Jak wychodzisz za mąż lub wybierasz sobie mężczyznę - to musisz zdać sobie sprawę, że będziesz do końca życia w Jego cieniu. Nie możesz oczekiwać czegoś innego - przecież całe życie szukałaś kogoś, kto by cię przez życie prowadził, a ten, kto prowadzi, musi być silniejszy, mądrzejszy, wyższy i zamożniejszy od ciebie. Takiego szukałaś - i bingo! Znalazłaś! Gratuluję!
A jeśli jest silniejszy, mądrzejszy, wyższy itd. od ciebie - to jest naturalne, że On przewodzi, że On będzie grał pierwsze skrzypce. Tak jak w naszej squadra azzurra [książka p. Buonafiori była pisana, gdy Włosi zdobyli mistrzostwo świata w kolarstwie -a.f.] jest lider - a reszta drużyny pracuje na lidera. Ty sama wybrałaś sobie lidera i teraz pracujesz na Jego powodzenie. Które będzie i twoim powodzeniem.
Ty musisz dbać o całą logistykę. On prze do przodu - ty pilnujesz Jego tyłów. Jak sięgnie po picie - z tyłu ma czekać szklanka z tym, co On lubi. To jest dla każdej kobiety oczywiste.
Mniej jest oczywiste, że musisz Go w każdej sytuacji popierać. Od tego zależy całe twoje życie. Jeśli w towarzystwie On coś powie, to musisz to podeprzeć w prywatnej rozmowie. Każda kobieta chciałaby należeć do nieomylnego? No więc jak będziesz zawsze twierdzić, że On się nigdy nie myli - to twoje przyjaciółki będą ci Go bardzo zazdrościły. I o to chodzi.
Pod żadnym pozorem nie możesz Mu publicznie zaprzeczyć. Tego On ci nigdy nie wybaczy! Wśród mężczyzn obowiązuje hierarchia - jeden jest ważniejszy, drugi mniej ważny. Ważniejszy jest ten, kto się mniej myli. Więc jeśli Ty powiesz, że On się pomylił - to On poleci w dół. A ty razem z Nim!
Niech cię Madonna strzeże przed zaprzeczeniem Mu w jakiejkolwiek sytuacji zawodowej. Wprawdzie życie zawodowe jest na ogół żonom nieznane, ale w niektórych zawodach, np. dziennikarza, życie zawodowe przeplata się z towarzyskim. I wtedy On coś robi, coś mówi - a koleżanki proszą o komentarz.
Oczywiście komentujesz, że On ma rację. Nawet jeśli wydaje ci się, że On racji nie ma. Nawet jeśli jesteś pewna, że On racji nie ma. On może powiedzieć, że się mylił. Ty - nie.
Ludzie po tygodniu zapomną, o co chodziło. Natomiast znajomi doskonale zapamiętają, że ty sprzeciwiłaś się Jemu, że jesteś nielojalna. On też. I to z Niego będą się śmiać, że nie potrafił sobie wychować kobiety. Czy chcesz mieć mężczyznę, z którego inni się śmieją?
Zezwolenia, licencje, wpisy do rejestrów, członkostwa w korporacjach - takie bariery utrudniają dostęp już do grubo ponad 300 zawodów w Polsce, a rząd i różne grupy interesów chcą tę listę wydłużać o kolejne profesje. Reglamentowane są zawody nie tylko adwokata,… 29 komentarzy
Każdy będzie mógł swobodnie dysponować kapitałem z OFE - kusiła PO w kampanii. I co? Kolejny blef. Koniec złudzeń dla tych, którzy wierzyli, że przechodząc na emeryturę, zdecydują, czy nawet kilkaset tysięcy złotych zgromadzonych w otwartym funduszu emerytalnym (OFE) wypłacą… 37 komentarzy
Ze względu na szerzącą się “epidemię otyłości” w Wielkiej Brytanii dzieci z chorobliwą nadwagą będą odbierane rodzicom i obejmowane specjalną opieką, ostrzegają przedstawiciele rad lokalnych. Związek Samorządów Lokalnych (LGA) reprezentujący 400 rad w Anglii i Walii przewiduje, że opieka społeczna… 32 komentarzy
29 lipca poseł Kowalski składa interpelację skierowaną do ministra obrony narodowej w sekretariacie marszałka Sejmu. Marszałek Komorowski przetrzymuje dokument przez 10 dni w swoim biurku! Dopiero po tej zwłoce 8 sierpnia interpelacja rusza dalej drogą służbową do MON. Resort obrony… 8 komentarzy
21 Października 2007 o 01:52
http://konserwatyzm.pl/content/view/2476/111/
Przyznam, że w dużej mierze podzielam zdanie pana Witczaka na temat felietonów pani Buonafiori.
pozdrawiam :-)
21 Października 2007 o 02:42
@Bartix:
Wydaje mi się, że ta Pani ma głęboki problem z jednolitą i realistyczną antropologią, a nie z konserwatyzmem… Ale ja tylko głupim facetem jestem…
rpkkBlog
21 Października 2007 o 03:01
Bartix, dzięki za ten artykuł p.Witczaka! Muszę przyznać, że jak czytałam felietony p. Buonafiori coś mi w nich zawsze “zgrzytało”, coś było w nich nie tak (patrząc z perspektywy tradycyjnej niewiasty). Niby to konserwatywne, antyfeministyczne… a jednak coś… hmm, ale nie wiedziałam dokładnie co… Już teraz wiem. Dzięki!
21 Października 2007 o 08:08
Czytając jeden z felietonów pani Buonafiori poczułem się jak gówno, nikomu niepotrzebne.
28 Października 2007 o 00:32
Jak dobrze być starą panną i śmiać się z tych bzdur. Polecam wszystkim Paniom.
5 Listopada 2007 o 23:59
Jako mężczyzna powiem jedno: Boże dziękuję Ci, że moja narzeczona jest pewna siebie, wspiera mnie, nie traktuje siebie jako istote drugiej kategorii i potrafi sobie poradzić gdy mnie nie ma. Że dzięki niej się rozwijam gdyż moge pozwolić sobie z nią na inteligentną wymianę zdań i poglądów, że ma swój świat którego nie uzależnia tylko ode mnie… Nie, ona nie odwiedza tej strony i nie piszę tego, żeby jej się podlizać, po prostu taka refleksja mnie nachodzi kiedy czytam tą panią. Jeszcze, jako mężczyzna dodam- wolałbym być kawalerem i prawiczkiem do końca życia niż być z taką kobietą jak pani Barbara
15 Listopada 2007 o 14:22
jurij77 - pogratulować. Ja osobiście nigdy w życiu nie przytaknęłabym nikomu kto w mojej obecności p…przy głupoty - to jasne i proste - a jak tak lubi - to niech znajdzie jakąś kretynkę co mu będzie potakiwać :)
Pozdrawiam
1 Grudnia 2007 o 16:20
Odwieczna prawda, w kazdej kulturze ludzkiej. Mocarstwa na niej byly budowane, takie jak Rzym, Japonia, czy Polska, w swoim czasie, niestety. Takze Chrzescijanstwo, rowniez niestety w swoim czasie .
Nie ma zabarwienia cynicznego czy deprecjonujacego kobiete. Wynika z natury zadan malzenstwa: plodzenie dzieci, wychowanie dzieci, i zapewnienie im mozliwie najlepszej przyszlosci. Do “rozmow” sluza gejsze, kurtyzany, “przyjaciolki”, “partnerki” itp. Tylko glupi mezczyzna myli zone z “przyjaciolka”. Tylko glupia kobieta myli meza z “przyjacielem”.
Alternatywa to folwark zwierzecy.
http://www.youtube.com/watch?v=DwBirf4BWew
8 Grudnia 2007 o 22:19
Swietne teksty.
Nic dziwnego, ze nie podobaja sie dyzurujacym w sieci feministkom.
16 Grudnia 2007 o 14:21
Własnym oczom nie wierzę. Gdzie i kiedy ten tekst został stworzony? 300 lat temu w Japoni?
Jestem pewien, że UPR spokojnie przeskoczyłaby próg wyborczy gdyby nie ta programowa mizoginia.
Zastanwiam się na ile poglądy gospodarcze i polityczne są obarczone taką dozą nonsensu którego z jakiś powodów nie widzę.
Powoli tracę zaufanie do swoich umiejętnosci oceny tego co prawdziwe i słuszne.
No bo, jeśli formacja polityczna prezentuje całkiem rozsądne poglądy gospodarcze i jednocześnie takie nonsensy socjo/psychologiczne to może cos jest ze mną nie tak ?
Może po prostu dałem sie uwieść retoryce?
Skończcie proszę z tym wiejsko-plemiennym widzeniem roli kobiety to jakaś piramidalna bzdura bardzo szkodząca wizerunkowi.
9 Stycznia 2008 o 20:33
Również podzielam zdanie pana Witczaka .Przeczytałem artykuł do jakiego odsyła “bartix” i te same wątki (zdrada małżeńska) zniesmaczyły mnie w felietonach pani Buonafiori. Z drugiej strony -moje doświadczenie kilku związków (pierwszy to 14 lat tak zwanego małżeństwa) potwierdza fakt,że większość “kobiet”(może raczej “pod-kobiet” albo osobników kobietopodobnych) lubuje się w takich właśnie zachowaniach (intrygi i kłamstwa ). Dodam,że zdarzyło mi się uderzyć w twarz(zdrada-ręka sama poszła w ruch- oczywiście rozstałem się z nią) pewną przedstawicielkę tego gatunku samiczek (nadal wierzę,że są na świecie jakieś niedobitki prawdziwych kobiet-stąd ta pogardliwa nazwa dla odróżnienia tej prymitywnej większości większości) i,,,,o dziwo panienka nabrała do mnie szacunku i zaczęła tęsknić,wydzwaniać jeszcze długo po tym jak ją rzuciłem.
Piszę to wszystko, bo wynika -niestety- z tego,że i pani Buonafiori ma rację. Dla tego typu podgatunku jej instruktaż jest skierowany. Jest też cała masa samców odpowiedniego typu, którym takie zachowania odpowiadają .
Zaledwie tli się we mnie nadzieja,że możliwy jest związek dwojga oparty na tym co pisze pan Witczak:jasność myśli i szczerość a nie gierki i podjazdy-na to mi szkoda czasu,wolę pójść z psem na spacer lub poczytać książkę.
11 Stycznia 2008 o 20:10
SPROSTOWANIE:rozstałem się z tą swawolną panią oczywiście a nie z ręka.