
Najpierw przyznał się, że wręczył lekarzowi opiekującemu się jego matką drogą filiżankę Rosenthala. Po burzy, jaka rozpętała się wokół jego wypowiedzi, rzecznik praw obywatelskich sięgnął po… antysemityzm Polaków. “Gdyby to był Włocławek (chodzi o fabrykę porcelany), może by nie wywołało to aż tak strasznej burzy?” - ironizował Janusz Kochanowski.
Zaczęło się we wtorek w Radiu Zet, gdy Kochanowski stwierdził, że podziękowanie czy upominek dla lekarza po zabiegu nie jest niczym nagannym. To zwyczaj, który istnieje w społeczeństwie - przekonywał. “Ja sam dawałem, gdy mojej mamie robiono operację. Dałem filiżankę Rosenthala, bo lekarz lubił porcelanę” - mówił rzecznik praw obywatelskich.
Dziś teoretycznie posypał głowę popiołem. “Żałuję tej wypowiedzi. Nawet dziś żona mnie prosiła, żebym nie
“Jest ważne, żeby to nie przekraczało granicy obyczaju” - podkreślił rzecznik praw obywatelskich w “Sygnałach Dnia” w Polskim Radiu.
Jak politycznie poprawne prawo paraliżuje szwedzkie szkolnictwo wyższe. 10 komentarzy
Za zmianę żarówek w ratuszu odpowiedzialnych jest 18 pracowników! 15 komentarzy
Każdy pracodawca musi wyznaczyć pracownika odpowiedzialnego za ochronę przeciwpożarową! 31 komentarzy
Declan Ganley zachęcony irlandzkim sukcesem zapowiedział stworzenie międzynarodowej listy w wyborach do PE. 21 komentarzy
Postęp w anglikańskim kościele. Pastor ukrywa krzyż. 21 komentarzy
Tusk przestanie mówić o “drugiej Irlandii”. Dla odmiany PIS “zamierzy się z kryzysem gospodarczym”. 26 komentarzy
12 Stycznia 2008 o 14:08
RPO Kochanowski chyba zapomina, że właśnie takie słowa podżegają nienawiści (wzajemnej). Mnie obrażają.
btw, mam dość silne podejrzenia o żydowskiego przodka, w dodatku takiego, który wg. tradycji żydowskiej powodowałby, że byłbym przez Żydów uznany za Żyda. Być może nawet repatriować by się dało, jakieś represje na siłę wymyślić…
Jednak jestem Polakiem, wśród tej ziemi i kultury się urodziłem, dorastałem, żyję. Równie dobrze mógłbym mieć za przodka skośnookiego murzyna o indiańsko-eskimoskim pochodzeniu.
RPO J. Kochanowski zapomina, że najbardziej nas wszystkich represjonuje życie. Ci, bez kompleksu pochodzenia także są represjonowani, tylko przez inne czynniki.
Wielu Żydów szanuję (m.in. za pracowitość), za to wielu bym brzydził się dać w twarz. Podobnie jak Cyganom, Niemcom, Rosjanom, Anglikom, Francuzom… czy nawet Polakom.
12 Stycznia 2008 o 14:12
Przepraszam za kolejny wtręt, ale niniejszym chciałbym przypomnieć śp. p. Miltona Friedmana, który był skonfliktowany z żydowskim mainstreamem. Pewnie też był obrzydliwym antysemitą… :D
12 Stycznia 2008 o 17:14
Zainteresowanie polskich mężczyzn biustem kobiet to podświadome dążenie do źródeł antysemityzmu. Dlatego środowiska filosemickie propagują homoseksualizm, który chroni przed kontaktem z źródłami antysemityzmu.
12 Stycznia 2008 o 18:29
akurat nie znałem dokładnie sprawy a z tej medialnej dezinformacji wyłaniał się zupełnie inny obraz
całkowicie zgadzam się z panem doktorem rzecznikiem że danie upominków nie tylko nie jest żadną korupcją ani niczym niestosownym, wręcz przeciwnie, świadczy to o kulturze i dobrym wychowaniu dającego
cała ta nagonka na to tzw łapówkarstwo tam gdzie go faktycznie niema świadczy o zdziczeniu obyczajów, lewacy chcą walczyć na różne sposoby z tradycyjnym społeczeństwem w tym stwarzając wszędzie atmosferę podejrzliwości aby zniszczyć ludzką solidarność i zaufanie
a cała wypowiedz o wyssaniu antysemityzmu była uzasadnioną ostrą ironiczną reakcję na agresywny medialny atak na osobę pana rzecznika który wyrażał normalny pogląd na to co nie jest żadnym łapownictwem
z przykrością widzę że i wśród czytelników konserwatywnego N. Czasu nastąpiło przewinięcie mózgu na lewą stronę…
pomyślcie trochę zanim coś napiszecie bo jak tak dalej pójdzie to będziecie mieli tak wyprane mózgi jak ten chłopak z lat 30-tych SSSP co to zakapował ojca że ukrywa zboże…no w końcu też walczył z nieuczciwością!…;-)
12 Stycznia 2008 o 18:38
Joy, Twoje stanowisko uważam za nieuzasadnione. Jeśli J. Kochanowski pozwolił sobie na taką ironię (“Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki”), to… może by i poglądy antysemickie nazywać ironią?
12 Stycznia 2008 o 19:02
oczywiście że tak, to stwierdzenie pana doktora jestem przekonany było wypowiedziane z pełną jego świadomością że tak nie jest jak mówi ale było to wypowiedziane w konwencji pewnej ironicznej jako inteligentna cięta riposta intelektualna przeciwko ordynarnej nagonce…no przyznać muszę że wyszło to panu doktorowi znakomicie, że ta filiżanka była żydowska…he, he
niestety ale jak widać nie wszyscy złapali dowcip i celność tej riposty, która była obiektywnie “idiotyczna” w zamierzeniu po to by ukazać idiotyczność ataku na jego osobę a raczej na zwyczaj dawania upominków, który lewica z wiadomych powodów chce zniszczyć aby rozerwać więzi społeczne wszędzie gdzie tylko się da
radzę jeszcze raz na spokojnie przemyśleć całą tę sytuację!
12 Stycznia 2008 o 20:03
Joy, wypowiedź filiżanka była żydowska to trudno nie uznać za sarkazm. Tu chodzi o słowa “Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki”, które właśnie podważają sens owej riposty.
Przykro mi, ale wypowiedź panu rzecznikowi się nie udała. Ironia polega między innymi na niedopowiedzeniu. A on pojechał ostro po bandzie. Przypomniał mi się dowcip o wujku Staszku, mistrzu ciętej riposty…
12 Stycznia 2008 o 20:32
”Tak, Rosenthala, prawda? Może to dlatego, że Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki. Gdyby to był Włocławek (polska fabryka porcelany), może by nie wywołało aż tak strasznej burzy”
taka była wypowiedz w całości i jasne jest że to riposta cięta, ironiczna skierowana przeciw czepianiu się pismaków podpierających się “głosami słuchaczy” chcących wyraznie zrobić z doktora kogoś kto daje łapówki…
na takie coś każda reakcja jest dobra i usprawiedliwiona, podziwiam jego błyskotliwość
12 Stycznia 2008 o 21:27
IMHO to riposta z gracją słonia.
12 Stycznia 2008 o 23:22
Pan P.T. dr ma prawo dac prezent komu chce i jaki chce.wysluchłem w calosci ten fragment audycji. P. Rzecznik chciał dobrze ale nie wyszlo bo to pantoflarz. o tempora o mores! tacy mnie reprezentują.
13 Stycznia 2008 o 00:38
Nic dziwnego że jest taki zwyczaj. Jak przed wojną lekarz wyleczył, to się mu zapłaciło za usługę, i jeszcze dało filiżankę w prezencie, w ramach kultury, jak i żeby się następnym razem starał. Jak po wojnie służbę zdrowia znacjonalizowano to dawne zwyczaje okazały się problemem, bo za leczenie juz nie wolno było płacić. Co gorsza dzisiaj to nawet wręczenie prezentu prywatnemu dentyście zostałoby uznane za łapówkę. W najlepszym przypadku można by było być ściganym za nielegalny dochód.
13 Stycznia 2008 o 01:13
Zdecydowanie przesadzasz. Mnie w jego wypowiedzi zdziwiło i zraziło tylko jedno zdanie.
13 Stycznia 2008 o 01:24
wlasnie ze prywatnemu mozna dac prezent bez zadnych konsekwencji,natomiast lekarz “sluzby zdrowia” wystepuje jako urzednik panstwowy,ktory ma juz swoja prace oplacona.I w tej sytuacji nawet autentyczny odruch odwdzieczenia sie musi byc uznawany za lapowke.Sprywatyzowac cala gospodarke i bedzie po korupcji.No moze tylko w wojsku,policji i sadach.Ale na to juz nic nie poradzi sie.
13 Stycznia 2008 o 01:34
Cos mi sie wydaje ze w tym socjalizmie prywatny dentysta powinien prezent wliczyc do dochodu-taka to uroda socjalizmu.
Natomiast pan Kochanowski jest pewnie po prostu idiota.Kazdy kto mowi o polskim antysemityzmie jest idiota lub probujacym cos ugrac bezczelnym Zydem.
13 Stycznia 2008 o 12:23
Jezeli to prawda ze pan KOCHANOWSKI bez powodu podzega do antysymityzmu,a tak wynika z materialow tutaj przedstawionych,to powinien natychmiast byc odwolany ze stanowiska rzecznika praw obywatelskich.To co zrobil jest niczym innym jak wypowiedzia na zlecenie sympatykow syjonistow.
13 Stycznia 2008 o 15:34
@abaraba Popieram!
Obecnie jest tak, że pacjent otrzymuje świadczenia decyzją lekarza darmo (znaczy na koszt podatnika). Jest to sytuacja niesłychanie korupcjogenna - nawet najmniejszy prezent rodzi podejrzenie że ten prezent jest za wyświadczenie danemu pacjentowi większej ilości lub lepszej jakości usług niż innym. Dawania jakichkolwiek wartościowych prezentów w tej sytuacji należy zabronić. Gdy pacjent sam będzie płacił za całość usługi otrzymanej to korupcja nie będzie wchodziła w grę - taki prezent będzie się traktować tak jak teraz danie napiwku kelnerowi.