Jak nas dyskryminuje Facebook

Portal wolnosc24.pl jest dystrybuowany w dużej części przez portale społecznościowe, zwłaszcza przez Facebook. Umożliwia to dotarcie do większej liczby odbiorców, a co za tym idzie – większe wpływy reklamowe, które oprócz fundacji są głównym źródłem jego finansowania. Każde „zawieszenie” Facebooka powoduje częściową utratę tych wpływów, co dla instytucji działającej dopiero 10 miesięcy stanowić może nawet śmiertelny problem. Tymczasem nasze strony facebookowe są zamykane regularnie. Nawet moja osobista strona https://www.facebook.com/TomaszSommer/ została z jakichś tajemniczych przyczyn zawieszona. I oczywiście nie da się ustalić, kto za to odpowiada. Nie można więc tych osób np. pozwać za utratę wpływów. To tak właśnie działa cenzura w epoce cyfrowej. Ale oczywiście jakoś przezwyciężymy te trudności. Choć ważne jest, by regularnie nagłaśniać cenzorskie działania Facebooka, bo z jakichś tajemniczych powodów dotyczą one głównie stron prawicowych i wolnościowych. A gdyby nie sabotaż Facebooka, już teraz portal wolnosc24.pl w pełni by się samoistnie finansował.

Spłynęła do nas większość pieniędzy z tzw. 1 proc. za rok 2016. W tym roku to ok. 80 tys. złotych. Fundacja Najwyższy Czas! przeznaczy je w ciągu najbliższych miesięcy na organizację dwóch konferencji – oprócz corocznej wiosennej zrobimy w tym roku drugą – jesienną, której termin zaplanowaliśmy na 11-12 listopada. Oczywiście pojawią się najlepsi mówcy, najlepsze książki oraz szereg niespodzianek. Reszta pieniędzy zostanie przeznaczona na utrzymanie portalu. Wszystkim darczyńcom serdecznie dziękuję i proszę o kolejne wpłaty. Te pieniądze idą w całości na propagowanie idei wolnościowej i osobiście gwarantuję, że żaden grosz nie jest przejadany i nie rozpływa się w tajemniczych okolicznościach – jak to dzieje się w wielu innych organizacjach. A utrzymanie portalu to obecnie ok. 40 tys. złotych miesięcznie. Za tak w sumie małą kwotę można prowadzić największy obecnie ośrodek informacji wolnościowej, który z dnia na dzień ma większy zasięg.

Część Czytelników portalu zarzuca nam zbytnią „tabloidowość”. Niestety taki jest wymóg oglądalności. A za oglądalnością płyną reklamy. Tak więc co wrażliwszych Czytelników proszę o przymykanie oka na ich zdaniem przesadną ilość „kryminałków” na naszej stronie.

Od tego numeru zrezygnowaliśmy z dystrybucji e-prenumeraty „Najwyższego CZASU!” przez App Store i Google play. Te wielkie firmy mają elementarne problemy z regularnością wypłat, jasnością raportowania, w zamian za co oferują niebotyczne prowizje. Okazało się, że dopłacamy do tego interesu i w dodatku nie jesteśmy się w stanie zorientować, ile te firmy sprzedają. Zapraszam więc do naszej tradycyjnej e-prenumeraty w powiększonej jakości (tutaj). A te osoby, które wykupiły w sklepach Apple’a i Google’a większą liczbę wydań, proszę o powiadomienie nas o tym – dopiszemy je do listy e-prenumeratorów.

  • @winmaciek

    A co z Twitterem? Profil wolnosc24.pl niby ma swoje konto, ale ostatni tweet był ponad trzy miesiące temu.

  • Zuzia Opolanka

    1. Facebook jest firmą PRYWATNĄ, kierującą się określonymi, powiedzmy, niezachowawczymi paradygmatami, wyłożonymi mętnawo w swoim Regulaminie, a także w Polityce Prywatności, które każdy przy rejestracji musi zaakceptować (choć oczywiście nikt tego nie czyta), toteż, z całym szacunkiem, ale utyskiwanie z powodu dyskryminacji nie jest poważne. Natomiast, jeżeli portal nie wywiązuje się, ewidentnie łamie w/w, to pozostaje droga sądowa (w końcu jest to rodzaj umowy).

    2. Usługi Google, Youtube i tym podobne, to takie wyrafinowane plantacje bawełny, najlepiej na tym interesie zawsze wychodzi alfons, a cała reszta, no cóż, jak to panienki.

    3. Portal wolnosc24.pl

    a) portal rzeczywiście jest „tabloidowy”, słabe treści i mnóstwo nachalnych reklam zasłaniających te treści (to akurat plus), najgorszy jest jednak niezbyt wyszukany język, wszechobecne kolokwializmy, neologizmy, wykrzykniki, widać, że „zespół redakcyjny” jest z łapanki, zamiast z prawdziwego zdarzenia;

    b) strona jest mało czytelna;

    c) treści wolnościowych właściwie BRAK;

    d) 40 tyś.?!,rozumiem, że większość tej kwoty pochłania tzw. „zespół redakcyjny”?;

    4. Zmiany proponowane

    a) nowa strona – proszę wziąć jakichś małolatów-komputerowców, znają się na tym, zrobią to porządnie za zgrzewkę piwa lub nawet za półdarmo w ramach reakcji, na pewno się Pan dogada;

    b) nowy zespół – tutaj również proszę postawić na małolatów, małolatów-starszaków, tych czytających, żadnych tam „niepokornych” i innych „byłych”, jest na przykład taki delikwent, Warzecha, w „doRzeczy”, przebrali go w kostium wolnościowca, cóż z tego, skoro z daleka widać, że spod tego konserwatywnego płaszcza wystaje mu nikt inny, tylko Prezes we własnej osobie, w dodatku straszny nudziarz, typowy 50+ o mentalności kolonialnej, dlatego powiadam, niech się Pan bawi z małolatami.

    c) samo techniczne utrzymanie portalu to nie jest duży koszt, najlepiej na zagranicznym serwerze (poza UE), gdzieś na jakimś archipelagu, gdzie nie sięga Ręka Niesprawiedliwości i Macki Cenzury.

    d) i tyle.

    Do dzieła i powodzenia!

    • mr_Ty

      tylko przytaknac – zuckerberg zaprasza do siebie na impreze i zastrzega prawo wywalania tych bez krawata, albo trzeba ten krawat zalozyc albo rozkrecac impreze u siebie, inaczej to malo powaznie wychodzi

      bo jak byscie mieli na tej swojej wolnosci obligatoryjnie publikowac michnika i lisa czy kto to tam teraz na topie to nie byloby wam z tym po drodze prawda?

    • Tomasz Primke

      Zgadzam się, POZA następującymi punktami:

      1) Reklamy w ogóle mi nie przeszkadzają. AdBlock (czy też AdBlockPlus – nigdy nie pamiętam) załatwia sprawę.

      A gdyby nie załatwiał, to bym się pożegnał z wolnosc24.pl. Bez większego żalu, gdyż – jak to zauważyła Zuzia Opolanka – treści wolnościowych tam niewiele (a w treściach śmieciowych lepsze są inne portale).

      Swoją drogą – dopóki W24 będzie taki tabloidowy, to ani złotówki nie wyłożę na to, ani nikomu nie będę polecał. Sponsorować takich onetów czy interii nie mam zamiaru.

      2) Absolutnie ODRADZAM małolatów-komputerowców. Chyba, że pod czujnym okiem jakiegoś komputerowca-niemałolata. Owszem, małolaci są tańsi. Ale nie mają doświadczenia w tworzeniu tak wielkich produkcyjnych systemów.

      3) Techniczne utrzymanie portalu, na profesjonalnym poziomie (odpowiedni system komentarzy, filtry antyspamowe, kontrola moderatorów) kosztuje całkiem sporo.

      Odnośnie (2) i (3) to pamiętajmy, że dostajemy to, za co zapłacimy.