Stanisław Michalkiewicz o bolszewikach, molestowanych celebrytkach i uświadamianiu seksualnym polskich dzieci. „Anja Rubik w dziedzinie seksualnej najwyraźniej czuje się kompetentna”

W opublikowanym na portalu „Prawy.pl” artykule „Pani Anja Rubik się nadstawia?” Stanisław Michalkiewicz przypomniał, że „o ile pierwsze pokolenie [komunistycznych szmaciaków] wyrywało „strasznej reakcyjnej hydrze” szmal razem (…) z paznokciami, kopiąc w nery i przypalając, to drugie opanowało sztukę rabunku zza biurka”.

Zdaniem Stanisława Michalkiewicza „rewolucja bolszewicka stanowiła cywilizacyjnie ogromny krok wstecz, bo likwidacja własności prywatnej zatarła odkryty jeszcze w głębokiej starożytności wynalazek rozdziału między prawem publicznym i prywatnym, co stanowiło podstawę autonomii jednostki względem władzy publicznej, cofając ludzkość do etapu despotii wschodniej wedle wzorów asyryjskich”.

Według Stanisława Michalkiewicza bolszewicy kierowali się maksymą „by mogła zapanować Równość, trzeba wpierw wszystkich wdeptać w gówno. By człowiek był człowieka bratem, trzeba go wpierw przećwiczyć batem”.

Konsekwencją rewolucji bolszewickiej jest to, że „historyczny naród polski musi dzielić terytorium państwowe z polskojęzyczną wspólnota rozbójniczą, która też reprodukuje się w kolejnych pokoleniach. Ta wspólnota siłą rzeczy nie ma przywiązania do narodowej tradycji, więc chętnie imituje rozmaite mody cudzoziemskie, oczywiście biorąc z nich tylko tak zwane zewnętrzne znamiona, bo i tradycji tamtych historycznych narodów ani nie zna, ani nie rozumie”.

Taka replikacja szmaciaków komunistycznych przejawia się, według Stanisława Michalkiewicza tym, że „kiedy na dalekim świecie panie wpadły na pomysł pobierania dwukrotnej zapłaty za swój nierząd, ta moda niezwłocznie trafiła i pod nasze strzechy. Amerykańskie celebrytki, które swój status społeczny i materialny zawdzięczają nierządowi (…), zaczęły sobie właśnie, jedna przez drugą, przypominać, jak to kiedyś, dawno, dawno temu, molestowali je jakieś wpływowe i forsiaste knury, no i teraz grożą zaciągnięciem ich przed niezawisłe sądy, żeby za ich pośrednictwem jeszcze raz wydostać od nich szmal”.

Publicysta uważa, że „kiedy sławne hollywoodzkie celebrytki zaczęły sobie, jedna przez drugą, przypominać, jak to były molestowane, to pamięć wróciła również i naszym, nadwiślańskim imitatorkom, no i przypominają sobie, że aż miło”.

By nie ograniczać swoich dochodów z nierządu, jak uważa Stanisław Michalkiewicz „Anja Rubik, która dotychczas zażywała sławy jako modelka, wpadła na pomysł niesienia naszemu mniej wartościowemu narodowi tubylczemu kaganka oświaty seksualnej. Najwidoczniej na niwie innej oświaty pani Rubik nie świeciłaby, tylko co najwyżej kopciła, ale w dziedzinie seksualnej najwyraźniej czuje się kompetentna. Domyślam się, że wśród edukowanych przeważać będą dzieci i młodzież, a w tej sytuacji jest prawie pewne, ze pani Rubik będzie próbowała podłączyć się do pieniędzy publicznych”.

Zdaniem Stanisława Michalkiewicza „nauczycielem wszystkiego jest doświadczenie. Toteż nie ulega wątpliwości (…), że pani Anja Rubik, stręcząc się z usługami edukacyjnymi, dopuszcza również możliwość molestowania jej przez uczniów”.

Opracował Jan Bodakowski

O opiniach Stanisława Michalkiewicza pisaliśmy w
Prowokuje, żartuje, czy pisze na poważnie? Stanisław Michalkiewicz dostrzega zalety mordowania dzieci

  • Jack_Holborn®

    Wczoraj, po lekturze tekstu p. Michalkiewicza, zerknąłem po Google obrazy, jak wygląda ta „Anja” Rubik i nie widzę powodu do takiej fascynacji jej urodą, o jej walorach umysłowych nie wspomnę.