Łączmy się wokół konstytucji Michalkiewicza!

Ożywiony nieco ostatnio (co się chwali) prezydent Andrzej Duda, zgłaszając propozycję referendum konstytucyjnego, oddał być może polskim wolnościowcom nieoczekiwaną przysługę. Tak się bowiem składa, że tylko my mamy, i to od 25 lat, gotowy i co więcej sensowny projekt konstytucji – autorstwa Stanisława Michalkiewicza. I chyba wszyscy wolnościowcy – i ci z Wolności, i ci z KNP, i ci z UPR, a nawet ci, którzy przeżywają obecnie flirt z Ruchem Kukiza po pierwsze ten projekt dobrze znają, a po drugie nie mają wątpliwości, że istnieje niemal pewność, że nikt nic lepszego dla Polski nie przedstawi. Bo PiS, w swoim projekcie, oczywiście wprowadzi Invocatio Dei, doda kompetencji prezydentowi (choć cóż się wtedy stanie z Naczelnikiem?), ale oprócz tego szału nie będzie – zostanie mniej więcej ten sam bełkotliwy unio-soc co teraz.

Być może konstytucja Michalkiewicza potrzebuje pewnych zmian. Ja na przykład, nauczony doświadczeniem, z chęcią wprowadziłbym do niej szereg klauzul blokujących – czyli np. zakaz tworzenia systemowego długu publicznego, zakaz wprowadzania podatków bezpośrednich, zakaz wprowadzania podatków przez samorządy, zakaz przymusu ubezpieczeń, maksymalną liczbę ministerstw, maksymalną liczbę urzędników itp., itd. Pokusiłbym się także o wprowadzenie elementów prawdziwej a nie fikcyjnej demokracji bezpośredniej – np. obligatoryjne akceptowanie ustaw w referendum co powstrzymało by ich nadprodukcję. Ale nawet bez tych zmian konstytucja Michalkiewicza nie ma sobie równych.

Co więc powinni zrobić teraz wolnościowcy? Powołać Komitet Wspierania Konstytucji Stanisława Michalkiewicza i wspólnie wziąć udział najpierw w propagowaniu treści dokumentu, a w okresie kampanii referendalnej zaprezentować go jako najlepszą propozycję dla Polski, która powinna zostać przyjęta i wprowadzona. Bo tylko dzięki niej Polska może odzyskać niepodległość, odblokować swój potencjał gospodarczy – a przede wszystkim – stać się krajem ludzi prawdziwie wolnych.

Rok 2018 miał stać pod znakiem wyborów samorządowych. Jednak nieoczekiwanie głównym problemem politycznym będzie zmiana konstytucji. Powtarzam, to dla wolnościowców szansa równie wielka jak problemy jakich przysporzą nam tradycyjnie wybory samorządowe. Weźmy głośny i zdecydowany udział w tej dyskusji, a być może uda się nie tylko wypromować projekt, ale także odbudować wokół niego środowisko, które zdobędzie w wyborach w roku 2019 lepszy wynik niż miało to miejsce podczas rekordowych wyborów do Parlamentu Europejskiego!

PS. Serdecznie dziękuję wszystkim Państwu, którzy zdecydowali się przekazać nam 1 proc. swojego podatku PIT. Informację o wynikach zbiórki przedstawię na przełomie lipca i sierpnia – wtedy powinniśmy dostać większość wpłat. Zachęcam do dalszego wspierania naszego portalu wolnosc24.pl, który już niebawem będzie musiał sam się utrzymywać, a do tego nam jeszcze trochę brakuje. Choć 4 maja pobiliśmy nowy rekord odsłon – w ciągu doby zarejestrowaliśmy ich 246 tysięcy.