Informacje o treści traktatu reformującego nie są tajne, jednak jakoś dziwnie nie są nagłośnione wobec opinii publicznej. Stąd każda prawdziwa informacja o traktacie jest użyteczna dla debaty publicznej i należy się cieszyć z jej publikacji.
Pan prof. Jan Barcz, specjalista prawa europejskiego, w wywiadzie udzielonym “Gazecie Wyborczej” (30 listopada 2007 r.) stwierdził, iż nie ma wątpliwości, że traktat z Lizbony istotnie zmienia zakres kompetencji przekazanych przez Polskę na rzecz Unii. Tytułem przykładu wskazał obszar współpracy sądowej i policyjnej w sprawach karnych, który zostanie objęty jednolitym unijnym reżimem prawnym i ograniczone zostanie w tym zakresie prawo weta Państw Członkowskich.
Szkoda, że w wypowiedź swą wplótł opinię, iż w skutek przyjęcia traktatu lizbońskiego Unia zmieni się w jednolitą organizację międzynarodową. Ta opinia zawiera niestety bardzo istotną dezinformację. Unia jest organizacją międzynarodową, czy może raczej ponadnarodową, skoro jej korpus prawa jest nadrzędny wobec prawa Państw Członkowskich. Traktat lizboński przekształci ją natomiast w superpaństwo kontynentalne. Pan prof. Barcz usiłuje ukryć ten fakt za nowatorskim pojęciem “jednolitej organizacji międzynarodowej”. Była pani Minister Spraw Zagranicznych Anna Fotyga w debacie sejmowej (w marcu tego roku) okazała się bardziej “szczera” i użyła terminu quasi-państwo, też omijając przyznanie oczywistego faktu, iż po traktacie nie będziemy już mieli do czynienia z rzeczywistością organizacji międzynarodowej, lecz z rzeczywistością państwa unijnego.
Państwo to podmiot prawa, który stanowi ludność osiadła na określonym terytorium i wyposażona w suwerenną władzę. Wszystkie te cechy spełni Unia Europejska po traktacie reformującym. Już dziś posiada ludność (obywatele Państw Członkowskich są obywatelami Unii). Już dziś obejmuje terytorium Państw Członkowskich i na nim rozciąga się obowiązywanie wspólnotowego korpusu prawa i kompetencje całego szeregu wspólnotowych instytucji. Brak było jedynie organu wyrażającego suwerenność Unii, którym stanie się jej Prezydent. Barierę dla rozwoju suwerenności Unii stanowiło też prawo weta Państw Członkowskich w sprawach polityki zagranicznej i bezpieczeństwa oraz polityki wewnętrznej, które zostanie radykalnie ograniczone. Krótko mówiąc: Unia będzie państwem.
Będzie to państwo federacyjne, której to federacji podmiotami będą Państwa Członkowskie. Warto jednak pamiętać o znamiennych wypowiedziach polityków takich jak Romano Prodi, który już w 1999 roku publicznie wyrażał marzenie, że dzieci urodzone w Unii po 2000 roku w chwili dojścia do pełnoletności będą miały w paszportach wpisaną “narodowość europejską”. Także takich jak Jo Leinen, przywódca socjalistów w Parlamencie Europejskim, który ostatnio dowodził, iż przyjęcie traktatu reformującego stanie się “milowym krokiem na drodze od Unii państw do Unii obywateli”. Tym, którzy chcieliby powyższe argumenty osłabić, zarzucając im nadmierną skłonność do teoretyzowania, warto przypomnieć, iż w traktacie przeprowadzone jest uznanie państwowego statusu Unii - mianowicie poprzez stwierdzenie o przystąpieniu Unii do “Europejskiej konwencji w sprawie praw człowieka i wolności podstawowych” z 1950 roku.
Warto wiedzieć, że stronami tej konwencji są wyłącznie państwa, w tym wszystkie Państwa Członkowskie Unii. Tym samym Państwa Członkowskie pośrednio uznają status Unii jako państwa. Przekształcanie unii trwa. Dziś obserwujemy kolejny krok na tej drodze. Kierunek kolejnych możemy łatwo przewidzieć.
Można by zapytać: skąd ta szczególna powściągliwość w ujawnianiu polskiej opinii publicznej istoty przygotowywanych zmian traktatowych? Otóż z powodu Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. Dopuszcza ona przekazywanie niektórych kompetencji organów Państwa organizacjom lub organom międzynarodowym. Nie dopuszcza natomiast przekazywania tych kompetencji innemu państwu. To byłoby oczywistym złamaniem Konstytucji. Jako takie czyniłoby akt przekazania nieważnym i rodziłoby problem odpowiedzialności konstytucyjnej konkretnych osób.
Wywiad z panem prof. Barczem zawiera też wyjaśnienie pewnej zagadki - dlaczego zwolennicy przyjęcia przez Polskę Karty Praw Podstawowych gotowi są pomimo wszystko podtrzymać wspólne polsko-brytyjskie zastrzeżenia wobec Karty? Otóż dlatego, że bez tego ustalenia nie mogliby liczyć na poparcie PiS w procesie ratyfi kacji traktatu, a niezbędne będzie przecież dwie trzecie głosów w Sejmie. W ten sposób uzyskujemy kolejne potwierdzenie, że sprawcy poddania Rzeczypospolitej Polskiej pod władzę zwierzchnią Unii Europejskiej wcale nie zamierzają w tej sprawie zasięgać opinii Narodu. Chcą załatwić sprawę za plecami Polaków.
Nam, Polakom - jeżeli gmatwanie będzie nadal tak skuteczne jak dotąd - pozostanie jedynie snucie analogii pomiędzy działalnością polityków zatwierdzających traktat reformujący a działalnością niesławnego sejmu grodzieńskiego, zatwierdzającego rozbiory.
Absolwenci filadelfijskiej Akademii Policyjnej będą uczestniczyli w specjalnym programie “Lekcji o Holokauście”. Pierwsza grupa 100 policjantów pojechała już do “Muzeum Holokaustu” w Waszyngtonie aby wziąć udział w treningu zorganizowanym dla policjantów i sił porządkowych przez żydowską “Ligę Przeciwko Zniesławieniu” -… 7 komentarzy
Europarlament przygotowuje prawo, które zakaże uprawy tytoniu i handlu nim. Palacze już są przerażeni: do 2025 roku papierosy mają zniknąć ze sklepów i kiosków w całej Unii Europejskiej. Krytycy przekonują, że zamiast ograniczyć palenie, zakaz spowoduje powstanie tytoniowego podziemia -… 15 komentarzy
Dziennik “Polska” dotarł do nagrania rozmowy, w której zwolniony z pracy szef jednego ze związków zawodowych, organizator styczniowego strajku w kopalni Budryk w Ornontowicach, namawia kolegę do składania przed sądem fałszywych zeznań. Nadsztygar Wiesław Wójtowicz, lider Związku Zawodowego “Jedność Pracowników”… 14 komentarzy
Nawet Komisja Europejska zgadza się na “odstępstwa od norm”, byle tylko ograniczyć marnotrawstwo żywności w obliczu globalnego kryzysu. Przy poparciu Wielkiej Brytanii komisja podejmie w tym tygodniu próbę zreformowania surowych przepisów regulujących normy żywnościowe dotyczące np. koloru porów, stopnia zakrzywienia… 64 komentarzy
21 Marca 2008 o 12:19
“Ja, żołnierz Wojska Polskiego, przysięgam służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, bronić jej niepodległości i granic. Stać na straży Konstytucji (…)”
Tak brzmi część przysięgi jaką składa każdy żołnierz Rzeczypospolitej Polskiej. Czy nasi żołnierze w tym krytycznym momencie zachcą stanąć na straży Konstytucji i bronić jej niepodległości?
1 Kwietnia 2008 o 01:47
Przeceniasz ich chyba…
17 Kwietnia 2008 o 16:20
można wysłac zawiadomienie do prokuratury jak by co ;)
http://nczas.com/numer-biezacy/traktat-donies-na-posla-lub-senatora/
4 Czerwca 2008 o 12:50
żadna akcja prawna czy militarna nie wchodzi w grę ale pamietajcie nie takie ” mocarstwa ” padały a polacy lubia konspirę i znów bedziemy najweselszym barakiem kt wie gdy unia sie rozpadnie to my bedziemy najbogadsi a nie ci z zachodu
4 Czerwca 2008 o 22:06
Najbogatsi to będą Amerykanie, albo Chińczycy.
18 Czerwca 2008 o 13:14
Szanowni zwolennicy wolności!
Od wielu lat zamartwiam się razem z wami sytuacją, w jakiej znajduje się nasz kraj. Pamiętajmy jednak, że jest u nas tzw d***kracja, czyli ogłupiona większość chce wejścia w skład odrodzonego Związku Radzieckiego ze stolicą w Brukseli. Dlatego proponuję dwa rozwiązania:
1. przenieśmy się wszyscy do jednego powiatu w Polsce, będzie nas tam 95% i wygramy każde lokalne wybory, potem korzystając z unijnych praw wywalczymy autonomię (Unia popiera rozpady państw), potem niepodległość i … wyjdzmy z UE.
2. zbierzmy jakąś konkretną sumę, za którą kupimy sobie parę ładnych wysp (wiele u wybrzeży Chorwacji jest na sprzedaż), stwórzmy tam wolnościowy raj na ziemi i żyjmy szczęśliwi.
Przyłączam się do stanowiska wyrażanego przez wielu autorów NCz, ale nie stety wielu z nich to urzednicy konserwujący obecny stan.
2 Lipca 2008 o 11:19
opcja 1. Trochę fantazja, ale da sie zrobić. Bo opcja 2 niestety nie bardzo.
Pozdrawiam