Cenzorska polityka KRRiT. Dlaczego TV Trwam powinna znaleźć się na multipleksie?

Trudności w otrzymaniu koncesji dla Telewizji Trwam, stawia pod znakiem zapytania jakość polskiej demokracji – uważa Instytut Globalizacji. Odmowa otrzymania koncesji na nadawanie w ramach cyfrowej telewizji naziemnej dla katolickiego nadawcy jest niedopuszczalna – uważa Instytut Globalizacji. Instytut Globalizacji bada proces cyfryzacji radia i telewizji od 2008 r. w ramach projektu edukacyjno-badawczego pt. „Cyfrowa Polska”.

– Nieprzyznanie koncesji Telewizji Trwam, która nadaje program nieprzerwanie od 2003 r. kompromituje Krajową Radę Radiofonii i Telewizji – uważa dr Tomasz Teluk, prezes Instytutu Globalizacji i autor książek pt. „Polacy a cyfryzacja” i „Cyfrowa Polska”. – Ta decyzja ma charakter wybitnie polityczny – dodaje.

Przytaczane argumenty na rzecz odmowy przez KRRiT (trudności finansowe, niska różnorodność programowa, bariery techniczne) są mało wiarygodne. Koncesje przyznano bowiem innym podmiotom, które nie posiadają kapitału własnego, nie mają ani doświadczenia w nadawaniu programów telewizyjnych, ani zaplecza technicznego, a przedstawiły jedynie promesy kredytowe, które w dobie kryzysu finansowego w ogóle nie powinny być brane pod uwagę.

Instytut Globalizacji uważa, że działania KRRiT będą skutkowały dyskryminacją katolików w Polsce, poprzez ograniczanie konkurencji ze strony Telewizji Trwam. Jednocześnie w procesie cyfryzacji faworyzowani są nadawcy komercyjni.

Tymczasem proces cyfryzacji ma charakter publiczny i jest finansowany z kieszeni podatników. Dlatego opinia publiczna powinna mieć dostęp do treści wszystkich nadawców obecnych dotychczas na rynku, także do programów Telewizji Trwam. W opinii Instytutu Globalizacji działania zmierzające do pozbawienia Telewizji Trwam koncesji na nadawanie telewizji cyfrowej w Polsce noszą charakter odwetu światopoglądowego za odważne i bezkompromisowe głoszenie Ewangelii oraz za krytykowanie władzy.

Strategia cyfryzacji w Polsce od samego początku stała się przedmiotem krytyki ze strony ekspertów Instytutu Globalizacji. Instytut zwracał uwagę, że najtańszym, najlepszym pod względem technicznym i najbardziej efektywnym modelem cyfryzacji jest budowa nieodpłatnej platformy cyfrowej na wzór brytyjskiej BBC. W ten sposób Polska mogła stać się jednym z liderów cyfryzacji, a cały projekt mógłby być wdrożony w ciągu roku po najniższych możliwych kosztach. Tymczasem budowa telewizji naziemnej trwa już cztery lata, a jej koszt przekroczy 1 mld złotych.

Wyłączenie nadawania analogowego, narzucone przez Komisję Europejską, ostatecznie pogrąży telewizję publiczną, która bez własnej platformy cyfrowej, stanie się klientem konkurencyjnych stacji i straci rację bytu na rynku.

Zyskają natomiast stacje komercyjne, zazwyczaj życzliwie nastawione wobec władzy. Zamykanie ust przeciwnikom ideologicznym poprzez eliminowanie ich z rynku za pomocą systemu koncesji nabiera cech cenzury i jest zaprzeczeniem demokracji, dlatego Instytut Globalizacji stoi na stanowisku, że miejsce na multipleksie ostatecznie powinno być przyznane Telewizji Trwam.

Argumenty przytaczane przez KRRiT jako uzasadnienie nieprzyznania Telewizji TRWAM miejsca na multipleksie były omawiane m.in. na senackiej komisji kultury i środków przekazu. Warto zapoznać się z poniższym materiałem filmowym – zwłaszcza wypowiedzią p. Lidii Kochanowicz (dyrektorem finansowym Fundacji Lux Veritas) na temat rzekomej niestabilności finansowej TV Trwam: kliknij tutaj, aby wyświetlić

Comments are closed.