Od około roku wszystkie sondaże pokazują pewną stałą tendencję: PO ok. 40-50%, PiS ok. 25%, PSL i SLD na granicy progu wyborczego, kilkanaście procent wyborców niezdecydowanych na kogo by zagłosowało. Wydaje się więc, że to co zmieniło się w ciągu ostatnich trzech lat, to skłonność większej liczny ludzi do głosowania na PO. Inne partie – w tym PiS – utrzymują swój elektorat. Różnica polegać by miała na tym, że więcej ludzi głosowało w ostatnich wyborach i więcej też deklaruje, że będzie głosować w kolejnych. To właśnie oni dali PO przed rokiem zwycięstwo i zapewniają jej przewagę w sondażach.
Zapewne tak jest, ale w pozostałych procentach doszło także do poważnej zmiany. Elektorat PSL i SLD jest stały i tak samo gorliwy jak zawsze. PSL mając ok. 160 czy 200 tysięcy członków zawsze przekroczy 5% i znajdzie się w Sejmie; podobnie jak SLD na który głosują „utrwalacze”, homosie i nauczyciele. Ciekawa jest zmiana struktury elektoratu PiS, utrzymującego się bezustannie na poziomie 25%.
W moim przekonaniu te 25% to wynik stały. Tej partii elektoratu ani nie przybywa, ani nie ubywa. Nie przybywa, gdyż PiS nie ma nic do zaproponowania poza telewizyjnymi pyskówkami. 50% poparcia dla PO w sondażach to efekt obawy przed ponownym dojściem do władzy „kaczystów”. Elektorat własny PO zapewne jest taki, jaki był elektorat UW (ok. 10%). Reszta głosuje na „partię miłości” ze strachu przed Gosiewskimi, Kurskimi, Kempami i resztą tej krzykliwej grupki. Z PiSem jest podobnie, gdyż nastąpiło znaczące przesunięcie w ramach elektoratu tej partii ku elektoratowi negatywnemu.
Mogę o sobie z dumą powiedzieć, że jestem jednym z pierwszych na prawicy, którzy głośno ostrzegali czym jest PiS. Czyniłem to już ponad 3 lata temu, przed wyborami w wyniku których Kaczyńscy doszli do władzy. Ostrzegałem wtedy, że to nie jest żadna „prawica” lecz Populizm i Socjalizm, czyli nowe wcielenie patriotycznego socjalizmu i chrześcijańskiego etatyzmu, podane w lustracyjnym sosie.
Znałem dobrze te środowiska z autopsji, więc wiedziałem czego po nich można się spodziewać. Gdy pisałem o tym 3 lata temu, to w komentarzach na różnych forach internetowych wylewano na mnie masy pomyj. Byłem „ubekiem”, „stalinistą”, „michnikiem prawicy”, „komunistą”, „agenturą PO”, „agentem wpływu”. Stale pisywano także, że zostałem „oddelegowany” do siania zamętu na prawicy przez „wiadome siły”. Działo się tak właściwie na wszystkich forach prawicowych i na wszystkich stronach internetowych o prawicowych skłonnościach, gdzie tylko istniała możliwość zamieszczania komentarzy przez internautów. Raz pisano ze mną polemiki, raz nawoływano do bojkotu moich tekstów.
Przez trzy ostatnie lata ani na jotę nie zmieniłem moich poglądów na PiS, a doświadczenie całkowicie potwierdziło moje przypuszczenia, że całość reform pisowskich będzie polegała na gęganiu, kłóceniu się, wyciąganiu pazurków, stroszeniu sierści i obsadzaniu struktur postkomunistycznego państwa przez „patriotów”, ale bez jakiejkolwiek próby zreformowania tegoż państwa, zgodnie z zasadą, że „socjalizm jest dobry, tylko ludzie się nie sprawdzili”. Pisałem o tym nie raz, piszę nadal i pewnie pisywać o tym jeszcze długo będę.
Coś się jednak zmieniło: ton komentarzy. Trzy czy dwa lata temu stwierdzenia tego typu wywoływały burzę „świętego oburzenia”; byłem swojego rodzaju bluźniercą i heretykiem, prawicowym apostatą, który skalał nieskażoną czystość „kaczyzmu”. Dziś ton komentarzy jest zupełnie inny. Po pierwsze, o ile wcześniej zwalczało mnie 90% internautów, to dziś czyni tak z 10%. Reszta albo zgadza się z moją diagnozą PiS jako partii populistycznej a nie prawicowej i deklaruje podobne opinie lub zgadzając się ze mną deklaruje, że mimo wszystko zagłosuje na PiS, bo jest to mniejsze zło niż PO i po prostu nie ma na kogo oddać głosu. Już chyba tylko najbardziej sfanatyzowani – chyba tylko czytelnicy „Gazety Polskiej” – nadal wierzą w geniusz Jarosława, reelekcję Lecha i dostrzegają wielką myśl przewodnią leżącą u podstaw projektu politycznego PiS.
Hasło „PiS miał program, ale PO nie pozwoliła go zrealizować” słychać coraz rzadziej… Nikt racjonalnie myślący już w ten program nie wierzy; nikt już nawet nie ma złudzeń, że kiedykolwiek go stworzono. Co więc się zmieniło? Dwa czy trzy lata temu na PiS głosowało mniej więcej tylu ludzi, ilu to deklaruje obecnie. Różnica polega na tym, że wtedy gros wyborców tej partii to byli fanatycy, czekający na Kaczyńskich jak na dwugłowego mesjasza, który odmieni rzeczywistość, ruszy z posad państwo, pogoni agentów i komunistów, wyprostuje instytucje państwowe, uzdrowi gospodarkę. Całość tych mglistych marzeń wyrażała idea „IV Rzeczpospolitej” za którą wyborcy PiS gotowi byli dać się posiekać, choć nikt nie wiedział na czym ta IV RP miałaby polegać.
Dziś większość tych ludzi przestała wierzyć w Kaczyńskich. Deklarują głosowanie na PiS, gdyż Donald Tusk „był w Unii Wolności”. Deklarując głosowanie na PiS wyrażają niezgodę na rządy klasycznej partii demoliberalnej, ale nie wierzą już w cuda! Fanatyzm wykazują jedynie starzy zwolennicy PC, a ci stanowili zawsze ok. 4% elektoratu. Wyborcy PiS utracili wiarę i złudzenia. Wielu z nich – moim zdaniem z połowa z tych 25% deklarujących głosowanie na PiS – chętnie zagłosowałaby na jakąś alternatywną listę katolicko-prawicową. Doły PiS też trzeszczą, gdyż nie widzą szansy aby kiedykolwiek wrócić do władzy.
Co utrzymuje więc PiS? Ustawa o finansowaniu partii politycznych, która zapewnia partiom parlamentarnym gigantyczną przewagę finansową nad ewentualnymi innymi partiami. Tylko oligarchiczne przywileje („układ”) ustawowe dają tej partii prymat na prawicy. Jest elektorat dla nowej formacji prawicowej, są ludzie, jest poczucie zawodu. Innymi słowy: magazyny są pełne politycznego dynamitu; mimo braku pieniędzy czuć „ciąg” na budowę nowej formacji. Widać i ludzi do działania i elektorat.
Brak tylko lontu, detonacji, która zburzy prawą część sceny politycznej. Brak czy to symbolicznego wydarzenia, czy wezwania kogoś ważnego do wysadzenia PiS w powietrze. Wszyscy rozglądają się i czekają na hasło.
A z Torunia hasło wciąż nie nadchodzi…
UWAGA: Przedruk artykułów (w całości lub części), jest możliwy jedynie: a) za podaniem klikalnego źródła b) tylko w niezmienionej formie: artykuł + informacje poniżej artykułu np. o ewydaniu, nowych publikacjach w sklepie;
Polecamy w e-księgarnii:

● Tylko u nas! “Korwin - wolnościowiec z misją” (JKM, Sommer): Pierwszy wywiad rzeka z najbardziej znanym polskim orędownikiem wolnego rynku! Kim naprawdę jest JKM?
● Tylko u nas w takiej cenie! “Mitologia efektu cieplarnianego” (Tomasz Teluk): Jedyna książka na rynku demaskująca ekofaszystów zarabiających na szantażu globalnym ociepleniem!
● Mamy ją jako jedni z pierwszych! “Sprawa Lecha Wałęsy” (Sławomir Cenckiewicz): “SB a Lech Walesa” ale w wersji przystępnej dla nie-historyka! Bez rozbudowanych przypisów i aneksów źródłowych ale z kapitalnym językiem narracji! Uzupełniona obszernym biogramem Wałęsy oraz sporą liczbą fotografii i fotokopii dokumentów!

● Rekomendacja dr Roberta Gwiazdowskiego i Romana Kluski! “Krótki kurs ekonomii praktycznej” (Krzysztof Dzierżawski): Autor demaskuje fałsz socjalistycznych haseł, uczy pragmatyzmu gospodarczego, ukazuje alternatywne do obecnych rozwiązania dla Polski!
● Końcówka nakładu! “Podatki czyli rzecz o grabieży” (Korwin Mikke) + “Czy można usprawiedliwić podatki” (T. Sommer): Pakiet dwóch klasycznych książek w świetnej cenie! Ograniczona liczba egzemplarzy!
● oraz… niezwykle inspirujące “Listy do młodego konserwatysty” (Dinesh D’Souza), wnikliwa diagnoza współczesnego świata w “Zachodzie i całej reszcie: globalizacja a zagrożenie terrorystyczne” (Roger Scruton), apologia zdrowego rozsądku w “Prawach człowieka i ich krytyce” (Adam Wielomski, Pawel Bala) i kilkanaście innych nowości!
Od początku lipca obowiązuje “opłata za wprowadzanie ścieków opadowych i roztopowych do miejskiej kanalizacji deszczowej”. 8 komentarzy
Słowacki rząd chce sprawdzić, jak wprowadzenie euro wpłynęło na preferencje zakupowe. 10 komentarzy
Dziura w FUS może wynieść 8 mld zł. Aby łatać budżet, ZUS zaciągnął wczoraj kredyt na 200 mln złotych. 5 komentarzy
Według “badań” przeprowadzonych na zlecenie Jewish Political Studies Review żydom należy się grubo ponad 100 mld. dol. 24 komentarzy
Sąd Najwyższy uznał (stosunkiem głosów 5 do 4), że: “Biali strażacy cierpieli dyskryminację z powodu swej rasy!”. 12 komentarzy
Według autora skargi Felicjana G., państwo łamie konstytucję, bo zmusza obywateli do działania pod przymusem. 9 lipca zbada to Trybunał Konstytucyjny! 23 komentarzy
Szefowa szwedzkiego Stowarzyszenia do Spraw Edukacji Seksualnej: “Trzeba raz na zawsze powiedzieć: Błona dziewicza nie istnieje!” 45 komentarzy
31 Grudnia 2008 o 11:02
admin idz do szkoly
31 Grudnia 2008 o 11:06
komentarze mi nie wchodzą
31 Grudnia 2008 o 13:18
Komentarz nie wchodzi
31 Grudnia 2008 o 13:26
No moze teraz wejdzie!
Zetknelam sie z PC bo co tu pisac o PiS -to tylko balon PC .I jak kazdy balon jest nadęty sztucznie.Ci z ,ktorymi sie zetknelam mazyli tylko o jednym -wyjechac z tego interesu mercedesem.Stworzony zostal do wykoszenia ruchu narodowo-chrzescijanskiego,jak Walesa w Solidarnosci.Dziwi mnie tylko postawa ojca Rydzyka,ktorego bardzo cenie.Ale to musi sie skonczyc bo golym okiem widac ich pustke ideowa.
31 Grudnia 2008 o 15:54
O, widzę, że amatorscy propagandyści z Nczasu inspirują się komentarzami. Na zdrowie. Tylko to partaczenie – jak zwykle. Jeśli PIS utrzymuje się z ustawy o finansowaniu partii, to PO także! Jeszcze się nie nauczyli, że rzeczowe argumenty to broń obosieczna. Prawdziwa propaganda nie potrzebuje rzeczowych argumentów. Proszę zobaczyć jak wspaniale robi to JKM albo Palikot.
Tak na marginesie: SLD przeniknęło do PO już dawno. SLD można zapomnieć. Teraz odpowiedni ludzie nadmuchują PO. Proste i logiczne.
31 Grudnia 2008 o 16:58
A na jakich to forach prawicowych wylewano na Pana mase pomyj, może te fora były tak prawicowe jak prawicowe jest P-iS ? Jeśli zauważa Pan f-anatyzm wyborców PiS to jak określić wyborców P-O, którzy f-anatycznie boją się K-aczyńskich i skąd ten f-anatyzm, który też widać w Pana artykule
“..a doświadczenie całkowicie potwierdziło moje przypuszczenia, że całość reform pisowskich będzie polegała na gęganiu, kłóceniu się, wyciąganiu pazurków, stroszeniu sierści i obsadzaniu struktur postkomunistycznego państwa przez „patriotów”, ale bez jakiejkolwiek próby zreformowania tegoż państwa ”
A jakby nie gęgali , nie kłocili się tylko uśmiechali, rączki podawali, komplementa prawili to by było ok ? A teraz władza grzeczna nie ma już afer, żaden z posłów nie p-alnie sobie w ł-eb, bo nikt nie zapuka do drzwi.
31 Grudnia 2008 o 17:01
wcześniej mój komentarz nie chciał wejśc więc zrobiłem kreski, nie rozumiem które określenie z “-” jest nie cool , f-natyzm ?|
31 Grudnia 2008 o 17:12
u mnie wchodzi nawet dupa :)
Muszę mieć niezłe chody! Tak na poważnie, przynajmniej tak na miarę tego miejsca i czasu: te komentarze są filtrowane przez pewien system antyspamowy, nad którym nikt nie prowadzi kontroli. Ot, wszystko.
31 Grudnia 2008 o 19:29
Gdyby ludzie chcieli zmian, już od dawna żylibyśmy w innej rzeczywistości. Ludziska chcą mieć dzieci, ale nie chcą chodzić w ciąży i trudzić się ich wychowywaniem. W tzw. PRL- u żyło się nędznie, ale w każde tzw. wybory obywatele tłumnie lecieli prosto z kościoła do urn. Ilu stać było na drobny, całkiem bezpieczny gest- bojkot? Garstkę. I ta garstka lub im podobni głosuje na UPR. Teraz markety pełne, autka “metalic- prawie nówka” w każdym domu, to i PO może pobije wreszcie wynik FJN, czyli 98,89 %. Tylko patrzeć jak w każdej wsi i mieście pojawią się pomniki autrytetów moralnych jak: Bolek, Kiszczak, Michnik itp….Może przydałby się Kongres Zjednoczeniowy: PO+ PIS+ SLD+ PSL+ mniejszość niemiecka?
1 Stycznia 2009 o 15:54
Nie ma co się oszukiwać, w Polsce jest korupcjokracja czyli prawdziwi kierujący są tajni albo dyskretnie stoją w tle, a partie tolerowane przez układ są tylko eksponentami tych sił. Nawet jeśli jakaś partia się rozpadnie lub straci siłę to nie wiadomo w sumie jak to wpłynie na politykę, bo w sumie nikt tak naprawdę nie wie jakie siły w jakim kierunku i z jaką mocą kierują poszczególnymi partiami. Jednym słowem niby jest demokracja i ludzie decydują, tyle że decydydują praktycznie w ciemno. Tak, że nie ma się co podniecać zmianą mocy poszczególnych partyj bo tak naprawdę to tylko zmieni się może kto będzie nas rżnął - wśród ciemiężców jest bowiem zasada nadrzędna: Polacy mogą sobie dobrać eksponenta, ale nie mogą wybrać partii, która mogła by wpływ układu zmniejszyć.
http://prawica.net/node/14790
1 Stycznia 2009 o 22:03
Prawdziwym zagrożeniem dla Polski jest PO. Przypomnę, że po roku rządów Tuska Polska spadała z 56 na 81 miejsce w rankingu wolności gospodarczej (The Freedom Index publikowanego co roku przez Heritage Foundation), a w rankingu podatkowym z 95 na 141!!! (Paying Taxes 2008 przygotowanego przez Bank Światowy i firmę Pricewaterhouse Coopers). Złotówka spadła np. wobec franka o 30% (2,15 zł na poczatku Tuska do 2,8 obecnie).
Pan Wielomski tego nie dostrzega, bo od dwóch lat jest zaślepiony nienawiścią do PiS-u i od tego czasu praktycznie nie da się go czytać.
1 Stycznia 2009 o 22:37
Stop pejsatej hołocie z PiSu.Stop PiSobolszewii !
1 Stycznia 2009 o 23:36
@ Autor
Jaki ma cel to dowalanie PiSowi?
@ 12
Wolisz pan Piterę, Schetynę, Myszkiewicza i Palikota? Oni pewnie krótsze pejsy mają?
2 Stycznia 2009 o 13:41
mysle ze PIS jest partia ktora najlepiej reprezentuje polski interes w dzisiejszym swiecie.
jako umiarkowanego konserwatyste troche mnie razi ich lewicowosc w sprawach gospodarczych, mysle takze ze ta partia duzo traci majac jako przywodcow Kaczynskich i gosiewskich to ludzie troche z politycznego lamusa i ten czas rozliczen powoli sie konczy nie mozna bez przerwy bazowac na elektoracie rozczarowanych III RP co widac zreszta w sondazach(babcie z radia maryja powli beda umieraly)
NO mysle takze ze ta nadmierna lewicowosc PIS bierze sie z ich posrednich zwiazow z solidarnoscia i tego ze jej glowni starsi przywodcy chcac nie chcac chowali sie w PRL-u.
wydaje mi sie jednak ze ta partia to dobra podstawa dla stworzenia w polsce partii
umiarkowanie konserwatywnej szanujacej i propagujacej takie wartosci jak
nowoczesny republikanizm, wspolprace europejska w ramach Europy Narodow,
propagowanie patriotyzmu, stopniowe ograniczanie podatkow, propagowanie
polski samorzadowej i solidaryzm spoleczny ktory mam nadzieje nie bedzie
nowa forma socjalizmu.
przy calym szacunku dla UPR uwazam ze jest to partia marginalna i watpie czy
kiedykolwiek sie wybije w wyborach ogolnokrajowych, po prostu nie ma kadr
i fachowcow. raczej uwazam ze ma charakter kanapowy i dostarcza dobrej publicystyki oraz niele prowokuje iontelektualnie zmusza do myslenia ale nic poza tym. UPR ma moze szanse jako formacja lokalna ale Polacy tak bardzo przywiazani do umiaru bedacy narodem srodka watpie zeby kiedykolwiek oddali swe glosy na partie taka jak UPR podobnie jak nigdy nie poparli by KOMUNISTOW ktorzy chcieli by nam tu wprowadzac komunizm.
pozdrawiam
4 Stycznia 2009 o 08:06
Oj panie Wielomski! Coś tu we wspomnieniach sprzed 3 lat nie ma harmonii! W 2005, przed wyborami pełnił Pan rolę v-ce’ka Stanisława Wojtery, prezesa UPR, który usilnie zabiegał o kooperację wyborczą z PiS. Na tym tle powstał rozłam w Unii PR, p. Wojterę usunięto z Partii, Pan był jego głównym wspierającym, szczególnie w destrukcji Konwentu w lutym 2005 i złego słowa nie daliście na PiS powiedzieć (pan Wojtera, dzięki zasługom dostał po wyborach trochę konfitur od PiSu, nie wiem jak Pan? Ale i Panu się należały. Z powyższego tekstu wynika że Pana zawiedli. Czy od tego czasu sypią się szczerze głoszone teksty na PiS?).
5 Stycznia 2009 o 09:31
Pisowi można sporo zarzucić, ale Wielomski robi z nich głównych winowajców całego bałaganu, nie dostrzegając cwaniaczków z PO patrzących tylko co by tu można skubnąć ani czerwonej hołoty z SLD. Oj, te niespełnione ambicje…
7 Stycznia 2009 o 23:06
panu Wilomskiemu widocznie PełO całkiem odpowiada, zachowuje sie prawie jak sfrustrowany wierzejski ktory chce wskrzeszac LPR, lecz najpierw trzeba zniszczyc pis
11 Stycznia 2009 o 06:24
P. Wielomski ma przewlekle trudnosci z pisaniem czegos rzeczowo. Krytyka aby byla krytyka musi byc rzeczowa. Do PiSu o wiele mozna i nalezy sie przyczepic, zwlaszcza z pozycji rzeczywiscie prawicowej. Chodzi w peirwszym rzedzie o utrzymanie podmiotowosci Narodu przez utrzymanie Panstwa., w drugim o budowe i strzezenie podstaw etycznych tego panstwa. I tu sa zasadnicze slabosci, lagodnie mowiac, PiSu. To te slabosci czynia PiS niewiarygodnym dla elektoratu rzeczywiscie prawicowego. Te sprawy jednak jakos “umykaja” uwadze p. Wielomskiego. Pozostaje tylko nadete pomstowanie, ktore pokrywa brak jakiejkowiek substancji. Bo “wynurzenia” ekonomiczne jakim sie p. Wielomski czesto oddaje sa dziecinne. Dlatego osobiscie od dawna mam powazne watpliwosci co do “prawicowosci” samego p. Wielomskiego. Wydaje sie, ze p. Wielomski tak pomstuje bo na podobienstwo PiSu on tylko “zagospodarowuje prawice”, wiec pracuje na zerowisku PiSu. Moze w pewnym momencie PiS wykupi natarczywego ale w koncu drobnego i po linii klusownika.
14 Stycznia 2009 o 03:34
@ tommy78
Nie ma watpliwosci ze Pisiorki, probuja robic co moga a ze im nie wychodzi to inna sprawa. Kaczorki burmusza sie na Niemca al nie rozumieja jednej sprawy. Od 1000 lat miedzy Polska a Niemcami byla tylko jedna wojna, ta w 1939 r i pare potyczek zbrojnych z poslednimi ksiestwami. Natomiast od czasow Mieszka I Polska zawsze wchodzila pod niemieckiego buta na zasadach gospodarczych. Po prostu ich system liberalno-mieszczanski byl znacznie bardziej wydajny spolecznie niz nasz szlachecko-oligarchiczny.
Przed pierwszym rozbiorem Polski, Poniatowski nie wydal zadnych dyspozycji wojsku, bo Prusy zagrozily natychmiastowym wzrotem wierzytelnosci Polski. To samo zreszta przezywa teraz Tusk. Natomiast Jaro nie mial z tym problemow, bo Jaro nie ma konta w banku i pozyczki, a wiec nie kojarzy ze pozyczke trzeba zwrocic. A Niemiec nie pyta o poglady tylko karze sobie oddac 36 mld na rok (600 mld zadluzenia x 6%) . A druga reka daje na rozwoj poprzez kasy unijne, ale na rozwoj swoich dawnych terenow.
Jedyna droga to stworzyc w Polsce system spoleczno-podatkowy bardziej wydajny od sasiadow. A nic na to nie wskazuje bo Kaczynscy zamiast zajac sie gospodarka to wojowali z wrogiem wewnetrznym i zewnetrznym, szastajac pieniedzmi podatnika i powodujac jeszcze wieksze zadluzenie kraju.
Jedyna pozytywna postacia jest Gilowska, ktora rozpoczela process liberalizacji gospodarki poprzez zmniejszanie obciazen podatkowych. Ale jej juz nie ma, za to jest Tusk i Pawlak a oni juz gladko wprowadza Polske pod niemieckiego buta.