Małżeństwo jako związek jednego mężczyzny i jednej kobiety

Ponad 50 procent z wymaganej liczby krajów zebrało niezbędną liczbę podpisów pod Europejską Inicjatywą Obywatelską Mama, Tata i Dzieci w obronie małżeństwa i rodziny w Unii Europejskiej.

Polska oraz Grecja, Słowacja i Finlandia osiągnęły, a nawet przekroczyły, swoje minimalne liczby podpisów pod EIO.

– Jest to duża zachęta dla wszystkich naszych wolontariuszy, którzy zbierają podpisy w całej Europie i zaproszenie dla obywateli, aby nadal podpisywali naszą Inicjatywę – mówi Edit Frivaldszky, przewodnicząca Komitetu Obywatelskiego. – Pokazuje to jasno, że małżeństwo, związek mężczyzny i kobiety, i rodzina są przedmiotem troski obywateli w Europie niezależnie od ich narodowości czy kultury – dodaje Węgierka.

EIO, narzędzie wprowadzone przez traktat lizboński, wymaga zebrania przynajmniej miliona podpisów i osiągnięcia minimalnej liczby sygnatariuszy przypadającej na jedno państwo członkowskie określonej w rozporządzeniu w sprawie europejskiej inicjatywy obywatelskiej w co najmniej 7 państwach członkowskich UE. Inicjatywa Mama, Tata i Dzieci osiągnęła wymaganą liczbę podpisów w 4 z minimum 7 państw i 1/5 wszystkich wymaganych podpisów.

Komisja Europejska oficjalnie zarejestrowała inicjatywę 11 grudnia 2015 roku, co oznacza, że pozostały jeszcze dwa miesiące na zebranie brakującej liczby podpisów tak, aby warunki Komisji Europejskiej zostały spełnione.

– Inicjatywa Mama, Tata i Dzieci daje możliwość wszystkim obywatelom UE, którzy wierzą, że małżeństwo i rodzina stanowią niezbędne elementy naszego społeczeństwa, wyrazić swoją opinię oraz wysłać sygnał Komisji Europejskiej – mówi Maria Hildingsson, członek Komitetu Obywatelskiego i sekretarz generalny inicjatywy. – Stwarza ona również okazję do połączenia ruchów, które działają na rzecz promocji i obrony małżeństwa i rodziny na całym naszym kontynencie i które przeżywają obecnie wzrost – dodaje Szwedka.

Mama, Tata i Dzieci jest częścią wysiłku, mającego na celu wzmocnienie podstawowej komórki społecznej dla dzieci i przyszłych pokoleń. „Małżeństwo jest związkiem jednego mężczyzny i jednej kobiety”, a „rodzina jest oparta na małżeństwie i/lub pokrewieństwie” – to definicje, które obywatele państw członkowskich UE mogą poprzeć poprzez swoje podpisy. Definicje te są zgodne z ustawodawstwem wszystkich państw członkowskich UE i jednocześnie są zgodne z art. 9 Karty Praw Podstawowych UE.

W Polsce inicjatywę wspierają m.in. Instytut na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny, Fundacja Rzecznik Praw Rodziców i Związek Dużych Rodzin “Trzy Plus”.

Źródło: Ordo Iuris

Fot. T. Cukiernik

  • Szwejk
    • Sergiusz Bulikowski

      Przeczytałem, chociaż ciężko było czytać do końca. Prawdziwy horror medyczny. Ale to wszystko prawda co tam napisano.

  • Sergiusz Bulikowski

    No to jest jakaś nadzieja na normalność w Europie:

    „Ponad 50 procent z wymaganej liczby krajów zebrało niezbędną liczbę podpisów pod Europejską Inicjatywą Obywatelską Mama, Tata i Dzieci w obronie małżeństwa i rodziny w Unii Europejskiej.”

    • Szwejk

      No tak tylko, że oni będą próbować jeszcze raz i jeszcze raz i kolejny raz…aż do skutku,nie wyszło referendum to robimy następne i następne…,któreś wyjdzie po naszemu.To całe za(:P)ane referendum jest nic nie warte w brukselskiej „demokracji” a może i w jakiejkolwiek…

  • Błazen Stańczyk

    Ja też jestem zwolennikiem małżeństwa jednej kobiety z jednym mężczyzną. Swą opinię nie wyrażam jednak podpisując jakieś petycje, ale w ten sposób, że … ożeniłem się z kobietą. Czego i wszystkim (mężczyznom) życzę.

  • BaSz

    Ale czemu przy artykule nie podano linku??! Oczywiście odsyłającego do owej petycji, pozwalając ją podpisać.
    Duuuże niedopatrzenie! Droga Redakcjo, proszę to uzupełnić przynajmniej tu: w e-wydaniu.

  • dzezik

    zapomniano o kocie, psie i rybkach

  • Ultima Thule

    A ja mam jedno proste pytanie do zwolenników małżeństw jednopłciowych:

    dlaczego tylko dwuosobowych ???

    Jaki logiczny powód miałby tego zabraniać? Jeżeli godzimy się na małżeństwa z definicji bezdzietne, to tak samo możemy się zgodzić na małżeństwa trzech mężczyzn lub trzech kobiet. I oczywiście większe liczby osób aż do nieskończoności, gdyż nie da się wskazać żadnej innej logicznej liczby, która miałaby być granicą wielkości związku partnerskiego.

    Ale to oczywiście oznacza, że nie powinno być żadnego ograniczenia co do ilości osób dowolnej płci w takim związku, czyli że nowa definicja małżeństwa to M(i)K(j), gdzie M to mężczyzna, K to kobieta, a i,j to liczby naturalne mówiące o ilości osób danej płci.

    Ponieważ niedługo sama definicja płci zostanie podważona, to właściwie należałoby uznać, że małżeństwo to związek partnerski dowolnej liczby dowolnych osób (na przykład powyżej 18 roku życia). Ale to z kolei spowoduje, że będzie można zawierać małżeństwa fikcyjne np w celu uzyskania obywatelstwa. Wyobraźmy sobie Polkę, która wyjdzie za mąż za milion muzułmanów z Nigerii i wszyscy oni uzyskają polskie obywatelstwo.

    Do takich absurdów prowadzi akceptacja paradygmatów społecznych lewicy.

    A lewica nie ma prawa twierdzić, że chodzi jej tylko o związki homo dwóch osób, gdyż na gruncie nauki gender i idei równości w żaden sposób nie obroni ograniczenia związku do dwóch osób. Jedynie podejście tradycyjne (które nie ma nic wspólnego z żadną religią !), które traktuje rodzinę jako związek kobiety z mężczyzną w celu posiadania dzieci pozwala uzasadnić ograniczenie liczebności takiego związku do 2 osób (co najmniej dwóch i nie więcej, niż dwóch).

    Można oczywiście uznać, że związek jednego mężczyzny z kilkoma kobietami też nie przeczy naturze, gdyż mężczyzna jest w stanie zapładniać dowolną liczbę kobiet, ale da się to z kolei uzasadnić równowagę płci w naturze, dzięki czemu monogamia pozwala uniknąć konfliktów. Ale jest to już uzasadnienie słabe (tzn nie wynika ono wprost z natury, a jedynie jest wysnute z pewnych poszlak …)

    • Sergiusz Bulikowski

      ” Ponieważ niedługo sama definicja płci zostanie podważona, to właściwie należałoby uznać, że małżeństwo to związek partnerski dowolnej liczby dowolnych osób (na przykład powyżej 18 roku życia). Ale to z kolei spowoduje, że będzie można zawierać małżeństwa fikcyjne np w celu uzyskania obywatelstwa. Wyobraźmy sobie Polkę, która wyjdzie za mąż za milion muzułmanów z Nigerii i wszyscy oni uzyskają polskie obywatelstwo.

      Do takich absurdów prowadzi akceptacja paradygmatów społecznych lewicy. ”

      No na to bym nie wpadł. Ale ma Pan absolutną rację. Do tego prowadzi szaleństwo lewicy w sprawie „małżeństw” homo.

      • Ultima Thule

        Dokładnie tak jest. I dlatego proponuję obalenie idiotyzmów lewicy ich bronią i domaganie się od nich, aby stosowali swoją logikę w całej rozciągłości. Nie mogą z tego w żaden sposób zrezygnować, bo w ten sposób udowodnili by, że są sami ze sobą sprzeczni. Mamy więc ich w ślepej uliczce i teraz trzeba tą watahę jedynie dorżnąć …