Piński: Socjalistyczna „prawica” skacze sobie do gardeł

19

Powstanie nowej partii Ruchu Narodowego zapowiedział tuż po Marszu Niepodległości szef Młodzieży Wszechpolskiej Robert Winnicki. Tuż po tej deklaracji przystąpili do ofensywy politycy PiS.

Joachim Brudziński kpił, że „nie może spać po nocach” z powodu powstania Ruchu Narodowego, a wpływowy wiceprezes PiS Adam Lipiński próbował bagatelizować frekwencję na Marszu Niepodległości, sugerując, że jest ona tak duża z uwagi na święto, a nie popularność idei narodowych.

PiS zaczęło sobie zdawać sprawę z rosnącej siły narodowców i w najbliższym czasie będzie próbowało przejąć radykalny elektorat. Pierwsze, jeszcze niepublikowane sondaże szacują poparcie dla Ruchu Narodowego na 10 procent. Jest się o co bić. Marginalizowany przez 15 lat III RP Jarosław Kaczyński po wygranych w 2005 roku wyborach wymyślił strategię, w myśl której PiS powinien być jedyną liczącą się siłą polityczną po prawej stronie. Chociaż program gospodarczy PiS jest mieszaniną socjalistycznych haseł i pochwałą etatyzmu, to partia ta zaczęła wciągać polityków o poglądach wolnościowych (takich jak Przemysław Wipler).

Kaczyński uważa od lat, że socjalistyczne hasła dobrze się sprzedają. Jest również zwolennikiem teorii, że aktywnie działające w gospodarce państwo może skutecznie wspomagać rozwój. Podobne poglądy głosi dziś szef młodzieży wszechpolskiej Robert Winnicki, opowiadający się za „solidaryzmem narodowym”. W sferze deklaratywnych poglądów na gospodarkę i wolność jednostki poglądy PiS i szefa narodowców są więc zadziwiająco zbieżne. Narodowcy mający zbliżone hasła gospodarcze do PiS, aspirują do tego samego elektoratu.

Od pięciu lat Jarosław Kaczyński przyzwyczaił się do myśli, że PiS jest „jedyną” liczącą się partią prawicową, i teraz zrobi wszystko, aby nie dopuścić do powstania na prawym skrzydle radykalnej konkurencji. Pierwszą próbą spacyfikowania konkurencji będzie przejęcie w przyszłym roku organizacji Marszu Niepodległości. W tym roku politycy PiS maszerowali razem z narodowcami. W przyszłym będą mieli już na pewno własny marsz. „Chcemy, żeby ci obywatele, którzy chcą manifestować 11 listopada, mieli poczucie, że mogą to robić w sposób bezpieczny. I my im to zapewnimy. Z całą pewnością pomożemy organizatorom tej manifestacji. Zorganizujemy ją w sposób taki, aby nie doszło do żadnych incydentów” – mówił Mariusz Kamiński, wiceprezes PiS. Doktryna Kaczyńskiego mówi bowiem, że na prawej stronie może istnieć tylko PiS.

Zjadanie przystawek

Tworząc w 2006 roku koalicję z Ligą Polskich Rodzin i Samoobroną, Kaczyński od początku zakładał wchłonięcie tych partii. O ile Samoobronę chciał rozbić, zmarginalizować i wchłonąć najlepszych działaczy, to z LPR chciał uczynić prawą flankę PiS. Plan powiódł się połowicznie. Kaczyńskiemu udało się rozbić i osłabić oba ugrupowania, ale nie udało się wchłonąć ich działaczy. Na dodatek doprowadził do frondy w PiS i wydzielenia się Prawicy Rzeczypospolitej, a później Polska Jest Najważniejsza i Solidarnej Polski. Do tej pory wysiłek Kaczyńskiego koncentrował się na neutralizowaniu tych ugrupowań. O ile PJN jest słabym bytem, po porażce wyborczej w 2011 roku egzystującym siłą rozpędu, to Solidarna Polska, mająca dosyć charyzmatycznego Zbigniewa Ziobrę i dobrego taktyka polityczna Jacka Kurskiego, jest dla PiS realnym zagrożeniem. W perspektywie pojawia się też nowe ugrupowanie centroprawicowe, o którym mówił publicznie Roman Giertych. Według niego, może przed kolejnymi wyborami powstać partia, której celem będzie przejęcie od PiS tyle elektoratu, ile się da, i ewentualne domknięcie układu rządzącego. Po deklaracji Winnickiego na tzw. prawicy pojawił się nowy gracz aspirujący do tego samego elektoratu.

Kto jest przeciw systemowi?

PiS stara się przybrać wizerunek partii antyestablishmentowej, faktycznie zaś opowiada się za utrzymaniem kartelu politycznego. Podczas przesilenia politycznego w 2000 roku to politycy tej partii forsowali ustawę o finansowaniu partii politycznych. W jej założeniu chodziło o zabetonowanie obecnego układu. PiS nie chce „wolnego rynku” politycznego, na którym obywatele będą mogli wybierać. Chce sytuacji, w której jedynym wyborem wyborcy zmęczonego złymi rządami Platformy będzie PiS. Ten pęd do wycinania konkurencji na prawicy był widoczny nie tylko podczas rządów PiS. W 2009 roku PiS miało wybór: czy trzymać media publiczne razem z dawnymi politykami LPR, czy też przejąć je z SLD. Wybrało drugą opcję, ponieważ uznało, że współrządzenie z LPR może doprowadzić do odrodzenia tego środowiska politycznego. Elastyczność Kaczyńskiego, który jest w stanie dogadać się z postkomunistami, dużo mówi o fundamentach ideologicznych PiS. Nie ma takiej rzeczy w polityce, której prezes PiS nie zrobiłby, jeżeli da mu ona władzę.

Fenomen socjalistycznej „prawicy”

W tym całym zamieszaniu kluczowa kwestia jest marginalizowana. Kaczyński, Ziobro i Winnicki twierdzą, że reprezentują prawicę. Faktycznie zaś głoszą hasła gospodarcze, które z prawicą nie mają nic wspólnego. Oferta dla wyborców tej prawicy jest prosta: państwo się tobą zaopiekuje. Tomasz Sommer, redaktor naczelny „Najwyższego CZASU!”, zwrócił uwagę, że usunięcie Janusza Korwin-Mikkego pod błahym pretekstem z Komitetu Honorowego Marszu Niepodległości było przygotowywaniem gruntu pod tworzenie partii politycznej. Korwin-Mikke był jedynym szefem partii w tym komitecie. Fakt, że na tzw. prawej stronie sceny politycznej tworzą się kolejne ugrupowania o roszczeniowym programie gospodarczym, jest więcej niż niepokojący. Oznacza, to że politycy odwołujący się do prawicowych haseł uważają socjalistyczny program za klucz do poparcia ze strony wyborców. Doprowadziło to do absurdalnej sytuacji, w której wyborca, decydując, komu oddać władzę – czy PiS, czy PO – musi podejmować wybór podobny do tego, który ma człowiek mający określić, czy smaczniejsze są frytki z McDonalda, czy z KFC.

Warto także przypomnieć cyniczny stosunek PiS do innych kanonów prawicy, takich jak ochrona życia. Dziś partia ta popiera wprowadzenie zakazu zabijania poczętych dzieci, natomiast kiedy była u władzy, sabotowała podobne inicjatywy (co doprowadziło do odejścia Marka Jurka z PiS na znak protestu).

Zdradzony wolny rynek

Hasło wolności gospodarczej i odpowiedzialności praktycznie zniknęło z polskiej sceny politycznej. Poza Nową Prawicą partie licytują się w oferowaniu obywatelom pomocy państwa, zwiększaniu jego wydatków i pustych hasłach typu „solidaryzm społeczny”. Nawet wolnościowcy, którzy przystali do PiS lub PO, nie mówią głośno o swoich poglądach. Co gorsza, winę za obecny kryzys światowy przypisuje się kapitalizmowi, wolnemu rynkowi itp., chociaż tak naprawdę kryzys jest spowodowany brakiem wolnego rynku.

Janusz Korwin-Mikke zwrócił kiedyś uwagę, że socjalizm i etatyzm jest wspierany przez kapitalistów, którzy się dorobili i nie chcą konkurencji. Kapitał ten sponsoruje partie polityczne, które oferują utrzymanie lub zwiększenie kontrolnej roli państwa, co utrudnia, a czasem uniemożliwia powstanie konkurencji. Fakt, że opozycja mocno skonfliktowana z rządem głosi de facto hasła kontynuacji, nie wróży dobrze ewentualnym zmianom.

wesprzyj_wolne_media_artykul
  • Hekatonheiron3

    No i poznaliśmy tego Smoka!!! to cholerni Narodowi Socjaliści to samo co PIS!

  • MaxVolt

    każda

  • Antek Wazelina

    Korwin nie był w Komitecie Honorowym Marszu Wolności. Sam Korwin o tym pisał i mówił.Zdziwił się jak się dowiedział że został usunięty z komitetu w którym nie był.

  • piotr

    dziwne, jest to przypisywanie i zrównywanie poglądów pana Winnickiego, do PIS. Czyżby Ktoś, już szykował sobie miejsce by obwołać się „jedynie słusznymi narodowcami” czy „prawdziwą prawicą” …oczywiście słusznymi/prawdziwą bo nie socjalistyczną… itp :) ..ps. jeśli Narodowcy utworzą partię, to będzie to wielki błąd, zwykłe nie polityczne środowiska odwróca się od nich, tak jak są odwrócone od innych polityków… a to one tworzą siłę Narodowców. lepiej pracować u podstaw – nasze ulice – wasze media, władza i kamienice… do czasu, gdy większość ludzi będzie pod wpływem Myśli Narodowej, a wtedy zacznie się Sądny Dzień… :)

  • pulsar

    Panie Piński bzdury Pan pleciesz.
    1. Ruch Narodowy nie ma formalnej, prawnej struktury, nie jest i nie zamierza być partią narodową. Ruch Narodowy ma być strukturą luźną, bez jakiejkolwiek wyklarowanej formy. Ma się składać z różnorodnych środowisk narodowych, patriotycznych i chrześcijańskich.
    2. Ruch Narodowy nie ma ugruntowanego poglądu gospodarczego, a jeśli mowa o tym w jakim kierunku miałby popychać gospodarkę, to zdecydowanie będzie to kierunek prawy.

    Powtarzam: powyższy artykuł to stek bzdur!

  • No gratulacje dla pana Pińskiego – został właśnie rednaczem „Uważam Rze”!

  • disqus_nz7Ea5t7dh

    Jan Pinski zostal Redaktorem Naczelnym Uwarzam Rze. O co tutaj chodzi, czy ktos moze wytlumaczyc?

    • MarcinB

      Ciekawe czy zmieni poglądy?

    • Andrzej Sierpowy

      To proste. To jest słoik konfitur, taka nagroda od PO, którą dostał W.Czcigodny guru za to że ogłosił, że będzie teraz napastował PIS, a nie PO.

  • piotr

    czy Jan Piński autor tego textu, to ten sam Jan Piński – nowy redaktor „uważam rze ” ?? jeśłi tak to poczytajcie sobie poniższe…. http://niezalezna.pl/35265-kim-jest-nowy-naczelny-uwazam-rze …osoba przynajmniej podejrzana.

  • wspanialy tekst!

    taka jest wlasnie roznica miedzy Tow. Kaczynskim a mussolinista Winnickim – zadna.

    PiS jest integralna czescia Neokomuny Pookraglostolowej i dawal na to wiele dowodow.

    PiS jest uwazany za prawicowy TYLKO dlatego, ze wyciera sobie gebe patrotyzmem i religia, ale aby zdobyc wladze dogada sie z komunistami bez mrugniecia oka i bedzie zadowolony.

    Winnicki wypowiadal sie w kwestiach gospodarczych, acz nie publicznie i ma dosc podobne poglady do Tow. Kaczynskiego – oni uwazaja, ze wolni ludzie na wolnym rynku absolutnie nie beda budowac Polski jaka sobie wyobrazaja i trzeba ich bedzie odpowiednio prowadzic.

    Grzegorz Braun: Czy Robert Winnicki jest mussolinista?
    http://www.youtube.com/watch?v=uuiv314doG0&playnext=1&list=PLE2A08ACBD8CF267D&feature=results_video

    • MarcinB

      No właśnie nie bójcie się wolnej woli.

  • darek

    hhbbbbbbb

  • Antek Wazelina

    Wiceprezes Lipiński niech uważa aby go nie nagrali jak to zrobiła Renata Beger z Samoobrony

  • wojtem

    Faktem jest, ze to rzad PiS obnizyl podatki i uproscil przepisy. W sumie paradoksalnie byl to najbardziej do tej pory wolnorynkowy rzad w Polsce. A ze gadaja o sprawiedliwosci spolecznej to raczej niegrozna retoryka

    • Andrzej Sierpowy

      Najlepsze czasy dla wszystkich, także przedsiębiorców były za czasów PIS. Potem to już tylko ostra jazda w dół. Ale zaślepieni ideologicznie wolą śnić, niż obudzić się w realnym świecie.

  • JohnyBigud

    Jakem libertarianin od urodzenia to gdzieś mam te bajdurzenia. Wróg mojego wroga jest moim …powiedzmy sojusznikiem. Wiec w sytuacji gdy Polskę okupują bandyci i złodzieje z po to mogę sie sprzymierzyć nawet z socjalistami…choćby pobożnymi. A Korwin który mnie „wychował” niech już zajmie się tylko publicystyką!

  • nie znam Cię Piński… ale będę obserwował.

    / to że jedynie Nowa Prawica jest anty-socjalna i opowiada się za wolnym rynkiem, likwidacją ZUS i obniżaniem podatków, to nic nowego. Ale może nie każdy to wie.

  • Andrzej Sierpowy

    Wszystkie te ruchy narodowe nie są partiami i do takich form nie aspirują. Zatem nic PIS nie zagraża na prawicy. I na wielkie szczęście PIS nie przyjął tej zgubnej liberalnej ideologii. Wystarczy że głosi ją w praktyce PO i marginalna NP. Liberalizm i neoliberalizm, niezależnie od przymiotników są zatrutymi ideologiami, pochodzenia oświeceniowego i masońskiego. Specjalnie absolutyzuje się jeden aspekt wolności człowieka, a właściwie swawoli, pomijając prawdę o człowieku i o rzeczywistości. A na kłamstwie niczego dobrego nigdy się nie zbuduje.