Władze Madrytu zakazały reklamy w postaci “żywych sandwiczy” na ulicach miasta. Noszenie wielkich tablic, dla których człowiek jest chodzącym rusztowaniem, uznały za urągające ludzkiej godności.
“Wykorzystanie osób jako podpór dla nośników reklamy” zostało uznane za “bardzo poważne wykroczenie” ze strony pracodawcy, obłożone karą w wysokości 1501-3000 euro - głosi dekret uchwalony przez miasto.
Kilkanaście reklamowych sandwiczy w Madrycie spotkać można codziennie w centrum na placu Puerta del Sol. W większości zatrudniani przez jubilerów, paradują z tablicami z napisem “Kupię złoto”.
Istnieje 116 wersji Biblii. Wersja dla homosiów wyjdzie w 2009. 31 komentarzy
Sąd skazał członków ONR-u na 6 miesięcy w zawieszeniu, 1000 zł. grzywny, dozór kuratorski oraz zakaz publicznego wykonywania gestu! 14 komentarzy
Pierwsze spotkanie grupy refleksji w sprawie przyszłości Unii Europejskiej. 11 komentarzy
Turecki rząd zastanawia się nad wprowadzeniem kilku nowych obniżek. 10 komentarzy
Nowej komórka policyjna w ramach Europolu. 44 komentarzy
Zalecenie znalazło się w najnowszym raporcie tej instytucji! 41 komentarzy
10 Października 2008 o 18:16
I to jest jewropejska wolnośc! Nie mogę dorabiac w ten sposób, bo to urąga mej godności! ONI wiedzą, co jej urąga, a jestem głupi. Taka samo-krytyka.
10 Października 2008 o 18:50
Bo w socjalizmie prawo stanowią ci którzy nigdy uczciwie grosza nie zarobili. I oni są przekonani, że praca hańbi.
10 Października 2008 o 19:11
Jak mikkolubstwo uważa, że żadna praca nie hańbi - mam dla mikkolubstwa propozycję zarobienia.
Praca polega na publicznym pocałowaniu jakiegoś homoseksualisty w prącie, podczas którego zostanie zrobione zdjęcie, następnie przesłane wszystkim znajomym mikkoluba.
Płacę bardzo dobrze - za kilka sekund pracy 1500 złotych.
Ustawiajcie się w kolejce do castingu, mikkoluby :-)
10 Października 2008 o 20:26
I bardzo dobrze. Niewiele rzeczy jest jeszcze bardziej debilnych i jeszcze bardziej szkodzących psychice.
10 Października 2008 o 20:31
Ciekawe, co na to Cygan. Oszukali go!
10 Października 2008 o 21:07
lewicki, ogloszenia matrymonialne dla “innych” to zamieszczaj na odpowiednim portalu. To, ze uwazam, ze zadna praca nie hanbi, to nie znaczy, ze kazda wykonam za pare groszy, ale bronie wolnosci tych, ktorzy to moga zrobic.
10 Października 2008 o 22:05
Ja ci nie proponuję pracy za “parę groszy” - zarobisz więcej jak połowę średnich miesięcznych zarobków Polaka tylko za kilka sekund pracy!!!
Na pewno tyle teraz nie zarabiasz - zatem nie ściemniaj, i przyznaj jak człowiek uczciwy (o ile łgarz z zasady, czyli mikkolub może być uczciwy), że bredziłeś twierdząc, że żadna praca nie hańbi.
10 Października 2008 o 22:36
Uściślenie.
Te cholerstwa bardzo ograniczają moją wolność. Są gorsi od ekshibicjonistów i lania na ulicy.
10 Października 2008 o 23:22
A co z prostytucją? Nie urąga niczemu?
10 Października 2008 o 23:23
A czyszczenie szaletów nie urąga?
10 Października 2008 o 23:23
mozemy to negocjowac. Ja sie zgodze publicznie kopnac cie w penisa, a ty mi za to zaplacisz 5000000zl. Na pewno zarabiasz odpowiednio, widac to po twojej aktywnosci, wiec taka suma to nic takiego. A stosujac twoja logike, jesli uwazam, ze powinna istniec policja panstwowa, to powinienem do niej wstapic?
11 Października 2008 o 01:12
Panowie!
Nie odzywajcie się do gościa piszącego #3, #7. To nie ma sensu. Obserwuję, że to po prostu skończony kretyn. Admin zaspał?
Jan z Koziej Wólki.
11 Października 2008 o 01:27
@karateka:
Jak mikkolub coś palnie - to nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać nad nieszczęściem jego rodziny.
Mikkolubie - ty sam sobie proponujesz pracę, lecz nie proponujesz sam sobie zapłaty - zapłacić ma ktoś inny.
No i wylazł z mikkoluba socjaluch parszywy - no bo to socjaluchy wredne (takie jak mikkolubstwo) tak kombinują, by kto inny płacił, nie ten, który zamawia usługę.
11 Października 2008 o 02:23
Nie sprowadzaj sprawy do absurdu. Każde przysłowie ma swoje niewyrażone wprost ograniczenia. Np. “mówienie o zmarłych” brane dosłownie eliminuje nauki historyczne. Myślę, że niewielu mówiących “żadna praca nie hańbi” ma na myśli prostytutkę, najemnika, kapusia SB, złodzieja dzieł sztuki itp. Dla mnie np. śmieciarz nie jest pracą hańbiącą. Po prostu nie jest prestiżową delikatnie ujmując. Podobnie człowiek-wywieszka. Może dla kogoś po studiach i z ambicjami. Ale to jego sprawa. Kapujesz?
Oczywiście pomysł jest durny. Co np. mają robić ludzie z IQ<90? Dla nich właśnie takie prace są idealne, ale hiszpańscy socjalisci chcą uszczęśliwiać na siłę.
11 Października 2008 o 02:23
@3
niezła oferta; czy Pan skorzystał?
11 Października 2008 o 09:45
“mam dla mikkolubstwa propozycję zarobienia.
Praca polega na publicznym pocałowaniu jakiegoś homoseksualisty w prącie, ”
- nie znoszę mycia naczyń, nigdy więc nie podejmę pracy pomywacza, ale czy to znaczy że uważam pracę pomywacza za hańbiącą?
- analogicznie nie podejmę pracy polegającej na całowaniu prącia pedała, bo się brzydzę prąciami, którymi ktoś regularnie penetruje odbyty, a nie dlatego, że uważam to za hańbiące zajęcie, z punktu widzenia pracy oczywiście.
- a tak na marginesie, lewicki, jeśli tego rodzaju pieszczoty stawiasz w kontekście “zajęcie hańbiące” to co z twoją tolerancją i uznaniem praw “innych” orientacji seksualnych? Zbrzydły ci pedalskie karesy?
11 Października 2008 o 10:44
w sumie ciekawa oferta. jestem gotow ja rozwazyc pod pewnymi warunkami - interesuje mnie min. polroczny kontrakt (przyjmijmy 20 dni roboczych w miesiacu) i min. 10 zdjec dziennie. do tego 20% zaliczka platna w chwili podpisania kontraktu (umowy o dzielo ?)
oczekuje, ze procz honorarium dla mnie fiki-mikki uisci stosowne oplaty typu ZUS.
11 Października 2008 o 13:50
@paleoliber:
“@3
niezła oferta; czy Pan skorzystał?”
Nie - gdyż w przeciwieństwie do mikkolubstwa uważam, że są prace hańbiące.
===========
@tonque:
“- nie znoszę mycia naczyń, nigdy więc nie podejmę pracy pomywacza, ale czy to znaczy że uważam pracę pomywacza za hańbiącą?”
Tak - gdyż mogąc nieprzeciętnie zarobić na jednorazowym zmypowaniu naczyń - jednak odmówisz - dajesz dowod że uwazasz te pracę za hańbiącą.
———-
“- analogicznie nie podejmę pracy polegającej na całowaniu prącia pedała, bo się brzydzę prąciami, którymi ktoś regularnie penetruje odbyty”
Pedalskie prącie będzie w prezerwatywie.
Reflektujesz?
———-
“- a tak na marginesie, lewicki, jeśli tego rodzaju pieszczoty stawiasz w kontekście “zajęcie hańbiące” to co z twoją tolerancją i uznaniem praw “innych” orientacji seksualnych?”
Hańbiąca jest praca - nie wykonywanie czynności dla przyjemności.
Np, gdy twoa żona zrobi ci loda bo to lubi - to nie będzie dla niej hańbiące.
Lecz gdy się ustawi przy drodze i będzie robić lody kierowcom TIRów za pieniądze - to będzie praca hańbiąca.
Pojął?
11 Października 2008 o 13:53
@dochtór:
“w sumie ciekawa oferta. jestem gotow ja rozwazyc pod pewnymi warunkami”
Jednym słowem mikkolub przyznał, że jest męską dziwką dla pedałów - a teraz jedynie negocjuje wynagrodzenie z swoje k***stwo :-) :-) :-)
11 Października 2008 o 14:11
Tak w zasadzie, to o co jest kłótnia? Co jakiegoś kretyna obchodzi, jakie prace są dla kogo hańbiące? Jeśli ktoś się zgadza być taką “żywą reklamą” - to co jakiemuś kretynowi do tego?!
NB. “Np, gdy twoa żona zrobi ci loda bo to lubi - to nie będzie dla niej hańbiące.”
Błąd - będzie. ;)
Oczywiście podobnie, jak kurestwo.
W moich oczach, oczywiście. Kurka wodna, przecież to, czy jakaś praca jest hańbiąca, czy nie, to raczej subiektywne odczucie - dlaczego się o tym w ogóle dyskusja toczy? I dlaczego faszystowska władza się w to wpieprza?!
11 Października 2008 o 14:59
Mikkonielubie, nie ma czegoś takiego, jak praca ‘ogólnie’ hańbiąca. Poza tym nie ma powodu wtrącać się między umowę dwóch pełnoprawnych i dorosłych stron, jaka by nie była. Znowu mikkonielub bredzi. Zawsze konsekwentnie brnie w swój brednioton :-)
11 Października 2008 o 15:16
Awanturry i wybrykki skandalisty Fiki-Mikki: ile chcesz abym cie ko0pnal raz a porzadnie? wyslij adres i miejsce kopa-pamietaj raz a porzadnie!
11 Października 2008 o 16:16
za prawie 2 mln PLN za ok. 3 godz pracy (zakladajac, ze zrobienie jednego zdjecia to ok. 10 sek.) moge sie skusic. uwazam, ze to latwiejsza i znacznie mniej upokarzajaca praca niz szmacenie sie na forum za pieniadza pejsatych klientow.
skoro jednak przystapilismy do negocjacji to nie odbiegajmy od tematu. wciaz bowiem bez odpowiedzi pozostaje pytanie czy Cie na mnie stac.
11 Października 2008 o 17:41
@23
To raczej do przewidzenia, że do gadania to ŻM pierwszy, a płacenie i robienie tego co się obiecało to inna sprawa :-) Takie to niekonsekwentne to mikkonielubstwo :-):-)
11 Października 2008 o 21:05
Awanturry i wybrykki skandalisty Fiki-Mikki: za ile chcesz abym cie kopnal raz a porzadnie? wyslij adres i miejsce kopa-pamietaj raz a porzadnie! zarobisz wiecej u mnie niz oferujesz innym!
11 Października 2008 o 21:26
@impassive poczytaj sw tomasza z akwinu poczytaj teologie moralna katolicka ks Wichra (ma imprimacje) oczywiscie a odpowiedz bedziesz mial jasna.
12 Października 2008 o 00:35
@ 18
Czyli chciałeś oszukać przyszłego pracownika proponując mu całowanie prącia, a w rzeczywistości chciałeś mu zapłacić za całowanie gumy?
Jesteś kłamcą i oszustem
12 Października 2008 o 00:39
Dobry wieczór wszystkim!
Tak czytam i doszłam do wniosku, że mogę się przyłączyć do zabawy i za 2zł mogę taką starą PRL-owską butelkę od mleka włożyć Awanturrom do zadka a potem ją zbić. Wiem, że on lubi ból.
12 Października 2008 o 08:34
… a w butelce niech będzie duuuuuża szyszka… :)
12 Października 2008 o 10:46
@Ania O.
jezeli masz ładny zadek buahahaha doloze kolejne 2 zł
12 Października 2008 o 12:06
Wpisy moje powycinane, za to nie powycinano wpisów chamowatych mikkolubnych podszywaczy - cóż, taki już jest “urok” mikkolubstwa…
@dochtór:
“skoro jednak przystapilismy do negocjacji”
Nie przystąpiliśmy - ja dałem propozycję pracy kilkusekundowej.
Ty z niej nie skorzystałeś, proponujac swoją, inną, wielokrotnie dłuższą, za wielokrotnie wyższe wynagrodzenie - ja nie podjąłem negocjacji, gdyż mnie interesowała wyłącznie twoja praca trwająca kilka sekund.
Lecz jeszcze raz dziękuję za wykazanie, że mikkolub jest gotów pełnić rolę dziwki dla pedałów, o ile się mikkolubowi wystarczająco dużo zapłaci :-) :-)
———–
@V:
“To raczej do przewidzenia, że do gadania to ŻM pierwszy, a płacenie i robienie tego co się obiecało to inna sprawa”
Nie obiecywałem durnoto mikkolubna pracy wielogodzinnej, lecz kilkusekundową i nie za prawie 2 miliony złotych, lecz za 1500 zl.
Jak zwykle mikkolubstwo durnowate nic nie rozumie.
———–
@Baron Cieć z miasta Zgierza:
“Czyli chciałeś oszukać przyszłego pracownika proponując mu całowanie prącia, a w rzeczywistości chciałeś mu zapłacić za całowanie gumy?”
Ależ skąd - może mikkolub całować z gumą lub bez gumy, w zależności od upodobań, taki jestem elastyczny pracodawca :-) :-)
12 Października 2008 o 12:55
Wpis nr 28 nie jest mój.
@Awanturry i wybrykki skandalisty Fiki-Mikki:
“Wpisy moje powycinane, za to nie powycinano wpisów chamowatych mikkolubnych podszywaczy - cóż, taki już jest “urok” mikkolubstwa…”
Oczywiscie tzw “Mikkoluby” nie wiedzą, że podszywanie to przestepstwo.
12 Października 2008 o 18:21
Nie obiecywałem durnoto mikkolubna pracy wielogodzinnej, lecz kilkusekundową i nie za prawie 2 miliony złotych, lecz za 1500 zl.
Jak zwykle mikkolubstwo durnowate nic nie rozumie.
Przeczytaj to wszystko jeszcze raz. Co ma jedno do drugiego?
12 Października 2008 o 20:46
lewicki….ja zaplace ci wiecej niz ty innym co ty na to socjalistyczna swinio
12 Października 2008 o 23:32
@socjalistyczna mikkolubna świnia gtc:
Zły adres - ja przeciwieństwie do mikkiolubstwa uważam, że są takie rodzaje pracy, które hańbią.
13 Października 2008 o 11:19
KTOS KTO STAWIA NA ROWNI NOSZENIE SZYLDU NA GRZBIECIE I CALOWANIE GEJOWSKIEGO PRACIA JEST DEBILEM I KONIEC.
13 Października 2008 o 19:28
@Awanturry i wybrykki skandalisty Fiki-Mikki:
zaproponowalem tobie to co ty innym widac mieczaku ze wymiekles wiec schowaj swoje durne komentarze dla cioci na imieninach
13 Października 2008 o 19:35
@Awanturry i wybrykki skandalisty Fiki-Mikki:
ja chce ci dodac skrzydel lewaku nic innego, zrozum to prosze, tym jednym kopem a po drodze dostaniesz wieksze pieniadze niz sam oferujesz, tylko oferujesz