
Noc z poniedziałku na wtorek będzie prawdziwie zimna jak w zimie za dawnych czasów. Temperatura spadnie do minus 10, a nawet do minus 15 stopni Celsjusza. Odczuwalność zimna będzie zwiększona z powodu porywistego wiatru.
Ten nagły atak zimna będzie spowodowany przez zimne polarno-kontynentalne powietrze, napływające dzięki wyżowi Adam z północy.
Jak się uważa, jedną z przyczyn tak gwałtownego spadku temperatury będą rozpogodzenia. To one powodują, że chmury nie mają możliwości rozwinięcia się, a tym samym nie dochodzi do promieniowania zwrotnego.
„To oznacza, że powietrze będzie bardzo klarowne i suche” – mówi ekspert Chrzanowski i prognozuje: może być 10 stopni Celsjusza poniżej zera w rozpogodzeniach, i to w klatce meteorologicznej, a przy gruncie nawet do minus 15 stopni”. – prognozuje.
Czytaj też: Koniec świata. Śnieg spadł na Saharze. „Ludzie nie wierzą własnym oczom” [FOTO]
Centrum zimna będzie w centrum kraju, czyli także w rejonie Warszawy. Noc będzie więc jasna, a niebo przejrzyste, a temperatura będzie spadała w piorunującym tempie. Najzimniej będzie nad ranem, między 5 a 6 rano, potem zacznie się ocieplać.
Źródło: TVN24