publicystyka, 24 Września 2008

Wstrętni kapitaliści!

Robert Gwiazdowski

Bankructwo Lehmana, nacjonalizacja Fredy, Fanny i AIG wywołały fale komentarzy o „moralnym” i „ekonomicznym” bankructwie całego systemu.

Jakiego systemu? Oczywiście kapitalistycznego! W jednym z komentarzy przeczytałem, że co prawda Nowego Orleanu nie spustoszył huragan „Ike”, ale za to przez Nowy York przeszedł huragan „Alan” – powodując jeszcze większe straty. W efekcie jego działania mamy kryzys kapitalizmu i jego podstawy ideologicznej czyli „neoliberalizmu”. Trzeba więc powołać jakąś instytucję, która więcej nie dopuści do „takich” sytuacji i do tego, do czego dopuścił Alan Greenspan – czyli do nadmiernej „liberalizacji” rynków finansowych.

Liberalizm „robi” – a jakże – za „żelaznego wilka” jak onegdaj „Żydzi”, „masoni” lub „cykliści”.

A ja mam kilka pytań: którzy to „liberałowie” uważali, że wszystko można wyprodukować pod warunkiem, że ktoś to kupi – więc najważniejsze dla gospodarki są operacje na otwartym rynku finansowym? Którzy to „liberałowie” doradzali wprowadzenie pieniądza wirtualnego i porzucenie standardu złota, żeby jakiś kruszec nie przeszkadzał w prowadzeniu tych operacji??? Wychodzi na to, że spekulanci ze szkoły Keynesa to liberałowie byli. Jeszcze trochę i niektórzy NSDAP też uznają za partię liberalną – bo miała przecież w programie poszanowanie własności.

Czy czasem amerykański FED nie został powołany w roku 1913 po to, żeby nie zdarzały się „takie” sytuacje jak bankructwo Knickerbrocker Trust Company (trzecie co do wielkości towarzystwo ubezpieczeniowe) w 1907 roku?

Greenspan miał „pilnować” i nie upilnował więc teraz ktoś inny (najlepiej z „instytucji międzynarodowej”) będzie pilnował następców Greenspana. Więc kolejne pytanie: a kto tak pięknie piał z zachwytu nad polityką Greenspana przez minione lata za to że „uratował rynki finansowe” po tym jak pękła bańka internetowa?

Acha – ile wezmą członkowie tej „międzynarodowej instytucji nadzorczej” z pieniędzy podatników za sprawowanie swojego „światłego” nadzoru??? Przez kilka lat przedstawiciele „rynków finansowych” brali kasę – i to całkiem realną – za wypracowanie „zysków” czysto wirtualnych. Teraz najwyższa pora sięgnąć po następne pensje do kieszeni podatników bo tam pieniądze są realne – te które podatnik wypracował swoją ciężką pracą, te które odpowiadają wartości jego podaży – czyli wartości towarów lub usług które zaoferował rynkowi i znalazł na nie nabywców.

Na koniec cytat z najpopularniejsze książki świata. To z nią w ręku pierwsi osadnicy zdobywali „Dziki Zachód”. W książce tej jest napisane: „Nie kradnij”. Kto ją czytał na Wall Street? Jest ona sparafrazowana we wszystkich kodeksach karnych świata. Więc nie potrzebna jest żadna nowa instytucja, tylko prokurator.`

Kapitalistą, drodzy państwo, to był mój sąsiad. Na początku przemian ustrojowych wziął swoje sprawy w swoje ręce. Wstawał o 5.30 rano, jadł śniadanie, o 6.15 jechał po towar, o 6.45 był już na miejscu, kupował co uznał za wartościowe, do 7.30, o 8.00 rozstawiał swój stragan na Marszałkowskiej, handlował do 19, o 20 wracał do domu, jadł kolację o 21.30 kładł się spać żeby wstać następnego dnia o 5.30 rano…

W 1992 roku zaczął płacić jednak podatek dochodowy w wysokości 40%, który po dwóch latach podwyższono do 45%. Podwyższono też „składki ubezpieczeniowe” sprzedawczyni, którą zatrudnił. Za „komuny” składka na ZUS wynosiła 38%, ale ją podwyższono do 45% i o 20% - przy okazji ubruttowienia wynagrodzeń w związku z wprowadzeniem podatku dochodowego – podwyższono podstawę jej obliczania. W takich warunkach trudno było o jakąkolwiek akumulację kapitału, żeby pomyśleć o własnym sklepie. A tymczasem „szczęki” wydały się „nieestetyczne” władzom Warszawy, które uznały, że w „centrum Europy” nie przystoi tolerowanie byle straganiarzy na głównej ulicy. Więc „opchnęli” trochę gruntów odebranych przedwojennym właścicielom w podejrzanych okolicznościach za jakieś dziwne pieniądze inwestorom, którzy pobudowali eleganckie centra handlowe, a straż miejska powołana do życia za podatki mojego sąsiada i innych kupców (nazywanych wytwornie „handlarzami”) wszystkich ich z ulicy przegoniła. Jak przystało na kapitalistycznego krwiopijcę otworzył on stragan na naszym osiedlu, a wkrótce obok niego stanęły następne i się zrobił osiedlowy bazarek. Jak się zwrócił do „rynków finansowych” o kredyt, żeby kupić sklep, to się okazało, że nie ma zdolności kredytowej. Miał ją za to pośrednik, który kupił ten sklep od gminy a po 30 dniach odsprzedał jednej z sieci handlowych.

Jak postanowił zwolnić sprzedawczynię, to musiał jej zapłacić sześciomiesięczną odprawę, bo jak się okazało, zgodnie z wprowadzonymi właśnie przepisami prawa, było to „zwolnienie grupowe”.

Przy okazji „kryzysu” na „rynkach finansowych” z dziką satysfakcją powrócę do IPO Zakładów Azotowych w Tarnowie, gdy przedstawiciel tych „rynków”, który nie słyszał co prawda co to jest kaprolaktam, ale za to był „zapakowany po uszy” w Bioton i nie miał już nawet za co kupować akcji Azotów, które po zakończeniu procesu inwestycyjnego będą na 5 miejscu w Europie w produkcji poliamidu, stwierdził, że „skala inwestycji jest za mała”, a spółka wyceniona za drogo!!!

Więc pozwolę sobie teraz powtórzyć, że „rynki finansowe” wcale nie wyceniają spółek – tylko ich akcje, a to nie jest do końca to samo.

Temat został omówiony szerzej w nr 39 Najwyższego Czasu! (tutaj)

źródło: http://www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=450

8 komentarzy do artykułu “Wstrętni kapitaliści!”

  1. monty:

    Uważam , że dzisiaj nie ma prawdziwego kapitalizmu , tak jak nie ma prawdziwej demokracji. Dominującą formą własności są spółki ,(odpowiednik kołchozu za komuny) gdzie brak odpowiedzialności zarządzającego przed kimkolwiek .

  2. Wymagany:

    Monty: niezbyt się z toba zgadzm, co do porównywania spółek do kołchozu.
    Po pierwsze: spółka może mieć jednego właściciela (i wiele spółek, szczególnie mniejszych wlasnie tak ma). Tutaj przyrownanie do kołchozu zupełnie nietrafione.
    Dla pozostałych spółek włascicieli jest wielu i tu faktycznie oko pańskie co to, jak wiadomo, konia tuczy może być dośc kaprawe gdyby….
    No właśnie. Jesli własciceli jest kilku (nastu dziesięciu, set), to wielu z nich jest inwestorami biernymi. Bywa, że własciciel zaledwie 20-30 proc firmy jest włascicielem faktycznym- gdyż rozporządza on Spółką i podejmuje decyzje. Wtedy własność pozostąlych nalezałoby raczej porównac do finansowania spólki z ich kapitałów, a nie do własności.
    Liczy sie władanie faktyczne, a nie potencjalna mozliwość- na papierze.

    Problem lezy gdzie indziej- koncentracja kapitału powoduje, że właściciele nie rządza juz w spółkach, lecz oddaja władzę najętym menedżeom. Ci realizuja swoje cele- a nie cele właściciela. Podstawowym celem menedżera nie jest rozwijac firmę, lecz zarobić na niej jak najwięcej. Jesli jeszcze głupota właściciela spowoduje, że menedżer rozliczany jest z zysku, nic dziwnego, ze maksymalizuje on zyski krótkoterminowe, kosztem długoterminowych i kosztem rozwoju firmy.
    Podobnie jak politycy, którze rozliczani są z wyników krótkoterminowo (w nastepnych wyborach), co powoduje, że rozsądne cele długoterminowe sa spychane na dalszy plan.

  3. PP:

    Demokracja jest tylko większość jest głupia .

  4. zjablik66:

    obeny “kapitalizm” (celowy cudzysłów) w wydaniu amerykańskim, można podsumować jednym zdaniem: “zyski prywatne, straty publiczne”, a to co mówi Pan Robert jest oczywistą oczywistością jednak należy ją głosić publicznie, a nie pokątnie

  5. kapitalizm:

    Fed, Fannie i Freddie to sa instytucje socjalistyczne. W Stanach socjalizmu jest mniej niz w europce, ale to co jest tez temu krajowi szkodzi. Nalezy wrocic do 19-wiecznych zasad wolnej bankowosci i zniesc podatek od emisji prywatnej waluty. wowczas. tacy jek Greenspan czy Bernanke nie beda mogli manipulowc stopami procentowymi i kreowac falszywej prosperity na krotka mete. Ostatnie wydarzenia pokazuja dobitnie, ze tylko czysty kapitalizm jest recepta na kryzysy w swiecie finansow. Trzecie drogi i socjaldemokracje te kryzysy tylko poglebiaja.

  6. Relf:

    Przyczyną kryzysu jest mechanizm t.zw. d…kracji:
    “Rynki finansowe” dają fundusze na kampanię wyborczą, po wygranych wyborach czas spłacić dług z nawiązką, więc wyborcom podnosi się podatki. Aby te podatki zebrać potrzebna jest coraz większa liczba urzędników, którzy nie sieją, nie orzą, niczego nie wytwarzają… tylko biorą pensje, premie i … łapówki.
    Wybrani politycy też sobie nie żałuja i podnoszą sobie pensje, premie i inne apanaże.
    W pewnym momencie jest coraz mniej ludzi “przedsiębiorczych”, bo najlepsza przedsiębiorczość polega na zostaniu posłem, lub urzędnikiem, a pozostali idą na bezrobocie. A do tego jeszcze obowiązkowe ubezpieczenia, gdzie dziś jeden pracownik pracuje na szesnastu emerytów.

  7. Loco:

    Banki zostaly porypane przez swoich wlasnych prezesow i dyrektorow.
    Kto to wyplaca sobie miliony dolarow(a nawet dziesiatki) za zle zarzadzanie?
    Powinien byc stracony na szafocie.Dyrektorowie pownni byc zeslani do obozow pracy dla odrabiania strat.
    A w koncu kto zarzadza amerykanska gospodarka?Nie wiecie?
    Dlaczego tak nagle cicho o tych ktorzy roluja swiat?

  8. X:

    @Loco. Żydzi to czują. Np. na bibula.com wyczytalem:

    “Amerykańscy Żydzi czują się niezwykle zaniepokojeni obecnym kryzysem finansowym w Stanach Zjednoczonych. Zaniepokojeni do tego stopnia, że obawiają się wręcz o swoje życie. Na swoim blogu internetowym [link do video, wywiadu przeprowadzonego przez państwowe radio Israel National Radio], rabin Lazer Brody pyta wprost: “Czy Holokaust może wydarzyć się w Ameryce?”. Według niego, nie tylko może, ale jest on już bardzo niedaleko, “tuż za rogiem”.”

    Hoffman woła rozpaczliwie do swoich braci: “Amerykańscy Żydzi, obudźcie się, oni naprawdę myślą to co mówią, a myślą o Tobie!”. W niedawno wydanej ulotce rozprowadzanej w wielu krajach świata, Hoffman woła: “Uwaga! Amerykańscy Żydzi są w niebezpieczeństwie! W czasie gdy system monetarny w Stanach Zjednoczonych przechodzi kryzys pogłębiany przez upadające banki, niezliczona liczba neonazistów i grup wyznających ideę wyższosci białego człowieka, rozpowszechnia jadowite przesłania, tak poprzez internet jak i protestując w miejscach publicznych. Obwiniają oni Żydów za amerykański kryzys ekonomiczny i problemy rasowe, jak również za wojnę w Iraku.

    Podobnie pisze Pogonowski. 2 ostatnich prezesów FED to Żydzi. Coś chyba na rzeczy jest.

Skomentuj (nie musisz być zalogowany aby komentować artykuły)

Dozwolone tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

TWÓJ KOSZYK

Twój koszyk jest pusty.
Zajrzyj do sklepu

REKLAMA

nowa ksiazka na nczas.com - Mitologia globalnego ocieplenia!
europa, oblicza postępu, 20 Listopada 2008

Zamknęli ojca za klapsa w pupę syna

Zabrali ojca do aresztu pod zarzutem “fizycznego znęcania się nad dzieckiem” 5 komentarzy

europa, oblicza socjalizmu, 20 Listopada 2008

KE: plan gospodarczy za 130 mld euro

Pakiet działań “wspierających koniunkturę gospodarczą” za 130 mld. 4 komentarzy

europa, oblicza postępu, 19 Listopada 2008

PE: niech Irlandia wiosną ratyfikuje traktat

“Demokracja” aż do skutku: wiosną 2009 Irlandczycy zagłosują ponownie!? 26 komentarzy

europa, oblicza socjalizmu, 18 Listopada 2008

PE: 500 mln euro na owoce

Urzędnicy uznali, że nadszedł wiekopomny czas aby za pieniądze podatników promować pozytywne nawyki jedzenia! 12 komentarzy

oblicza postępu, 18 Listopada 2008

Pierwsza morska misja wojskowa UE

UE zaangażuje “europejską flotę powietrzno-morską” do walki u wybrzeży Somalii. 14 komentarzy

europa, oblicza postępu, polska, 18 Listopada 2008

Homo-pingiwny nadchodzą

Homo bajkę dla dzieci pilotażowo wprowadził do szkół rząd Wielkiej Brytanii. Oby nasz nie był następny. 22 komentarzy



KOMENTARZ SATYRYKA

Wasiukiewicz Komentarz Satyryka nr 47


  • WolnośćVolenti non fit iniuria
  • WłasnośćMy home is my castle
  • SprawiedliwośćLex retro non agit