Liderzy Frontu Narodowego skaczą sobie do gardeł

1

Próba utemperowania żywiołowego często Jana Marii Le Pena (87 lat) skończyła się rodzinną kłótnią. Jego córka Maryna Le Pen (47 lat), która miała realne perspektywy sukcesu w wyborach prezydenckich, usiłowała trochę wygładzić wizerunek Frontu Narodowego i walczyć z Republikanami m.in. o elektorat centrowy. Nagłaśniane przez media i dalekie od „politycznej poprawności” wypowiedzi jej ojca takie starania niweczyły.

Maryna i kierownictwo partii postanowiły więc pozbawić Jana Marię funkcji honorowego przewodniczącego partii i odciąć się od jego politycznych deklaracji. Sprawa oparła się o sąd, który uznał jednak racje Jana Marii. Pozostaje on więc ciągle honorowym przewodniczącym, ale spór się pogłębia. Jan Maria zarzuca byłym kolegom tworzenie nad nim „trybunału rewolucyjnego” i ostro krytykuje córkę, twierdząc, że jako swojego następcę widziałby Bruno Gollnischa. Ten zresztą przyjął we władzach partii rolę obrońcy Le Pena seniora i broni jego prawa do „swobodnego wyrażania politycznych opinii”. Jan Maria Le Pen stwierdził tymczasem, że nie zagłosuje na Marynę ani wyborach prezydenckich w 2017 roku, ani w tegorocznych wyborach regionalnych. O ile państwowe sądy przyznają rację honorowemu przewodniczącemu, to komitet wykonawczy FN zdecydował po trzygodzinnych obradach 20 sierpnia o wykluczeniu swojego założyciela. Zarzutów jest kilka – od niszczenia wizerunku partii po kwestionowanie publicznie jej linii politycznej i strategii. I tym razem Jan Maria też może odwołać się do sądu.

Sytuacja otwartej wojny sprawia, że nie wyklucza się, iż w wyborach regionalnych może dojść do otwartej secesji i pokoleniowej walki rodzinnej. Liderką listy FN w regionie PACA (Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże), gdzie partia ta ma duże wpływy, ma być bowiem wnuczka Jana Marii i siostrzenica Maryny, czyli najmłodsza deputowana francuska – Mariona Maréchal Le Pen. Może ją jednak czekać pojedynek z listą dysydentów pilotowaną przez… jej własnego dziadka. Frondyści chętnie by taką konkurencyjną listę wystawili, a wybory regionalne już w grudniu.

wesprzyj_wolne_media_artykul
  • Archer

    No a co na to wszystko pan Putin?
    Przeciez, jezeli wierzyc panu Michalkiewiczowi, to wlasnie on finansuje LePenistow.
    A skoro placi to chyba i wymaga?
    No chyba ze z jakichs powodow pasuje mu aby aby francuska prawica pozarla sie miedzy soba do zywego.