Google zaprezentował dziś nową, zbudowaną w oparciu o otwarte oprogramowanie, przeglądarkę mającą ułatwić użytkownikom na całym świecie korzystanie z sieci. Dostępny w wersji beta w 43 językach, Google Chrome odzwierciedla nowe podejście do przeglądarek, oparte na prostych i skutecznych rozwiązaniach, do których przyzwyczajeni są użytkownicy produktów korporacji.
Google projektując Chrome położył szczególny nacisk na jej lekkość, przekładającą na niskie wykorzystanie zasobów systemowych. Wykorzystuje ona silnik renderowania stron webKit - framework używany w Safari i iPhone, wraz z autorskimi rozwiązaniami z Montain View, dostarczającymi gamę innowacyjnych rozwiązań.
Jednych z nich jest funkcja dynamicznych kart, pozwalająca na tworzenie nowych kart poprzez przeciągnięcie jej poza aktywny obszar przeglądarki. Dodatkowo, dzięki Kontroli awarii, każda z nich jest uruchamiana oddzielnie, co sprawia, iż wskutek zawieszenia się jednej, nie wpłynie to na funkcjonowanie pozostałych.
Prócz tego, tryb incognito oferuje możliwość niezapisywania odwiedzanych witryn w historii. W Chrome znalazły także mechanizmy zabezpieczające takie jak Bezpieczne przeglądanie - ostrzegający przed wejściem na witryny podejrzewane o phishing czy rozpowszechniającymi złośliwe oprogramowanie, z dwoma aktualizowanymi okresowo blacklistsami. W programie nie zabrakło również opcji importu ustawień, menadżera pobierania plików i procesów. Dostępna jest też możliwość instalacji wtyczek, poszerzających możliwości aplikacji, wsparcie dla technologii Gears, a rosnące wykorzystanie zasobów może być rozkładane na wiele rdzeni procesora.
Najnowszą testową wersję Google Chrome dla systemów Windows można pobrać tutaj
źródło: http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=15&n=9740&Google+Chrome+Beta+juz+dostepna!#komentarz
Istnieje 116 wersji Biblii. Wersja dla homosiów wyjdzie w 2009. 27 komentarzy
Sąd skazał członków ONR-u na 6 miesięcy w zawieszeniu, 1000 zł. grzywny, dozór kuratorski oraz zakaz publicznego wykonywania gestu! 13 komentarzy
Pierwsze spotkanie grupy refleksji w sprawie przyszłości Unii Europejskiej. 11 komentarzy
Turecki rząd zastanawia się nad wprowadzeniem kilku nowych obniżek. 10 komentarzy
Nowej komórka policyjna w ramach Europolu. 44 komentarzy
Zalecenie znalazło się w najnowszym raporcie tej instytucji! 41 komentarzy
3 Września 2008 o 00:07
Są tacy wolni, otwarci i antymicrosoftowi a przeglądarka, póki co, działa tylko na Windowsie.
Przyjdzie mi na moim Kubunciku poczekać troszkę.
3 Września 2008 o 00:43
Zawsze można spróbować uruchomić pod Wine. Na forach Ubuntu widziałem opisy prób uruchomienia tej przeglądarki pod ww. “nieemulatorem”.
3 Września 2008 o 10:09
OOOo! to duża niespodzianka? Google tworzy “wolny” produkt na “niewolną” platformę?
No cóż, fakty są faktami, OS pozostaje egzotyczną ciekawostką przynajmniej w obrębie desktopów.
Zanim, zostanę zeżarty przez fanów OS zeznaję: na domowym komputerze uzywam tylko linuksa - 6 lat był to slackware a od 4, przepraszam za wyrażenie, Mandriva. No cóż mam kobiety w domu i one żądzą ;p
3 Września 2008 o 19:05
To jest wersja testowa, więc na najpopularniejszym systemie najłatwiej ją sprawdzić. Mam nadzieję, że jeśli wyznawcy “okien” dadzą jej pozytywną opinię, Gogle wypuści wersje na wolne systemy.
=====
Czekam na wpis od Osjasza/Pachciarza. Co powiesz o porypanym mikklubstwie z związku tym artykułem W.Sz. Etatowy Adwersarzu ?
4 Września 2008 o 13:18
Google jest sporym zagrozeniem dla wolnosci, moga dowolnie manipulowac informacja.
Wiekszosc ludzi korzysta jedynie z ich wyszukiwarki. Kiedys czytalem o stronach,
ktore google usunelo bo zawieraly tresci “zakazane” - oprocz stron rasistowskich
byly tez strony katolickie i prawicowe.
PS
co jest z tym czatem? przepuszcza linki od spambotow, a moich wiadomosci prawie nigdy nie puszcza.
Czyzby moje IP bylo na jakiejs czarnej liscie?
4 Września 2008 o 18:20
@Kat, to fakt, ze na razie Google jest postrzegane jako przeciwwaga dla MS, wiec skoro MS jest zle, to G. dobre, ale tak jak piszesz, oni od dluzszego czasu sa zagrozeniem. Tego czego podaja nikt nie reguluje. Tj. firma moze sobie dowolnie uznac, ze NCz to pismo faszystowskie i bedzie banowalo te domene w wyszukiwaniu. I co im kto zrobi?
Niedlugo z G. moga byc spore klopoty.
5 Września 2008 o 00:54
@macias: a uważasz, że kto powinien to regulować? Urzędnik państwowy? Jak Ci się nie podoba google, to masz duży wybór: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wyszukiwarka_internetowa#Historia_wyszukiwarek_na_.C5.9Bwiecie
5 Września 2008 o 01:14
Poczytajcie najpierw licencje - warunki na jakich ZGADZACIE SIE uzywac tej “rewolucji” a okaze sie iz dajecie zgode na przetwarzanie przez “niewinne” Google absolutnie WSZYSTKIEGO, co zostanie przez was przez to “rewolucyjne cudo” przepuszczone.. - Wszystkiego co bedziecie publikowac, przesyłac.. - zdjecia.. upodobania..dokumenty.. Macie tu “wypiski”:
“relevant section 11.1 of the Chrome EULA:
11.1 You retain copyright and any other rights that you already hold in
Content that you submit, post or display on or through the Services. By
submitting, posting or displaying the content, you give Google a perpetual,
irrevocable, worldwide, royalty-free and non-exclusive licence to reproduce,
adapt, modify, translate, publish, publicly perform, publicly display and
distribute any Content that you submit, post or display on or through the
Services. This licence is for the sole purpose of enabling Google to display,
distribute and promote the Services and may be revoked for certain Services as
defined in the Additional Terms of those Services.”
oraz..
“Some of the services are supported by advertising revenue and may display advertisements and promotions. These advertisements may be targeted to the content of information stored on the services, queries made through the services or other information.
The manner, mode and extent of advertising by Google on the services are subject to change without specific notice to you.”
- Bez waszej zgody bedzie sie tez “updatowac” - czyli Google bedą decydowac co wam na komputer zainstalują nowego.. - cytat:
“The software which you use may automatically download and install updates from time to time from Google. These updates are designed to improve, enhance and further develop the services and may take the form of bug fixes, enhanced functions, new software modules and completely new versions. You agree to receive such updates (and permit Google to deliver these to you) as part of your use of the services.”
By bylo ciekawiej.. razem z Google Chrome instaluje się wam na kompa Google Update, który później siedzi cały czas w pamięci - i uruchamia się po starcie systemu - i zostaje mimo odinstalowywania przeglądarki. Ciekawe - co??
- Ciekawe co tez do “googli” wysyła??
- Opinia internauty:
“(…)a więc tak na dobrą sprawę, Google Update działając wszywając się pod inne przeglądarki może robić wszystko”..
A w jaki sposob.. nie monitorując mnie i nie zapisując ABSOLUTNIE WSZYSTKIEGO ode mnie, mozna “wykorzystywac wszystko” co przejdzie u mnie przez tą “cudowną” przeglądarke??
5 Września 2008 o 08:02
“Kat:
4 Września 2008 o 13:18
Google jest sporym zagrozeniem dla wolnosci, moga dowolnie manipulowac informacja.
Wiekszosc ludzi korzysta jedynie z ich wyszukiwarki. Kiedys czytalem o stronach,
ktore google usunelo bo zawieraly tresci “zakazane” - oprocz stron rasistowskich
byly tez strony katolickie i prawicowe.”
Dokładnie właśnie to robią. Można u nich reklamować kliniki aborcyjne ale nie można instytucji chrześcijańskich. Ale spoko, na cywilizowanym Zachodzie wszyscy mają równe prawa, nie?
http://fronda.pl/index.php?ar=181
Taaa, jaaasne…
Dlatego mówię - proaborcyjne pedały.