Ameryka podzielona już na zawsze? „Polityczna przepaść nie do pokonania”

Sondaż przeprowadzany przez dziennik „Wall Street Journal” i telewizję NBC pokazuje dwie coraz bardziej oddzielone od siebie Ameryki. Podział ten rozpoczął się jeszcze za życia poprzedniego pokolenia – wynika z opublikowanego w środę sondażu.

Sondaż przeprowadzony na zlecenie stacji NBC i najpoczytniejszego dziennika w USA dowodzi nie tylko istnienia pogłębiających się podziałów politycznych, ale też przenoszenia się ich na kulturę, obyczajowość, a nawet miejsce zamieszkania.

„Amerykanie, którzy deklarują poparcie dla różnych partii politycznych, nie tylko coraz bardziej nie zgadzają się ze sobą w kwestiach polityki, ale też żyją w odmiennych światach społecznych i kulturowych wartości, a nawet oceniają gospodarkę przez pryzmat popieranego ugrupowania” – konstatuje „WSJ” w omówieniu wyników badania.

Do kościoła lub innej świątyni uczęszcza dwukrotnie więcej członków i zwolenników Partii Republikańskiej niż przedstawicieli i zwolenników Partii Demokratycznej, a osiem razy więcej Demokratów niż Republikanów opowiada się za przeciwdziałaniem globalnym zmianom klimatycznym – wykazał sondaż.

Działania Narodowego Związku Strzeleckiego (NRA) w obronie gwarantowanego przez konstytucję prawa Amerykanów do posiadania broni palnej popiera ok. 30 proc. Republikanów i zaledwie 4 proc. Demokratów.

Zmiany demograficzne, które w ostatnim stuleciu przyczyniły się do większego rasowego i etnicznego zróżnicowania społeczeństwa USA, akceptuje ponad 77 proc. Demokratów i 30 proc. Republikanów.

Czytaj też: Zaczęło się! Parlament Katalonii przyjął ustawę o referendum niepodległościowym. Madryt i UE są przeciw

Wyniki badań wskazują na postępującą laicyzację amerykańskiego społeczeństwa, jednak proces ten postępuje szybciej wśród Demokratów niż Republikanów. Przykładem może być stosunek badanych do instytucji małżeństwa – podczas gdy 46 proc. Republikanów uważa, że małżeństwo to „związek jednej kobiety i jednego mężczyzny”, pogląd ten podziela tylko 17 proc. badanych Demokratów.

Zdecydowaną większość – 80 proc. – Amerykanów badanych w sondażu łączy właściwie tylko przeświadczenie, że społeczeństwo jest „poważnie” bądź „całkowicie” podzielone.

Zdaniem socjologów, którzy opracowali sondaż, przyspieszająca z każdymi kolejnymi wyborami polaryzacja społeczeństwa USA nie jest zjawiskiem nowym, związanym z wygraną Donalda Trumpa w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich, lecz sięga lat 50. ubiegłego wieku.

Proces ten – zdaniem autorów sondażu – najlepiej ilustruje zmiana w podejściu Amerykanów do dawniej jednoczącej społeczeństwo „instytucji prezydenta” Stanów Zjednoczonych.

Republikański prezydent USA Dwight Eisenhower (1953-1961) w osiem miesięcy po zaprzysiężeniu cieszył się poparciem 60 proc. członków Partii Demokratycznej. Takie poparcie dla amerykańskich prezydentów wśród członków opozycyjnej partii po ośmiu miesiącach sprawowania władzy utrzymywało się na poziomie powyżej 40 proc. aż do czasów demokratycznego prezydenta Billa Clintona (1993-2001), którego po ośmiu miesiącach od zaprzysiężenia popierało zaledwie 20 proc. członków Partii Republikańskiej.

Baracka Obamę (2009-2017), następnego po Clintonie gospodarza Białego Domu z Partii Demokratycznej, w osiem miesięcy po objęciu urzędu aprobowało zaledwie 16 proc. Republikanów.

Wyniki sondażu wskazują, że wybór Donalda Trumpa na szefa państwa przyspieszył erozję ponadpartyjnego poparcia dla urzędującego prezydenta w pierwszych miesiącach sprawowania władzy. Trump w ostatnich miesiącach cieszył się poparciem ok. 40 procent Amerykanów, jednak jego działania w pierwszych ośmiu miesiącach w Białym Domu aprobuje zaledwie 8 proc. Demokratów. Dla porównania zadowolonych z rządów Trumpa w tym czasie jest 80 proc. członków Partii Republikańskiej.

Prezydent, dawniej jednoczący Amerykanów, od czasów Billa Clintona stał się źródłem podziałów w społeczeństwie amerykańskim.

Sondaż „Wall Street Journal” i NBC, przygotowany wspólnie przez powiązaną z Partią Republikańską firmę sondażową Billa McInturffa i powiązaną z Partią Demokratyczną firmę sondażową Freda Yanga, został przeprowadzony w dniach 5-9 sierpnia na próbie 1 200 dorosłych Amerykanów. Sondaż obarczony jest błędem statystycznym wynoszącym 2,82 pkt proc. (PAP)

Czytaj też: Przerażająca skala zniszczeń po przejściu huraganu IRMA. Na Karaibach nie było czegoś takiego od ponad stu lat [FOTO/VIDEO]

O USA pisaliśmy w
Czy Janusz Korwin-Mikke jest prorokiem Alt Right? Zobacz jak prezes wyprzedził swoimi działaniami amerykańskich kontestatorów politycznej poprawności