Kukiz’15 złożył projekt gwarantujący prawa kierowców!

13

Poseł Paweł Szramka z Kukiz’15 złożył w Sejmie obywatelski projekt ustawy przygotowany przez Stowarzyszenie Prawo na Drodze. Projekt zmiany ustawy prawo o ruchu drogowym oparty jest na szerokich konsultacjach z obywatelami, gwarantuje prawa kierowców, a jednocześnie uwalnia policję od niepotrzebnej biurokracji.

Główne założenia projektu:

1) Prewencja zamiast represji – policjanci powinni być premiowani nie za liczbę nałożonych kar, ale za to, że na terenie ich pracy nie ma wypadków i innych zdarzeń, czyli za prewencję;

2) obowiązkowe kamery personalne dla policjantów – interwencje policjantów powinny być rejestrowane kamerą, by ograniczyć możliwość nadużywania uprawnień;

3) ograniczenie niepotrzebnej biurokracji – należy uprościć procedury sądowe i przyspieszyć tok postępowań. Nie ma racjonalnego uzasadnienia dla gromadzenia przez policję danych o majątku, stanie zdrowia, zdrowiu psychicznym, miejscu pracy obwinionego i jego małżonka;

4) precyzyjne podstawy kontroli – projekt wprowadza prawne podstawy kontroli ruchu drogowego – kończymy ze stwierdzeniem „rutynowa kontrola”, które jest pozostałością po komunie;

5) punkty bonusowe za bezpieczną jazdę – kierowcy, którzy w danym roku kalendarzowym nie otrzymają żadnych punktów karnych uzyskają 5 punktów bonifikaty na rok następny;

6) brak mandatu za nieokazanie prawa jazdy – stwierdzenie faktu posiadania uprawnień do kierowania nie musi odbywać się w formie okazania dokumentu;

7) prawo do czasowego wyrejestrowania pojazdów – projekt zrównuje wszystkich właścicieli w prawie do czasowego wycofania zarejestrowanego pojazdu z ruchu. Obecnie nie ma możliwości czasowego wyrejestrowania pojazdu do 3,5 tony dopuszczalnej masy całkowitej.

Źródło: Kukiz’15

Fot. T. Cukiernik

wesprzyj_wolne_media_artykul
  • Obywatel

    Brawo!

    Prosiłbym jeszcze, żeby Kukuz’15 przyjrzał się patologii i paranoi, jaką jest obecny „system” egzaminowania na prawo jazdy.

    • Błazen Stańczyk

      Nie słyszałem o żadnym kraju świata, w którym zdanie prawa jazdy stanowiłby taki problem. A nie słyszałem, bo nie ma. A nie ma, bo żaden rząd by nie wygrał kolejnych wyborów, gdyby dopuścił do takiej sytuacji, że na prawo jazdy trzeba zdawać po kilka, kilkanaście razy. Gdyby coś takiego stało się w USA, to teraz głównym tematem wyborów by nie byli jacyś Meksykanie, podatki, islamiści, czy inne bzdury, ale własnie to. A w Polsce ta paranoja trwa już chyba kilkanaście lat. I wszyscy się z tym pogodzili i pokornie płacą 140 zł za kolejny egzamin. I żadna partia nie chce na tym ugrać głosów.

      • Obywatel

        Drobne sprostowanie: najtańszy – egzamin na motocykl – kosztuje teraz 180,- zł.

      • Adam Weishaupt

        Ale jaki znowu problem? Słyszałem wiele księżycowych opowieści, ale osobiście nie znam nikogo, kto podchodziłby do egzaminu kilkanaście razy. Poza tym, powiem to, co zawsze mówię ludziom o rozczeniowym podejściu do życia –
        nie każdy nadaje się do wszystkiego, a ludzie nie są równi. Jeśli ktoś mimo kilkunastu podejść nie może zdać, to najwyraźniej nie nadaje się do jeżdżenia. Zdawanie po kilka razy to norma w Wielkiej Brytanii, zdawanie po 2-3 razy (nie licząc teorii) nikogo nie dziwi w Niemczech albo Danii. To akurat kraje, w których mogłem rozeznać się w sytuacji. Większość ludzi, których pytałem w Polsce zdała maksymalnie za czwartym razem.

        Swoją drogą – pytanie,jak duża część z ludzi zdających wiele razy inwestuje w dodatkowe szkolenie (jeśli ktoś nie ma drygu do jazdy, obowiązkowe 20/30h może nie wystarczyć aby czuć się pewnie, a ekperci uważają, że optimum to 50-60h), a nie podchodzi do kolejnego egzaminu licząc na łut szczęścia. W takim układzie faktycznie latwo jest zdawać kilkanaście razy. Podejrzewam, że tu jest właśnie pies pogrzebany, bo Polska bogatym krajem jeszcze nie jest, a indywidualne lekcje z instruktorem kosztują.

        W Polsce zrobiono jeden wielki krok naprzód – udało się wprowadzić kamery nagrywające przebieg egzaminu, co z jednej strony pomg wyeliminować łapówkarstwo, ale z drugiej – bardzo utrudniło przymknięcie oka na drobne błędy z korzyścią dla egzaminowanego.

        @Obywatel – egzamin na motocykl jest akurat najdroższy, gdyż do jego preprowadzenia potrzeba dwóch ludzi (egzaminator i pomocnik mogący wrócić motocyklem egzaminacyjnym) i dwóch pojazdów (motocykl i pojazd jadący za nim).

  • mr_Ty

    oboma rekami podpisuje sie pod punktem 7

    a punkt 6 dzisiaj wlasnie zastosowal wobec mnie kontrolujacy mnie rutynowo wlasnie policjant – pouczyl o koniecznosci posiadania przy sobie dokumentow i skonczylo sie szybko i przyjemnie

  • Świagr

    Żeby zmniejszyć ilość wypadków wystarczy dodać do cen mandatów jedno zero. Wtedy kierowcy sami uwżaliby na przepisy i nie płaciliby mandatów. Reszta jest nieważna, tam podniecać się jakimiś bzdurami o kontroli rutynowej.. jak ginie kilka tysięcy ludzi rocznie na drogach a jeszcze ze drugie tyle w szpitalach.

    • Adam Weishaupt

      Niekoniecznie. Po prostu wystarczy wprowadzić normalną zasadę odpowiedzialności – sprawca kolizji bądź wypadku powinien bezwarunkowo odpowiadać majątkowo za poczynione szkody. Jeżeli będzie to oznaczać, że musi sprzedać samochód, mieszkanie i jeszcze się zadłużyć na pół życia (co jest możliwe w przypadku skasowania nowego samochodu a zwłaszcza wyrządzenia poważnych szkód na ciele), to tak właśnie powinno się stać. Mógł uważać. Za dużo jest sytuacji, w których sprawcy wypadków, w których szkody sięgają setek tysiecy złotych, otrzymują nakaz zapłaty kilku tysięcy albo co gorsza, kary grzywny (zadośćuczynienie ma dostać poszkodowany, aparat państwowy jest tu „ni pri cziom”).

      I żadnych wyroków więzienia ani nawet zabierania prawa jazdy przy mniej poważnych wypadkach (no, chyba że przy recydywie), bo to tylko utrudnia odpracowanie szkód.

      • Świagr

        Zgoda.Na Dominikanie sprawca wypadku musi zadośćuczynić rodzinie, najczęściej w umowie a nie idzie siedzieć na koszt państwa, zostawiając bliskich ofiary wypadku. Nie ma mowy o oszukaniu, bo na Dominikanie 60% ludzi ma broń oficjalnie a reszta samopały w domu. Lepsza kasa, nawet w tej tragedii utraty bliskiego, niż ślepa zemsta.

        Ale zanim ew. miałoby dojść do wypadku – to będz ie kilka mandacików po kilka tysiów każdy, wyskok z bryki, przesiadka do PKS-u i wypadku nie będzie…

  • Papierowy Gwóźdź

    A może by tak władcy wprowadzili restrykcyjne egzaminy,pozwolenia i wysokie mandaty dla konsumentów żywności?Tyle ludzi choruje i umiera przez zawartą w niej chemię. Producentów żywności proszę nie straszyć bo nie po to władcy obniżyli normy…i ograniczyli sprzedaż bezpośrednią.

    • scpetyk

      Bzdury gadasz człowiecze! Zmniejszenie ilości wypadków zaczyna się na etapie SZKOLENIA! Kiedyś każdy NORMALNY ojciec uczył jazdy samochodem swoje dzieci w swoim samochodzie na polnych drogach. Dzisiaj praktycznie policja, myśliwi i jeszcze z tuzin uzbrojonych po zęby służbo może takiego gościa zastrzelić! Dlaczego nie ma ośrodków, torów, na które ojciec może przyjechać z 10-11 latkiem i OSWAJAĆ go z samochodem, prędkością, hamowaniem, ZAGROŻENIAMI i uczyć prawidłowych reakcji? Przecież tzw. „kursy” są nastawione tylko i wyłącznie na tzw. „ZDALNOŚĆ”, czyli żeby kursant zdał egzamin. Na naukę jazdy nie ma zwyczajnie czasu. Polskie prawo ciągle NIE WYMAGA przejechania przez kursanta kilku godzin na autostradzie z prędkością NIE MNIEJSZĄ niż np. 100 km/h. Potem taki „kierowca” (a częściej kierowczyni) wyjeżdża na autostradę i nie wie jak się zachować! Ale prawo jazdy ma, więc jeździ!

  • Marek Zadrożniak

    Prawa to tu mają ubeckie dynastie, przywleczone w ’44 na ruskich tankach, razem z wszami i WSI.

    Szary człowiek nie ma tu żadnych praw, poza tym jednym, że może sobie wieczorem pooglądać na wszystkich kanałach TV tych debilnych i sprzedajnych „polityków” do woli.

  • Stjopa

    zlikwidować wizyty w wydziałach komunikacji po zmianie właściciela. Jak w Irlandii. Zlikwidować opłaty za przymusowe przez państwo procedury a sami je zlikwidują.

  • Andrzej Fol

    Jak? Gdzie? Kiedy? PO-PiS-ZSL-SLD-Nowoczesna.po to są partie POSTKOMUNISTYCZNE. Nic dla obywatela! Zapomnijcie, że coś takiego przejdzie.