Przez kilkadziesiąt lat karmiono nas sloganami o konieczności “integracji” - w ramach RWPG - ze Związkiem Radzieckim i krajami “demokracji ludowej. Po zmierzchu tej “ludowej” integracji, przez kilkanaście lat karmiono nas wizją koniecznością integracji “demoliberalnej” w Unii Europejskiej. Nie tylko nasz kraj poddawany był zresztą tej ostatniej tresurze, gdyż podobną kampanię propagandową przechodziły wszystkie kraje zachodnioeuropejskie. Francuskie i holenderskie “nie” przerywa ten krąg.
Tresura europejska opierała się na klasycznym heglizmie: postęp integracji unijnej nie ma charakteru wolicjonalnego, czyli nie zależy od naszej chęci, lecz jest koniecznością dziejową, procesem zakończenia historii, który oczywiście możemy przedłużać, wolno nam machać rękami w rozpaczliwych próbach powstrzymania go, lecz - koniec końców - jest nieuchronny. W zasadzie jedyne co można zrobić, to pogodzić się z nim i nie protestować lub - jeśli chce się “brać udział w głównym nurcie życia politycznego” - trzeba go popierać. Był to tzw. eurorealizm. Ta fatalistyczna postawa odbierająca człowiekowi wolną wolę jest niczym innym jak heglizmem. Marksiści wszak również uczyli, że rewolucja proletariacka i nadejście komunizmu jest nieuchronne i wszelkie próby przeciwstawienia się tej konieczności dziejowej skazane są na zagładę.
Mity tego typu są zresztą znacznie starsze i historycy myśli politycznej takie “dziejowe konieczności” interpretują jako wyraz laicyzacji religijnego pierwotnie myślenia o historii. Tę tajemną siłę - heglowski Weltgeist, marksowski materializm historyczny - znajdujemy już w filozofii oświecenia, u jej czołowego luminarza Antoniego de Condorceta (”Szkic obrazu postępu ducha ludzkiego przez dzieje”), u Turgota i fizjokratów. Badania pokazują, że owe tajemne siły kierujące historią i czyniące pewne tendencje “koniecznymi” to nic innego niż zlaicyzowana forma chrześcijańskiej Opatrzności, której “postępowi” myśliciele zaprzeczali, a której podświadomie ulegali, nazywając ją innym mianem.
Francuskie i holenderskie “nie” pokazują, że historią nie kierują mroczne siły i nie zmuszają nas do wyboru drogi politycznej. Przeciwnie, człowiek został stworzony jako istota mająca wolną wolę. Historia nie posiada przeto innego sensu niż ten, który wymyślił sobie człowiek. Wszystkie teorie o “konieczności” dziejów są wymysłem filozofów, upowszechnianym w masach przez dziennikarzy. Nie znaczy to, że Bóg nie mógł nadać historii jakiegoś sensu. Znaczy to tylko, że umysł ludzki nie jest zdolny takiego sensu odkryć, opisać go i przewidzieć przyszłości. Wszelkie teorie o “historycznej konieczności” są produktami ludzkiego umysłu, a zarazem formami zabobonu wyrażonymi w pseudoracjonalnym języku.
Gdyby Francja powiedziała eurokonstytucji “tak”, zapewne Holendrzy popadliby w “eurofatalizm” i także zagłosowaliby po myśli uniobiurokratów. Francuskie “nie” stworzyło nową rzeczywistość mentalną. Ludzie zdali sobie sprawę, że socjalistyczny model integracji europejski nie jest bezalternatywny, że można mu się przeciwstawić i wygrać z uniomolochem. Do tej pory efekt “śnieżnej kuli” działał na korzyść unioentuzjastów; teraz kula ta rozpadła się. Europejczycy zobaczyli już, że Francja i Holandia powiedziały “nie”, a następnego dnia nie nastąpił koniec świata; Loara i Sekwana nie wystąpiły z brzegów, nad Rotterdamem nie było zaćmienia słonecznego; myszy nie wylęgły się milionami, a szarańcza nie spustoszyła pól. Dziś Europa już wie, że poza uniokonstytucją jest też życie. Ta samoświadomość jest szansą na jej wyzwolenie z łap eurosocjalistów
Zezwolenia, licencje, wpisy do rejestrów, członkostwa w korporacjach - takie bariery utrudniają dostęp już do grubo ponad 300 zawodów w Polsce, a rząd i różne grupy interesów chcą tę listę wydłużać o kolejne profesje. Reglamentowane są zawody nie tylko adwokata,… 29 komentarzy
Każdy będzie mógł swobodnie dysponować kapitałem z OFE - kusiła PO w kampanii. I co? Kolejny blef. Koniec złudzeń dla tych, którzy wierzyli, że przechodząc na emeryturę, zdecydują, czy nawet kilkaset tysięcy złotych zgromadzonych w otwartym funduszu emerytalnym (OFE) wypłacą… 37 komentarzy
Ze względu na szerzącą się “epidemię otyłości” w Wielkiej Brytanii dzieci z chorobliwą nadwagą będą odbierane rodzicom i obejmowane specjalną opieką, ostrzegają przedstawiciele rad lokalnych. Związek Samorządów Lokalnych (LGA) reprezentujący 400 rad w Anglii i Walii przewiduje, że opieka społeczna… 32 komentarzy
29 lipca poseł Kowalski składa interpelację skierowaną do ministra obrony narodowej w sekretariacie marszałka Sejmu. Marszałek Komorowski przetrzymuje dokument przez 10 dni w swoim biurku! Dopiero po tej zwłoce 8 sierpnia interpelacja rusza dalej drogą służbową do MON. Resort obrony… 8 komentarzy
16 Lutego 2008 o 16:36
Dlaczego w Polsce wjakimkolwiek biurze przedstawia się pesele,nipy regony a zniesiono narodowość. Osobiście nie wstydzę się,że jestem polakiem. Dlaczego akurat narodowość w obecnej rzeczywistości jest wiadomością tajną. Coś za tym się kryje.!
23 Lutego 2008 o 06:56
Takich informacji jak najwięcej! Szkoda ,że zabrakło jadłospisów. Czy kuchnia norweska bardzo różni się od naszej? A opieka zdrowotna ?
Czy zadbali tak jak w Polsce o przepustki i pokoje miłości? Czy drzwi są zamykane na noc? Ile miejsc jest do dyspozycji dla ewentualnych chętnych?
Przydałaby się tabelka jakiemu przestępstwu odpowiada pobyt np. niezbędny dla wyleczenia zębów.
23 Lutego 2008 o 07:13
przepraszam ten tekst odnosił się do luksusów w norweskich więzieniach opisanychw art. :Europa niewieścieje”