Ministerstwo Gospodarki chce, aby koszty pomocy społecznej odbiorcom energii wzięły na siebie firmy energetyczne.
Projekt nowelizacji prawa energetycznego przygotowany przez resort gospodarki przewiduje, że dystrybutorzy energii we współpracy z jej sprzedawcami będą musieli przygotowywać programy pomocowe dla słabych ekonomicznie odbiorców energii. Projekt zawiera długą listę możliwych sposobów pomocy, od odroczenia terminu zapłaty za energię poczynając, a na umorzeniu należności za energię kończąc. Wybór środków pomocy miałby należeć do energetyków, a odbiorca, który odrzuciłby program pomocowy narażałby się automatycznie na przerwanie dostaw energii. Urząd Regulacji Energetyki negatywnie ocenia proponowane rozwiązanie.
W ramach powołanej przez ministra gospodarki grupy międzyresortowej nie udało się wypracować systemu opartego na instytucjach pomocy społecznej, o co apelowaliśmy. Brak było przede wszystkim przychylności Ministerstwa Pracy. Przyjęte rozwiązania to system zadekretowanej filantropii, gdzie nakłada się obowiązek świadczenia pomocy na przedsiębiorców. A to powinno być obowiązkiem państwa - mówi Mariusz Swora, prezes Urzędu Regulacji Energetyki.
Skala obowiązków, jakie mogą spaść na dystrybutorów i sprzedawców energii, jest potężna. Zgodnie z projektem nowelizacji prawa energetycznego prawo do pomocy mają mieć bowiem osoby, którym przysługuje zasiłek stały lub okresowy, a rodzin obejmowanych taką pomocą są co roku setki tysięcy. Od 2004 roku do 2007 roku liczba rodzin objęta wymienionymi zasiłkami nie spadła nigdy poniżej 700 tys. rocznie.
Kosztów pomocy społecznej w projektowanej przez resort formule nikt jeszcze nie zdążył oszacować, w uzasadnieniu projektu zmian prawa energetycznego ich nie ma.
Na razie projektu nie analizowaliśmy dogłębnie, ale wygląda to tak, jakby spokojne przyjęcie przez energetykę propozycji resortu gospodarki miało być ceną za uwolnienie cen energii dla gospodarstw domowych od stycznia 2009 r. - mówi szef jednej z firm energetycznych.
Istnieje 116 wersji Biblii. Wersja dla homosiów wyjdzie w 2009. 31 komentarzy
Sąd skazał członków ONR-u na 6 miesięcy w zawieszeniu, 1000 zł. grzywny, dozór kuratorski oraz zakaz publicznego wykonywania gestu! 14 komentarzy
Pierwsze spotkanie grupy refleksji w sprawie przyszłości Unii Europejskiej. 11 komentarzy
Turecki rząd zastanawia się nad wprowadzeniem kilku nowych obniżek. 10 komentarzy
Nowej komórka policyjna w ramach Europolu. 44 komentarzy
Zalecenie znalazło się w najnowszym raporcie tej instytucji! 41 komentarzy
3 Września 2008 o 00:34
To nie firmy energetyczne będą zmuszone do pomocy społecznej tylko ja. Bo to ja będę musiał zapłacić więcej za energie. !?!@#$%?!#$#
3 Września 2008 o 05:49
“To nie firmy energetyczne będą zmuszone do pomocy społecznej tylko ja. Bo to ja będę musiał zapłacić więcej za energie. !?!@#$%?!#$#”
A udowodnisz to, mikkolubie?
Ceny energii elektrycznej są regulowane i mogą być podwyższane tylko o tyle, o ile zgodzi się regulator. Więc może on zmusić firmy energetyczne do finansowania tej pomocy z ich zysku (który i tak idzie w większości do budżetu; większość firm jest państwowa) - po prostu nie wliczać tej pomocy do podstawy dla zatwierdzenia czyli kalkulacji wzrostu kosztów.
3 Września 2008 o 07:28
@ Znajomy Janusz z od Urbana
“A udowodnisz to, mikkolubie?”-sam złociutki masonku przedstawiłeś dowód na tezę poprzednika.Piszesz że większość tych firm jest państwowych a zysk idzie do budżetu
Zatem zdanie “To nie firmy energetyczne będą zmuszone do pomocy społecznej tylko ja”
nie jest fałszem i nie wymaga udowodnienia prawdy w nim zawartej.Bo rozumiem że pomoc z budżetu jest pomocą której koszt pokrywamy wszyscy .Czyż nie?Mogły by te pieniądze zostać przeznaczone na infrastrukturę drogową na przykład a tak ….. sam teraz widzisz nieszczęsny jak z radością i uporem godnym lepszej sprawy zjadasz własny ogonek w swoich wywodach.Smacznego.
3 Września 2008 o 07:40
Ale zrozum, mikkolubie, że ten już dzisiaj jest ten zysk pobierany, więc wbrew “stanowisku” drugiego mikkisty nie wiąże się to z żadną konieczną podwyżką cen energii.
No i infrastruktura drogowa wcale nie musi być lepsza od pewności, że nawet gdy stracimy pracę czy będą inne okoliczności losowe (śmierć, choroba, zła pogoda itp.), że nie odetną nam prądu. Chcemy mieć to i to - i mamy.
PS: Nie jestem masonem. Jestem znajomym Janusza od Urbana. Wiem, że trzeci w szeregu po dwóch Żydach też powinien nim być, a Żyd z zasady jest masonem, ale niestety to rozumowanie tu zawodzi.
3 Września 2008 o 07:46
wystarczy wystąpić z UE..olać protokół z Kioto a będziemy mieli tanią energię i nikt nikomu nie będzie musiał nic ‘rekompensować”
3 Września 2008 o 08:08
Socjalistyczne ku-estwo! Lewactwo jest jak gangrena, która niepowstrzymana zabije. Trzeba się lewactwu przeciwstawiać z całą siłą i tępić jak się da i czym się da!
3 Września 2008 o 08:36
@Znajomy Janusz od Urbana
Zrozum trockisto że nawet jak złapiesz ząbkami własny łokieć, i tocząc pianę z otworu chłonąco-trawiącego(giemby znaczy)nie zdołasz udowodnić normalnemu człowiekowi że powinien z radością i zachwytem przyjmować fakt że jakiś socjalistyczny tryglodyta
go okrada na rzecz innych niedorajdków, eunochoidalnych wytworów durnowatego związku półidioty Marksa ze zidiociałym pomiotem zasyfiałych potomków Wołodii Ulianowa.
3 Września 2008 o 10:27
@4
Chcesz mieć pewność, że nie odetną Ci prądu jak spotka Ciebie coś niemiłego … to się od tego ubezpiecz i płać za rachunek z odszkodowania jakie wypłaci Ci ubezpieczyciel.
Nie bądź totalitarystą - pozwól ludziom decydować i wybierać to na co mają ochotę. Postępując w ten sposób wychowuje się bezwolne stado ofiar które bezradnie wypatruje pomocy.
Do reszty “komentatorów” - czy Was nie nauczono w domu podstawowych zasad kultury? Ja się wstydzę podesłać znajomym jakiegoś linka z NCz bo jak sobie pomyślę, że przejrzą komentarze to będę musiał się za Was wstydzić. Grupa “masona” _czasami_ ma rację i nie ma co w czambuł ich potępiać a walka powinna być na argumenty. I co z tego, że nazywa Was mikkolub’ami? Jak lubicie JKM’a to to nie jest dla Was wyzwisko. A jeżeli ta grupa używa wyzwisk? No cóż, wystarczy zbić argumenty merytoryczne a wtedy każdy zobaczy “kto jest rycerzem prawdy pod sztandarami słuszności, który żelazną rękawicą wbija w błoto zaplutego karła reakcji” :D.
Pozdrawiam
3 Września 2008 o 10:45
@Ignorant
Nie wiem czy powinienem poczuwać się do grupy “reszty komentatorów”ale na wszelki wypadek odpowiem.Socjalistyczny tryglodyta-zwrot zastosowany nie wobec rozmówcy forum ale w dorozumieniu moderatora ustroju w którym przyszło mi ,żyć.
Niedorajdków, eunochoidalnych wytworów durnowatego związku półidioty Marksa ze zidiociałym pomiotem zasyfiałych potomków Wołodii Ulianowa.-bez obrazy ale Marks był półidiotą a mając na myśli narodzone ze związku z zasyfiałym Ulianowem(historyczne-Lenin był zarażony syfilisem)dzieci w dorozumieniu sugerowałem eunuchowatą ideologię. Nazwanie zaś Trokistą kogoś kto jest piewcą socjalizmu nie powinno być dla niego obrazą.Zwrot giemba zaś był cytatem z wuja mojego Wilniaka.Jak się ktoś obraził to chylę czoła.
3 Września 2008 o 11:33
do: ignorant
za Was wstydzić.
A skąd wiadomo kto jest kto?
3 Września 2008 o 11:52
To jest chora ustawa przygotowana przez pojebanych politruków bez pojęcia o niczym. Procedury przyłączeniowe nowych odbiorów ciągnął się nieraz jak flaki z olejem, są czasochłonne i zbiurakrytyzowane do bólu. I jeszcze teraz firmy mają rekompensować opłaty za energię, kolejne tony papierów w gąszczu niejasnych zjebanych przepisów.
Chyba, że……
Otóż mili państwo, pracownicy energetyki mają spore zniżki w opłatach za energię i jakoś pozałatwiali to sobie bez problemów większych (wiem, bo sam taką mam hehehehhe) i jeśliby ta cała ustawa nakładała obowiązek czy wymóg niejako rozszerzenia tych ulg na mniej zamożnych odbiorców, to cóż innego by to było jak nie przesławne “państwo demokratyczne, realizujące zasady sprawiedliwości społecznej”, hę?
Ale nie popirom, ni pomirom, bo jak im dadzom to mi zabiorom!!!! ;F
3 Września 2008 o 12:41
Idea “Solidarności ‘80″ ciągnie się jak flak. Jedni płacą, drudzy nie - gdzie tu idea równości wszystkich wobec prawa. Socjalizm przeczy sprawiedliwości społecznej, bo jednym zabiera, drugim mniej, a trzecich zwalnia. Dlaczego niedorajda życiowa, obibok, i inny tam - ma mieć fory kosztem uczciwie i zaradnie żyjącym. Dla mnie notoryczny bezrobotny, gardzący uczciwą pracą, jest typową pijawką której wiecznie się coś należy. Do roboty obiboki - płacić za energie jak wszyscy!
3 Września 2008 o 13:30
No to się znów ludzie zaradni zrzucą na tych nierozgarniętych. Jak napisał ktoś z przedmówców jest to wcielanie w życie artykułu 2 konstytucji, mówiącego, że “RP jest demokratycznym państwem prawa urzeczywistniającym cośtam”. A przecież pieszczoszkiem i wzorem sprawiedliwości społecznej jest nie człowiek, który sam się utrzymuje i jest wolny, ale roszczeniowy motłoch chcący żyć na cudzy koszt, któremu “się należy”.
Przy okazji ktoś się musi przecież zrzucić na eko-fanaberie brukselskiego KC, które obcięło nam limity emisji CO2. No cóż lud chciał do Mumii i lud chciał państwa opiekuńczego - to niech teraz lud się zrzuci. Śmierć frajerom. A nam pozostaje zapłakać nad głupotą “przypadkowego społeczeństwa”. I wściekać się na nowe rachunki za prąd…
3 Września 2008 o 16:25
Świetnie. Coraz lepiej. Niedługo wymyślą taki sam obowiązek dla sklepów spożywczych, żeby “słabym ekonomicznie odbiorcom produktów spożywczych” zapewniać na nie ulgi albo rozdawać za darmo.
To by pasowało do nowego trendu: dzięki “ekologii” i unijnym ograniczeniom ceny energii rosną, co by tu jeszcze spieprzyć? Tak! Każmy firmom rozdawać ją za darmo jednym, zmuszając jednocześnie do podniesienia cen dla uczciwych odbiorców.
Ceny żywności, dzięki “ekologii” i unijnym ograniczeniom, też rosną…
Zgroza!
3 Września 2008 o 16:48
…swoją drogą taka hodowla roszczeniowców i obiboków
(żyjących po to, by wypić i zakąsić), jest ryzykowna na dłuższą metę.
“Idiocracy” pokazuje, co może nastąpić… Pokazałem tej film mojej Kobiecie.
Nazwała go najsmutniejszą komedią…
3 Września 2008 o 17:25
a żydomason pisał o równości wobec prawa każdej osoby, czyżby tu nie miałoby to miejsca. Skro będą zabierane z zysków firm jak to mówisz to przypadkiem nie będzie tak, że ludzie pracujący w tych firmach stracą(no bo skoro mniej zarabiaja firmy to mniej do wypłaty zostaje) i się im(może tylko nieznacznie) pogorszy
3 Września 2008 o 17:43
@Ironia:
“Świetnie. Coraz lepiej. Niedługo wymyślą taki sam obowiązek dla sklepów spożywczych, żeby “słabym ekonomicznie odbiorcom produktów spożywczych” zapewniać na nie ulgi albo rozdawać za darmo”
To o czym piszesz nie jest jakąś tam fantastyką, lecz to już miało zastosowanie w praktyce - całkiem niedawno w Zimbabwe, gdzie Mugabe zalecił wszystkim sklepom obniżkę cen o połowę (miało to zapobiec hiperinflacji, ha, ha, ha…). Ze smutkiem należy stwierdzić, że UE upodabnia się w decyzjach do kretyna Roberta.
3 Września 2008 o 17:55
@15:
“Idiocracy” jest swietny :)
A co do pomyslu - tragedia. Bedzie taki wieczny bezrobotny siedzial w oswietlonym i ogrzanym domu a ja bede zapieprzal dluzej w pracy zeby na wyzszy rachunek za prad zarobic. Bo jakis Tepy H*j z jakiegos Niepotrzebnego Ministerstwa sobie nowy socjal wymyslil.
Nie dziwie sie ze w tym kraju nie pozwala sie miec ludziom broni. Zbyt wysoka pokusa jest zeby skrzyknac kilku luda i po prostu rozstrzelac tych zlodziei.
3 Września 2008 o 18:01
@17:
Skonczylo sie kilka dni pozniej tym, ze nikt nie chcial sprzedawac ponizej kosztow produkcji. I w proponowanych przepisach jest podobne zagrozenie. Z jednej strony Niepotrzebne Ministerstwo narzuca obowiazek finansowania socjala, z drugiej Niepotrzebny Urzad Regulacji Czegostam narzuca ceny maxymalne.
I pewnego dnia firmy energetyczne powiedza: “pier*e, nie robie ponizej kosztow”. Ciekawe czy wtedy kretyni z Niepotrzebnego Ministerstwa odpowiedza za swoje kretynskie pomysly… Znajac rozmycie odpowiedzialnosci w d**kracjach raczej nie :(
3 Września 2008 o 20:20
Do @2 (cytuję:”Ceny energii elektrycznej są regulowane i mogą być podwyższane tylko o tyle, o ile zgodzi się regulator.).
Przeczytaj uważnie artykuł. Na końcu jest taki ustępik, który odnosi się do Twojej uwagi: “wygląda to tak, jakby spokojne przyjęcie przez energetykę propozycji resortu gospodarki miało być ceną za uwolnienie cen energii dla gospodarstw domowych od stycznia 2009 r.” Wolne ceny = brak Twojego ‘regulatora”.
W I. połowie lat 80-tych czytałem “Historię starożytną” wydaną w ZSRR. Odnośnie Rzymu opisywano przede wszystkim walkę “klas biednych” z “posiadaczami” (m.in. szeroko rozpisując się o powstaniach niewolników i Braciach Grakchusach). W późnym cesarstwie dostrzegli autorzy kilka ciekawych spraw (w nawiasach podaję nasuwające mi się analogie:
- państwo było rozległe (UE też się mocno rozszerzyła) i utrzymanie go w całości wymagało wielkich nakładów na wojsko i administrację; ta ostatnia była bardzo rozbudowana i - skutkiem upadku “rzymskich wartości” bezwładna i skprumpowana (w UE też się rozbudowuje, o korupcji no comments, gdy ktoś wspomina o “wartościach na których wyrosła Europa” to dostaje łatkę ciemnogrodu bądź wroga praw czlowieka);
- wysokie koszty utrzymania państwa pociągały wzrost podatków; aby biedny lud Rzymu się nie burzył, cesarze wprowadzali maksymalne ceny żywności i intensyfikowali rozdawnictwo zboża (coś jak w artykule, o podatkach no comments);
- rolnikom nie opłacało się legalnie sprzedawać płodów, bo były za tanie, więc kwitł “czarny rynek”, niektórzy zaś porzucali rolę i zasilali szeregi biedoty w Rzymie; zmniejszała się więc podaż żywności, wzrastała liczba oczekujących na jej rozdawanie (błędne koło, z którego imperium nie znalazło wyjścia; możliwe były reformy gospodarcze ipolityczne, np. dobrowolna redukcja terenu państwa - zamiast obrony prowincji, które i tak po kolei odpadały - ale cesarze walczyli o utrzymanie się przy władzy = życiu, urzędnicy podobnie; dostrzegamy tu analogie do RP i UE?);
- w końcu Rzym stał się tak slaby, że weszli barbarzyńcy i było po nim (nie patrzmy więc złym okiem na przybyszów z Afryki, z Azji - oni nas zastąpią, jak Germanie i inni zastąpili Synów Wilczycy).
Oczywiście autorzy podręcznika z roku chyba 1953, szeroko rozpisując się o próbach powstrzymania upadku gospodarczego Rzymu, nie mogli (cenzura) lub nie umieli wyciągnąć wniosków z bezskuteczności działań typu regulowanie cen, zwalczanie wolnego handlu, zwiększanie podatków dla zrównoważenia rosnących kosztów funkcjonowania państwa. Szkoda jednak, że obecnie, gdy mamy przerobiony w czasach współczesnych kolejny eksperyment z gospodarką regulowaną i przerostami administracji, nadal brnie się w podobne bagno. Zatem nieprawda, iż “Historia magistra vitae est” bo coś nie uczą się od niej ludziska i nie tylko “Polak mądry po szkodzie”, bo i inni też obudzą się z ręką w nocniku.
4 Września 2008 o 14:39
@Znajomy Janusza od Urbana
“Ceny energii elektrycznej są regulowane i mogą być podwyższane tylko o tyle, o ile zgodzi się regulator. Więc może on zmusić firmy energetyczne do finansowania tej pomocy z ich zysku (który i tak idzie w większości do budżetu; większość firm jest państwowa) - po prostu nie wliczać tej pomocy do podstawy dla zatwierdzenia czyli kalkulacji wzrostu kosztów.”
pierdoło nie pisz tu więcej ty niedouczony idioto. znajdź sobie inne hobby głupku, bo piszesz jak pomylony.
Co za nieuk jebany, wszystko idzie z twojej kieszeni matole, bo z czyjej???? Czy ty kumasz cokolwiek??