Kolejne gminy znoszą opłaty targowe!

targCoraz więcej samorządów gminnych zwalnia kupców z opłaty targowej. Do tej pory uchwały takie podjęto m.in. w następujących miastach: Warszawa, Poznań, Gdańsk, Stargard Szczeciński, Bydgoszcz, Gniezno, Dąbrowa Górnicza.

W Dąbrowie Górniczej uchwała znosząca opłatę targową przeszła 22 głosami za, 1 głosem przeciw i 1 głosem wstrzymującym się.

„W obecnej dobie zadaniem zarówno państwa, jak i samorządu lokalnego powinno być daleko idące wsparcie dla mikro, małej i średniej przedsiębiorczości, w szczególności poprzez minimalizację wszelkich danin i innych barier administracyjnych. Zwracamy także uwagę na rodzinny charakter działalności ludzi zajmujących się handlem na targowiskach. Nie bez znaczenia są też tu koszty związane z opłatą eksploatacyjną, jakie ponoszą osoby zajmujące się handlem. Występowanie na terenie miasta w nadmiarze wszelkich sklepów typu dyskont, czy market, a także innych sklepów wielko powierzchniowych nie może być również bez znaczenia. Eliminacja wszelkich dodatkowych barier i obciążeń finansowych może choćby w niewielkim stopniu umożliwić skuteczniejsze konkurowanie na rynku osób zajmujących się handlem na targowiskach, a także jest to zgodne z postulatami stawianymi przez środowiska kupców targowych” – uzasadniali likwidację opłaty inicjatorzy uchwały – radni PiS z Dąbrowy Górniczej.

Prezydent Bydgoszczy oszacował koszt zebrania opłaty targowej na ponad 1/3 wpływów!

Podobne uchwały są przygotowywane i będą procedowane m.in. w radach miejskich w Sosnowcu (27 listopada) – z inicjatywy prezydenta miasta czy w Katowicach (w grudniu) – z inicjatywy radnych PO.

Opłatę targową można znosić dzięki zmianie przepisów, zgodnie z którymi od decyzji gminy zależy, czy będzie ją pobierała.

Fot. T.Cukiernik

wesprzyj_wolne_media_artykul
  • Lutogniew

    We Warsiawie mamy dobrom paniom Prezydent miasta, to zrobiła łona co mogła dla zeuropeizowania stolicy, coby nie wstyd było mieszkać Warszawiakom co się zowie.
    Stolica była systematycznie zabudowywana, np. zajezdnia tramwajowa i autobusowa na ul. Inflanckiej, to był wielki wstyd w środku miasta, niezgodny z wizerunkiem jaki się zalęgł w europejskiej osobowości, to się ją zlikwidowało i zabudowało deweloperamy. Zrobiło się alegancko, można mieszkać w „centrum” (niedaleko do Pałacu Kultury”) i po co komu jakieś miejsca na bazarki, wszystko się zabuduje, żeby było „jak na świecie”.
    Zabytków zostalo w Warszawie trochę na Pradze. I tam właśnie zrobiło się porządek z nimi, bo przecież kto w starych domach będzie chciał mieszkać,a jak to zabytek to i nie wpuszczą – do tego trzeba dopłacać! Ale nie tylko tam, bo tuż koło Łazienek ni z gruchy ni z pietruchy, w sobotę rano maszyny budowlane zburzyły zabytkowy parterowy budynek z czerwonej cegły i nawet się zrobił z tego mini skandalik, ale kto by tam pałał żądzą zemsty, kiedy tam ma być deweloper gdzie spełnią się marzenia o mieszkaniu w Warszawie i to tuż przy Łazienkach. I kto jem łodmówi tytułu starych arystokratów warszawskich?!
    Tak, że Warszawa przoduje i nie powinno być w niej bazarków, małych sklepików, łąk – zwanych tutaj trawnikami – ,drzew i wszystkiego, wszystkiego, co nieprzypomina miasta.
    Ma przypominać Paryż z dziewiętnastowieczną zabudową, ale bez tych Hal targowych; może być Nowy Jork z drapaczami chmur i inne senne marzenia nowych coraz liczniejszych Warszawiaków.
    Wiem I rozumiem! w miasteczkach, w których niema pracy i rządzi „demokracja” i niema przyszłości …. o ile „demokracji” się nie zgwałci i nie zacznie rządzić NORMALNOŚĆ.

  • Ultima Thule

    Prawda jest taka, że targowiska wymierają i wymrą, bo wynika to z rozwoju rynku, a znoszenie opłat jest konsekwencją pustoszenia targowisk. Gminy stwierdziły, że lepiej już mieć choćby wpływy z podatków niż nic. Ale w efekcie i tak nie zmienią rozwoju sytuacji.

    Na dodatek nie biorą pod uwagę tego, że handlarze po stracie możliwości handlowania po prostu zajmą się czymś innym i nadal będą płacić jakieś podatki, więc to myślenie jest absurdalne.

    • Q8

      Myślę, że się Pan myli.
      Chińczycy, Japończycy, Koreańczycy.
      Hong Kong, Singapur etc. Wszędzie pełno takiej drobnicy, mimo, że każde z powyższych, jest rozwojowo daleko przed nami.

      Moja babka, nie żyjąca już, miała domek na wsi, emeryturę, kasy jej względnie nie brakowało etc, ale każdego dnia, wstawała o 5rano i robiła przy kurach, żeby móc potem sprzedawała jajka.
      Najlepsze jest to, że połowa jej „klientów” to byli znajomi, którym i tak dawała te jaja za friko, a jak nawet jej ktoś płacił, to grosze.
      Więc pytam jej kiedyś, po cholerę ona robi w tych jajach? na co ona do mnie, „że co ona ma innego do roboty? Wąsy Wałęsy oglądać?”

      Narybek jest potrzebny w gospodarce, tak samo, jak w łańcuchu pokarmowym.

      • Ultima Thule

        No ale co to ma do rzeczy ? Kowale też nadal są. Ale to wszystko zamieni się w niszę. Nawet pudełkowe hipermerkety niedługo znikną (w USA w ruinie są setki jak nie tysiące centrów handlowych, bo ludzie przeszli do internetu).

  • Saryusz tekastanczyka.blog.pl

    Myślałem że opłata targowa to nie jest żaden podatek, tylko rodzaj czynszu pobierany za to, że właściciel (w tym wypadku gmina) udostępnia swój grunt (w tym wypadku kawałek placu na stoisko). Ale zajrzałem do Wikipedii i okazało się, że:

    „Opłatę pobiera się niezależnie od należności pobieranych za
    korzystanie z targowiska oraz usługi świadczone przez prowadzącego
    targowisko.
    Dla opłaty targowej nie ma znaczenia forma własności terenu, na którym prowadzona jest sprzedaż.”
    Czyli jednak podatek i w dodatku zupełnie nonsensowny, bo dlaczego handlujący na targowisku a nie w normalnym sklepie czy w Internecie ma płacić jakiś dodatkowy podatek?

  • zLoad

    Wolność do handlu i możliwość bezpłatnego handlu na ulicach miast czy targowiskach miejskich powinny zostać wpisane do konstytucji. Fortuny sie tak nikt nie dorabia a pieniadze zarobione i tak zostaną wydane w miastach w ten czy inny sposób( a przez to zapłacone podatki).

  • az

    To i tak już nie ma żadnego znaczenia dla upadającej gospodarki. Po 25 latach budowy nowej Polski doszliśmy do głębi absurdu. Co by pomyślał ktoś za komuny jakby mu powiedzieć że po ćwierćwieczu przemian trzeba stać od 12 w nocy w kolejce tirów, bić się z innymi z kolejki , i jeszcze trzeba dać w łapę, żeby bank żywności wziął od ciebie za darmo towar. Na razie tak jest z jabłkami i warzywami ale już chodzą słuchy że zakłady mięsne na zielonej wyspie dobrobytu nie mają komu sprzedać towaru i to przed świętami i pytają się o możliwość oddania towaru darmo. To co przy takiej sytuacji ma za znaczenie że gminy znoszą opłaty targowe.

  • Sergiusz Bulikowski

    Nie jestem zwolennikiem PiS, bo to pobożni socjaliści. Ale na przykładzie choćby znoszenia opłat targowych wyraźnie widać pozytywne zmiany po odsunięciu złej, złodziejskiej i skorumpowanej PO , która słusznie odeszła w niesławie. Żenujące przemówienie Kopacz w sejmie mówi samo za siebie.
    A takich zmian jest więcej: na przykład od nowego roku ponad 200 gminnych fotoradarów przestanie działać , ponieważ do końca roku gminy mają obowiązek przekazać je ITD . A jeśli tego nie zrobią to fotoradary zostaną wyłączone. Odpadnie kolejny podatek od kierowców.
    Tylko trzymać kciuki za nowy rząd,że takich pozytywnych zmian będzie więcej.
    A im gorzej ujadają PO z Petru, tym gorsze świadectwo sobie wystawiają. Krytykować to każdy potrafi, budować czasami nie ma komu.