i poszczególnych ludzi. Nic nie jest w stanie zastąpić piękna Kościoła Katolickiego i Mszy Wszechczasów. Jedyna prawdziwa religia to Kościół Rzymsko-Katolicki sprawujący Najświętszą Ofiarę. Nie ma innej prawdziwej wiary i nie będzie. Reszta jest co najwyżej jej cieniem i majaczeniem. To są tylko wierzenia, odszczepieńcy i heretycy.

    Wszystko co nie jest jest zgodne z optyką katolicką można od razu wrzucić do kosza BEZ SPECJALNEGO PRZYGLĄDANIA SIĘ TEMU. Jest wiele dróg które prowadzą na manowce i NIE NALEŻY NIMI PODĄŻAĆ.

    Żydokomuna wyjaławia teren i podsuwa prostym ludzikom w to miejsce kolejne „błyskotliwe” teorie walki z Kościołem jak teoria ewolucji, względności i wielkiego wybuchu! (najlepszy oczywiście jest „wielki wybuch” – walnęło coś z niczego i powstał Wszechświat).

Comments are closed.