
Przedstawiamy animowany film dokumentalny, wyjaśniający skąd biorą się pieniądze. Dla wielu narodów dług staje się coraz poważniejszym problemem, gdyż większość narodów, firm i osób prywatnych żyje na kredyt. Zaciągają coraz większe pożyczki i płacą niewyobrażalnie wysokie odsetki od czegoś, co nigdy nie istniało… Zdaniem wielu nowoczesny system bankowy robi pieniądze z niczego a sam proces uważają za najbardziej zdumiewającą sztuczką iluzjonerską jaką kiedykolwiek wynaleziono. Film ma charakter propagandowy.
[googlevideo:http://video.google.com/videoplay?docid=-1887591866262119830 325 255]
Istnieje 116 wersji Biblii. Wersja dla homosiów wyjdzie w 2009. 32 komentarzy
Sąd skazał członków ONR-u na 6 miesięcy w zawieszeniu, 1000 zł. grzywny, dozór kuratorski oraz zakaz publicznego wykonywania gestu! 18 komentarzy
Pierwsze spotkanie grupy refleksji w sprawie przyszłości Unii Europejskiej. 11 komentarzy
Turecki rząd zastanawia się nad wprowadzeniem kilku nowych obniżek. 11 komentarzy
Nowej komórka policyjna w ramach Europolu. 44 komentarzy
Zalecenie znalazło się w najnowszym raporcie tej instytucji! 41 komentarzy
15 Stycznia 2008 o 04:23
Widze ze juz nawet dorobiono polskie napisy ;). Dla celow komentarza zaloze ze jest to ta sama wersja ktora ogladalem pare tygodni temu, nie mam czasu przegladac calosci. Ogolnie jest to bardzo fajnie zrobiona propagandowka - bardzo mi sie podoba forma i styl (moze Panowie od PR w UPR obejrza?). Pierwsza polowa nie jest zla ale druga to czysta propaganda na przyklad:
- pochwala barteru
- propozycja kontroli systemu poprzez podatek inflacyjny (choc dobrze naswietlony jest fakt ze inflacja sama w sobie jest podatkiem jednak zamiast postulatu zakazu jej kreowania pod grozba kary smierci jako zwyklego zlodziejstwa autor postuluje jej “uregulowanie”).
Wiekszosc socjalistycznych ciagotek autorow jest dobrze schowana ale jesli chodzi o sprawy merytoryczne to znalazlem jeden calkiem powazny kwiatek - wg autorow przepisy nakazuja utrzymanie minimalnych limitow kapitalu jako “ratio of new loan to existing loans” (z pamieci). Jest to nieprawda, regulacje Basel 2 (NPR w USA, BIPRU w UK, CRD w UE itp) jasno definiuja regulatory capital ratio jako stosunek kapitalu wlasnego i rezerw banku (tylko scisle zdefiniowane intrumenty i gotowka) do sumy expozycji banku (wlasciwie to expozycji wazonej ryzykiem). W szczegolnosci dla samego ryzyka kredytowego jest to minimum 8% plus dodatkowe wymagania i inne rodzaje ryzyka, plus inne przepisy o rezerwach.
Jest to imho dosyc powazny blad rzeczowy (zla definicja limitow) co oczywiscie stawia pod znakiem zapytania rzetelnosc faktow ktorych nie da sie sprawdzic ale jak napisalem samo twierdzenie ze inflacja mozna byc przydatna w zarzadzaniu finansami panstwa i zapobieganiu deflacji (ktora promuje ludzi roztropnych i oszczednych, inflacja wprost przeciwnie) pachnie mi ideologicznym socjalizmem.
Co do innych postulatow - zgadzam sie z nimi.
Rzadowy przymus korzystania z jednej tylko waluty, brak konkurencji pieniadza i prywatnej emisji pieniadza (niedawny casus z Freedom dollar) pokazuje jak bardzo rzady (nawet usa) obawiaja sie jakiejkolwiek ingerencji w niejasne procedury regulacji gospodarki ale nie winilbym za to bankow a raczej wyborcow :)
UPR od dawna postuluje wolna konkurencje walut (miala miejscu w sredniowieczu i wiemy ze swiat sie od tego nie zapadl wrecz przeciwnie; konkurencja walut miala tez miejsce w komunistycznej Polsce! zamiana zlotowek na dolary i marki :) ), powrot do standardu zlota czyli rzeczywistych a nie wirtualnych pieniedzy (nie trzeba przeciez nosic zlota przy sobie jak to postuluje filmik, wystarczy pokrycie pieniadza zlotem a nie jego fizyczna obecnosc) oraz zakaz zadluzania instytucji rzadowych i samorzadowych (czesc spiskowych teorii od razu stracilaby racje bytu - nie mozna sie zadluzac, wiec nie mozna rzadzic na pasku bankow :) - tego postulatu w filmiku nie ma.
Sa za to gadki o bezprocentowych kredytach - rozumiem ze autor takie wlasnie daje sasiadom i ma sie dobrze :))
15 Stycznia 2008 o 14:31
Czy ktoś wie, czy tak samo działa ten system bankowy w Polsce? Jeśli tak, to ile wynosi stosunek kwoty depozytu do kwoty kredytu?
15 Stycznia 2008 o 15:30
Dr02d2u, opisane zjawiska także dotyczą Polski i UE za sprawą globalizacji choćbyśmy mieli całkowicie inne rozwiązania. Nie bez przyczyny USA eksportuje globalizację wg. własnego modelu a także na potęgę dystrybuuje dolary.
15 Stycznia 2008 o 18:13
dolary, których podobno 20% na świecie poza USA to fałszywki… jak to powiedział ktoś mądry, jeśli ktoś twierdzi, że rozumie światową ekonomię, to albo jest szaleńcem, albo perfidnie kłamie…
15 Stycznia 2008 o 20:19
Dopowiem, że największym fałszerzem dolarów są… USA, które poprzez inflację własnej waluty są w stanie ściągać (i ściągają) podatek od mieszkańców całego świata.
15 Stycznia 2008 o 20:37
lol zapowiadalo sie calkiem ciekawie… ale wideo sie skonczylo na jakies 24 minucie czy cos tuz po zbawiennej roli bankow (ich kreacji pieniadza) - czyzby teoria spiskowa z poczatkowych kadrow filmu?;)
Mimo wszystko razi mnie kilka watkow tutaj zawartych:
1) Nastawienie zbyt monetarystyczne (czyli cos w stylu ceteris paribus wobec innych zagadnien), choc rozumiem, ze na ten aspekt byl polozony najwiekszy akcent (na przyklad wzgledem relacji pieniadz a dobra wytworzone nie uwzglednia sie, ze jest coraz wiecej tychze dobr wytworzonych - stad potrzeba wiekszej ilosci pieniedzy aby to obsluzyc - a tutaj tylko krytyka poczynan bankow).
2) Widac dosc duza krytyke walut “nowego imperium brytyjskiego” (dolar amerykanski, funt brytyjski, dolar kanadyjski) - a czy inne kraje w wiekszym lub mniejszym stopniu takiej praktyki nie prowadza (co na przyklad z Euro, rublem, etc). Teoria spiskowa dziejow moglaby sie tutaj dopatrzec walki z amerykanskim imperializmem (ergo piata kolumna;). W mojej ocenie to, ze dolar jest obecnie waluta swiatowa amerykanie zawdzieczaja przede wszystkim sile swojej gospodarki (i tez temu, ze w poczatkowym okresie dolar byl wymienialny na zloto). Stad nie do konca zgadzam sie z “Liberalem” - amerykanie moga oferowac dolary za dany towar, ale tak dlugo jak nie zmuszaja do jego zaakceptowania nie jest to jeszcze podatek (ten jest nakladany pod uzyciem sily).
Aretai
15 Stycznia 2008 o 21:14
nie znam się na ekonomii i gubię się w subtelnościach powyższych rozważań, jednak jeśli treść filmu porówna się z 3-cią, ostatnią częścią Zeitgeista
( http://video.google.pl/videoplay?docid=-5870901554543719947 )
to nasuwa się przerażający wniosek, że światowe finanse, a więc władza nad światem skupiona została w rękach kilku rodzin bankierskich ukrytych za potężnym FED-em.
15 Stycznia 2008 o 22:39
tu jest lekarstwo …………
http://www.youtube.com/watch?v=as3AYVzWmOI&eurl=http://europe4ronpaul.blogspot.com/
reszta na
http://www.ronpaul2008.pl
16 Stycznia 2008 o 01:21
Polecam również film z udziałem Ron’a Paul’a: “Fiat Empire”
http://www.fiatempire.patrz.pl
Ciekawe materiały na temat pieniędzy znajdziecie Państwo na stronie:
http://www.patrz.pl/infowars
http://www.fed.patrz.pl
http://www.creature.patrz.pl (historia powstanie FED)
http://www.wheat.patrz.pl (ciekawy wykład o pieniądzach)
Polecam również wszystkie materiały (audio i artykuły) Dr Michaela Hudsona. Doskonale wyjaśnia obecną światową sytuację ekonomiczną.
16 Stycznia 2008 o 03:22
Proszę szczególnie uważnie wysłuchać:
http://www.hudsondebt.patrz.pl
http://www.hudsonrealestates.patrz.pl/
Artykuł:
“Saving,Asset-Price Inflation and Debt-Induced Deflation”
http://www.hudsonsaving.patrz.pl
16 Stycznia 2008 o 13:28
Jakby nie patrzeć, warunkiem rozwoju gospodarki i aby międzynarodowi lichwiarze byli syci jest niewolnik- pracocholik konsumujący w pracy…-Franek, leć no migusiem po krzynkę wódki i coś na ząb…!!!
16 Stycznia 2008 o 18:17
Jak potężny jest obecnie system bankowy i jak mizerną wartość mają wirtualne pieniądze dopóki nie zostaną zamienione na towar lub usługę mogą się od wczoraj przekonać klienci BRE Banku (detalicznie mBank i Multibank). Każda poniedziałkowa wypłata kartą Visa została zaksięgowana 16 razy (szesnaście razy) przez co wielu zostało bez gotówki przy sobie, bezwartościowym plastikiem w ręku i obietnicą załatwienia sprawy “tak szybko jak tylko się da”.
16 Stycznia 2008 o 18:26
skoro tylko kilka rodzin bankierskich może mieć wpływ na całe finanse światowe, to trzeba tych ludzi odnaleźć, pogratulować im pomysłu na upowszechnienie tego wszystkiego i sposobu na utrzymanie tego w rękach, oraz ładnie poprosić, żeby zechcieli zająć się finansami kilku, co najmniej, krajów, a już polandii na pewno. Może wreszcie byłoby jakoś lepiej, gdyby ludzie z ideą i smykałką do pieniędzy wzięli się za MF.
16 Stycznia 2008 o 18:33
karnikola, uważasz, że owe rodziny będą bezinteresownie zainteresowane poprawą sytuacji w Polsce? No cóż, uważać tak możesz… :>
16 Stycznia 2008 o 19:17
A wie karnikola co zawdzięczamy tym “ludziom z ideą i smykałką”?
I Wojnę Światową, Rewolucję Bolszewicką, Lenina, Stalina, Hitlera, Komunizm, Nazizm, II Wojnę Światową… wymieniać dalej czy dotarło?
Polecam na początek film który poleca wyżej Eumenes - Zeitgeist cz. 3:
http://www.zeitgeist.patrz.pl
Jeżeli ktoś woli czytać:
Centrum Rewolucji Światowej - 120 Broadway
http://tinyurl.com/2vuodf
Ideologiczne i finansowe źródła nazizmu
http://tinyurl.com/2zv63n
Ideologiczne i finansowe źródła komunizmu
http://tinyurl.com/2jlteu
Inne filmy warte obejrzenia:
http://www.endgame.patrz.pl, http://www.terrorstorm.patrz.pl, http://www.911.patrz.pl
Teorie spiskowe? :)
Spisek - niezaprzeczalnie!
teoria - tak, teoria zbudowana w oparciu o dobrze udokumentowane fakty.
16 Stycznia 2008 o 19:44
Wydaje mi się że niektórzy koledzy nie rozumieją niektórych postulatów.
Kolega: Aretai napisał
1) Nastawienie zbyt monetarystyczne (czyli cos w stylu ceteris paribus wobec innych zagadnień), choć rozumiem, ze na ten aspekt był położony największy akcent (na przykład względem relacji pieniądz a dobra wytworzone nie uwzględnia się, ze jest coraz więcej tychże dóbr wytworzonych - stad potrzeba większej ilosci pieniedzy aby to obslużyc - a tutaj tylko krytyka poczynan bankow).
Kolega ma rację, dokładnie tak będzie większa ilość dóbr konsumpcyjnych (towarów) spowoduje wywindowanie wartości złota jako pieniądza. Chleb już nie będzie np. kosztował 1/50 uncji złota tylko 1/80 uncji. I zapytam się grzecznie w czym to przeszkadza. Jeśli to by rzeczywiście sprawiało jakieś trudności techniczne (powtarzam czysto techniczne) czyli np. nie da się wybić tak małej monety jaka byłaby potrzebna do rozliczeń to po prostu zwiększyć wydobycie złota i z pełną świadomością obniżyć wartość złoto do towarów (zmniejszyć jego siłę nabywczą) ale tylko w celach technicznych to byłby pewien rodzaj inflacji a wynikający nie z widzimisie “władzy” tylko z potrzeb rynku który chce mieć monety wygodne w użyciu. Przy stosowaniu czeków w ogóle ten problem znika bo czek można wypisać nawet na 1/1000 uncji –ups zagalopowałem się problem jest bo jak ktoś się zgłosi z takim czekiem to jak ja mu taką drobinkę naskrobię — czyli wychodzi na moje można zmniejszyć wartość złota ale tylko z przyczyn technicznych.
16 Stycznia 2008 o 19:48
Jeszcze jedno — dlaczego obecnie dolar tak mocno spadł. Bo nadmuchano go sztucznie kredytami konsumpcyjnymi, hipotecznymi i wojennymi (och ten niegrzeczny krzaczek).
16 Stycznia 2008 o 20:13
@ Traun W sumie masz racje - nie jestem przeciwko pieniadzom kruszcowym (bo oprocz zlota funkcjonowaly tez pieniadze srebrne - np srebrniki, a nawet miedziane w Szwecji). Tyle, ze wlasnie problemy techniczne - nie tak latwo jest “po prostu zwiększyć wydobycie złota i z pełną świadomością obniżyć wartość złota do towarów (zmniejszyć jego siłę nabywczą)”.
Kto by mial to regulowac ile zlota bedzie wydobyte - wlasciciel kopalni, rzad, czy tez bankier? Obawiam sie, ze w pierwszym przypadku mogloby zaistniec cos w rodzaju zmowy monopolowej (jaka obecnie jest na rynku diamentow czy tez ropy) - ergo bedziemy mniej wydobywac wowczas bedzie mozna wiecej za to kupic (zamiast placic za chleb 1/50 uncji bede mogl placic 1/80 etc. - a to hamuje produkcje).
” Przy stosowaniu czeków w ogóle ten problem znika bo czek można wypisać nawet na 1/1000 uncji”
kto by sie mial zajmowac wystawianiem (i poreczaniem) tychze czekow - checker;) (moze po prostu bankier).
Po prostu w teorii najlepiej aby forme srodka platniczego pelnilo cos co jest:
a) latwo wymienialne (ergo latwo to bylo przetransportowac).
b) podzielne (latwosc dostosowania do wartosci rzeczywistej towaru).
c) jednoczesnie dosc dobrze dostepne i rzadkie (wiem ze to pewien paradoks, ale cos co jest zbyt latwo dostepne traci charakter wymienialnosci na inne towary - po prostu kazdy moze to zdobyc w dowolnej ilosci; a jednoczesnie musi byc dostateczna ilosc danego surowca aby mozna bylo przeprowadzac odpowiednia ilosc operacji).
d) powszechnie akceptowalne (to cecha raczej socjologiczno-psychologiczna niz czysto ekonomiczna - na przyklad gdyby zloto smierdzialo, lub jeszcze lepiej powodowalo raka wowczas raczej nie byloby pieniadzem w przeszlosci).
Te cechy w znacznym stopniu w przeszlosci mial pieniadz kruszcowy.
“Jeszcze jedno — dlaczego obecnie dolar tak mocno spadł. Bo nadmuchano go sztucznie kredytami konsumpcyjnymi, hipotecznymi i wojennymi (och ten niegrzeczny krzaczek).”
W mojej ocenie dolar tak mocno spadl z kilku powodow - miedzy innymi brak wymienialnosci na zloto (dzieki temu i zwyciestwom wojennym dolar tak naprawde zyskal zaufanie) - stad panstwo majac monopol na emisje nie musialo w istocie tak mocno ogladac sie na to ile jest pokrycia w zlocie… Potem doszly te wojny, i cala reszta.
Aretai
16 Stycznia 2008 o 20:31
Jeśli ktoś chce zapoznać się z tematem szerzej i dokładniej niż omawiany filmik to polecam przeczytanie Murray N. Rothbard “Co rząd zrobił z naszym pieniądzem?”
Problem jest tam potraktowany o wiele dokładniej.
http://mises.org.pl/322
16 Stycznia 2008 o 20:34
I po przeczytaniu omawianej książki — trochę zawaliła się moja wiara w monarchię którą postuluje JKM, dlaczego? Bo pieniądz zaczęli psuć jako pierwsi królowie. Więc jak to się ma do dobrego pana na włościach który dba o swój kraj bo to “jego”…
16 Stycznia 2008 o 20:50
cytat”"Kto by mial to regulowac ile zlota bedzie wydobyte - wlasciciel kopalni, rzad, czy tez bankier? Obawiam sie, ze w pierwszym przypadku mogloby zaistniec cos w rodzaju zmowy monopolowej (jaka obecnie jest na rynku diamentow czy tez ropy) - ergo bedziemy mniej wydobywac wowczas bedzie mozna wiecej za to kupic (zamiast placic za chleb 1/50 uncji bede mogl placic 1/80 etc. - a to hamuje produkcje).”"
Nie rozumiem tego problemu jaka zmowa ?
Jest facet który ma kopalnię złota, wydał kasę na poszukiwania, znalazł żyłę (szczęściaż), jest właścicielem kopalni.
Na czym zarabia ? - na wydobyciu złota - dla niego złoto jest jego produktem tak jak chleb u piekarza itd.
Co on z tym złotem robi — no jeśli chce żyć to musi go sprzedać bo to jest jego towar.
Jak go może sprzedać?
Może go wymienić bezpośrednio na dobra w postaci bryłek złota (ale to niepraktyczne bo ludzie wolą monety no chyba że przeznaczone na ozdoby itp.) i może go sprzedać do mennicy (też prywatnej) np. w stosunku 1:1,1 bo moneta jest już złotem przetworzonym, wygodnym w użyciu więc jest więcej warta niż bryłka. (na różnicy tej zarabia właśnie właściciel mennicy)
Nie morze być więc żadnej zmowy jak kolega mówi bo na co się umówią że nie będą wydobywać złota — to umrą z głodu. W obiegu na rynku jest określona ilość złota. Jeśli nie będą wydobywać to ona się nie zmieni i chleb będzie kosztował 1/80 uncji., ale co to oznacza dla zmówionych właścicieli kopalń (dokładnie nic równie dobrze mógłby i kosztować 1/200 uncji) wartość ich złota w kopalni jest większa ale dopóki choć na jeden bochenek ze ściany bryłki nie wyskrobią to przecież nic nie kupią bo za co?) a jeśli już wyskrobią i ten chleb kupią to ilość złota w obiegu zwiększyła się właśnie o tę 1 bryłkę i w przyszłości wartość nabywcza złota spadnie… mam rację?
16 Stycznia 2008 o 21:45
Pierwsza połowa filmu całkiem fajna, ale potem już zaczyna się psuć :///
Cytowanie jako autorytetu “człowieka, który znacjonalizował bank Kanady” i na dodatek przedstawienie tej nacjonalizacji POZYTYWNIE jest dość… hmmm… mało zabawne…
A najgłupszy był tekst, że ludzkość nie może rozwijać się w postępie geometrycznym (wykładniczo)… Przecież gdybyśmy mieli rozwijać się liniowo, to jak 10000 lat temu wymyślono koło (co zajęło powiedzmy 1000 lat) - to teraz tempo musiałoby być TAKIE SAMO!
Cały rozwój opiera się o rozwój TECHNOLOGICZNY - a ten jest WYKŁADNICZY (nie do końca wiadomo dlaczego - ale tak jest!) - więc rozwój gospodarczy też normalnie jest wykładniczy.
A najzabawniejszy był tekst “jakby ludzkość oddawała całą energię jaką pobiera” - to wtedy, proszę Autorów, nazywałoby się to PERPETUUM MOBILE. Tekst z wycinaniem lasów był też całkiem zabawny.
16 Stycznia 2008 o 22:50
jjj, proszę cię wytłumacz jak trzylatkowi co jest złego w nacjonalizacji banku narodowego? Czy tylko alergicznie reagujesz na słowo nacjonalizacja?
Nacjonalizacja jest złem, gdy odbierany jest wasność a nie przywileje. Bank narodowy to nie majątek a właśnie przywileje. Zaś uprzywilejowanie powinno być wrogiem każdego liberała. Wybór jest inny - czy bank narodowy powinien istnieć (jako państwowy) czy zrezygnować z niego wcale. Pomijam jaką politykę bank narodowy powinien stosować, która będą zawsze kontrowersyjne.
16 Stycznia 2008 o 23:07
Przeprasza wszystkich za nieuzgodnione formy w moim ostatnim komentarzu. Źle go zmodyfikowałem i dlatego tak wyszło.
16 Stycznia 2008 o 23:40
Oczywiście, że alergicznie.
Kiedyś niezależności banków centralnych po prostu upatrywano w tym, że były prywatne. Bo rzeczywiście: prawdą jest, że prywatny bank trudniej kontrolować rządowi (szczególnie demokratycznemu, który zmienia się co chwila) niż bank państwowy.
I oczywiście lepiej jest jakby nie było banków “narodowych” (co to w ogóle za określenie???) w ogóle. Jednak nie takie było przesłanie filmu i tej konkretnej sceny. A wręcz: dokładnie na odwrót.
16 Stycznia 2008 o 23:54
Przykro mi każdy bank centralny uważam za uzależniony. Od polityków, od biznesmenów, specjalistów-ekonomistów lub “specjalistów” z przypadku (pozdrawiamy pana Skrzypka). Bank narodowy to dość specyficzny bank i posiada mocne instrumenty. Próby dominacji są z obu stron - także ze strony banku centralnego na rząd. Wykluczam możliwość prywatności banku centralnego.
Prywatny bank centralny, czyli prywatny a zarazem monopolistyczny, to ze wszech miar zaprzeczenie wolności gospodarczej. Ideałem byłoby możliwość rezygnacji z banku centralnego, co niestety nie wydaje się możliwe nawet w teorii w przewidywalnej przyszłości.
17 Stycznia 2008 o 02:04
Przeciez pieniadz to tez towar,o czym czesto sie zapomina.Dlatego wraz rozwojem wytworczosci a wlasciwie z powiekszajaca si iloscia dosepnych dobr i uslug,nastepuje tzw. psucie pieniadza czyli zniejszanie zawartosci zlota w danym pieniadzu.Np. jesli 10 lat temu komputer kosztowal powiedzmy xgram zlota to obecnie 3 razy taniej(x/3gram zlota). A jezeli na danym terytorium panstwa bedzie funkcjonowalo kilku emitentow czyli kilka rodzajow pieniadza to konkurencja wymusi optymalna jego cene.
17 Stycznia 2008 o 20:40
Przecież napisałem, że jeszcze nie tak dawno banki centralne BYŁY PRYWATNE!
Więc co: niemożliwe?
Wystarczy wprowadzić zakaz fałszowania pieniędzy (właściwie: wystarczy rozszerzyć definicję prawną fałszerstwa) - i już!
PS. Czym różni się bank centralny od nie-centralnego (w przypadku kiedy oba mogą mieć własny pieniądz)???
21 Marca 2008 o 01:08
@ 18. Aretai
> Kto by mial to regulowac ile zlota bedzie wydobyte - wlasciciel kopalni, rzad, czy tez bankier?
Jak to kto ? Rynek ! W momencie kiedy wartość złota wzrasta (za daną ilość można kupić coraz więcej) coraz bardziej opłacalne staje się jego wydobycie i poszukiwanie nowych złóż. Gdy wydobycie zaczyna rosnąć nadmiernie i podaż złota rośnie szybciej niż rozwija się gospodarka wydobycie przestaje się opłacać na jakiś czas.
A co do odmierzania zbyt małych porcji nie ma problemu - przecież nikt nie posługuje się monetami z czystego złota bo jest za bardzo mechanicznie delikatne. Można przecież produkować tej samej wielkości monety o zawartości zarówno 1 uncji jak i 1/1000 uncji, lub do drobniejszych transakcji używać (co bardziej prawdopodobne) srebrnych monet. A jeśli srebro stanie się zbyt wartościowe to i miedzianych - bo dlaczego nie ?